Puchar Włoch 1966/67, 1971/72, 1972/73, 1976/77, 2002/03

Mirabelli: "W tym okienku nikogo nie kupimy. Nie przepłaciliśmy żadnego transferu"

11 stycznia 2018, 16:09, Ginevra Wywiady
Mirabelli:

Massimiliano Mirabelli udzielił wywiadu dziennikowi Il Giornale oraz La Gazzetta dello Sport. Oto najciekawsze kwestie, które poruszył dyrektor sportowy Milanu:

Drogi Massimiliano, jest pan głównym odpowiedzialnym za marcato Milanu - wielkie pieniądze i słabe wyniki. Jak pan się obroni?
"Autentycznymi liczbami mercato oraz nadzieją na przyszłość".

Zacznijmy zatem od liczb.
"Milan wydał na zakupy 230 mln euro i zyskał 70 mln ze sprzedaży. Różnica wynosi minus 160 mln. To kwota, jaką Barcelona właśnie wydała na jednego piłkarza - Coutinho. Ale to nie wszystko, chcę jeszcze dodać dwie rzeczy".

To znaczy?
"Nic nie wydaliśmy na prowizje dla agentów i na odprawy zawodników z ważnymi kontraktami".

To wszystko?
"Dodam jeszcze, że przedłużyliśmy umowy z Donnarummą, Calabrią, Suso, Cutrone i Plizzarim - młodym bramkarzem, który świetnie sobie radzi w Ternanie i o którym wkrótce usłyszycie. Pytam ekspertów w tym temacie: ile są warte te umowy? To jest majątek Milanu zagwarantowany na przyszłość".

Gdyby mógł pan cofnąć się w czasie, zrezygnowałby pan z jakiegoś transferu?
"Odpowiem z przekonaniem: z żadnego. Powód jest prosty. Jestem przekonany, że stworzyliśmy dla Milanu solidną podstawę na przyszłość. Jestem też pewny, że z czasem ci, na których narzeka się najwięcej, jak Andre Silva, Biglia, Kalinić, Calhanoglu, wzniosą się na swój naturalny poziom, który jest o wiele wyższy od tego aktualnego. Zmieniłbym tylko jedną rzecz dotyczącą zarządzania".

Jaką?
"Nie spieszyłbym się tak bardzo z niektórymi decyzjami".

Na który z najbardziej dyskutowanych transferów nadal by pan postawił zakład?
"Na Andre Silvę i Hakana Calhanoglu".

Dokonacie jakichś korekt w styczniu?
"Tylko w kwestii transferów wychodzących. Nasze zarządzanie jest rygorystyczne, z poszanowaniem reguł UEFA".

Montella przed opuszczeniem Milanello poddał w wątpliwość swoją odpowiedzialność za mercato. Zgadzał się czy nie?
"Podzielał w pełni wszystkie decyzje. Nadal mam w telefonie nektóre entuzjastyczne smsy z czasów mercato, na przykład gdy trwały negocjace w sprawie Bonucciego".

Przejdźmy do Gattuso. Czy był juz potencjalnym kandydatem, kiedy dołączył jako trener Primavery?
"Absolutnie nie. To była okazja, aby docenić pracę Rino i jego sztabu w Primaverze, która zaczęła słabo, ale potem fantastycznie się podniosła. Kiedy razem z właścicielami doszliśmy do wniosku, że potrzebna jest zmiana trenera, David LI powiedział: Proszę wybrać kogo pan chce spośród szerokiego grona. Wybrałem Rino, wziąłem na siebie odpowiedzialność i jestem zadowolony z jego pracy. Jesteśmy dwoma pracoholikami i pod koniec każdego długiego dnia pracy mówi do mnie w dialekcie kalabryjskim: mi sta portanno finito co znaczy wykańczasz mnie".

A propos Chińczyków - jak układają się relacje?
"Dobrze. Z Davidem Li obserwujemy razem mecze i treningi, to człowiek, który zna się na piłce".

Jak zakończy się telenowela z Donnarummą w roli głównej?
"To bardzo prosta sprawa. Kiedy znaleźliśmy się na rozdrożu, zdecydowaliśmy się odnowić umowę z Donnarummą. On podjął tę samą decyzję i nigdy nie zmienił zdania. Co więcej, wprost o tym napisał i potwierdził swoją wolę pozostania. Chcielibyśmy, aby został w Milanie do końca kariery".

