AC MILAN – MANCHESTER UNITED 4:2
Udany ostatni test przed inauguracją nowego sezonu Serie A!
Jak ładuje baterie piłkarz wart 70 milionów euro? Prosto: rodzina, M&M's, siłownia i kilka kawałków pizzy. A wszystko to w oczekiwaniu na ślub, który odbędzie się za kilka tygodni. Gonçalo Ramos ma niewiele wielkich słabości, za to sporo pasji. Kibice Milanu nie mogą się doczekać, aż powitają go w Mediolanie, ale będą musieli uzbroić się w cierpliwość: do jego przyjazdu zostało jeszcze trochę czasu. Portugalczyk, najdroższy transfer w historii Rossonerich, przebywa na urlopie od niespełna tygodnia. W ubiegły poniedziałek pożegnał się z mundialem po odpadnięciu z Hiszpanią, nie pojawiając się ani na minutę na boisku. Od tamtej chwili rozpoczął wakacje, które potrwają co najmniej dwa tygodnie, dokładnie tak jak każdego "zwykłego śmiertelnika". Jego przylot do Włoch planowany jest pod koniec miesiąca, z pewnością po 25 lipca. Tego dnia, w Algarve, poślubi swoją narzeczoną Margaridę Amaral Domingues. Tymczasem kibice Milanu już odliczają dni.
Rok 2026 jest dla Ramosa wyjątkowy. W krótkim czasie wykonał dwa wielkie kroki: został najdroższym piłkarzem w historii Milanu i wreszcie oświadczył się swojej partnerce. Charakteru z pewnością mu nie brakuje. Pierwsze dni po odpadnięciu z turnieju spędził w Nowym Jorku z narzeczoną, małym Bernardo oraz resztą rodziny, w tym młodszym bratem Lourenço. Zrobili kilka zdjęć na Times Square i na Moście Brooklińskim. Po drodze odwiedzili także akwarium, gdzie nad ich głowami pływały rekiny. Nie zabrakło również drobnych odstępstw od rygorystycznej diety: kawałek pizzy, garść M&M's, a potem szybki powrót do profesjonalnego trybu życia, który czeka go po przekroczeniu bram Milanello. Na razie opublikował jedynie relację z siłowni na Instagramie. Poza tym – pełen relaks. Następnie wrócił z partnerką i synem do Lizbony. To właśnie tam prawdopodobnie spędzi ostatnie dni przed ślubem, dopinając szczegóły ceremonii zaplanowanej na 25 lipca. Świadkiem będzie jego przyjaciel João Neves.

Ciekawy był także sposób, w jaki Gonçalo poprosił ukochaną o rękę "Kiedy odebrałem pierścionek, nie chciałem go ukrywać. Wróciłem do domu i schowałem go w kuchennej szafce. Potem zapytałem ją, dlaczego akurat w tym miejscu leży paczka ciastek. Poszła ją przestawić... i znalazła pierścionek". Pomysłowości z pewnością mu nie brakuje. To dobry znak także dla Milanu. O Ramosie trener Rúben Amorim powiedział kiedyś: "Wystarczy popatrzeć, jak gra. To zawodnik, który pożera dwóch albo trzech obrońców naraz". Gonçalo ma być liderem nowego Milanu w sezonie 2026/2027. Od jego postawy w dużej mierze będzie zależeć odrodzenie drużyny. Ale na wszystko przyjdzie czas. Najpierw trzeba założyć obrączkę na palec. Na zdobywanie bramek jeszcze nadejdzie pora.
Co ciekawe AV dosłownie w ostatniej chwili wyrwali Newcastle tego Manzambiego z Freiburga, który zaszalał na MŚ.