SCUDETTO


Dwulicowy Milan: Rossoneri wracają z Rzymu z jasnym podziałem na rozczarowania i pozytywy

13 września 2026, 10:07, Redakcja Aktualności
Dwulicowy Milan: Rossoneri wracają z Rzymu z jasnym podziałem na rozczarowania i pozytywy

W sobotę na Stadio Olimpico w meczu z Lazio, rozegranym w ramach 4. kolejki Serie A, oglądaliśmy dwulicowy Milan. Po katastrofalnej pierwszej połowie, co podkreślali również Amorim i Mario Gila, Milan rozegrał świetną drugą część spotkania. Dzięki korektom dokonanym w przerwie odrobił straty w sytuacji, która wydawała się już beznadziejna. Niezależnie od zdobytego punktu, który może okazać się bardzo ważny, Amorim wywozi z Rzymu kilka istotnych lekcji.

Rúben Amorim wraca z Rzymu z bardzo jasnym obrazem tego, kto zasłużył na pochwały, a kto na krytykę. Oczywiście należy oceniać występ całego zespołu, ale wczorajsze spotkanie było doskonałym przykładem tego, jak bardzo poszczególni piłkarze mogą wpływać na wynik, zarówno negatywnie, jak i pozytywnie. W pierwszej połowie Pervis Estupiñán kompletnie nie wiedział, co się dzieje, cierpiąc na lewej stronie i dwukrotnie w banalny sposób gubiąc strzelców bramek. Ruben Loftus-Cheek został całkowicie stłamszony przez pressing Lazio i przez 45 minut był zupełnie bezproduktywny. Luka Modrić natomiast ogromnie cierpiał w zestawieniu z dwójką pomocników.

W rezultacie Estupiñán, Loftus-Cheek oraz Modrić występujący w dwuosobowym środku pola zostali ocenieni negatywnie i właśnie nad tym ustawieniem trzeba będzie się dogłębnie zastanowić. O ile w przypadku dwóch pierwszych zawodników uwidoczniły się ograniczenia indywidualne, o tyle w przypadku Modricia, jak wyjaśnił Amorim, ujawnił się ogólny problem zespołu. Milan wciąż musi nauczyć się stwarzać Chorwatowi odpowiednie warunki, by mógł prezentować odpowiedni poziom w takim ustawieniu.

W przerwie Rúben Amorim koryguje ustawienie i dokonuje trzech zmian. I to właśnie tych trzech zawodników, którzy obnażyli początkowe decyzje trenera – wszyscy trzej wprowadzeni z ławki okazali się najlepszymi piłkarzami na boisku. Diego Moreira wszedł z ogromnym zaangażowaniem na lewym skrzydle i zdobył dwa gole pełne złości, ale również znakomite pod względem jakości. W środku pola Yunus Musah ustawił się obok Rabiota i od tego momentu nic już nie przechodziło przez środek, a Amerykanin przejął kontrolę nad kluczową strefą boiska. Christian Pulisic wreszcie ożywił ofensywną część zespołu. Trzy zmiany poprawiły również grę zawodników znajdujących się na boisku już wcześniej: wyłonił się Cisse, przebudził się także Chukwueze po niezwykle trudnej pierwszej połowie, a Rabiot zaczął być znacznie bardziej widoczny. Podsumowując: trzy zmiany odmieniły oblicze Rossonerich i dały Amorimowi jasne wskazówki dotyczące tego, w jakim kierunku powinien podążać w najbliższej przyszłości.


#

21 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Maximilanista
Maximilanista
13 września 2026, 21:00
"Dwulicowy" - to jednak w języku polskim bardzo pejoratywne określenie. :-) Oznacza ni mniej ni więcej - tylko fałsz i hipokryzję. :-)

Milan nasz ukochany zakłamany nie jest. No wskazałbym z chęcią inne drużyny z Italli (takie na I czy na J), które uczciwie sobie zapracowały na miano pogrążonych w kłamstwie, ale wolę jednak (choć czasem mnie inny kierunek korci) skupiać się na problemach we własnej rodzinie niż w cudzych.

"Milan o dwóch obliczach" lub "Dwubiegunowy Milan" - tak bym to określił w naszej mowie ojczystej.

