SCUDETTO


Turyńskie wyzwanie w środku tygodnia

17 kwietnia 2018, 19:36, cinassek Aktualności
Turyńskie wyzwanie w środku tygodnia

Sezon ligowy powoli dobiega końca. Przed drużynami we Włoszech jeszcze tylko sześć spotkań, a najbliższe z nich rozegrane zostanie w ramach ostatniej kolejki w środku tygodnia. Drużyna Milanu powalczy na stadionie Torino o punkty niezbędne do awansu do europejskich pucharów. Rossoneri chcą powrócić na zwycięską ścieżkę po czterech potyczkach z rzędu bez kompletu punktów.

Byki w poprzedniej serii gier zremisowały bezbramkowo na wyjeździe z Chievo Werona. Podopieczni Waltera Mazzarriego, który w trakcie sezonu zastąpił zwolnionego Sinisę Mihajlovicia, z pewnością są obecnym sezonem nieco rozczarowani. Wydaje się, że turyńczykom kolejny raz nie uda się zrealizować celu w postaci awansu do Ligi Europy.

Ekipa Il Toro zajmuje obecnie 10. miejsce w tabeli, a więc jest w środku stawki. Zgromadziła jak dotąd 46 punktów, do plasującego się na 6. lokacie Milanu traci 7 „oczek”. Mediolańczycy z kolei, jeśli chcą spoglądać ponad siebie, są w podobnie kiepskiej sytuacji. Liczą sobie bowiem o 7 punktów mniej od Interu i o 8 od drużyn z Rzymu – Romy i Lazio.

Jeśli chodzi o sytuację kadrową, to zespół z Turynu cieszy się sporym komfortem. Niedysponowany z powodu kontuzji jest wyłącznie rezerwowy bramkarz, Vanja Milinković-Savić. Trener Gennaro Gattuso natomiast nie może liczyć na dwójkę piłkarzy mających problemy ze zdrowiem: Andreę Contiego oraz Alessio Romagnoliego.

W środowym starciu na murawie ujrzymy dwóch najskuteczniejszych piłkarzy Torino. Są to Iago Falque oraz Andrea Belotti. Hiszpan w obecnym sezonie Serie A zdobył 11 bramek oraz zanotował 8 asyst, Włoch z kolei z goli cieszył się 9 razy oraz dorzucił do tego 3 ostatnie podania.

W drużynie z Torino występuje także M’Baye Niang, który trafił do niej pod koniec letniego okienka transferowego właśnie z Milanu. Reprezentant Senegalu nie spełnia jednak oczekiwań, jakie pokładano w nim jako najdroższym nabytku klubu w historii. Wiele wskazuje na to, że gracz urodzony we Francji pożegna się latem z Piemontem.

Jeśli chodzi o ekipę Il Diavolo, tutaj Gennaro Gattuso jak zawsze zamierza postawić na sprawdzone ustawienie 4-3-3. Wykonawcy mają być podobni jak w niedzielnym, zremisowanym 0:0 starciu z Napoli, za dwoma wyjątkami.

Do wyjściowej jedenastki powraca zawieszony ostatnio za kartki kapitan Leonardo Bonucci. Partnerować mu ma Cristian Zapata, który wygrywa rywalizację z Mateo Musacchio. Roszadę zobaczymy także na prawej stronie defensywy – w miejsce Davide Calabrii wystąpi Ignazio Abate.

Obsada pozostałych pozycji nie ulegnie zmianie, włącznie z miejscem środkowego napastnika. Ponowną szansę gry od pierwszych minut dostanie Nikola Kalinić, a na ławce rezerwowych zasiądą Patrick Cutrone oraz Andre Silva.

Poprzednie starcie rossonerich i Il Toro to 26 listopada ubiegłego roku i bezbramkowy remis na San Siro, po którym z posadą trenera Il Diavolo pożegnał się Vincenzo Montella. Mediolańczycy gościli natomiast poprzednio na terenie Byków 16 stycznia 2017 roku, wywożąc stamtąd jeden punkt wynikiem 2:2.