Jak można sobie poradzić z konkurencją zagranicznych klubów, które stać na wydawanie fortun podczas mercato?
"Czas by - nie mając szejków do dyspozycji - coś wymyślić w tym temacie. Trzeba zaplanować reformy, które pozwolą włoskiej piłce konkurować w Europie oraz wypromować na nowo reprezentację po bolesnym wykluczeniu z udziału w mundialu. Jedna z propozycji mogłaby być następująca: zliberalizować reguły dotyczące liczby obcokrajowców spoza Unii, ograniczyć kadry do 25 graczy, ale z obowiązkiem wystawiania w meczu przynajmniej 6 Włochów. W ten sposób wprowadziłoby się w życie mechanizm, który mógłby zainteresować także inne kraje, zmuszając kluby do dbania o sektor młodzieżowy i zapewniając obroty".

 

Oto pozostałe kwestie, które dyrektor Mirabelli poruszył w wywiadzie dla La Gazzetta dello Sport:     

"Obecny czas jak wakacje? Wakacjami bym tego nie nazwał. Praca trwa zawsze tylko nad innymi aspektami. Trzeba zawsze być na bieżąco. W weekend na przykład będę w Niemczech obejrzeć kilka spotkań".

"Jakieś nazwiska w notatniku? Powoli, powoli. Mówię o aktualizowaniu wiedzy, nie o mercato. Nikogo nie kupimy, mówię wam to jako oficjalną informację. Jeśli chodzi o sprzedaż, to może się coś wydarzyć, ale niewiele. Nazwiska to te same, które przewijają się w prasie. Najbardziej konkretne zainteresowanie dotyczy Gustavo Gomeza, którego chce Boca".

"Przydałby się zmiennika dla Kessiego? To ma sens, ale zapytam was inaczej: po zakupie jedenastu graczy, przyjście dwunastego jest najlepszym wyborem? W lecie mercato było bardzo intensywne, ale za tym nie tęsknię. Na wszystko przyjdzie czas. Uważam, że w tej chwili rozwiązanie mamy u siebie. Na przykład Montolivo. W tej chwili naszym priorytetem jest wzrost wartości kadry, którą już mamy".

"Przepłaceni piłkarze? Nie wydaje mi się. Wszyscy patrzą na ogólną kwotę, ale zachęcam do zagłębienia się w szczegóły. Nikogo nie przepłaciliśmy. Powiem więcej - gdybyśmy jutro zdecydowali się wystawić wszystkich an sprzedaż, to jeszcze byśmy zarobili".

"Fassone? Jesteśmy jak para - dwa ciała, jedna dusza. Nie robimy nic bez porozumienia z drugim. Cała reszta to wymysły".

"Montella? Osobiście i zawodowo przykro mi z powodu tego, jak to się skończyło. Gdyby działało tak, jak powinno, Milan byłby teraz w Lidze Mistrzów, a on na swoim miejscu".

"Gattuso? Potrzebowaliśmy, aby nasi młodzi gracze odebrali jasny przekaz, czym jest DNA Milanu". 

47 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
kirek7
kirek7
12 stycznia 2018, 09:00
Dawno nie czytałem takich bzdur. Mam nadzieję że to tylko jego gra pod publikę
1
Misiak
Misiak
12 stycznia 2018, 05:11
taa nie przeplacil za Boriniego i Kalinicia, gosc niema pojecia o budowaniu skladu, ja jak gram w fife to robie takie transfery, że zdobywam mistrza. Skład powinien wyglądać tak Bramkarz ( Dolara bym sprzedał )- Rodriguez- Bonucci-Romagnolli-Abate, na obrtonie pomoc 2 pomocnikow def Sanches i Kessie, ofensywny Bonaventura i gora LS Keita PS Suso i napastnik Belotti a nie 6 obroncow srodkowych mamy pomoc wogole bez pomyslu zrobilby 2 defensywnych pomocnikow ktorzy mieli by zadanie dominowac w srodku i jednego do rozgrywania np Bonaventure a nie jakies drewno a skrzydla to maja byc skrzydla a nie Borini.
1
AdamoX
AdamoX
12 stycznia 2018, 06:20
Serio za dużo fifiy typie
5
Misiak
Misiak
12 stycznia 2018, 14:16
no może masz racje typku
1
Misiak
Misiak
12 stycznia 2018, 14:40
Ja w Fifie Górnikiem Łęczna wygrywałem Ligę Mistrzów. I dodam jeszcze, że nie miałem żadnej gwiazdy z twojego składu, który stać co najwyżej na jakies mistrzostwo kraju.
0
DarthImpaler
DarthImpaler
12 stycznia 2018, 15:55
"ja jak gram w fife to robie takie transfery, że zdobywam mistrza." lol u made my day
1
camlab73
camlab73
12 stycznia 2018, 00:47
Fassone- profesjonalizm w pełnej postaci, nawet gdy nie idzie to potrafi to przyznać i uderzyć się w pierś biorąc za siebie pełną odpowiedzialność