Dwulicowy - nie. :-)
2
wielki prostownik
wielki prostownik
13 września 2026, 17:29
A jak tam nasz Gimenez 2.0?
0
cbvirus
13 września 2026, 14:25
Jak dla mnie występ z Lazio powinien być ostatnim Estupiniana. 1.5 bramki idzie na jego konto, bo co szło lewą stroną, to go przechodziło. Nawet biegowo nie był w stanie podołać mimo że to jego największy atut.
0
Tzeentch3
13 września 2026, 18:15
W sumie ten pierwszy gol już był jeden do jednego kiedyś nam strzelony tylko nie pamiętam czy to był Theo, Ekwadorczyk czy Bartesaghi wtedy na lewej, gdzie też kompletnie ktoś nie ogarniał, że za nim jest zawodnik (chyba Estupinan to też był).
0
k__f__c
13 września 2026, 14:05
Tylko Ramos jak nic nie grał przed przerwą to po zmianach było to samo
0
FanACM
FanACM
13 września 2026, 11:59
Ogólnie to wracając do pierwszej bramki Moreiry to ta piłka od Pulisica to był jakiś kosmos. Co trzeba mieć w bucie żeby puścić taką zawiesinke nawet niewiem jak to dośrodkowanie określić nie moge przestać tego oglądać xd. Podobnie kiedyś asystował do Giroud. Ładna parabola lotu. Puli to skarb oby zdrowie dopisywało.
1
mmielczar123
13 września 2026, 11:34
Z Benfiką chciałbym zobaczyć dużo więcej dynamiki i jakości z przodu od pierwszej minuty. Nie możemy polegać na pojedynczych przebłyskach Chukwueze i Cisse. W drugiej linii widziałbym powrót duetu Jashari-Musah (ewentualnie Rabiot), na wahadłach Chukwu i Moreira, a przed nimi Cisse i Pulisic/Hutchinson. Eksperyment z RLC/Rabiotem na 10 kompletnie nie wyszedł, Estupinan jaki jest każdy widzi, a Modrić niestety stał się głównym hamulcowym środka pola. Za tydzień z Lecce można pokombinować i przeprowadzić lekką rotację, ale w środę wypadałoby w końcu pokazać coś więcej niż przebudzenie po godzinie gry i zmianach. Wierzę w Amorima, ale musi przestać być tak uparty ze stawianiem na piłkarzy, którzy ewidentnie odstają.
5
King Maldini
13 września 2026, 11:48
Jak dla mnie to ta pierwsza połowa z Torino jest naszym celem, jeśli chodzi o intensywność. Jashari i Musah spisali się wtedy świetnie w pomocy. Wahadła bez wątpienia Chuk+Moreira. W ogóle ciekawe, że Bartesaghi zaginął gdzieś w boju. Amorim całkowicie w niego nie wierzy. Na tym etapie sezonu można sobie jeszcze pozwolić na testowanie zawodników, szczególnie po lecie z MŚ i późnych powrotach/kontuzjach. Ale mecz z Sassuolo po powrocie z przerwy na reprezentacje, to już powinien być dopracowany Milan. Stały, wypróbowany skład, z silnymi sygnałami konkretnego stylu gry. Ja już od lat tak ładnej dla oka gry naszych zawodników nie widziałem. Wybaczam Rubenowi, ma u mnie spory margines błędu. Pamiętajmy, że to jest projekt długofalowy, a nie wygranie Scudetto w pierwszym sezonie. Klub potrzebuje kultury pracy, treningów, nowoczesnego myślenia i założeń taktycznych. Tego się tak łatwo nie buduje. Mourinho wiele razy to podkreślał. Budowa kultury klubu zajmuje długie miesiące. Ja wierzę i daje dużo kredytu zaufania
Edytowano dnia: 13 września 2026, 11:49
3
b4ry
13 września 2026, 11:15
Amorim w Mialnie dojeżdża.
Otwarcie już dzisiaj stwierdzam, że będziemy mieć z nim dużo pociechy.
Po raz kolejny wyciąga wnioski. Po katastrofalnej połowie z lazio, druga duuużo lepsza. To ten typ trenera, który modyfikuje swoją grę w przypadku słabej postawy. Uporczywie zmienia zawodników, którzy prezentują się słabo.
Jego zmiany przynoszą efekt. Drużyna jest dobrze przygotowana i nie stanowi dla nie problemu strzelanie i ciśnięcie rywala po 60 minucie. Na tym etapie możemy daleko zajść.
Jest szybko, ze zgraniem, całkowite przeciwieństwo Allegrismo.
Można powiedzieć, że każda formacja po zmianach działa bez zarzutu.
Wczoraj nawet taki Pulisic czy moreira byli jak TeŻeWe przy przeciwnikach.
BYć może to zasługa trenera i jego przygotowania fizycznego. Chłop ogarnał zespół, wstrząsnął nim w przerwie. Było dużo ryzyka (strzał Hutchinsona) i pójście za ciosem (2 gole w 2 minuty).
Niesamowicie duzo entuzjazmu, radości z goli. Zaczyna się zabawa poza pracą.
Amorim jest solidnym rzemieślnikiem w swoim fachu. I wiem, że to dużo na nasze niskie oczekiwania po ostatnich trenerskich pokrakach.
1
Trefniś
Trefniś
13 września 2026, 11:22
Zapomniałeś podpisać "Dział PR sztabu Rubena" xDD
3
Milpool
13 września 2026, 11:14
Ale wy płaczecie tutaj. Zero entuzjazmu. Amorimd dojeżdża na ten moment, wciąż bada skład. Przecież swoich najważniejszych piłkarzy dostał dopiero pod koniec sierpnia, no ludzie...

