Mistrz Włoch 1901, 1906, 1907, 1950/51, 1954/55, 1956/57, 1958/59, 1961/62, 1967/68, 1978/79, 1987/88, 1991/92, 1992/93, 1993/94, 1995/96, 1998/99, 2003/04, 2010/2011

Moim zdaniem: Mateo Musacchio, czyli bagaż doświadczenia i pierwszy rozgrywający

21 kwietnia 2017, 13:03, cinassek Felietony
Moim zdaniem: Mateo Musacchio, czyli bagaż doświadczenia i pierwszy rozgrywający

Mateo Musacchio. Wszystko wskazuje na to, że właśnie sprowadzenie tego piłkarza rozpocznie letnie zakupy w Milanie. Wzmocnienia zaczynamy od tyłów i tym razem pożytkujemy gotówkę na kogoś, o kim można powiedzieć: doświadczony. No właśnie, ale co poza tym?

Nie ukrywam, że wobec swojego kręćka na punkcie Serie A, rzadko mam czas, by oglądać uważniej mecze innych lig. Jeśli już śledzę zagraniczne zespoły i mogę się pokusić o swoje wnioski, to raczej tylko na podstawie meczów w europejskich pucharach. A to jednak trochę za mało, by zgrywać tu mądrego.

Na początek garść suchych informacji – Argentyńczyk trafił do Europy ze swojego ojczystego kraju już w 2009 roku, a więc jako 19-latek. Choć słowo „Europa” będzie tu równoznaczne z Hiszpanią i z Villarreal, bo do tej pory nie opuścił tego klubu. Najpierw zrobił swoje w rezerwach, potem dostał szansę w pierwszym zespole.

Lata 2010-2012 Musacchio spędził grając regularnie na boiskach La Liga. Kolejny sezon to prawie 40 występów, ale na zapleczu hiszpańskiej elity, gdyż Żółta Łódź Podwodna jednak zatonęła i zanotowała jednoroczną banicję. Rozgrywki 2013/2014 to ponownie ponad 30 spotkań rozegranych w Primera Division, a potem… coś pękło.

A dokładniej – najpierw mięsień. Ostatni kwartał 2014 roku Musacchio opuścił z powodu problemów z udem i był to jego pierwszy uraz w karierze. I kiedy już wrócił do składu, wiosną 2015 roku przytrafiła mu się dużo bardziej przykra kontuzja. Wybijając piłkę noga poleciała mu tak niefortunnie, że złamał kość strzałkową. Tutaj ciężko mówić o jakiejś tendencji. Gdy zobaczymy to zdarzenie, wniosek jest tylko jeden – tak wielka skala pecha mogła przytrafić się każdemu, bez względu na jakiekolwiek uwarunkowania i odporność na kontuzje.

Do gry Musacchio wrócił w grudniu w zeszłym sezonie i od razu wskoczył do wyjściowego składu Villarreal. I spędził tam trzy miesiące, po których ponownie musiał zmierzyć się z urazem uda, który wyeliminował go już praktycznie do końca rozgrywek. W tym sezonie jedyna dłuższa przerwa tego piłkarza, jaka rzuca się w oczy, to ta z początku tego roku, ale powód ponownie jest dość niezależny – złamany nadgarstek.

8 lat spędzonych w Europie, prawie 250 meczów dla zasłużonego hiszpańskiego klubu, smak drugiej ligi, europejskich pucharów, wzlotów, upadków, a od niedawna także obecność w podstawowej jedenastce kadry Argentyny, która bądź co bądź ciągle dzierży miano wicemistrza świata.

Ale jakie to wszystko ma przełożenie na rzeczywistość? - Kiedyś uznawałem go za mocno przereklamowanego, bo zdarzało mu się popełniać idiotyczne błędy, ale od jakiegoś czasu się ogarnął. Gra naprawdę przyzwoicie – mówi Mariusz Bielski, fan hiszpańskiej piłki i autor tekstów o niej m.in. na popularnym portalu weszlo.com.

W podobnym tonie wypowiada się także Sebastian Warzecha, który pisze dla magazynu Ole, poświęconemu futbolowi w Hiszpanii. Choć zauważa też pewien mankament Argentyńczyka. – Generalnie Mateo jest naprawdę niezłym obrońcą, ale problem w tym, że od kilku sezonów  jest właśnie „niezły, z potencjałem na bardzo dobre granie”. Potrafi zagrać świetny mecz, potrafi zawalić coś w głupi sposób. I nigdy nie przewidzisz, co się kiedy stanie. Jest tak od kiedy pamiętam, więc się na to przygotuj – zaznacza.