Mecz 33. kolejki Serie A pomiędzy Torino a Milanie rozpocznie się w środę, 18 kwietnia o godzinie 20:45 na Stadio Olimpico w Turynie. Jako sędzia główny spotkanie to poprowadzi Fabio Maresca z Neapolu. Transmisję na żywo zapowiada polska stacja telewizyjna Eleven Sports 4.

PRZEWIDYWANE SKŁADY:

TORINO FC (3-4-2-1): Sirigu - N'Koulou, Burdisso, Moretti - De Silvestri, Rincon, Baselli, Ansaldi - Iago Falque, Ljajić - Belotti.

AC MILAN (4-3-3): G. Donnarumma - Abate, Bonucci, Zapata, Rodriguez - Kessie, Biglia, Bonaventura - Suso, Kalinić, Calhanoglu.


 



19 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
patrykas
patrykas
18 kwietnia 2018, 19:42
Kalinic i borini.. ja nie moge :(
0
Fushnikov
Fushnikov
18 kwietnia 2018, 19:19
Panowie i Panie!! Jakiś stream może dla biedaczka na telefon?? Delta nie działa na tel :( chętnie bym obejrzał w eleven
0
18 kwietnia 2018, 18:56
Niedawno atakowaliśmy Ligę Mistrzów, a jeszcze jest okazja, że nas z miejsca do Ligi Europy wyrzucą. Zrobił się za nami taki ścisk (Fiorentina i Atalanta, która prowadzi właśnie z Benevento). Masakra...
0
lopezito84
lopezito84
18 kwietnia 2018, 18:45
Chyba wystawia Klalinicia żeby podbić cenę ale z taką grą to raczej ją obniżą. Wydaje mi się że musi mieć jakąś klauzulę w kontrakcie żaden trener a zwłaszcza gattuzo nie wprowadzał by bez powodu tak bezproduktywnego piłkarza jak Kalinic
0
Rafalzki
Rafalzki
18 kwietnia 2018, 12:15
Ło Boże, znowu Zombie w ataku od pierwszej minuty???? Cóż, może się odblokuje i strzeli coś Torino. Co do tych peanów nad Baccą to moim zdaniem figę z makiem by ustrzelił w Milanie w tym sezonie. To jest gość który potrzebuje dostać piłkę z której ma strzelić a u Nas z dogrywaniem piłek na pozycje strzeleckie do napastnika wszyscy widzą jak jest, czyli prawie wcale. Cutrone i Silva moim zdaniem mają większe umiejętności do gry kombinacyjnej. Nie dla Carlosa w Milanie po raz kolejny...
0
skoropian
skoropian
18 kwietnia 2018, 11:26
Wiadomo gdzie będzie transmisja ?
0
Gatz
Gatz
18 kwietnia 2018, 13:53
eleven 4
0
Dryzu1899
Dryzu1899
18 kwietnia 2018, 08:26
Coś się stało Cutrone albo Silvie? Dlaczego gra gość który będzie najbardziej wypychanym zawodnikiem w lecie - żeby zwiększyć jego cenę? Dobrze że zdążę dopiero na drugą połowę, może do tego czasu zastąpi go Patrick albo Andre.
1
Zielony2009
Zielony2009
17 kwietnia 2018, 22:56
Co Bacca strzelił. Polecam jego bramki z tego sezonu. Kopyto ma konkretne, nikt z naszej 3 napastników nie potrafi tak ładować goli.

