Regulamin UEFA zakazuje rozgrywania dwóch meczów na tym samym stadionie w ciągu 24 godzin, a ćwierćfinały Ligi Mistrzów zaplanowane są na 11-12 i 18-19 kwietnia. Jak zatem z problemem tym poradzą sobie Milan i Inter? Wyjaśnia to La Gazzetta dello Sport. Wszystko dotyczy oczywiście przypadku, w którym oba mediolańskie kluby według losowania miałyby grać tak samo - najpierw u siebie, potem na wyjeździe lub odwrotnie. Wówczas rossoneri swój dwumecz rozegrają zgodnie z losowaniem, zaś nerazzurrim zostanie przesunięta kolejność spotkań. Stałoby się tak dlatego, że w poprzednim sezonie Milan był wyżej od Interu w tabeli Serie A.
Przykłady:
Jeśli według losowania najpierw Milan - City i Inter - Chelsea, wówczas Milan - City i Chelsea - Inter.
Jeśli według losowania najpierw City - Milan i Chelsea - Inter, wówczas City - Milan i Inter - Chelsea.
No to przecież tak będzie, więc nie rozumiem w czym widzisz problem. Milan ma pierwszeństwo więc jeśli losowanie tak wyjdzie to Milan pierwszy mecz 11-12 kwietnia będzie grał na San Siro, a Inter siłą rzeczy rewanż będzie grał u siebie 18-19 kwietnia. No nijak inaczej nie będzie.
"Matthaeus przyznał też, kto jego zdaniem odstaje od reszty stawki wśród ćwierćfinalistów. Według Niemca są to Inter oraz Milan. - Przeszli dalej przy odrobinie szczęścia - stwierdził."
1. Tak jak napisaliście, że niby fuksem wyszliśmy z grupy i na farcie przeszliśmy Tottenham
2. Po prostu przyznać, że Mieliśmy trochę szczęścia w Losowaniu, bo mogliśmy trafić o wiele gorzej. Z pierwszego miejsca mogliśmy trafić City, Benficę, Real, Bayern/Chelsea, Porto i Tottenham. Wyszło na to, że Inter i my trafiliśmy na najsłabsze drużyny z tego zestawienia.
Jak nie podoba mi się ta wypowiedź, tak muszę się zgodzić. Mieliśmy odrobinę szczęścia, ale tylko w losowaniu.