MOREIRA RATUJE MILAN!
SS LAZIO – AC MILAN 2:2
Ledwo kończą się letnie negocjacje transferowe 2026 roku, a już zaczynają pojawiać się pierwsze pomysły na zimę 2027, a nawet na lato. Juventus nie jest tu wyjątkiem i po zakończeniu nieprzewidywalnego okna transferowego, pełnego zwrotów akcji, można wskazać dwa kierunki, które Stara Dama zamierza uważnie monitorować z niemal dziesięciomiesięcznym wyprzedzeniem: Fikayo Tomoriego z Milanu oraz Davida Rauma z Lipska. Obaj mają kontrakty ważne do 30 czerwca 2027 roku – podsumowuje La Gazzetta dello Sport.
Nazwisko obrońcy Milanu jest powiązane z szefem działu skautingu Juventusu, Frederikiem Massarą, który razem z Anglikiem zdobył mistrzostwo Włoch z Milanem w 2022 roku. Działacz nadal ceni Tomoriego i tego lata również doszło do pewnych kontaktów, ale okazja może pojawić się wraz z końcem jego kontraktu z klubem z Mediolanu. Na dziś nie ma bowiem żadnych sygnałów wskazujących na zbliżenie stanowisk w sprawie ewentualnego przedłużenia umowy, a niedawna przeszłość pokazuje, że piłkarz z pewnością nie był w centrum projektu Milanu. W ubiegłym tygodniu Fikayo, podobnie jak Santiago Gimenez i Youssouf Fofana, został bowiem odsunięty od pierwszego zespołu i uznany za "nadmiarowego" zawodnika, z ryzykiem pozostania poza kadrą również w przypadku pozostania w Mediolanie. Dwaj jego koledzy zostali wypożyczeni odpowiednio do Porto i Sevilli, on natomiast został w klubie i wrócił do kadry. Oczywiście w ciągu roku wszystko może się zmienić, ale Massara jest gotowy trzymać Tomoriego na radarze i w najbliższych miesiącach ewentualnie ponownie otworzyć jego dossier.
Ale i tak na Tomoriego hejt leci XD wczoraj o tym pisałem, że tak będzie ale nie spodziewałem się, że tak szybko...
Tomori był z automatu na NIE.
On ma już plan....plan wypełnienia kontraktu.
Pewnie Juve jest na pole position ale agenci Tomoriego jeszcze przez kilka miesięcy bedą mieszać w głowie dyrektorowi Juve by na kontrakcie była trochę wieksza liczba.
Czyli: Jak zarobić a się nie narobić ;)
DarQ i z tego powodu Tomori na darmo poleciał na wycieczkę do Anglii w ostatnim dniu mercato??
Wg. mnie Tomori bał się klubu kokosa, potraktował to poważnie i nie chciał ostentacyjnie pokazywać, że ma wywalone na wszystko i że się nie stara o dobre rozwiązanie także dla klubu.
Wybił argument z ręki Gerrego i teraz wraca do zespołu i zamierza sumiennie wywiązywać się z zadań klubowych w tym roku.
A Amorim Tomoriego nie skreślił bo ładnie zaznaczał, że o zawodnikach w karuzeli mercato się nie wypowiada i teraz pewnie będzie z Tomoriego korzystał. Pewnie oszczędnie ale będzie. Największym przegranym jest Gerry ale tragedii nie ma.