2w i 2r to nie jest zły wynik jak na debiut w nowej lidze. Mecze nie sá nudne. Myśle że poukłada to w dwa okienka. Jeżeli Cardinale da mu czas to na pewno będzie to śmigać.

Gasperini też przecież Romę ogarnął w drugiej połowie sezonu, Fabregas aby dojść z Como do wyników potrzebował kilka lat.

Dajcie mu popracować...
7
DACM1988
DACM1988
13 września 2026, 11:10
Musah zamyka wszystkim japy w tym i mnie. Obecnie niezbędny piłkarz pierwszej 11 i najlepszy nasz pomocnik..
4
Alessio_re6
Alessio_re6
13 września 2026, 13:08
Przez jego brak w środku, straciliśmy dwa gole.
2
ósmy
13 września 2026, 10:23
Amorim w Milanie nie dojeżdża.
Otwarcie już dzisiaj stwierdzam, że będziemy się z nim męczyć.
Po raz kolejny nie wyciąga wniosków, po katastrofalnym meczu z Juve, gramy pierwszą połowę z Lazio jeszcze gorszą. To ten typ trenera, który będzie piłował swoją wizję, nawet w przypadku braku postępów. Uporczywe stawianie na zawodników, którzy powinni pełnić marginalne role w zespole.
Ratują nas jedynie zmiany, pierwsze bramki strzelamy dopiero po godzinie gry,, a na tym etapie rozgrywek daleko nie zajedziemy.
Wciąż jest wolno, chaotycznie, Allegrismo w czystej postaci.
Czy można powiedzieć że u nas jakaś formacja sprawnie się prezentuje?
Wczoraj nawet Gila był byt wolny i statyczny na tle takiego Tavaresa, który go objeżdżał jak chciał.
Być może to przyczyna zbyt dużego obciążenia treningowego, a to już ewidentnie działka trenera. Chłop musi ogarnąć siebie i zespół, wstrząsnąć nim, bo zwyczajnie jesteśmy przeciętną ekipą z przeciętną wizją gry. Brakuje mi w pierwszej fazie meczu tego elementu ryzyka i pójścia cios za cios.
Brak mi tego entuzjazmu, eksplozji radości po strzelonych bramkach. Tam nie ma wspólnoty, życia. Jest praca, nic ponadto.
Amorim jest solidnym rzemieśnikiem w swoim fachu, ale nie wiem czy to nie aby mało na oczekiwania, i na nasz Milan.

