Fernando Torres zorganizował konferencję prasową po tym, jak oficjalnie zakończył swoją karierę piłkarską. W czasie rozmowy z mediami Hiszpan odniósł się m.in. do swojego krótkiego epizodu w Milanie jesienią 2014 roku. Były już piłkarz powiedział: "Milan to klub, który kochałem od dziecka. Niestety jednak kiedy się odnaleźliśmy nie był to odpowiedni moment ani dla mnie, ani dla nich. Jakkolwiek dziękuję Milanowi, że mogłem wrócić do Atletico - klubu, który kocham od zawsze. Ostatnie trzy lata były najbardziej emocjonujące w moim życiu".

Niestety wydaje się, że znowu popadamy ze skrajności w skrajność i zamiast zachować równowagę między młodością, a doświadczeniem tworzymy zespół na mistrzostwa u21...
Jakiś tam sukces jest :)
Z całym szacunkiem do naszych piłkarzy, ale jak grałem karierę np. w Fifie 2005, to tacy zawodnicy jak Ronaldinho, Robinho, Torres od razu byli wyhaczani na rynku transferowym i sprowadzani do ACM.
Prawdziwa piłka to jednak nie FIFA i po latach, może ze wszystkich nich to jedynie Ronaldinho dał nam trochę uśmiechu na twarzach.
Do dzisiaj, jak tylko mam kiepski humor po beznadziejnym meczu w wykonaniu Milanu, to lubie sobię dla poprawy nastroju obejrzeć kompilację najlepszych momentów Ronaldinho w czerwono-czarnych barwach.
Jak tylko słyszę na tym nagraniu drącego się spikera "a San Siro RO-NA-LDINHO!!!" to od razu mam ciary i wracają piękne wspomnienia, kiedy mogliśmy podziwiać grę tego piłkarskiego wirtuoza w koszulce naszego klubu: https://youtu.be/UzSyRAIYB2w