MOREIRA RATUJE MILAN!
SS LAZIO – AC MILAN 2:2
W porządku, jeśli chodzi o odejścia, ale kibic Milanu patrzy z nadzieją przede wszystkim na rynek transferowy w formacji ataku i wzmocnień. Gdzie poruszy się Milan, aby dać Rubénowi Amorimowi zawodników dopasowanych do jego stylu gry? Portugalski szkoleniowiec przedstawił swoją wizję tego, co chciałby w zespole poprawić podczas wczorajszego spotkania z Gerrym Cardinale, w którym uczestniczyli również Hendrik Almstadt, Bobby Gardiner i Tiago Estêvão – ludzie odpowiedzialni za rynek transferowy klubu z Mediolanu. Amorim spodziewa się minimum trzech wzmocnień, niezależnie od odejść. I tutaj pojawia się pierwszy węzeł do rozwiązania: Milan będzie kupować niezależnie od tego, ile i w jaki sposób uda im się sprzedać. Chodzi o to, że Cardinale zrobi wszystko, aby spełnić wymagania swojego trenera. Oczywistym jest jednak, że większa liczba odejść oznaczałaby większą liczbę przybyć, czysto pod względem liczbowym – pisze Marco Guidi w swoim artykule opublikowanym dla LGdS.
Wspominaliśmy o trzech transferach. Pierwszy z nich dotyczyć będzie formacji defensywnej. Z Tomorim i Odogu uznanymi za zawodników poza projektem, przybycie nowego obrońcy staje się koniecznością choćby po to, aby uzupełnić linię, w której obecnie znajdują się Gabbia, De Winter, Pavlović, Diawara i Gila. Porzucono pomysł sprowadzenia Gonçalo Inacio – Sporting sprzedał już Diomandé do Nottingham Forest, a po odejściu Hjulmanda opaska kapitańska trafiła na ramię reprezentanta Portugalii – nazwiskiem, nad którym zastanawiają się przy Via Aldo Rossi, jest Tiago Gabriel, 21-latek z Lecce. Klub z Salento odrzucił ofertę Benfiki opiewającą na 20 milionów euro, czy Milan posunie się dalej? Trudno powiedzieć. Ale nazwisko Tiago Gabriela było już mile widziane przez poprzednie kierownictwo (ulubieniec Iglego Tare) i z powrotem z dużą siłą trafiło na listę życzeń Rossonerich. Szczegół, którego nie należy pomijać: od tego roku jego reprezentantem jest Jorge Mendes.
Potwierdzenia Musaha i Ricciego, którzy przekonali do siebie Amorima, a także młodego Comotto, sprawiają, że trudno myśleć o wzmocnieniu środka pola, pomimo pomysłu trenera, aby przesunąć Rabiota wyżej, na pozycję trequartisty. Na ponad dwa tygodnie przed zamknięciem okna transferowego nigdy jednak nie mów nigdy. Pewne jest to, że Milan bada różne kierunki, aby wzmocnić boki boiska, tym bardziej gdyby po Athekame odeszła także Estupiñán. Najbardziej żywy ślad prowadzi do Nicoli Zalewskiego, rocznik 2002 z Atalanty, który może grać zarówno po prawej, jak i po lewej stronie. W Bergamo, wraz z przybyciem Sarriego na ławkę trenerską, Polak wychowany we Włoszech ma problem ze znalezieniem swojego miejsca w taktyce, a jego odejście uznawane jest za prawdopodobne. Koszt? W granicach 15-20 milionów. Nie jest to jednak jedyne nazwisko. Tavares z Lazio został zaproponowany w ostatnich dniach: lewonożny, istnieją jednak pewne wątpliwości co do jego kondycji fizycznej. Na prawej flance warto uważać na Dodo, którego przyszłość we Fiorentinie jest więcej niż zagrożona: Milan jeszcze nie skontaktował się z Violą, ale Brazylijczyk – z zaledwie rocznym kontraktem – mógłby okazać się dogodnym rozwiązaniem w przystępnej cenie.
Oficjalną propozycję w ostatnich dniach Milan zdążył już wysłać za kreatywnego lewonożnego zawodnika, o którego tak mocno zabiegał Amorim. Chodzi o Ethana Nwaneriego, 19-latka z Arsenalu, za którego Rossoneri zaoferowali wypożyczenie z opcją wykupu za 40 milionów. Kanonierzy nie wzięli jednak na ten moment pod uwagę zalotów Milanu. W tle wciąż przewija się pomysł sprowadzenia Osorio z Midtjylland, podczas gdy w ostatnich godzinach zdecydowanie spadają notowania Soulé z Romy.
Tiago Gabriel to kolejny, prawie dwumetrowy wóz z węglem. My potrzebujemy szybkiego stopera z dobrym rozegraniem do wysoko ustawionej obrony.
Tavares to wrak, który po świetnym początku teraz nadaje się do Serie B. Broni gorzej niż Theo. Za do Dodo to świetny kierunek. Od początku powinniśmy się o niego starać, mając na uwadze grę z wahadłowymi.
Dwie ciekawe, młode 10tki nam uciekły (Karetsas, Alajbegovic). Teraz będzie ciężko znaleźć takiego zawodnika w rozsądnej cenie.
Ten chłopak już w wieku 18 lat strzelał gole w Lidze Mistrzów, czy sypał rogale po długim rogu Manchesterowi City.
Takich chłopaków bez "smyczy" sie nie puszcza.
Max Dowman chyba jeszcze większy talent.
Gdyby ich tak wypuścili bez klauzuli, to ktoś by tam robotę mógł stracić.
W sensie pozytywnym.
Nawet Ty możesz wysłać ofertę ;)