SCUDETTO


LGdS: Milan: oto Nkunku i Chukwueze. Dwaj sprinterzy w wyjściowym składzie, w oczekiwaniu na Pulisica i Leão

16 lipca 2026, 11:45, MiKuu Aktualności
LGdS: Milan: oto Nkunku i Chukwueze. Dwaj sprinterzy w wyjściowym składzie, w oczekiwaniu na Pulisica i Leão

Istnieje ryzyko, że z duetu Pulisic-Leão nie zostanie w klubie ani jeden zawodnik. Przynajmniej w wyjściowej jedenastce na początku sezonu, kiedy Chris będzie prawdopodobnie wciąż pauzował z powodu kontuzji, a w przypadku Rafy trudno przewidzieć, czy i jak długo będzie jeszcze częścią zespołu. To, że mamy do czynienia z nowym Milanem, widać również po tym fakcie: dwaj podstawowi skrzydłowi, przesunięci w ubiegłym sezonie przez Allegriego bardziej do środka boiska, zostaną zastąpieni przez Nkunku i Chukwueze. Ten pierwszy wrócił w doskonałej kondycji fizycznej, gotowy do sprintu od zaraz. O Chukwueze mówił Amorim podczas prezentacji – był jednym z niewielu piłkarzy, którym trener poświęcił konkretne słowa: "Chukwueze z nami zostanie, ponieważ potrzebujemy zawodników wygrywających pojedynki jeden na jeden. Ponadto ma wielkie umiejętności i daje nam sporo możliwości jako alternatywa". W oczekiwaniu na wzmocnienia i przy Pulisicu zmagającym się z rekonwalescencją po złamaniu kości strzałkowej, Samu będzie kimś więcej niż tylko alternatywą: to jeden z głównych zasobów w prawej strefie ataku. Podczas pierwszych treningów ustawiano go nawet na pozycji wahadłowego, co jest kolejnym rozwiązaniem taktycznym "w razie potrzeby". W 70 meczach dla Rossonerich zdobył 8 bramek i zanotował 7 asyst: to wkład niewystarczający w Milanie Leão i Pulisica, co poskutkowało wypożyczeniem do Fulham, gdzie w 25 spotkaniach dołożył kolejne trzy gole i cztery asysty. Po powrocie do klubu jest jedną z tych postaci, które Amorim zamierza uważnie przestudiować i rozwinąć. Niewielu jest graczy, których trener publicznie "zdjął" z listy transferowej, a Samu jest jednym z nich.

Leão, dla odmiany, wykluczył się sam w wywiadzie dla portugalskiej telewizji, który w mgnieniu oka odbił się szerokim echem w Mediolanie i okolicach. Rafa deklarował chęć przeżycia nowej przygody w nowej lidze. Czekając, aż rynek transferowy zaoferuje mu odpowiednie rozwiązania, to właśnie Nkunku wyrywa się na prowadzenie jako pierwszy lewoskrzydłowy. Były gracz Chelsea trenował ciężko jeszcze zanim pojawił się na zbiórce drużyny, tym razem po to, by wystartować z impetem. Rok temu dotarł do Mediolanu pod koniec okienka po lecie spędzonym jako "wyrzutek" w Londynie: przygotowanie do sezonu było wtedy nieuchronnie skompromitowane. W efekcie po raz pierwszy wyszedł w podstawowym składzie dopiero w listopadzie: gole koncentrowały się między grudniem a lutym, zanim przełamał się dopiero w maju, będąc jednym z ostatnich, którzy pogodzili się z odpadnięciem z Ligi Mistrzów. Teraz znów będzie w wyjściowej jedenastce w prestiżowych sparingach na całym świecie, począwszy od australijskich derbów na początku sierpnia. Leão, jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego na rynku transferowym, dołączy do grupy dopiero 29 lipca. Sytuacja ta powtórzy się również na początku sezonu: nawet jeśli nadejdą wzmocnienia, a Rafa w międzyczasie znajdzie pożądany kierunek transferu, Nkunku będzie już rozpędzony w biegu i w pełni wdrożony w schematy Amorima.

Rola obu zawodników zakładałaby bycie kreatorami gry za plecami Ramosa: to warunek, którego Leão doświadczył, nawet z powodzeniem, w reprezentacji Portugalii, ale który w Milanie trudno będzie powtórzyć. Inaczej wygląda sprawa Pulisica: dla Cardinale to zawodnik nie do ruszenia, i to nie tylko ze względu na wspólne amerykańskie obywatelstwo. Właściciel, zarząd, a także sam Amorim mają wielki szacunek do Chrisa. Trener twierdzi: "Jest idealny do włoskiego futbolu, potrafi robić różnicę. Mam bardzo jasne pomysły na to, jak chcę, aby grał". Z pewnością będzie miał czas na przemyślenia, dokładnie tyle, ile Pulisic będzie potrzebował na powrót do zdrowia po kontuzji odniesionej w kadrze narodowej. Tymczasem, po rozbiciu duetu z Leão, uformuje się nowy, nieznany wcześniej skład złożony z Nkunku i Chukwueze. Ta sama rola, ale inne cechy: mogą zaproponować grę bardziej siłową, dynamiczną i eksplozywną. To czas i boisko ustalą ostateczną hierarchię. A rynek transferowy doda nowych konkurentów. Dziś startują oni, mając szansę na wypracowanie sobie przewagi.