Mirabelli- skaut z którego zrobili dyrektora, ego większe niż jego brzuch, choćby skały srały nie przyzna się do błędu

Sorry, ale z miesiąca na miesiąc coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jednak Fassone i Mirabelli to nie jest jeden organizm. Jeden jest profesjonalistą na poziomie, a drugi nieokrzesanym chłopem i mam już dość tej jego pychy. Niech zrobią z niego skauta (może i w tym jest dobry) ale nie żadnego dyrektora wychodzącego do mediów i mówienia co i jak jest- bo takie wypowiedzi jak ta o Silvie, Calhanoglu czy cała saga z Donnarrumą i nim jest po prostu nie na miejscu. Nie wyobrażam sobie jakby Fassone mógł coś takiego powiedzieć. Może i Raiola to pijawka bez serca i ludzkich odruchów- ale mówiąc że problemem zawsze był Mirabelli a nie Fassone wskazał ziarno prawdy w całym worze kłamstwa i obłudy. On po prostu jeszcze nie wie jak zachowywać się w roli dyrektora sportowego tak wielkiego klubu, a rzucając go na tak głęboką wodę możemy sami sobie narobić problemów. Czekam na obrońców skauta z Interu...
Edytowano dnia: 12 stycznia 2018, 00:48
2
Ginevra
Ginevra
12 stycznia 2018, 09:42
Ja chętnie stanę w obronie Mirabellego - przynajmniej na razie - bo czasy się zmieniły i jeśli dyrektor sportowy, finansowy czy jakikolwiek inny będzie stale zawodził, to zostanie pożegnany, a nie będzie przez lata trzymany w klubie, bo jego odprawa kosztowałaby miliony... Można nie lubić charakteru Mirabellego i jego sposobu bycia - to kwestia indywidualna. Mirabelli czasami coś za dużo powie, wypali z jakimś tekstem nie do końca na miejscu. Jeśli ktoś uważa że powinien używać tylko gładkich słówek i być usłużny wobec agentów - cóż, chyba jednak wolę to nieokrzesanie. Wydaje mi się, że Fassone i Mirabelli trochę celowo przyjęli na siebie rolę dobrego i złego policjanta. Dlaczego nie przyzna się do błędów transferowych? Bo tylko człowiek bezmyślny mógłby to zrobić. Co powie? Kalinić jest daremny, ale Montella się uparł? Jeśli on skrytykuje swoje mercato, to tak jakby oskarżał nowych graczy o to, że zawiedli. Tego chcemy? Śmieszy mnie też wysoce to gadanie o interistach w Milanie, bo świadczy to o ignorancji. Nie wiem, czy komuś bardziej zależy na dobru Milanu, niż tej dwójce. A że popełnili, popełniają i będą popełniać błędy? To nieuniknione. Wielu tutaj chciało Monchiego jako DS. Jak się spisują jego nabytki w Romie? To nie jest tak, że jeden element można obarczyć winą za powodzenia bądź niepowodzenie sportowe drużyny. Na to składa się wiele czynników. Jak wyglądałby klub piłkarski, który wyrzucałby co 3 dni dyrektora sportowego? Raiola się oburza, bo w końcu trafiła kosa nie kamień. Ja, widząc jak Raiola się wije, czuję satysfakcję. To oznacza, że w końcu ktoś zaczął bardziej dbać o interesy naszego klubu, niż o kieszenie agentów. (Czy macie świadomość, jak bardzo Milan w temacie prowizji zburzył zastany porządek i jak bardzo agenci boją się, że inni mogą pójść w nasze ślady?) Rozumiem również, że nie jesteśmy zadowoleni z postawy sportowej drużyny. Też nie jestem, zwłaszcza że w przeciwieństwie do wielu, którzy tutaj plują cały czas na nowy zarząd, w tym sezonie już zainwestowałam (i to niemało) we wsparcie tego klubu, otrzymując w zamian mniej niż zero. Jeśli jednak widzę, że w klubie po latach stagnacji tak wiele się w końcu dzieje i zmienia u samych podstaw, to mam cierpliwość, żeby jeszcze nikogo nie skreślać, bo mi się nie podoba jego twarz albo to, że pracował w Interze (jakby to miało jakiekolwiek znaczenie)...
3
camlab73
camlab73
12 stycznia 2018, 10:51
