MOREIRA RATUJE MILAN!
SS LAZIO – AC MILAN 2:2
Nie jest tajemnicą, że Virgil van Dijk od dzieciństwa darzył Milan szczególną sympatią. Holenderski obrońca wielokrotnie opowiadał, że w młodości podziwiał Alessandro Nestę, którego kiedyś nazwał "Federerem futbolu". Ten idol mógł być przez niego obserwowany z bliska także podczas pamiętnych meczów pomiędzy Milanem, PSV i Ajaxem na początku lat dwutysięcznych, kiedy nastoletni van Dijk grał w juniorskich drużynach Willem II w Tilburgu: mieście oddalonym o trzydzieści kilometrów od Eindhoven i około stu od Amsterdamu.
Van Dijk w obecnym okienku transferowym również był łączony z Rossonerimi. Aby dowiedzieć się, ile w tym prawdy i czy środkowy obrońca Liverpoolu miałby jeszcze wszystko, czego potrzeba, by odnaleźć się w Serie A, portal MilanNews przeprowadził w Budapeszcie ekskluzywny wywiad z Naby Keïtą – jego kolegą z drużyny The Reds w latach 2018–2023 (rozmowę przeprowadził dziennikarz Alessandro Schiavone). Obaj zdobyli razem m.in. Ligę Mistrzów i mistrzostwo Anglii, zanim gwinejski pomocnik opuścił Anfield i przeniósł się do Werderu Brema po serii licznych kontuzji.
Naby, w 2023 roku Milan był mocno zainteresowany Twoją osobą. Dlaczego ostatecznie transfer nie doszedł do skutku?:
"Fajnie byłoby zagrać w Milanie, ale po wszystkich urazach, jakich doznałem w Liverpoolu, najbardziej potrzebowałem odzyskania ciągłości i regularnej gry. Szukałem klubu, w którym miałbym miejsce na boisku, dlatego wspólnie z moim agentem wybraliśmy Werder Brema. Gdyby nie te wszystkie problemy zdrowotne, wierzę, że wciąż walczyłbym o miejsce w wyjściowym składzie Liverpoolu, ale niestety potoczyło się inaczej".
Czy założenie koszulki klubu, w którym historię pisał George Weah, byłoby dla Ciebie czymś wyjątkowym?:
"Zdecydowanie tak. Gra w Milanie byłaby wielką przyjemnością, ale do tego nie doszło. Dzisiaj gram w Ferencvárosie, jestem szczęśliwy i chcę cieszyć się tym etapem, dając z siebie wszystko".
Teraz z Milanem łączony jest van Dijk. Czy w wieku 35 lat może jeszcze robić różnicę we włoskim futbolu?:
"Zdecydowanie tak. Mam do niego ogromne zaufanie: mówimy o obrońcy światowej klasy. Wszyscy znają jego jakość i jestem przekonany, że jeśli trafiłby do Milanu, nadal radziłby sobie bardzo dobrze".
Serie A jest ligą bardziej taktyczną i mniej szaloną niż Premier League. Czy to mogłoby pomóc mu w końcowej fazie kariery?:
"Tak. Virgil ma ogromne doświadczenie i jest niesamowitym profesjonalistą. Jestem pewien, że w Milanie spisałby się znakomicie".
Myślisz, że ten transfer może stać się rzeczywistością? Może nie tego lata, ale w przyszłym roku, gdy wygasa jego kontrakt?:
"Nie wiem, jakie ma plany. Wiem tylko, jak bardzo kocha Liverpool. Nie znam decyzji, jaką podejmie, ale życzę mu jak najlepiej i dalszych sukcesów".
Założenie koszulki Milanu oznaczałoby również przejęcie dziedzictwa jego idola, Alessandro Nesty, którego jako chłopiec oglądał z bliska w starciach Milanu z PSV i Ajaxem. Czy to byłoby dla niego marzenie?:
"Myślę, że tak, ale nie mogę decydować za niego. Jeśli pewnego dnia przeniesie się do Milanu, mocno będę trzymał za niego kciuki".
Na koniec jestem ciekawy: kto był lepszy – Salah czy Mané?:
(Śmiech) "Obaj".