Obaj moi rozmówcy są zgodni co do głównego atutu piłkarza Villarrealu. - Dobrze operuje piłką, wyprowadza ją z obrony, w tym mi się chyba podoba najbardziej – przedstawia Bielski, a wtóruje mu Warzecha: - Na pewno potrafi fajnie wyprowadzić piłkę, na pewno nieźle gra nogami, to nie jest jeden z tych obrońców, którzy wybijają na oślep.

I w tym miejscu pojawia się już poważne spostrzeżenie, skąd chęć sprowadzenia go na San Siro. Pamiętajmy, jaką piłkę od początku swej pracy w Milanie stara się wdrażać Montella. Donnarumma rzadko wybija piłkę daleko, na ogół rozgrywa ją z obrońcami, a zdecydowana większość akcji rozpoczyna się właśnie od duetu stoperów. Nie dziwię się zatem, że nasz szkoleniowiec mocno zabiegał o Musacchio rok temu i chce go sprowadzić również teraz. Wydaje się, że to odpowiedni człowiek na odpowiednie miejsce do jego wizji.

I wszystko byłoby pięknie, ale… - No i niestety tak, jest trochę szklany. Od sezonu 13/14 nigdy nie rozegrał więcej niż 30 spotkań. Teraz może mu się to uda, ale no i tak to wynik bez szału... – mówi Bielski odnosząc się do kilku poważniejszych kontuzji Argentyńczyka.

Obaj obserwatorzy hiszpańskiej piłki zauważają także inną kwestię, w której na Musacchio nie będzie można zbytnio polegać. - Nie jest zbyt wysoki, toteż nie oczekiwałbym, że będzie wygrywał dużo pojedynków główkowych. Nie wiem, czy jest to gościu, na którym starałbym się budować szkielet drużyny. Tragedii nie powinno być, ale niczego rewelacyjnego bym nie oczekiwał. Dobry obrońca, tylko i aż – kwituje Bielski.

A w podobnym tonie wypowiada się Warzecha: - Myślę, że w Milanie może się sprawdzić. Na pewno lepsze to niż jakiś ruch do Anglii, gdzie mógłby odstawać przy ich stylu grania, bo jest jednak dość chuderlawy (73-75 kilo wg różnych źródeł przy 182 cm wzrostu). Powinien nieco podnieść wam poziom, ale nie jest to całkowicie pewne. Generalnie, jak na wasze możliwości i aktualną reputację, to jest to moim zdaniem bardzo fajny transfer.

Warto przytoczyć jeszcze jedną kwestię, która według mnie będzie działała na korzyść Argentyńczyka – doświadczenie. Ma on niecałe 27 lat, a więc jak na środkowego defensora jest w takim wieku, że w żadnym wypadku nie trzeba nerwowo spoglądać w kierunku końca kariery. Przeciwnie – niewykluczone, że najlepsze dopiero przed nim. Poza tym ma na koncie 5 występów w Lidze Mistrzów i aż 30 w Lidze Europy, w której – mam nadzieję – także i my powalczymy w przyszłym roku.

Po odejściu Luiza Adriano i pomijając Keisuke Hondę, zostało już naprawdę niewielu zawodników w naszej kadrze, którzy posiadają jakiekolwiek doświadczenie związane z grą w pucharach. Tym bardziej potrzeba osób, które ten swego rodzaju przeskok mają już za sobą i będą w stanie wszystko dobrze poukładać. Wierzę, że do takich ludzi należy Musacchio.

Bo Mateo, swego czasu kapitan Villarrealu, nie jest szarą myszką. - Między innymi przez konflikt z nim odszedł z Villarrealu trener Marcelino, autor ich świetnych wyników w ostatnich latach. Ale z drugiej strony nie szukałbym tu drugiego dna. Mateo raczej nie jest jakimś konfliktowym gościem, to była wyjątkowa sytuacja – mówi Bielski.

