PAVLOVIĆ 2031
Nowy Milan Rúbena Amorima chciał i musiał rozpocząć sezon od zwycięstwa – i udało mu się to na pewno niełatwym terenie, jakim jest stadion Torino prowadzonego przez Ignazio Abate. Gospodarze w końcówce mocno dali się we znaki Rossonerim. Przez 75 minut oglądaliśmy jednak dobry Milan, który w drugiej połowie zdobył dwie bramki w zabójczym odstępie zaledwie kilku minut: najpierw trafił Alphadjo Cissé, a następnie Adrien Rabiot.
Jak podsumowuje poniedziałkowe wydanie Corriere della Sera, nową filozofię Amorima już widać: wysoka linia obrony, intensywność, ofensywna gra i mocny pressing. Oczywiście to dopiero pierwszy mecz i jest jeszcze wiele elementów do przepracowania oraz poprawy, ale nie można zaprzeczyć, że po letniej rewolucji niezwykle ważne było rozpoczęcie sezonu od zwycięstwa. Gerry Cardinale, który wczoraj pojawił się w Turynie, aby wspierać drużynę również podczas pierwszego oficjalnego meczu sezonu, może być zadowolony z tego, co zobaczył na boisku. Decyzje Amorima przyniosły efekt, szczególnie ta dotycząca wystawienia w podstawowym składzie młodego Cissé, który otworzył wynik i pokazał wiele dobrych rzeczy. Kluczowe okazały się również zmiany dokonane przez byłego trenera Sportingu Lizbona. W drugiej połowie, a zwłaszcza po wprowadzeniu na boisko Luki Modricia i Adriena Rabiota, Amorim dał swojej drużynie odpowiedni impuls.
Mając pierwsze trzy punkty na koncie, Milan może teraz z większym spokojem i pewnością przygotowywać się do pierwszego meczu u siebie przed własnymi kibicami. W piątek na San Siro zmierzy się z Venezią. Jednocześnie dzisiaj rozpoczyna się ostatni tydzień okna transferowego i przed Milanem zapowiadają się gorące dni, zarówno jeśli chodzi o odejścia, jak i transfery przychodzące. W najbliższych godzinach ma zostać sfinalizowane wypożyczenie Christophera Nkunku do RB Lipsk z opcją wykupu. Jednak najbardziej skomplikowaną kwestią w klubie jest przyszłość Rafaela Leão. Portugalczyk jest wystawiony na sprzedaż, ale trzeba będzie poczekać, czy pojawi się odpowiednia oferta, która zadowoli zarówno Milan, jak i samego zawodnika.
Jego ześjście z boiska wyglądało nieciekawie, kiedy zszedł z kontuzją kostki po tym, jak Njie go wkręcił ładnie w ziemię.
I trochę to niepokojąco wyglądało.
Możliwe, że chłopak w piątek sobie odpocznie z Venezią.
Nagle pojawił się Amorim który na pierwszy plan dał jego największe zalety i magicznie piłkarz dobrze wykorzystany zaczyna grać i się podobać.
Amorim dobrze wygląda od początku. Dostał zaufanie i wsparcie a sam dał od siebie maksimum poświęcenia. Totalnie inne podejście zarządu do trenera i odwrotnie trenera do klubu niż dotychczas. Selekcja kadry może być też strzałem w dziesiątkę w systemie który wymaga kondycji i trzymania się wytycznych. Chłop po prostu wie co robi.
Tylko ten Estupinan nie daje mi spokoju xD
+ jak mi się podobają te kąśliwe wrzutki od Chukwueze
Poza tym kadrowo nie wygląda to kolorowo. Wiem, że dobry występ Musaha, czy Chukwueze nastrajają pozytywnie, ale pytanie, czy będą w stanie to powtórzyć z innymi rywalami, a co dopiero z mocniejszymi?
Na razie jestem bardzo ostrożny, cudów nie oczekuję. Po kilku kolejkach będzie można stwierdzić na co stać ten zespół w tym sezonie.
końcówka słaba, rozumiem ze chcial dac odpoczac druzynie, ale gdyby torino było lepsze to mogliby wyrównać i praca z całego meczu na marne, to na pewno do poprawy
podoba mi się jak potrafił coś wydobyć z zawodników, których ja już dawno skreśliłem
Gila momentami wygląda jak hiszpański Cannavaro :-)
Amorim daje mu rolę w której jest dobry - zniwelował jego wady.
Allegrii wymagał czegoś innego.
Stąd niewielka różnica. Niewielka - bo ja nigdy nie uważałem, że grał tragicznie. W ataku ma faktycznie problem z decyzyjnością jak np. Snikers i w zasadzie jak cały nasz zespół no może poza Rabiotem i Modricem.....i od wczoraj Alfą :).
Nawet Chuku, który zagrał wczoraj dobry mecz po udanych ścięciach do środka nie dawał żadnych mocnych patelni dla innych.
Moze nie bedzie to mozg zespolu, ale dla mnie troche miesni i i wiatru dal - czego nie mozna powiedziec o Riccim, ktoergo bylem wielkim zwolennikiem a w ubieglym sezonie rozczarowal mnie w kazym jednym meczu
Jak poczuje pewność siebie, poprawi trochę ustawienie w defensywie i ograniczy straty to faktycznie może być z niego solidny żołnierz, a czasem może coś więcej bo trzeba pamiętać, że to wciąż młody chłopak.
Tam, gdzie YM robił przewagę, Ricci spowalniałby grę, podawał do tyłu/zastawiałby piłkę.