Mam wrażenie, że trochę się nie rozumiemy. Po pierwsze, "czasami coś za dużo powie, wypali z jakimś tekstem nie do końca na miejscu"- takie rzeczy nie przystoją dyrektorowi sportowego klubu na tak wysokim poziomie, po prostu. Jakby zajmował się drużyną z 2 ligi polskiej to może sobie mówić co chce, ale nie stojąc poniekąd na reprezentatywnym czele Milanu klepie Kalinicia mówiąc "jak się nie sprawdzisz to Cię odeślemy z powrotem", o Donnarrumie/Raioli i negocjacjach mówi otwarcie zbyt wiele różnych rzeczy, często nie na miejscu, a Montelli wytyka błędy jednocześnie pusząc się że on wszystko zrobił jak należy. Piszesz, że- parafrazując- "miałby powiedzieć, że transfery się nie udały, jakby to wpłynęło na piłkarzy?"- tak? A co on właśnie powiedział? "ci, na których narzeka się najwięcej, jak Andre Silva, Biglia, Kalinić, Calhanoglu, wzniosą się na swój naturalny poziom", no rzeczywiście z pewnością jest to wypowiedź na miejscu względem tych zawodników i na pewno podniesie im morale ;) Mnie osobiście niesamowicie irytuje jego wyniosły i pełen pychy ton większości swoich wypowiedzi- kolega Marco załatwił mu konkretną posadę w dużym klubie, a on teraz uważa się (lub sprawia takie wrażenie) za jakiegoś szeryfa który wszystko robi i wie najlepiej, a tak naprawdę pracuje dopiero kilka miesięcy na takim stanowisku i z pewnością wiele rzeczy mógłby poprawić. Natomiast jeśli chodzi o Monchiego to ja nie byłem jakimś jego wielkim fanatykiem, fakt że dobrze załatwił sprzedaż Paredesa i Rudigera oraz za grosze sprowadził Kolarova i Gonalonsa- ale jak sprzedał Salaha za 40 (to imo jeszcze zrozumiałe bo FFP im trzymało nóż na gardle) i za ponad 25 kupił rezerwowego Sampdorii, który nie przeszedł nawet testów w Juve, to już był ogromny strzał w kolano. Nie wspominam jeszcze o tych jego płatnościach nie za rok, ale za 3 lata... Ale Monchi to już temat na osobną dyskusję. A co do Interu to chyba ciężko wyłapać lekki sarkazm, gdzie w sumie wspomniałem o tym tylko raz, na końcu i to wskazując jego miejsce w poprzednim zespole, a nie konkretny zespół ;)
0
Ginevra
Ginevra
12 stycznia 2018, 11:44
Do Schicka dodam jeszcze Undera, Defrela i biednego Karsdropa ;) Sorry, że zapytam (to nie zarzut), ale czy słuchasz Mirabellego w oryginale? Bo to często zmienia odbiór słów. Może sobie filtrujesz jego wypowiedzi przez pryzmat Twojego sposobu spostrzegania osoby, który - wiadomo - wyrobiłeś sobie na jakieś podstawie, ale czy Twoja ocena była możliwie obiektywna? Ja nie znam Maxa na tyle, żeby stwierdzić że przepełnia go pycha i dla mnie ton jego wypowiedzi nie jest zarozumiały. Ja go widzę jako człowieka, który musi odpierać sporo ataków ze wszystkich stron i stara się przeciwstawić temu swoją dumę. Ja lubię kiedy Mira i Fassone mówią z dumą o Milanie i o tym co robią. (A nawet pozwalają sobie czase na takie drobne uszczypliwości, jak mówienie o Interze "druga drużyna z Mediolanu" w czym specjalizuje się zwłaszcza Fassone :) Co do Calhy i reszty ekipy - on sami wiedzą, że nie grają na miarę oczekiwań. Jakby powiedział, że grają, to byłaby dopiero wtopa. A krytykują ich media i kibice i w tym kontekście Mira mówi o narzekaniu. Teraz narzekamy, ale dajmy im czas, bo stać ich na więcej - taki jest przekaz bez łapania za słówka i dorabiania ideologii. Bo trochę to tak wygląda. Nie lubię go, to będę się czepiać każdego zdania. Tak samo z tymi wypowiedziami. Trochę się przecenia ich znaczenie dla wizerunku klubu - mam wrażenie. Tylko ktoś, kto mocno siedzi w temacie, ma w ogóle na ten temat jakieś zdanie. Tak naprawdę liczą się tylko wyniki - i od tego uzależniona jest sympatia kibiców. Jak będziemy wygrywać, to niezdarności Mirabellego nagle przestaną być problemem. Mnie osobiście ta autentyczność nie przeszkadza, bo nie lubię ludzi nijakich. To moje zdanie. Rozumiem, że ktoś może się nie zgadzać.

