Francesco Camarda 2031!
Luka Modrić stanie przed ważną decyzją dotyczącą swojej przyszłości, choć wiele wskazuje na to, że pozostanie w Milanie na kolejny sezon. Obecnie przebywa na urlopie, dochodząc do siebie po rozczarowaniu związanym z odpadnięciem reprezentacji Chorwacji z mistrzostw świata. Wie już, że ten etap jego kariery dobiegł końca – nie zagra więcej w narodowych barwach – podsumowuje Luca Bianchin (La Gazzetta dello Sport).
Teraz skupia się na przyszłości klubowej. Wszystko wskazuje na to, że zostanie w Mediolanie. Gerry Cardinale osobiście zachęcał go do pozostania, a nowy trener Milanu Rúben Amorim dwukrotnie rozmawiał z nim, próbując przekonać go do kontynuowania gry. Choć Modrić ma alternatywy (między innymi życie, które od lat budował w Madrycie) dobrze czuje się w Milanie, cieszy się sympatią kibiców i wciąż ma motywację do walki o sukcesy, w tym powrót do Ligi Mistrzów.
Podczas swojej pierwszej konferencji prasowej jako trener Milanu Rúben Amorim odniósł się do przyszłości Chorwata: "To zawodnik, którego chcemy zatrzymać. Rozmawiałem z nim dwa razy. Jeśli będzie trzeba, porozmawiam z nim jeszcze raz – nie mam z tym problemu. To niesamowity piłkarz i punkt odniesienia dla całego zespołu". "Nie mówię, że zagra w każdym meczu, ale chcemy na nim polegać także w przyszłym sezonie. Zarząd z nim rozmawiał, ja również. Myślę, że za kilka dni znów będzie z nami. Teraz musi odpocząć po mundial". Słowa Amorima jasno pokazują, że uwzględnia Modricia w kadrze na sezon 2026/2027.
Jeśli pozostanie w Milanie, jego rola ulegnie zmianie zarówno na boisku, jak i poza nim. Przede wszystkim nie będzie już pełnił funkcji klasycznego rozgrywającego, jak za kadencji Massimiliano Allegriego. Amorim widzi go raczej jako jednego z dwóch środkowych pomocników, podobnie jak występował w reprezentacji Chorwacji. Zmieni się również jego status w drużynie. Nie będzie już zawodnikiem, który automatycznie rozpoczyna każdy mecz w wyjściowym składzie. W wieku 41 lat (skończy je 9 września) konieczne będzie odpowiednie zarządzanie jego obciążeniami.
Milan czeka znacznie bardziej intensywny sezon – oprócz Serie A zespół będzie występował również w Lidze Europy, co oznacza co najmniej osiem dodatkowych spotkań oraz częste cykle meczów rozgrywanych w niedzielę, czwartek i ponownie w niedzielę. Plan zakłada więc rozsądne gospodarowanie siłami Chorwata. W najważniejszych spotkaniach będzie wychodził od pierwszej minuty lub wchodził z ławki jako zawodnik mogący odmienić losy meczu w końcówce. W mniej wymagających spotkaniach otrzyma więcej odpoczynku, a czasem może nawet opuścić niektóre wyjazdowe mecze Ligi Europy.
Ostatni sezon Modricia w Realu Madryt (2024/2025) pokazuje, jak taki model może wyglądać. W lidze hiszpańskiej rozpoczął 17 meczów w podstawowym składzie, a 18 razy wszedł z ławki. W Lidze Mistrzów zanotował 7 występów od pierwszej minuty i 7 jako rezerwowy. Było to naturalne przy ogromnej konkurencji w środku pola Realu, gdzie o miejsce rywalizowali m.in. Federico Valverde, Jude Bellingham, Arda Güler, Eduardo Camavinga, Aurélien Tchouaméni i Dani Ceballos. Mimo ograniczonej liczby minut Carlo Ancelotti wystawiał Modricia w najważniejszych spotkaniach – między innymi w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Atlético Madryt oraz w pierwszym ćwierćfinale przeciwko Arsenalowi.
Podobny scenariusz może czekać go w Milanie. Być może rozegra nawet nieco więcej spotkań niż w ostatnim sezonie w Realu, ponieważ konkurencja w mediolańskim środku pola jest mniejsza. Wiele będzie jednak zależało od współpracy z Rúbenem Amorimem, którego system wymaga dużej intensywności od dwóch środkowych pomocników.
Jedno wydaje się pewne: Modrić przez całą swoją karierę potrafił dostosować się do wymagań kolejnych trenerów. Trudno przypuszczać, by miało się to zmienić właśnie teraz, u progu 41. roku życia.
Offtopowo nie wiem czy ktoś widział ale Atta przechodzi do Violi za 30 mln + bonusy