Francesco Camarda 2031!
Słuchając opowieści i komentarzy angielskich kolegów po fachu, często powtarzała się opinia, że wśród błędów popełnionych przez Rúbena Amorima w Manchesterze był ten związany z wejściem do szatni Czerwonych Diabłów. W szatni pełnej sztywnych zasad i wpływowych weteranów Portugalczyk chciał rządzić twardą ręką i natychmiast zmieniać wszystko po swojemu, osobiście pokazując wszystkim, jak należy pracować. Nie zostało to dobrze przyjęte i ostatecznie słono za to zapłacił.
Bogatszy o tamte doświadczenia, Amorim wszedł do szatni Rossonerich z zupełnie innym nastawieniem. Pierwsze wiadomości, jakie w roli trenera skierował do piłkarzy, były tego doskonałym przykładem, rozmowy z nowymi nabytkami w hotelu – kolejnym dowodem, a wczorajsza przemowa w Milanello przed testami fizycznymi ostatecznie dopełniła ten obraz: "Chłopaki, to wy powinniście przedstawić mnie sztabowi i personelowi, bo znacie ich lepiej niż ja. Jestem naprawdę szczęśliwy, że tu jestem, i autentycznie dumny. Jeśli będziecie czegokolwiek potrzebować, jestem do waszej dyspozycji. W przypadku jakichkolwiek konfliktów z innymi zawodnikami będę was bronił, o ile będziecie mieć rację. Dobra, to wszystko z mojej strony. Zaczynamy, dzięki". W Manchesterze jego podejście do drużyny było znacznie bardziej wyniosłe i szorstkie, co później przypłacił wynikami. Doskonale wie, że nie może powtórzyć tych samych błędów.
Jest jednak jedna rzecz, którą Amorim zamierza robić dokładnie tak samo, jak w Manchesterze, a wcześniej w Sportingu Lizbona. Podczas gierek treningowych na zgrupowaniu w Milanello – gdzie podczas zajęć pracowano wyłącznie z piłką – Amorim testował swoje ustawienie 3-4-2-1, rotując wszystkimi zawodnikami (w tym wieloma graczami rezerwowymi i młodzieżą) na różnych pozycjach.
Teraz zadaniem Cardinale jest dostarczenie mu odpowiednich piłkarzy na rynku transferowym. W przeciwieństwie do Allegriego, który potrafi idealnie dostosować się do materiału ludzkiego, jaki ma do dyspozycji, Amorim potrzebuje konkretnych graczy o bardzo specyficznej charakterystyce, aby móc w pełni zaprezentować swój styl gry.
a w rzeczywistości zajmą miejsce niżej niż Napoli Allegriego? Oby nie, ale nie takie cuda widziała już Serie A.