Francesco Camarda 2031!
Pierwszy dzień zgrupowania w Milanello oficjalnie zainaugurował sezon Milanu pod wodzą Rúbena Amorima, jednak kadra zespołu jest jeszcze daleka od swojej ostatecznej wersji. Jak informuje dzisiejsze wydanie La Gazzetta dello Sport, portugalski szkoleniowiec będzie musiał poczekać jeszcze kilka tygodni, zanim będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników. Biorąc pod uwagę graczy wracających z Mistrzostw Świata, kontuzjowanych oraz tych, którzy kończą urlopy, harmonogram powrotów został już precyzyjnie nakreślony. Towarzyszyć on będzie drużynie Rossonerich aż do przedsezonowego tournée po Australii i Indonezji, które stanie się pierwszym prawdziwym sprawdzianem w nowym sezonie.
Tymczasem nowy numer "9" Rossonerich zaliczył już pierwszy kontakt ze światem Milanu. Wczoraj Gonçalo Ramos pojawił się w Milanello, aby przywitać się z Rúbenem Amorimem, spotkać z Gerrym Cardinale, poznać kolegów z drużyny i odebrać spersonalizowany plan treningowy na czas urlopu. Portugalski napastnik dopełni w najbliższych tygodniach swoje osobiste plany (warto dodać, że w sobotę 25 lipca bierze ślub), po czym pod koniec miesiąca dołączy do zespołu bezpośrednio w Australii, gdzie oficjalnie rozpocznie swoją przygodę z Milanem. Razem z nim na Antypody poleci Rafael Leão, który – podobnie jak Ramos – zakończył swój udział w Mundialu 6 lipca po porażce Portugalii z Hiszpanią 0:1.
Według doniesień La Rosea, pierwszym kadrowiczem, który odda się do dyspozycji Amorima, powinien być Pervis Estupiñán. Ekwadorczyk spodziewany jest pod koniec przyszłego tygodnia, o ile wcześniej nie zostanie sprzedany do Aston Villi. Z kolei w pierwszych dniach sierpnia do grupy w Australii dołączą Koni De Winter, Alexis Saelemaekers oraz Ardon Jashari, którzy odpoczywają po ostatnich występach w barwach Belgii i Szwajcarii w ćwierćfinałach Mistrzostw Świata.
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku Mike’a Maignana oraz Adriena Rabiota. Obaj dołączą do kolegów dopiero po etapie w Dżakarcie, zamykając tym samym listę powrotów zaplanowanych przez sztab szkoleniowy.
Zupełnie inny program przygotowań czeka Christiana Pulisica oraz Santiago Giméneza. Dwaj napastnicy nie wezmą udziału w letnim tournée i zostaną w ośrodku treningowym Milanello, aby kontynuować rehabilitację po przebytych kontuzjach. Priorytetem sztabu jest umożliwienie im powrotu do optymalnej formy bez konieczności odbywania dalekich podróży, które na tym etapie przygotowań nie przyniosłyby żadnych korzyści z punktu widzenia szkoleniowego.
Wśród wyczekiwanych twarzy znajduje się również Luka Modrić. Chorwacki pomocnik przebywa obecnie na urlopie po ostatnich występach w reprezentacji. W najbliższych dniach będzie musiał rozwiać ostateczne wątpliwości dotyczące swojego pozostania w klubie do 2027 roku: scenariusz ten wciąż jest najbardziej prawdopodobny. Amorim uważa wkład Chorwata za fundamentalny, nie tylko ze względu na to, co zawodnik może zagwarantować na boisku, ale także z uwagi na jego przywództwo w szatni. Jeśli pojawi się ostateczne zielone światło, Modrić dołączy do Milanu w trakcie tournée. Wziąłby wtedy udział najpierw w derbach z Interem w australijskim Perth, a następnie wylądowałby w Indonezji na meczu przeciwko Chelsea.