PAVLOVIĆ 2031
Trener Milanu, Rúben Amorim wziął udział w konferencji prasowej zorganizowanej w ośrodku Milanello przed wyjazdowym meczem z Juventusem. Oto najważniejsze wypowiedzi:
Czy odnajduje się pan w charakterach swoich zawodników?
"Staram się, bo poza boiskiem są przede wszystkim ludźmi, a ja jestem liderem tej szatni. Moja praca polega na tym, aby pomagać zawodnikom, na boisku zaś musimy ciężko pracować – nie ma innej drogi. Musimy wykonywać swoją pracę na odpowiednim poziomie, jeśli chcemy wygrywać mecze i zdobywać trofea. Jestem bardzo wymagający na siłowni i na boisku. Poza nim jestem jednak człowiekiem, który chce pomagać swoim graczom – zarówno im, jak i ich rodzinom".
Jak ocenia pan drużynę? Dlaczego zdecydowaliście się ponownie włączyć Tomoriego do zespołu?
"Z Cardinale i Calvellim rozmawiam codziennie, więc ich obecność tutaj jest dla mnie czymś zupełnie normalnym, choć dla was może być inaczej. Jestem bardzo zadowolony z naszego okna transferowego. Sprowadziliśmy zawodników z najwyższej półki, którzy pomogą nam zarówno w tym sezonie, jak i w przyszłości. Taki jest nasz cel. Chcę też powiedzieć kilka słów o tym, jak funkcjonuje Milan. Musimy być wszyscy zgodni co do zawodnika, którego chcemy pozyskać. Jeśli ktoś nie jest przekonany, nie sprowadzamy takiego piłkarza. Poświęcamy więcej czasu na analizę, żeby podjąć najlepszą możliwą decyzję. Tego lata byliśmy pod tym względem zgodni. Tomori? Gabbia nabawił się urazu i nie wiemy jeszcze, jak długo potrwa jego przerwa. To trochę przypomina sytuację z Gilą z okresu przygotowawczego. Kiedy spojrzymy na nasz terminarz, czekają nas cztery mecze w ciągu dziesięciu dni, dlatego chcę, żebyśmy byli przygotowani na różne scenariusze. Tomori jest zresztą świetnym zawodnikiem. Widziałem, że bardzo dobrze trenował. Moim priorytetem jest drużyna i w tamtym momencie uznałem, że najlepszym rozwiązaniem będzie ponowne włączenie go do kadry".
Jaką ocenę wystawiłby pan Milanowi za okno transferowe? Nadal uważa pan, że w ataku nie potrzebujecie zawodnika do uzupełnienia formacji?
"Wszyscy wystawiają teraz oceny. Moja? 10. Moi zawodnicy są najlepsi na świecie, ponieważ wszyscy, których sprowadziliśmy, idealnie pasują do naszej wizji. Możemy myśleć o różnych opcjach, ale uważam, że musimy dać szansę Camardzie. Możemy również grać trzema zawodnikami, którzy będą rotować. Czasami zmiana charakterystyki napastników może nam pomóc. Nie ma na świecie drużyny, która przez cały sezon miałaby do dyspozycji wszystkie możliwe profile zawodników na każdą pozycję. Będziemy korzystać z Camardy. Oczywiście wiele zależy od wyników. Jeśli będziemy wygrywać, wszystko będzie w porządku, problemami zajmiemy się, jeśli będziemy przegrywać. Jestem jednak bardzo zadowolony z mojej drużyny".
Czy pana zdaniem nadszedł moment, aby od początku zagrać Rabiotem i Moreirą?
"Zobaczymy. Nie powiem wam dzisiaj, kto jutro znajdzie się w wyjściowej jedenastce. Jeśli chodzi o rotację, zachowamy tę informację dla siebie. Moreira ma za sobą dwa tygodnie treningów i jest lepiej przygotowany niż w poprzednim tygodniu. Jest opcją, podobnie jak Rabiot, który może wystąpić na dwóch różnych pozycjach. Zobaczymy więc, jaka będzie nasza wyjściowa jedenastka".