Edit: Jeszcze a propos tego, że skaut z Interu jest naszym DS - myślę, że osiągając sukcesy ma każdym szczeblu rozgrywek we Włoszech, człowiek zasługuje na szansę. Na pewno zostanie rozliczony z wyników i nie będzie przyspawany do stołka, jeśli wyniki będą marne.
Edytowano dnia: 12 stycznia 2018, 11:50
1
Ginevra
Ginevra
12 stycznia 2018, 13:23
O jakich sukcesach sportowych na każdym szczeblu rozgrywek mówisz? O tych sukcesach, które osiągnąl przez jeden sezon w Ternanie? Czy może o tej wspaniałej drużynie, którą zbudował w Interze?? Jeśli Marco odniósł jakikolwiek sukces to jak opisac wyniki pracy dyrektorów Juve... Mówisz, że zaburzyli zastany porządek bo nie zapłacili prowizji Raioli? Inni agenci się boją potężnych DS z Milanu? Inni agenci śmieją się do rozpuku, że gromowładny duet F&M dał sobie wcisnąć 27 latka z ligi greckiej jako trzeciego bramkarza i płacą mu za to MILION euro. Gdyby Mirabelli i Fassone wykonywali swoją pracę lepjej to nie musieli by odpierac ataków ze wszystkich stron. Zainwestowałaś sporo we wsparcie tego klubu bo dałaś się nabrać na bajeczki o LM które opowiadali ci w wakacje Marco i Massimiliano. Poczułaś się rozczarowana kiedy usłyszałas późną jesienią, że LM może kiedyś a celem jest 6 miejsce , które da miejsce w LE.
3
Ginevra
Ginevra
12 stycznia 2018, 13:33
Chyba cierpię na schizofrenię xD
0
Ginevra
Ginevra
12 stycznia 2018, 13:56
Nie wiem, kto się tam rzuca do mnie, bo chyba został zablokowany, ale odpowiem:
Sukcesy Maxa - no ok, nie wyraziłam się precyzyjnie, chodzi o każdy szczebel, na którym pracował - zawsze osiągał awans w pierwszym sezonie, stąd dostał szansę w Sunderlandzie i Interze. A teraz dostaje szansę w wielkim klubie :P Czasami już tak jest w pracy, że ktoś w ciebie uwierzy i da ci szansę.
Agenci - masz dane, żeby dyskutować na ten temat? Nie wiem, ile razy trzeba jeszcze tłumaczyć zawiłości nowej umowy Donnarummy...
Zainwestowałam w klub, tak jak inwestuję co roku od 2008. Bo kibice jeżdżą na mecze swojego klub. Nie wiem, czy słyszałeś...
Ogólnie nie rozumiem tej ludzkiej frustracji i rzucania się o to, że ktoś chce wierzyć w swój własny klub i zarząd, bo widzi potencjał... Serio jest potrzeba, żeby pluć na siebie jadem?
Edytowano dnia: 12 stycznia 2018, 14:01
0
Ginevra
Ginevra
12 stycznia 2018, 14:36
Widocznie twój kolega po fachu zachował się bardzo "profesjonalnie" i skasował post, który nie łamie regulaminu. Norma na tej stronie - prywatna piaskownica wszechmocnych moderatorów. Więc przyznajesz, że jednak Mirabelli nie ma sukcesów? No chyba, że dla Ciebie sukcesem jest tułaczka po Ternanie, Sunderlandzie i kilka sezonów w Interze gdzie tak naprawdę nic nie zbudował. Możesz sobie wierzyć w klub ale nie stwarzaj iluzji jaki to Mirabelli est super, hiper dyrektor. I skoro nazywasz Milan wielkim klubem to brzydko jest jednocześnie jechać po Gallianim i Berlusconim - to oni zbudowali historyczną potęgę Milanu. W mojej ocenie ani Mirabelli ani Fassone nie pracuja w wielkim klubie. Pracują w klubie, który BYŁ potęgą. Obecnie Milan, który oni zbudowali buja się w okolicach 10 miejsca w tabeli.
1
Vol'jin
Vol'jin
12 stycznia 2018, 14:53
