Alessio Romagnoli udzielił wywiadu oficjalnemu kanałowi Lega Serie A na You Tube. Opowiedział w nim o swoich korzeniach: "Urodziłem się w Anzio, miasteczku nad morzem niedaleko Rzymu. Od zawsze grałem w piłkę, już jako trzylatek rozwalałem w domu wszystko, rozbijałem szyby w drzwiach i obrazach, bo nie mogłem usiedzieć na miejscu. Jako czterolatek zacząłem grać w piłkę z dziećmi starszymi ode mnie w parkach i na boiskach na peryferiach. Pierwsze wspomnienie Serie A? Pierwszy mecz, który obejrzałem, to był mecz Lazio - drużyny Erikssona, w której grali wtedy Nesta, Mihajović, Nedved, Mancini, Salas - i zostałem fanem tej ekipy, która była bardzo mocna. Jak dziecko byłem zafascynowany Nestą - kapitanem. Był w moim wieku, kiedy został kapitanem Lazio. To mój idol, a myślę, że także idol praktycznie wszystkich włoskich obrońców. Miałem i mam wciąż jego plakat w moim rodzinnym domu. Kariera? To, że jestem w tym miejscu dzisiaj, zawdzięczam mojej rodzinie. Zjeździli cały kraj i wiele poświecili, abym mógł kontynuować pogoń za moimi marzeniami. Zawsze żyłem w bardzo szczęśliwym otoczeniu. Kiedy grałem w Romie, to mieszkałem w domu z rodzicami, miałem bardzo blisko. Zainteresowania? Mam ich wiele poza piłką, największe to motoryzacja. Jestem fanem Formuły 1 i MotoGP. Mam różne samochody, najpiękniejszy z nich to Ferrari 488. Mam też na przykład tatuaż z numerem 46 Valentino Rossiego. Obecny Milan? Drużyna może poprawić wyniki z zeszłego roku i z poprzednich sezonów. Możemy mierzyć w to, by znów powrócił wielki Milan, którego wszyscy się obawiali, który zdobywał trofea. To nasz cel. Higuain? Gonzalo może nam bardzo pomóc. Zawsze trudno go było upilnować, przynajmniej w moim przypadku. Prawie zawsze, kiedy miałem go pilnować, on zdobywał gola [śmiech]. Lepiej mieć go we własnej drużynie. Napoli i Roma? W drugiej i trzeciej kolejce czekają nas dwie fascynujące potyczki. Od dziecka marzysz, aby wystąpić w takich meczach. To będzie bardzo ciekawy i intensywny początek sezonu, ale trzeba być przygotowanym i zaliczyć pozytywny start. Opaska kapitana? To będzie bardzo emocjonujące, jeśli myślę o tym, że wcześniej tę opaskę nosili ludzie jak Baresi czy Maldini. To powód do dumy i zaszczyt. To znaczy, że zespół cię lubi, ale musisz też wziąć odpowiedzialność i mierzyć się z problemami, kiedy sytuacja tego wymaga. Rada dla najmłodszych? Nigdy nie przestawać marzyć, nie stawiać sobie granic i dawać z siebie wszystko. Trzeba zawsze starać się na maksimum, aby niczego nie żałować. Słowo do kibiców? Pozdrowienia dla wszystkich kibiców Rossonerich na całym świecie. Nie przestawajcie nas wspierać i kibicować. Zawsze Forza Milan!"