Francesco Camarda 2031!
Gdyby nie fakt, że Milanello znajduje się około 50 kilometrów od Mediolanu, w tych dniach byłoby prawdziwym rajem dla umarell (mężczyźni w wieku emerytalnym, którzy spędzają czas, obserwując place budowy, zwłaszcza roboty drogowe – stereotypowo z rękami splecionymi za plecami oraz udzielając robotnikom nieproszonych rad). A to dlatego, że trwa tam intensywna przebudowa, obejmująca wiele różnych obszarów. Są piłkarze, którzy dopiero dołączyli, są tacy, którzy muszą odejść, inni poznają swój los dopiero pod koniec okna transferowego, a jeszcze inni sami nie wiedzą, co ich czeka. Nie dotyczy to jednak Rúbena Amorima, który (przy ścisłym wsparciu Gerry'ego Cardinale) ma bardzo jasno określoną wizję tego, jak ma wyglądać jego Milan. Aby ją zrealizować, trzeba jednak rozwiązać kilka kluczowych kwestii. Priorytetów jest kilka. Oto pięć najważniejszych.
Rafael Leão
Stwierdzenie z pełnym przekonaniem, że odejdzie na sto procent, byłoby ryzykowne – w piłce nożnej nigdy nic nie jest pewne. Można jednak mówić o około 90 procentach. Władze Milanu jasno zakomunikowały jego otoczeniu (w tym Jorge Mendesowi, choć formalnie nie jest on jego agentem), że zawodnik znajduje się na liście piłkarzy przeznaczonych do sprzedaży i należy przedstawić odpowiednie oferty.
Za możliwym rozstaniem stoją co najmniej trzy powody: relacje między stronami były napięte jeszcze przed fatalnym zakończeniem poprzedniego sezonu; sam zawodnik publicznie wyraził chęć zmiany otoczenia, co praktycznie przekroczyło punkt bez powrotu i wywołało irytację w klubie; w systemie 3-4-2-1 Rúbena Amorima jego rola byłaby ograniczona.
Teraz pozostaje znaleźć klub gotowy zapłacić około 60 milionów euro. Leão preferowałby transfer do Anglii lub Hiszpanii, ale na razie nie pojawiły się konkretne propozycje z tych kierunków. Większe zainteresowanie wykazują natomiast kluby z Turcji i Arabii Saudyjskiej. Jorge Mendes pracuje nad rozwiązaniem sytuacji.
Christian Pulisic
Obecnie Gerry Cardinale i Christian Pulisic mają dość odmienne spojrzenie na przyszłość Milanu. Właściciel RedBird uważa Amerykanina za absolutnie kluczową postać nowego projektu. Sam Pulisic jest jednak znacznie bardziej powściągliwy. W ostatnich tygodniach pojawiały się informacje, że bardzo zainteresowała go lukratywna oferta New York City FC – pięcioletni kontrakt z pensją wynoszącą 10 milionów rocznie. Fatalna końcówka poprzedniego sezonu pozostawiła po sobie ślad, a sytuację dodatkowo pogorszył nieudany 2026 rok. Pulisic ani razu nie odzyskał pełni formy w Milanie i nie zdobył ani jednej bramki. Na mistrzostwach świata pokazał wprawdzie oznaki poprawy, ale wszystko przerwała kolejna kontuzja, która wyeliminuje go z całego okresu przygotowawczego. Pozostaje również kwestia przedłużenia kontraktu, które od miesięcy znajduje się w martwym punkcie. Obecna umowa obowiązuje do 2027 roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon, jednak stanowiska obu stron w sprawie nowego kontraktu wciąż są od siebie odległe. Amorim będzie musiał ponownie przekonać Pulisica, że jest jednym z fundamentów drużyny, i pomóc mu wrócić do optymalnej dyspozycji.