Nie wspominam jeszcze o tych jego płatnościach nie za rok, ale za 3 lata... To nie jest wina Monchiego, a burdel który załatwił Sabatini i zaczyna to robić w Interze ;] Co do transferów Monchiego Gonalons - jeden z najgorszych transferów w Serie A, Kardsrop jak Conti u nas, Defrel jak Kalinic ---> ulubieniec trenera Shick zawodzi, ale też go na siłę wystawiają na skrzydle, z Dżeko obecnie nie wygra tam rywalizacji. Jedynie Pellegrini tam się obronił i Kolarov
0
Ginevra
Ginevra
12 stycznia 2018, 14:54
Potęga Milanu to zasługa Berlu i Adriano. To że Fasso i Mira pracują teraz w klubie, który był potęgą, to też zasługa Berlu i Adriano :) Przepychanki z moderatorami mnie nie interesują :) Nie stwarzam iluzji wielkości Mirabellego, stwierdzam tylko fakty :)
0
Ginevra
Ginevra
12 stycznia 2018, 15:26
To że duet F&M został zatrudniony w Milanie to decyzja chińczyków a nie zasługa Berlu i Adriano. Nie wiem gdzie stwierdziłaś fakty. Jak narazie napisałaś tylko, że Mirabelli dostał szansę w Sunderlandzir i Interze a teraz pracuje w klubie, który BYŁ (co sama podkreśliłaś) potęgą. Może wkońcu wymienisz te sukcesy Mirabelliego... Szkoda, że osoba wspóltworząca tę stronę nie interesuję się " przepychanki " z moderatorami. Dodam tyle, że "moderatorski faszyzm" jaki uprawia grzesiekpl88 na tej stronie zniszczył już wiele portalów o podbnej tematyce.
1
Ginevra
Ginevra
12 stycznia 2018, 15:33
Miałam na myśli to, że jeśli Milan nie jest już potęgą, to też zasługa dwóch wymienionych panów. Nie mam czasu jeszcze zajmować się przepychankami, bo zabraknie czasu na inne rzeczy. Zachowajcie się jak dorośli ludzie i się dogadajcie :)
0
Ginevra
Ginevra
12 stycznia 2018, 15:38
No wymień te sukcesy Mirabelliego...
1
Ginevra
Ginevra
12 stycznia 2018, 16:39
Napisałam, że osiągał sukcesy na wszystkich szczeblach, na których pracował, bo tak było. Siedem razy udało mu się wprowadzić ekipę do wyższej ligi. Czasami ktoś uwierzy w potencjał człowieka i da mu szansę zmierzyć się z wielkim wyzwaniem. Tak jak kiedyś Berlusconi dał szansę geometrze Gallianiemu, który miał dwa lata doświadczenia w zarządzaniu klubem jako wiceprezes drugoligowej Monzy (na marginesie w drugim sezonie Monza poleciała do Serie C).
0
Ginevra
Ginevra
12 stycznia 2018, 16:48
Jakie to były ligi?? Wprowadził któryś zespół do Serie A?
0
Ginevra
Ginevra
12 stycznia 2018, 17:01
Nie zdążył, bo się nim zainteresowały lepsze kluby :)
- Chcesz pracować w Interze?
- Nie, wiesz, jeszcze nie wywalczyłem awansu do Serie A. Potem na acmilan.com.pl będą się czepiać :P
Edytowano dnia: 12 stycznia 2018, 17:02
0
Ginevra
Ginevra
12 stycznia 2018, 18:07
Nie zdążył bo dostał po znajomości pracę w Interze gdzie się nie sprawdził. Ja wiem jedno - miał kupę kasy, którą wydał na takich a nie innych piłkarzy a drużynę za uszy ciągnie do góry nie kto inny a stary poczciwy Suso.
0
Ginevra
Ginevra
12 stycznia 2018, 18:31
Z Interu go nie wyrzucili. Dwóch dyrektorów zaprosiło go do współpracy - widać coś w nim dostrzegli. Odbudowanie syfu po Gallianim trochę zajmie. Tutaj zakończę swój udział tej jałowej dyskusji. Buonasera
0
Ginevra
Ginevra
12 stycznia 2018, 19:19