#

10 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
boguc69
boguc69
16 lipca 2026, 19:07
Nkunkwueze story odcinek 315
0
ósmy
16 lipca 2026, 14:12
Nkunku-Zaniolo-Chukwueze Ramos.
Albo to jakimś cudem zaskoczy, albo będzie klapa na całej linii.
0
Trebbiano Rubicone
Trebbiano Rubicone
16 lipca 2026, 14:32
Foden?
0
Marcos Salinas
Marcos Salinas
16 lipca 2026, 12:57
Czyli szykują się poważne problemy w obronie i kontynuacja dzieła zaczętego przez Fonsecę.
0
mmielczar123
16 lipca 2026, 13:26
Sporo zależy od tego, kogo do dyspozycji w defensywie będzie miał Amorim. Fonseca musiał sobie radzić z przeciętnymi obrońcami, którzy w dodatku nie pasowali do jego stylu. Na bokach grali sabotujący Theo i Emerson, a w pomocy biegali zawodnicy z zerową przydatnością w grze defensywnej - Reijnders, Fofana i inteligentny inaczej Musah. W dodatku wbrew woli trenera pozbyli się pożytecznego w defensywie Alexisa.

Aktualnie jakoś dużo lepiej to nie wygląda, aczkolwiek sam Gila to olbrzymie wzmocnienie, a podobno szykuje się transfer jeszcze jednego obrońcy. W pomocy powinni biegać ogarnięci i pracujący dla drużyny Rabiot z Modriciem. Zagadką pozostaje obsada wahadeł. Amorim często stawiał na dwóch różnych wahadłowych - jednego usposobionego bardziej ofensywnie i drugiego, mającego więcej obowiązków z tyłu. Jeśli dostanie odpowiednich ludzi, to nasza gra defensywna powinna wyglądać znacznie lepiej niż za Fonseki.
2
jasiom22
jasiom22
16 lipca 2026, 12:02
Amorim i Milan będą mieli problemy w obronie, a nie w ofensywnie, obawiam sie nierownej gry w zderzeniu z defensywną serie a.

Obrona potrzebuje stabilnosci i zgrania. Tego brakowac bedzie najbardziej.
0
dbmat
dbmat
16 lipca 2026, 13:43
Obstawiam odwrotność sytuacji do drużyny Allegriego. Czyli porażki z mocnymi w Seria A, wygrane z drużynami z dołu. Ciekawe tylko jaki będzie bilans.
1
Arcadias
Arcadias
16 lipca 2026, 11:53
Zarówno Nkunku, jak i Chukwu pokazali, że potrafią grać w piłkę. Pytanie tylko, czy sobie o tym, pod Amorimem, przypomną. Byłoby to wyjątkowo potrzebne, biorąc pod uwagę, że Leao szykuje się już do transferu (choć zaraz może się okazać, że zupełnie nie tam, gdzie pierwotnie planował), a Pulisic zacznie później + jego pozostanie w dalszej perspektywie nie jest tak pewne, jak można by zakładać.

Szczerze mówiąc marzy mi się transfer jakiejś topeczki na ŚPO, no ale po przybyciu Ramosa i Gili, raczej nie będziemy szastać kasiorą.
2
savicevic88
16 lipca 2026, 12:00
Nkunku miał okresy gdzie wyglądał jak Pan Piłkarz i robił liczby. On u Amorima moze odzyskać blask. Chukwueze błyszczał tylko w meczach z Realem i Barceloną kiedy był w Villarreal.
Nie widzę go na wahadle. Pulisic to "półsezonowiec" i to niestety zaczyna się robić regułą. Leao? Na forum już chyba wszystko zostało na jego temat napisane.
1
Arcadias
Arcadias
16 lipca 2026, 12:18
Wiadomo - Chukwu topeczką nigdy nie był, ale zakręcić na skrzydełku czasami mu się zdarzy. Liczę, że Amore wyciągnie z niego maksimum wartości ofensywnej, choć zakładam, że i tak nie będzie pierwszym wyborem. Niech ładnie "jokeruje". Zgadzam się też, co do wahadła - też go tam nie widzę.

Co do Pulisica - szczerze? I tak dał więcej, niż oczekiwałem od niego, kiedy do nas przychodził. Zakładałem raczej, że chłop będzie stałym bywalcem MilanLabu, a w niektórych momentach sezonu naprawdę miło mnie zaskoczył. Czy na tyle, żeby robić z niego lidera? Oczywiście nie. Uważam nawet, że jeśli przyszłaby za niego dobra oferta, a nam udałoby się znaleźć jakieś interesujące zastępstwo, to spokojnie można by się z nim pożegnać.
2

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się