Co odpowie pan Chivu, który powiedział, że Juventus – Milan nie jest meczem o mistrzostwo?
"Nic. Jestem skoncentrowany na naszym meczu. Jeśli jutro wygramy, będziemy na szczycie tabeli razem z innymi zespołami. Koncentruję się na nas i na pracy, którą mamy do wykonania. Nie mam więc nic do powiedzenia w tej kwestii".
Jak przeżywa pan swój pierwszy wielki mecz we Włoszech?
"Myślę, że wszystko zależy od presji, jaką sami na siebie nakładamy. Musimy wygrywać każdy mecz, dlatego nie uważam, żeby wielkie spotkania były ważniejsze od pozostałych. W okresie przygotowawczym nie wygraliśmy kilku meczów i presja już wtedy była obecna. Wielkie kluby zawsze grają wielkie mecze. To będzie dla nas dobry test, który pokaże, czy zrobiliśmy postęp w porównaniu z zeszłym tygodniem. Tym bardziej że zmierzymy się na wyjeździe z wielkim zespołem i świetnym trenerem. Jestem podekscytowany. Uważam, że moja drużyna jest gotowa i ja również jestem gotowy. Dla mnie będzie to po prostu kolejny dzień pracy, ale bardzo cieszę się na myśl o tym, że jutro zobaczę moją drużynę w akcji".
Czy z pana perspektywy poprawiacie się w defensywie? Po analizie terminarz, który was czeka, uważa pan, że taki układ jest normalny?
"Nigdy w karierze nie miałem tak napiętego terminarza, nawet w Premier League. Będzie trudno, ale możemy dawać niektórym zawodnikom odpocząć i stosować rotację. Właśnie dlatego mamy tak szeroką kadrę. Ważne jest dla mnie, żeby do stycznia zobaczyć naszych graczy w akcji, a później będziemy mogli lepiej ocenić, co dalej. Jeśli chodzi o defensywę, przeciwko Torino lepiej kontrolowaliśmy przejścia między fazami gry, natomiast z Venezią wyglądało to gorzej. Musimy zachowywać koncentrację w każdym meczu. Mieliśmy problemy w obronie zarówno po stracie piłki, jak i wtedy, gdy byliśmy w jej posiadaniu, ponieważ brakowało nam odpowiedniej organizacji. W tym tygodniu dużo nad tym pracowaliśmy. Mam też środkowych obrońców, takich jak Pavlović i Gila, którzy czasami myślą, że są "dziesiątkami" i podejmują zbyt duże ryzyko. Musimy lepiej kontrolować takie sytuacje. Nie byłem zadowolony z naszego występu przeciwko Venezii. Musimy spisać się lepiej w spotkaniach z czołowymi zespołami, takimi jak Juventus".
Czy uważa pan, że może wykorzystać słowa Chivu, żeby dodatkowo zmotywować drużynę? Moreirę widzi pan bardziej jako wahadłowego czy zawodnika grającego wyżej?
"Widzę Moreirę jako wahadłowego, ale będą mecze, w których będzie mógł grać wyżej albo występować razem z Chukwueze. Mamy wielu zawodników, których możemy rotować. Jeśli chodzi o słowa Chivu, to jeśli w Milanie potrzebujemy takich wypowiedzi, żeby się zmotywować, oznacza to, że coś jest z nami nie tak. W ostatnich latach zajmowaliśmy miejsca w tabeli, które pokazują, że mamy przed sobą mnóstwo pracy. Musimy ciężko pracować, szanować naszych kibiców i przywrócić klub na poziom, na jaki zasługuje. Nie potrzebujemy słów Chivu, żeby się zmotywować. Najważniejsze jest to, że dla mnie Milan jest najlepszym klubem na świecie. Ale w ciągu ostatnich 20 lat nie zdobyliśmy ani jednego Pucharu Włoch i tylko dwa mistrzostwa. Coś jest nie tak i doskonale o tym wiemy. Mamy bardzo dużo pracy. Musimy pracować i w odpowiednim czasie osiągnąć nasze cele. Nie interesuje mnie, co mówi Chivu ani ktokolwiek inny. Musimy natomiast zastanowić się, dlaczego na przestrzeni lat Milan nie był prawdziwym Milanem. Dlatego lepiej koncentrować się na własnej drużynie i nie przejmować się tym, co mówią inni. Pracujemy nad tym, żeby przywrócić Milan na poziom, na jaki zasługuje".