Mówisz, że coś w nim dostrzegli? Może, żaden inny domniemany dyrektor nie miał zamiaru czekać aż chińczycy wkońcu dopną swego i przejmą Milan więc Fassone musiał zatrudnic swojego kumpla bo nikt inny nie chciał brać udziału w tym wątpliwym swego czasu projekcie. Zresztą sprawa finansowania tego projektu nadal jest nierozwiązana co spada też na barki Fassone.
0
Ginevra
Ginevra
12 stycznia 2018, 19:20
A no i "błenos ajres".
0
AdrianoGalliani
AdrianoGalliani
11 stycznia 2018, 23:10
Pewnie, że nie przepłacili. Chińczyk przepłacił, Juventino i Merdacz nie wydali ani euro ze swoich.
0
grzyweek7
grzyweek7
11 stycznia 2018, 22:27
Fajnie że Interowiec mówi o DNA Milanu :X
0
ACMgaara
ACMgaara
11 stycznia 2018, 23:00
Przeciez mowi o Gatto...
0
dejtfid1899
dejtfid1899
11 stycznia 2018, 20:57
Przepłacony Kalinić i to 6 razy, do pozostałych transferów nie mam zastrzeżeń, no chyba, że do Boriniego bo dużo zarabia patrząc na jego grę, nic nie wnosi, biega bez sensu i tym zaskarbił sobie serce Rino. Chociaż na szczęście poszedł trochę w odstawkę. Gdyby udało się go sprzedać do Torino byłoby super. Resztę kadry zgrywać. W lecie sprzedać Gigio, kupić 2 pomocników i może jakoś to będzie.
0
Lipido
Lipido
11 stycznia 2018, 20:40
DNA Milanu ?? Trzeba się go nauczyć zaczynających od siebie. Narazie nie jest godzien wymawiać tego zdania.
0
banan1899
banan1899
11 stycznia 2018, 20:22
Z taką ilością nowych piłkarzy nie ma mowy o natychmiastowym sukcesie. Ale obecne wyniki są kompromitacją. Z przepłaceniem to już nie wiem jak rozumieć skoro taki Van Dijk idzie za 75 mln funtów to w takim razie my kupujemy za "drobniaki". Brakuję piłkarza który by zagrał coś nieszablonowego, kreatywnego. Nie tworzymy sytuacji podbramkowych, wszystko to jakieś toporne. Liczę, że A. Silva odpali ale trzeba m dać szansę. A tego DNA to nawet nie che komentować.
0
Marcin1995
Marcin1995
11 stycznia 2018, 19:05
Nasz zarząd zaczyna strasznie irytować, na początku wyglądało to rewelacyjnie(tak się wydawało) jeśli chodzi o transfery, atmosfera w klubie itp, im dalej w las tym gorzej debilna decyzja o zatrudnieniu Gattuso, a teraz debilna decyzja o braku wzmocnień w Styczniu, można było wypożyczyć takiego Rafinhe który obskoczył by kilka pozycji, ja naprawdę nie wiem czy ci ludzie sobie zdają sprawę że gramy co 3 dni i nawet jak nie będzie kontuzji to wielu zawodników będzie pod formą(patrz Napoli) chyba że zakładają że zaraz odpadamy z rozgrywek pucharowych
2
Fullest Jester
Fullest Jester
11 stycznia 2018, 20:06
Jak wlasciciel daje Ci 0 zl na transfery w zime to ciezko nazwac to debilna decyzja o braku wzmocnien. Ze swojej pensji nikogo nie kupia.
0
Marcin1995
Marcin1995
11 stycznia 2018, 20:19
Inter też ma 0 a ściągną Rafinhe i Ramiresa, z resztą zaraz możemy mieć 50 baniek bo Suso może odejść
0
Vol'jin
Vol'jin
11 stycznia 2018, 20:43
Rafinha ? Kiedy on zagrał ostatnio w piłkę rok temu? To jest kupowanie kota w worku i to większym niż był Hakan
0
Marcin1995
Marcin1995
11 stycznia 2018, 21:02
Wiele nie ryzykują, koleś ma duże umiejętności jak wypali to go wykupią jak nie to nie, chętnie bym zobaczył u nas choćby taki wynalazek, powiem więcej kibicuje żeby Sosa tu wrócił bo by się teraz przydał
2
matten
matten
11 stycznia 2018, 17:31