Nasi napastnicy strzelili w tym sezonie 16 goli w lidze i pucharze, a rok temu Bacca z Lapagolem skończyli sezon z 22, więc trudno będzie naszej 3 powtórzyć zeszłoroczny wynik. LE pomijam, bo rok temu jej nie było. Pomijam, że Cutrone w tym roku i tak byłby w składzie z Baccą i Lapadulą. Pomijam ile kosztowała nas wymiana na Silvę i Kalinica. Pomijam, że teraz nasi napastnicy mają Hakana super asystenta i Biglię, który podobna lepiej rozgrywa od Monto.
Edytowano dnia: 17 kwietnia 2018, 23:02
2
Lipido
Lipido
17 kwietnia 2018, 23:19
Tak już bywa, że ludzie wypominają błędy a nie widzą faktów. Bacca namieszał by jeszcze jak by do nas wrócił. Pamiętam jak przed sezonem, strzelił Borussi piękną bramkę. Ale ludzie pamiętaj Bacce nie pamiętając jaką fatalna wiosnę zaliczyła drużyna. Myślę, że przy tych zawodnikach co mamy załadował by nie jedną jeszcze piękna bramkę. Srodowisko Milanu wypchalo go butem z Mediolanu a szkoda.
2
DarthImpaler
DarthImpaler
18 kwietnia 2018, 02:17
Może nie tyle "środowisko Milanu" go wypchnęło co supertrenejro montella który uparl się że kalinic będzie lepszy od Carlosa.
0
Dryzu1899
Dryzu1899
18 kwietnia 2018, 08:23
DarthImpaler - Ja tam rozumiem irytację Kolumbijczyka - Montella strasznie rzadko dawał mu pograć w pełnym wymiarze 90-ciu minut - nawet w meczach gdzie strzelał bramki i miał perspektywy na więcej. Ale o tym też nikt nie chce pamiętać, a jedynie o tym że Carlos to obrażalska panienka ;)
1
Yabaye
Yabaye
18 kwietnia 2018, 09:19
Pomijam, że Gattuso gra bardziej zachowawczo, ,a Milan pierwszą połowę sezonu przespał przez konkretną przebudowę drużyny?
0
Zielony2009
Zielony2009
18 kwietnia 2018, 11:27
Sratytaty. To Montella nie dostał przebudowanej drużyny? Brak Balo, Meneza, Boatenga, NDJ, czy Alexa, a w zamian Jose Sosa, Lapagol, Ocampos czy Deulofeu. Też były wielkie zmiany i to za mniejsze pieniądze. Jak to jest, że piłkarze za 30-40 baniek mogą się rok zgrywać, a tacy za 2 mln nie mają tego przywileju?
0
Jago
Jago
17 kwietnia 2018, 21:41
Kurła znowu Kalinić!
1
MK92
MK92
17 kwietnia 2018, 21:07
Szanse na awans do LM już nikłe, więc emocje rozbudzone zimą już opadły. Oby teraz pewnie zająć miejsce gwarantujące bezpośredni start w LE. Forza Milan!
4
Zako
Zako
17 kwietnia 2018, 23:10
Nie wiem czemu , ale dla mnie te mecze już są o nic, oczywiscie będę oglądął , bo to jak choroba jest, ale po prostu nie rajcuje mnie ta walka o Lige Europy, jakos jest mi obojętna, wiem, ze moze niektórym mogę podpaść , bo to zwieksza polem manewru jesli chodzi do awans do LM, ale myślę, ze zbyt małe prawdopodobienstwo w stosunku do włozonego wysiłku , jeden zły mecz moze pogrzebać szansę, nie wspomiajac o tym, ze do 1/8 emocji w ogóle nie ma (a przynajmniej nie powinno być, jesli mamy się liczyć) Niemniej jednak i tak paradoksem jest to, ze sezon mielismy konczyc w grudniu po meczu z Benevento , a przeciagnelo sie to do kwietnia. Fajnie było być na tej fali, jednak po punkcie kulminacyjnym napięcie stopniowo spada.
2
Marcin1995
Marcin1995
17 kwietnia 2018, 20:09
Znowu parodysta w ataku
2

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się