Edytowano dnia: 13 września 2026, 10:40
2
carrygun
carrygun
13 września 2026, 10:40
Taka prawda. Chłop co stawia na paralityków w 1 składzie, żeby mu stracili 2 bramki i dopiero robi korektę. 200 iq play.
0
Cactus
Cactus
13 września 2026, 11:02
Zobaczymy w najbliższych spotkaniach czy Amorim wyciąga wnioski czy też nie. Faktycznie również obawiam się tego, że jest tak zaspawany w swoich przekonaniach, że będzie stawiał na tego Loftusa i Estupiniana. Oni 9 razy zagrają słabo, ale raz uda im się zagrać dobry mecz, a Amorim wtedy ogłosi wielki sukces i przełom. Oby faktycznie zostali odsunięci od głównych ról w wyjściowej jedenastce, bo to że będą grali przy takiej ilości spotkań jest nieuniknione. Po prostu nie mogą być punktami odniesienia dla wyjściowego składu.
1
DACM1988
DACM1988
13 września 2026, 11:13
Daleko idące wnioski i to już na samym początku sezonu. Trener może się mylił i powinien się na tych błędach uczyć. Zobaczymy po kolejnych spotkaniach jak będzie. Odbudował Musaha co wydawało się niemożliwe.
1
Tzeentch3
13 września 2026, 11:17
Jak dla mnie rzucanie, że "Amorim w Milanie nie dojeżdża" jest dużo za wczesne.
Od czasu jeszcze "średniego/późnego" Stefano w tej drużynie nie ma ani krzty taktyki i zorganizowania (w ofensywie tym bardziej). Maxowi po części udało się wpoić im grę defensywną (co i tak na końcu nic nie dało).
Ja przez to w żaden sposób nie oczekuję, że będziemy od pierwszych kolejek grali i wyglądali jak trener chce. Nasza nijaka gra jak już tak głęboko zakorzeniona w drużynie, że tu potrzeba czasu, stabilizacji i pracy. Najważniejsze czy po takich dwóch połowach z Lazio, gdzie Amorim dostał dwie kompletnie inne drużyny ogarnie co nie działało i jak to naprawić, czyli Modrić już jako zmiennik, a Ruben z Estupinanem głęboko w rezerwie. Tyle i aż tyle. Pewnie będzie to dla nas kibiców jeszcze operacja bez znieczulenia przez jakiś miesiąc czy dwa, ale zostaje mieć nadzieje, że pacjent przeżyje.

Bo co innego? Kolejny trener w zimie/lecie i kolejne budowanie zespołu? Tu trzeba stabilizacji.
0
King Maldini
13 września 2026, 11:40
Wytrzymajmy jeszcze z dwa mecze. Jak po Sassuolo będziemy zawiedzeni, to można zacząć hejt na Amorima. 4 mecze to jeszcze za mało, żeby pozbyć się pozostałości betoniady Allegriego. Poza tym ciężko jest benczować Modricia, zawodnika takiego kalibru. Ale kilka jego słabych meczów to już wystarczająco, żeby w końcu dostrzec, że wiek go dopadł i nie potrafi na takiej intensywności wytrzymać w tylko dwuosobowej pomocy. To nie jest przypadek, że po zmianach zawsze gramy lepiej. Wtedy pokazujemy to, co Amorim z chłopakami trenują cały czas. Przecież taki świetny styl gry znikąd się nie bierze. Musah i Pulisic idealnie pasują do jego taktyki i od razu to widać. Amorim naprawdę daje sporo czasu zawodnikom na udowodnienie, czy się nadają. Można mieć mu to za złe, ale z drugiej strony to on uruchomił Chuka i Musaha, a Cisse daje minuty. Ja jestem zadowolony. Z Allegrim świetnie zaczęliśmy, a tragicznie skończyliśmy. Z Rubem ok zaczynamy, to wierzę, że super skończymy. Cierpliwości
0
Jaca23
Jaca23
13 września 2026, 12:20
Ja bym rzeczywiście poczekał co najmniej do przerwy reprezentacyjnej i meczu z Sassuolo. Nie chodzi o to, żeby wtedy ostatecznie oceniać czy Amorim się nadaje czy nie, ale to już będzie wystarczający czas, żeby Ruben przestał stawiać na parodystów takich jak RLC czy Estupinan. Jeśli w październiku nadal będą wychodzić w podstawowym składzie to niestety, ale będziemy mieli kolejnego trenera wymyślającego koło na nowo i nie stawiającego na najlepszych piłkarzy tylko takich, którzy pasują mu jego filozofii gry.
1
Vol'jin
13 września 2026, 15:11
Ja myślę, że "ludzie" czekają na podmiankę ;]

Amorim do Spurs, do nas jak to się określił po remisie z Evertonem "najlepszy trener we Włoszech" De Zerbi ;]
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się