Azoriu S
To akurat nic trudnego. Wystarczyło, że Galliani powiedział to jednemu ze znajomych dziennikarzy, jakich na pewno ma setki po 30 latach pracy w Milanie. Nie wszystko pod nazwiskiem, tak działają media
0
badboyACM (ostatnio aktywny: 1 dni temu, 2026-01-13)
2 września 2016, 12:13
Co najciekawsze... wiele osób łyka to co napisze prasa.
To już dziecinada. Biznes jest biznes. Piłkarz wybrał Milan i tyle. Ileż to było sytuacji, w których piłkarze w ostatniej chwili zmieniali zdanie, bo do gry o konkretne nazwisko włączył się bardziej znany klub? Bez przesady.