Nie gram w nie wiadomo jakim klubie i nie wiadomo w jakiej lidze, ale to o czym mówi Rinho rozumiem doskonale. Sam przychodzę na trening zawsze jako pierwszy i pomimo tego, że nie jest to moim obowiązkiem ide po sprzęt potrzebny do treningu (odpowiedzialni są za to najmłodsi wiekiem). U nas także bardzo dużo osób przychodzi na ostatnią chwile na trening, ale nikt się nie spóźnia! Sytuacja jest o tyle inna, że zawodnicy bardzo często jadą prosto z pracy lub uczelni.
Wspólne posiłki mieliśmy okazje jeść tylko podczas obozów przygotowawczych do sezonu. Wtedy obowiązywała zasada, że drużyna czeka na korytarzu na trenera, który dołącza ostatni i wszyscy razem idziemy na posiłek. Ci którzy się spóźniali po prostu nie jedli. Szanujmy siebie nawzajem ale i ludzi którzy pracują przy tych posiłkach...
No to ładnych rzeczy sie dowiadujemy. Drużyna to musi być kolektyw. A z tego co mówi Rino już tak nie jest... Zawsze jak się zaczyna coś psuć to od środka. Ancelotti wiedział jak poukładać drużyne. Miał też przy sobie pełnych profesjonalistów i z tego zrodziły się sukcesy. Teraz z tego co widze to primadonny ćwiczą w Milanello. Oczywiście, to były inne czasy no ale bez przesady.
Nie w takim Milanie sie chyba wszyscy zakochaliśmy. Ktos to musi naprostowac
0
fanista92 (ostatnio aktywny: Więcej niż 4 miesięcy temu, 2025-01-27)
31 lipca 2012, 20:03
Czyli Milan staje się w szatni jednym z wielu zespołów? Niestety elita piłkarska zaczyna odchodzić i liderów, zawodników którym zależy na grze aniżeli na pieniążkach jest coraz mniej. Boli, szczególnie fakt, gdy za łebka zacząłem kibicować Milanowi z powodu kilku regułów. Pierwsza koszulka ( z targowiska) z numerem 9 ukochanego do dziś Pippo. teraz takiego zawodnika nie ma, dla, którego leciało by się, aby poświęcić te kilka złotyszy dla upragnionego numeru.
0
Cleaver (ostatnio aktywny: 2 lat temu, 2023-04-06)
31 lipca 2012, 20:00
Nie dobrze się dzieje, skoro takie legendy klubu wypowiadają się w ten sposób ;/
0
gorylmagila (ostatnio aktywny: 4 lat temu, 2021-04-15)
31 lipca 2012, 19:36
Smutne to. Co jak co, ale zasady powinny być respektowane, hierarchia w pewnym stopniu też. Po za tym co robi coach ? Nie mają wewnętrznego regulaminu ? Albo po prostu Maxiowi brakuje (brakowało) pewnej części ciałą.
Milanese
Hmm mnie sie wydaje, aczkolwiek moge sie mylic, iz o El Shaarawym, jako jedynym mlodym z szacunkiem traktujacym starszych, Gattuso wypowiadal sie pozytywnie;)
Swoja droga, w Milanie nigdy nie bylo dyscypliny, wiedzielismy ejdnak, ze w klubie szanuja sie wrecz za bardzo. Allegri nie daje rady zarowno na lawce jak i w szatni, nie mam zadnych watpliwosci;)
0
rafal996 (ostatnio aktywny: 3 lat temu, 2022-08-11)
31 lipca 2012, 18:09
Nie sądziłem, że taki buntownik jak Rino jest aż takim zwolennikiem zasad. Niemniej jednak po tych wypowiedziach jeszcze bardziej chętnie bym go widział w klubie po zakończeniu kariery.
Co do tej całej sytuacji, kij ma zawsze dwa końce. Z jednej strony są zasady, a z drugiej marazm i rutyna, które zżerały tę grupę od środka. Nie da się utrzymac głodu i entuzjazmu przez kilkanaście lat w tej samej grupie, tylko jednostki takie jak Gattuso potrafią zachować wciąż chęć do gry w takich okolicznościach. Widać to było choćby po Pirlo, ale też wielu innych. Tak że sądzę, że rzecz wynika też z tego, że Rino szkoda było utraconej władzy.
Pamiętajmy, że jakiekolwiek zmiany personalne zawsze przynoszą rewolucję w takiej grupie, a wszyscy wiemy, że zmiany były konieczne. Gdyby to następowało stopniowo, nie byłoby takiego szoku. Obecna grupa niestety sama musi wytworzyć swoje własne, nowe wzorce zachowań i hierarchię i mam nadzieję, że to już powoli następuje. Ale dlatego też mówiłem, że w tej grupie potrzebnych jest dwóch - trzech starszych piłkarzy, dlatego nie obraziłbym się, gdyby przyszedł ktoś pokroju Van Bommela, którego bardzo mi szkoda.
Wcześniej mówił o Sharawym że w tak młodym wieku potrafił odpyskowac starszym zawodnikom.
Gattuso jak zaczynał w Milanie to wiedział jaka jest hierarchia i na początku musiał zbierać piłki po najlepszych.
Niestety, tak się dzieje jak w młodym wieku zarabia się kasę o której normalny człowiek może pomarzyć.