O co poszło? Argentyńczyk miał ponoć naciskać na transfer, co było nie w smak ówczesnemu szkoleniowcowi hiszpańskiego klubu. Potem okazało się to jednak tylko wierzchołkiem góry lodowej i to wcale nie poprzez problemy z Musacchio trener Marcelino musiał odejść z klubu. Więcej do poczytania na ten temat TUTAJ.

Ile będzie więc znaczył defensor z Ameryki Południowej dla Milanu, dowiemy się pewnie najwcześniej po upływie kilku miesięcy nowego sezonu. Jak widać ma swoje atuty, ale też trzeba patrzeć z powagą na kilka innych kwestii. Jeśli będą omijały go kontuzje, to wierzę, że piłkarz, który rozegrał już prawie ćwierć tysiąca meczów w Villarrealu, dobrze odnajdzie się w Milanie i zaadoptuje do systemu gry trenera Montelli.

Zaporowy duet z Alessio Romagnolim? To może wypalić. Z kolei Gabriel Paletta i Cristian Zapata swoją postawą z tego sezonu zasługują, aby zaufać im także w kolejnym. Choć o grę będą mieli już zdecydowanie trudniej, to dobra rywalizacja może jednak tylko cieszyć. A Gustavo Gomez i Rodrigo Ely? Tu się pewnie skończy wypożyczeniami.