Jakim trenerem jest Spalletti? Czy kiedykolwiek pokonał pan Juventus jako trener albo zawodnik?
"To normalne, że kiedy mierzymy się z obroną grającą trójką lub czwórką, zmienia się sposób pressingu i atakowania. My również musimy coś zmienić i zrobimy to. Nie mam jednak pewności, w jaki sposób Juventus będzie się bronił. Pewne aspekty taktyczne będą inne, ale my także coś zmienimy, ponieważ robiliśmy to już w okresie przygotowawczym. Spalletti nie potrzebuje prezentacji. Jest inteligentnym trenerem, ma ogromne umiejętności i doskonale zna tę ligę. Podoba mi się sposób, w jaki prowadzi swoją drużynę. To będzie trudny mecz. Jesteśmy dopiero na początku sezonu, ale wiemy, że jesteśmy gotowi. To będzie ciekawe spotkanie. Nigdy nie pokonałem Juventusu jako trener, ale udało mi się to w roli zawodnika. Jutro będę chciał zrobić to po raz pierwszy jako trener".
Jak zarządza pan wyjściową jedenastką, biorąc pod uwagę fakt, że często wprowadzał pan największe nazwiska dopiero w trakcie meczu?
"Na początku sezonu jest trudno, ponieważ musimy lepiej poznać możliwości fizyczne niektórych zawodników. Musimy również wiedzieć, jak chcemy rozegrać końcówkę meczu. Najważniejsze jest to, jak gracze pracują w trakcie tygodnia. Jeśli ktoś nie trenuje właściwie, bardzo szybko zmieniam zdanie. Jeśli miałbym wskazać jedną główną zasadę, to powiedziałbym: 'Jeśli swoją pracą w ciągu tygodnia zasługujesz na grę, grasz. Jeśli nie, nie grasz'. Oczywiście zawsze wystawiam najlepszą możliwą jedenastkę, ale jednocześnie muszę mieć na ławce zawodników, którzy dadzą mi możliwość zmiany przebiegu spotkania w jego trakcie".
Ciekawe czemu w takim razie zaserwowali mu wycieczkę do Londynu w ostatnim dniu mercato
Można powiedzieć w gabinetach i pewnie powiedział, że potrzebuje pomocnika i obrońcy i ich za pewne nie dostał.
A Chivu przydałoby się trochę pokory, bo chyba zapomniał, jakie wyniki odnosił w meczach z czołówką. Czy Milan i Juve są w tyle względem Interu? Tak, ale sytuacja aktualnie jest taka, że sezon dopiero się zaczął i cała czołówka (oprócz Como) ma komplet punktów. Inter jest najmocniejszy, ale w ostatnich latach trzykrotnie miano faworyta ich przerosło.
Co z tego że w zeszłym sezonie dobrze wyglądaliśmy z czubem tabeli, skoro z dołem była kompromitacja za kompromitacją.
"
„Bezpośrednie starcia? Przegapiłem to… co to jest? Które drużyny? Czy to są bezpośrednie mecze z drużynami, które kończą w czołowej czwórce, czy ogólnie na podstawie tradycji i historii pewnych spotkań? Ponieważ bezpośrednie mecze są z drużynami, które mogą wygrać Scudetto.
A co z AC Milan i Juve? Ponieważ skończyli tak daleko w tyle w zeszłym roku, czy uważamy te bezpośrednie starcia? Pytam, żeby zrozumieć. Czy Juve i Milan to bezpośrednie starcia? Wtedy mówimy o tradycji, w przeciwnym razie nawet Como jest bezpośrednim starciem."
Grok/Twitter