Adrien Rabiot
Nad Milanello wciąż unosi się duch Massimiliano Allegriego. A właściwie szczególnie nad szafką Adriena Rabiota. Katastrofalny poprzedni sezon doprowadził między innymi do rozstania trenera z jego ulubionym zawodnikiem, przy czym sympatia była całkowicie odwzajemniona. Pod koniec maja wielu było przekonanych, że skoro Allegri odchodzi, Rabiot również opuści klub i podąży za nim do nowego zespołu. Później jednak Gerry Cardinale zaczął osobiście angażować się w zarządzanie klubem. Takie działania zostały bardzo dobrze odebrane zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz Milanu. Piłkarze, którzy byli już praktycznie zdecydowani na odejście, zaczęli wstrzymywać się z decyzjami. Rabiot jest związany z Milanem kontraktem do 2028 roku, więc nawet gdyby chciał odejść, nie byłoby to łatwe. Z ostatnich informacji wynika jednak, że nie ma obecnie takiej woli. Mimo wszystko sytuacja wymaga wyjaśnienia, aby uniknąć wszelkich nieporozumień.
Ardon Jashari
Po Christopherze Nkunku był drugim najdroższym transferem lata 2025 roku. W klubie nadal uważa się go za zawodnika o dużym potencjale, ale po sezonie, w którym rozczarowań było znacznie więcej niż powodów do zadowolenia, trzeba pomóc mu wrócić na odpowiedni poziom. Mistrzostwa świata nie były dla niego udane – w sześciu meczach reprezentacji Szwajcarii rozegrał zaledwie 71 minut. Amorim ma jednak wobec niego jasno sprecyzowane plany. W systemie 3-4-2-1 Ardon ma tworzyć duet środkowych pomocników, najczęściej u boku Rabiota. Luka Modrić, którego pozostanie w Milanie ma zostać wkrótce oficjalnie potwierdzone, nie będzie już dla niego takim problemem jak w poprzednim sezonie. Chorwat ma być oszczędzany, zwłaszcza że w tym roku Milan będzie rywalizował w dodatkowych rozgrywkach europejskich.
Kolejny transfer
Transfery Gonçalo Ramosa i Mario Gili wypełniły dwa najważniejsze braki wskazane przez Amorima. To jednak nie koniec wzmocnień. Obecnie uwaga działaczy skupia się na pozycji ofensywnego pomocnika, gdzie wciąż brakuje jednego zawodnika. Następnie do Milanello ma trafić jeszcze jeden środkowy obrońca – najprawdopodobniej młody piłkarz, którego klub będzie rozwijał. Na końcu pozostaje kwestia skrzydłowego. Wszystko zależy od przyszłości Alexisa Saelemaekersa. Jeśli rzeczywiście zostanie przesunięty na lewą stronę, potrzebny będzie prawy skrzydłowy. W przeciwnym razie Milan będzie szukał lewoskrzydłowego, tym bardziej że Pervis Estupiñán znajduje się na liście zawodników przeznaczonych do sprzedaży.
1% Leao chce, 1% Milan chce - 98% nikt poważny go nie chce
No to może wymiana za Olmo?. Dawaj Laporta toniesz w długach, nie masz hajsu już dużo wydałeś. Co ci szkodzi?
Fenomenalna jest ta wybiórcza narracja co do faktów o Leao w celu zwalenia na niego całej winy. Jakoś dziwnym trafem regularnie pomijany jest fakt, że zanim zawodnik powiedział o ewentualnym odejściu sam właściciel powiedział: "projekt Leao w Milanie się zakończył" tym samym samemu wystawiając go na sprzedaż zanim zawodnik cokolwiek powiedział...
Na dodatek wcześniej dziwnym trafem wyciekły do prasy informacje o tym, że Allegri w zasadzie odpalił Leao na następny sezon... To nie jest problem, problemem jest Leao mówiący o tym, że jest otwarty na PL lub LaLiga...
No i to nazewnictwo w tytule; Leao problem, Pulisić zagadka...
Amerykanin bez formy w zasadzie od ponad pół roku, na dodatek co raz częściej kontuzjowany, również myślący o odejściu i kręcący foszki o nowy kontrakt nie jest problemem...
Boże, „Modrić nie będzie już dla niego takim problemem jak w poprzednim sezonie”. Dziękujcie za ten problem, bo gdyby nie on, to Ardon by sprezentował jeszcze kilka bramek i mielibyśmy powtórkę z „portugalskiego” sezonu. Koleś jest beznadziejny, ale zyskuje status bożka, a Modrić został sprowadzony do roli problemu, blokującego rozwój reprezentanta Szwajcarii albańskiego pochodzenia.