Ale środek obrony to i tak tylko początek na tym wielkim placu budowy…

26 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Orzelek79
22 kwietnia 2017, 09:14
Jestem na tak , mimo że ze zdrowiem bywa u niego różnie , topowego obrońcę na tą chwilę będzie bardzo trudno ściągnąć (wystepy co najwyższej wystepy w LE) .
Z artykułu wynika że to jest dobry ruch odnośnie taktyki trenera.
0
Nevi
Nevi
22 kwietnia 2017, 08:07
Przy takich transferach odbudowa potrwa bardzo długo...
Mam dość Panów X, albo perspektywiczny piłkarz młody albo starszy uznany.
0
PanX
PanX
21 kwietnia 2017, 17:34
Osobiście, póki co, wolałbym jakiegoś świetnego i doświadczonego obrońcę typu Godin albo Silva, którzy byliby pewniakami i z miejsca podnieśliby jakość naszej defensywnej linii. Dopiero w następnych okienkach myślałbym o sprowadzeniu jakiegoś przyszłościowego stopera. Niestety taka operacja pewnie byłaby bardzo trudna do zrealizowania i wiązałaby się ze sporym nakładem finansowym. Musacchio, to solidny obrońca, ale nie wiem czy nadaje się do ligi włoskiej, która jest bardziej kontaktowa niż hiszpańska. Jeśli nie miałby problemów z kontuzjami, to byłbym bardzo zadowolony z tego transferu. Obecnie jestem jednak sceptyczny co do tego pomysłu ściągnięcia tego gracza.
0
Owiec
Owiec
21 kwietnia 2017, 23:02
Ja jakoś nie jestem za kupnem od razu mistrza obrony, bo takich by przyciągnęły tylko pieniądze...prędzej jak dostamy sie do LM to można o takich myślec, a można by sie skupic na szukaniu dobrych piłkarzy i kibiców Milanu jak np Belotti
0
Paolo Zatonelli
Paolo Zatonelli
21 kwietnia 2017, 17:17
Mnie tylko martwi, że mamy klapki na oczach w postaci Mateo. Bayern zaklepał sobie za nic praktycznie dwóch solidnych defensorów (tzn Rudy to nie do końca, ale Sule i owszem).
0
Woolfik92
Woolfik92
21 kwietnia 2017, 17:53
A powiedz mi, który Niemiec nie chciałby grać w Bayernie? Oni mogą sobie połowę ligi zaklepać i wybierać w kim im się podoba. My jak znajdziemy pasującego gracza to ciągniemy sagi trwające miesiącami żeby zdobyć chociażby przeciętnego zawodnika.
0
Marcin1995
Marcin1995
21 kwietnia 2017, 15:25
Napewno ma potencjał, pamiętam jak Barzagli przychodził do juve w wieku 30 lat jako przeciętny obrońca ciekawe czy ktoś przypuszczał, że stanie się jednym z najlepszych obrońców
0
MarcoFerrero
MarcoFerrero
21 kwietnia 2017, 15:37
Jako Mistrz ŚWIATA
0
Woolfik92
Woolfik92
21 kwietnia 2017, 15:47
Grosskreutz też jest mistrzem świata... Mówi to zagorzały kibic VfB, Kevin nawet tam, w drugiej lidze grzał często ławę.
1
Marcin1995
Marcin1995
21 kwietnia 2017, 16:05
Był w kadrze, nie był wiodącą postacią z resztą kto pamięta ten wie
0
Woolfik92
Woolfik92
21 kwietnia 2017, 16:33
A Barzagli niby był wiodącą postacią podczas mistrzostw w 2006? Wtedy rządzili Cannavaro, Materazzi, Nesta.
0
Marcin1995
Marcin1995
21 kwietnia 2017, 18:24
Woolfik92 ten post z 16 05 był do MarcoFerrero
0
21 kwietnia 2017, 14:54
Czy ja właśnie przeczytałem, że Jeremy Mathieu jest mistrzem, czy też z racji piątku organizm już wszedł w etap problemów z percepcją?
2
adamos
adamos
21 kwietnia 2017, 14:33
Jestem na Nie odnośnie jego przyjścia, wymysł to nie był Monte tylko Łysego kondora który chciał załatać dziurę w obronie, gdy spostrzegł, że Gomez jeszcze nie ogarnia stylu włoskiego a Zapata ma kontuzje. Nam jest potrzebny prawdziwy mistrz Silva, Pepe, Jeremy Mathieu, którzy nauczą młodzież czegoś i dadzą skok jakościowy w obronie. Tak jest w topowych drużynach i tak niegdyś było w Milanie, że mistrz z tytułami uczył ucznia i był pewnym wzorem. Baresi uczył Maldiniego, ten uczył Neste, a Nesta - Silve. A teraz nie ma nauki i przekazywania tego DNA mistrzow. Musacchio niestety do tej połki nie nalezy i nie będziemy mieli z niego pożytku. Więc lepiej pokusić się o Silve i Pepe którym wygasają kontrakty a na finisz kariery by chcieli zmienić otoczenie i pouczyć młodzież i przekazać swoją cząstkę.
0
AlexisRossonero
AlexisRossonero
21 kwietnia 2017, 15:38
Wszystko pieknie, tylko czym Milan ma przyciagnac takich obroncow z najwyzszej polki? Niektorzy maja zbyt wielkie oczekiwania.. Ja osobiscie wole zgrany zespol, ktory bedzie gryzl trawe i oddawal serducho za nasze barwy, niz indywidualne "gwiazdy" swiatowego formatu, za jakich sie maja np pilkarze Interu. U nas jest kolektyw.. Jesli Montella go chce to zaufajmy, a druzyne budujmy powoli.. Nie w sezon wrocimy na szczyt. Pozdrawiam :)
2
Woolfik92
Woolfik92
21 kwietnia 2017, 15:50
Tak jak mówi Alexis, lepiej mieć zgrany zespół. Przykład: RB Lipsk. I proszę bez komentarzy, że właścicielami jest Red Bull bo większość ich zawodników to "no name" i nie zrobili żadnego większego transferu. To samo zresztą można powiedzieć o Atalancie w Serie A.
3
Owiec
Owiec
21 kwietnia 2017, 23:00
Co do Mathieu to nie wiem czy to dobry pomysł widząc jak grał przeciwko Juve w pierwszym meczu. Niby grał na skrzydle na obronie ale no bez przesady, co chwila gubił krycie, już nawet Abbiati by lepiej krył
0
adamos
adamos
25 kwietnia 2017, 12:39
Woolfik92
RB Lipsk, to jest twór, który polega na tym, że zamiast kupować zawodnika za 20 mln ta cała kasa leci do akademii piłkarskiej, akademia ta ma ustawioną jedną taktykę i ogrywa młodziaków od samego początku i szkoli na poszczególne pozycje. Przez 6 lat zbierali gówniarzy z boisk amatorskich i całe dnie i noce ich szkolili i ogrywali od najniższych poziomów ligowych. My jesteśmy innym zespołem nie mamy czasu na tworzenie zespołu od najniższych klasy rozgrywkowej i poświęcić 6 lat na budowanie takiego tworu jak RB Lipsk. My jesteśmy marką, która musi grac w Europie my nie wyszkolimy całego zespołu młodziaków trafiają się brylanty takie jak Gigi i Loca, Calabria ale nie wytrenujemy 23 zawodników na raz. Mamy inne przepisy i federację. Nie możemy stworzyć Milanu 2 rezerw i zacząć od najniższej klasy rozgrywkowej - zresztą wiele klubów chce takiego rozwiązania w Serie A ale póki co nie ma i nie będzie. Mamy tylko Zespoły i primkę a nie zespoły rezerw.
0
Muniek987
Muniek987
21 kwietnia 2017, 14:29
Transfer za maks 8mln. Nie więcej. Niski, chudy, słabo zbudowany. Raczej by nie przepchal Higuain. Pomyślał bym raczej za kimś z francuskiej ligi. Tam na środek obrony jest pełno dobrych graczy. Rodrigo Caio zamiast niego chociaz
Edytowano dnia: 21 kwietnia 2017, 14:31
1
Presidente
Presidente
21 kwietnia 2017, 17:51
Niski, chudy, słabo zbudowany.