Niestety ta wypowiedź przypomina najgorsze koszmary minionych lat. Nie wiem jak inni, ale ja nie mogę już słuchać o tym DNA Milanu. Na ten moment jesteśmy europejskim średniakiem z wielką historią i tyle. Wolę, aby trenował nas trener bez DNA Milanu, ale z odpowiednim warsztatem. Nie mam też nic przeciwko temu, aby grali u nas najemnicy, którzy profesjonalnie podchodzą do swoich obowiązków. Nie podoba mi się też to wieczne zadowolenie i brak autorefleksji ze strony pana Mirabellego. Jeśli po wydaniu takich pieniędzy zespół osiąga gorsze rezultaty, niż w minionym sezonie, to chyba coś poszło nie tak.
5
FaNaTyK 2.0
FaNaTyK 2.0
11 stycznia 2018, 17:22
Strasznie nie lubię gościa. Ale niestety muszę trzymać kciuki za jego pracę w Milanie. Tak samo mam z Bonuccim.
1
Umberto
Umberto
11 stycznia 2018, 17:14
Z tą LE to spokojnie. 1/8 jest na wyciągnięcie ręki więc kolejne dwa mecze dojdą
0
Zuber
Zuber
11 stycznia 2018, 17:06
Ale on się zapiera nogami i rękoma przed jakąkolwiek wtopą transferową. Wybranie Gattuso na trenera też nie powiększa wcale jego dokonań, jeśli mógł wybrać kogo chce. Gadanie o DNA naszego klubu kolejny rok z rzędu to też strzał w kolano. Jakie DNA skoro Ci zawodnicy, których mamy praktycznie nie grali w LM, oprócz Bonusa. Trzeba porządnego trenera w lecie, który to ogarnie wszystko, a Gattuso niech wraca trenować primavere. Jeśli nie kupią zmiennika Kessiemu i kogoś na lewe skrzydło, kto mógłby powalczyć o skład z Hakan to nie wróży to za dobrze, chociaż z drugiej strony zaraz odpadniemy z Ligi Europy i będziemy grać mniej, więc po części rozumiem ich niechęć do transferów. :)
4
banan1899
banan1899
11 stycznia 2018, 20:26
Wybór Gattuso potwierdził dużą nerwowość zarządu. Piłkarz wspaniały ale jako trener mnie nie przekonuje. Obym się pomylił.
0
Zuber
Zuber
11 stycznia 2018, 22:39
Najgorsze jest to, że jesteśmy w takiej sytuacji, gdzie zespół powinien być budowany z planem długofalowym nawet jeśli chodzi o taktykę i myślę, że po prostu to nie czas i miejsce, żeby Gattuso się uczył fachu, no chyba że na prawdę mają go zamiar zostawić na drugi sezon.
0
grzyweek7
grzyweek7
11 stycznia 2018, 16:13
Hahahahaha Przez ten Duet nasz projekt niewypalił i przez ten duet jesteśmy tam gdzie jesteśmy. Nasz projekt nie zakładał kupna Bonuciego, wydaje się mi że Kalinicia także, a gdyby do tego nie doszło to mielibyśmy 70mln i można było by sprowadzic kogoś sensownego. A teraz nawet na Deulofeu nas nie stać.
0
Cactus
Cactus
11 stycznia 2018, 16:34
Spokojnie. Mamy za sobą dopiero pół sezonu i mówienie w tym momencie (mimo mocno rozczarowujących wyników) że projekt nie wypalił jest nadużyciem. Przede wszystkim dlatego, że na jakiekolwiek weryfikacje przyjdzie jeszcze czas. Ocenianie powodzenia długofalowego, przynajmniej w założeniu projektu po zaledwie kilku miesiącach jest niepoważne.
8
Dryzu1899
Dryzu1899
11 stycznia 2018, 16:36
Nie stać nas? O proszę, a ja myślałem że z Deulofeu jest tak, że po epizodzie w Barcelonie wydalibyśmy na niego 20 mln (lol) i pewnie jeszcze kontrakt z 5 mln dla gwiazdora. Fakt że wzmocnienie skrzydeł by się przydało, ale Deulofeu to żadne wzmocnienie, więc lepiej zaczekać na jakąś poważną ofertę, a nie na jeźdźca bez głowy.
5
Arva
Moderator Arva
11 stycznia 2018, 16:38
Nasz? Jak się do tego projektu przyłożyłeś? :)
1

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się