MOREIRA RATUJE MILAN!
SS LAZIO – AC MILAN 2:2
Wczoraj w Australii Milan oficjalnie rozpoczął nowy rozdział – przynajmniej wszyscy mocno w to wierzą. Wszystkie oczy zwrócone są na Gonçalo Ramosa. Portugalski napastnik kosztował aż 75 milionów euro, co czyni go najdroższym piłkarzem w historii klubu. To właśnie na nim Rúben Amorim i kibice będą opierać nadzieje na odbudowę drużyny po ostatnich chudych latach.
Corriere dello Sport poświęciło mu dłuższą analizę, przypominając świetne statystyki snajpera: "Ramos postara się dać Milanowi mnóstwo bramek. Pochodzi z rodzinnego Olhão – miasteczka słynącego z obfitych źródeł pitnej wody, które od wieków przyciągały ludzi. Milan, po sezonie rażąco nieskutecznym pod bramką rywali, wyłożył 75 milionów na «studnię» pełną goli o imieniu Gonçalo. Liczby z jego dotychczasowej kariery pokazują jednak, że to skalkulowane ryzyko: 237 meczów w piłce seniorskiej, 86 bramek i 22 asysty. Przez ostatnie trzy sezony, pełniąc głównie rolę rezerwowego w naszpikowanym gwiazdami PSG, ustrzelił 45 goli w 131 spotkaniach. Spędził na boisku 5394 minuty, co daje bardzo solidną średnią – trafia do siatki średnio co 120 minut".
Czego oczekuje od Ramosa Amorim? Szkoleniowiec Rossonerich mocno zabiegał o ten transfer. W taktyce 3-4-2-1 Ramos będzie klasyczną "dziewiątką", wspieraną za plecami przez Pulisica oraz nowego ofensywnego pomocnika, którego klub wciąż szuka na rynku. Trener nie planuje dla niego jednak wyłącznie roli egzekutora. Jak zauważa Corriere dello Sport, Portugalczyk łączy przyzwoitą technikę z dynamiką, dzięki czemu ma być kluczową postacią również w pressingu i odbiorze piłki już na połowie przeciwnika.
Jak zwykle Włochom świetnie idzie budowanie alternatywnych rzeczywistości, skutecznie zbudowany obraz na tyle, by PR-owo się podnieść z gowna w błyskawicznym tempie. Podobna operacja na umyśle i zbiorcza amnezja dotyczy ich reprezentacji.
Tym większy kac później gdy balon pęka. I z reguły się to dzieje. Czas mercato to czas radości, dla dzieci i dorosłych.
Reijnders, Tonali , Rabiot ,Modric itd.
Bardzo dobry zakup Gerrego , czy tenisisty - kto to wie.
Przepłacony? Pewnie trochę. Ale nie podwójnie.
Amorim go mocno chciał? To bardzo ważne.
Przyszedł Nkunku jako zmiennik Leao to wymyślano, że kupiono go jako 9.
Przyszedł Ramos to wymyślanie że 2 krotnie przepłacony.
A wystarczy spojrzeć na aktualny koszt 9ki.
I wszystko jasne. Rezerwowi Realu czy Psg to dziś żadna ujma.
Takie drużyny potrafią wystawiać niemal dwie równorzędne jedenastki.
Łatwiej babie zrobić dobrze, niż niektórym na forum.
ale oczywiście można było uwalić bardziej - jak Liverpool na Isaku; Nunezowi też dużo brakowało do miana "dobrego transferu"
(G.Ramos x 3, Nwanieri)
Pamiętam, jak Mirabelli kupował Boriniego. W pewnym momencie pojawiały się pogłoski od kibiców, że Borini to słabiak, i zarząd przepłacił, i robi błąd go ściągając.
To potem Mirabelli w wywiadach notorycznie powtarzał, że jeszcze nie widział piłkarza z tak znakomitymi zasobami motorycznymi. I że Fabio na treningach spisuje się wyśmienicie.
Inna sprawa, że Fabio nie zawiódł, i w kontraście do jego ceny wartości i oczekiwań, to zagrał dobry sezon.
Ale aby uspokoić kibiców, to się wypuszcza od czasu do czasu takie artykuły.
Chociaż mam wrażenie, że ostatnio coraz częściej ;)
Golleador który miał realny problem z przekroczeniem 10 bramek w wątpliwej jakości lidze grając w stratosferycznie dobrym klubie ma być wspierany przez nieistniejącego jeszcze w klubie pomocnika oraz kopiącego się po czole od miesięcy Pulisica który na dodatek leczy kontuzję i nie trenuje z nowym trenerem jego rewolucyjnej taktyki która rozjechała póki co jak walec Celtic, a nie, czekaj... Co tu może pójść nie tak? XD
Ten artykuł w CdS to chyba szanowny Pan Cardinale pisał pod jakimś pseudonimem :)
PS. Ja tu nie odnoszę się do samego piłkarza, ale do tego bzdurnego tekstu.