Czyli cinassek i jego rozmówcy tworzą pewną charakterystykę, a Ty po stwierdzeniu "chuderlawy" już dokonałeś wizualizacji jego starć z Higuainem. Lewandowski ma 1,85 wzrostu i 79kg wagi. Więc jest niewiele wyższy i niewiele cięższy a w zastawianiu się i walce z obrońcami to światowy top. Czemu inaczej miałoby być z Musacchio?

Bo mi facet wygląda na kogoś, kto wie, że nad sobą trzeba pracować np. ze względu na wspomniane braki dotyczące wzrostu(jak na obrońcę)

https://pbs.twimg.com/media/CgmMJYoWYAAwwCY.jpg

Chociaż w sumie masz rację. Higuain z brzuszkiem może być nie do przepchnięcia.
4
Owiec
Owiec
21 kwietnia 2017, 22:57
Caio czyli ten kolejny młodzik? No bez przesady, potrzebujemy doświadczenia na boislu
0
Susanoo
21 kwietnia 2017, 23:30
Jestem ciekaw ile jeszcze razy się zbłaźnisz Muniek. ^^
0
21 kwietnia 2017, 14:21
Znajomy fan argentyńskiej piłki stanowczo twierdzi, że to bardzo dobry piłkarz i powinniśmy się cieszyć, że idzie do Milanu.On by go bardzo chciał w Interze, któremu na hańbę swoją i swej rodziny kibicuje.
10
AlexisRossonero
AlexisRossonero
21 kwietnia 2017, 15:35
Haha leci lajk za ostatnie zdanie! :D propsuje max!
1
hyrus13
hyrus13
21 kwietnia 2017, 13:51
Jeśli nikogo lepszego nie znajdziemy to niech będzie i Musacchio. Wg mnie skoku jakościowego nie zrobimy. Nie wiem też czy Romagnoli będzie mógł się od niego czegoś nauczyć. Na pewno talentu nie można mu odmówić, tylko niech wreszcie omija go pech, bo ściągnąć go po to, żeby się leczył to trochę szkoda.
Raz jeszcze powtórzę, dla mnie to żaden hit transferowy, ale jak chce go Montella to niech mu Fassone go sprowadzi. Mam nadzieję się pozytywnie zaskoczyć.
0
Rafalzki
Rafalzki
21 kwietnia 2017, 13:38
Zgadzam się z 90% tego co autor napisał, jestem zwolennikiem tego transferu, mam dobre przeczucia co do niego to raz. Druga sprawa, na obronę Argentyńczyka, Zapata i Paletta są odpowiednio wyżsi o 5 cm i 3cm (więc tutaj akurat wiele nie tracimy). Co do defensorów z tendencjami do popełniania głupich błędów ale też zdolnych do spektakularnych akcji, najlepszy przykład to Hummels. Więc ostatecznie jeśli gość jest do wyrwania za 15-20 baniek to nie jest to wielkie ryzyko moim zdaniem, myślę, że jeśli się nie sprawdzi to też za tyle samo będzie go można sprzedać... Póki co żaden wielki kozak na środek obrony do nas nie dołączy, najpierw trzeba wrócić do LM i faktycznie poprzeć to sporym budżetem więc póki co trzeba odłożyć marzycielski plany na transfery Davidów Luizów i innych Sergio Ramosów... FORZA MILAN
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się