Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Allegri: "Przeciwko Lecce bardziej niż o ładną grę, chodzi o zwycięstwo"

29 sierpnia 2025, 00:09, Ginevra Aktualności
Allegri:

Trener Massimiliano Allegri wziął udział w konferencji prasowej przed meczem 2. kolejki ligi włoskiej, w którym Milan zmierzy się na wyjeździe z Lecce:

Jaka była reakcja drużyny po porażce z Cremonese?
"Na pewno jest chęć rewanżu. To była porażka niespodziewana dla wszystkich. Gdybyśmy zachowali większą uwagę w obronie, mogliśmy wywieźć zwycięstwo, bo mieliśmy kilka okazji. Jutro mamy szansę się zrehabilitować. Lecce gra szybki futbol, jest bardzo dobrze zorganizowane, a granie na ich terenie nigdy nie jest łatwe".

Co pan sądzi o trenowaniu drużyny przy otwartym mercato i czy te ostatnie dni bardziej niepokoją, czy dają nadzieję?
"Jeśli chodzi o ostatnie dni mercato, one mnie nie przerażają. Jesteśmy już przyzwyczajeni do takich zawirowań pod koniec okienka transferowego. Mercato to sprawa klubu, który stara się sprowadzić zawodników mających pomóc drużynie się rozwijać i dotrzeć do marca w jak najlepszej formie oraz na dobrej pozycji w tabeli. Jestem zadowolony z zawodników, których mam w kadrze. Jesteśmy źli na siebie po porażce z Cremonese. Trzeba dalej pracować i myśleć o tym, co poprawić".

W świetle wszystkich tych ruchów transferowych, czy Milan to wciąż plac budowy? Jak ważny jest dla pana Santi Gimenez?
"Santi jest w tej chwili jedynym napastnikiem, jakiego mamy. Znam go od dwudziestu dni, to dobry piłkarz i wiele od niego oczekujemy. Jeśli chodzi o plac budowy, uważam, że trzeba codziennie pracować, obserwować rozwój drużyny i poszczególnych graczy, bo przyszli młodzi, silni zawodnicy o dużym potencjale. Musimy pracować i poprawić wynik z zeszłego roku, a mamy na to sześć miesięcy".

Jak układa się współpraca z kierownictwem klubu?
"Rozmawiamy z zarządem cały czas. Jesteśmy stale w kontakcie z Furlanim, Tare, Ibrą i Moncadą. To klub prowadzi mercato i nie można zapominać, że zawsze stawiano sprawę jasno – trzeba połączyć część ekonomiczną ze sportową, aby klub był zrównoważony finansowo. My musimy tylko pracować, a ja muszę się skupić na jutrzejszym meczu – ważnym i trudnym, jak każdy. Resztą zajmie się klub".

Nie wiem, czy chce pan mówić o pojedynczych zawodnikach jak Nkunku. Jakie ma pan oczekiwania wobec klubu?
"Rozmawialiśmy z klubem, ale to oni wiedzą, jakie są okazje transferowe, bo ja wykonuję inny zawód. Jestem tu, aby pracować i trenować zawodników, których mam. Jestem zadowolony z kadry, bo są w niej wartościowe elementy i musimy nad nimi pracować".

Jak pan ocenia Jashariego i na jakiej pozycji go widzi?
"To silny piłkarz z dużym potencjałem. Niestety dziś rano doznał urazu w gierce po zderzeniu z Gimenezem i nie zobaczymy go na boisku. Co do pozycji – widzę go jako defensywnego pomocnika przed obroną albo w środku pola w dwójce pomocników. Może też grać jako mezzala, ale to zależy od tego, czego się od niego na tej pozycji wymaga".

Czy zagra De Winter? Jak pan ocenił grę obrony?
"Co do De Wintera: jeszcze nie wiem, czy zagra. Przeanalizowaliśmy gole, które straciliśmy. Mogliśmy zachować się lepiej i ich uniknąć, bo byliśmy całą formacją ustawieni na pozycjach. To błędy, które się zdarzają – i przy dwóch pomyłkach w 90 minutach straciliśmy dwa gole. Trzeba teraz ograniczyć, a najlepiej wyeliminować te błędy".

Czy wciąż potrzeba napastnika w stylu Giroud, czy zmieniły się potrzeby?
"Nic się nie wydarzyło. Trzeba mieć cierpliwość i ufać w mercato prowadzone przez klub. W interesie wszystkich, przede wszystkim klubu, jest zbudowanie drużyny zdolnej do rywalizacji z najlepszymi. Potrzeba napastnika określonego typu? To dotyczy wszystkich drużyn. Ja wskazuję poszukiwane cechy charakterystyczne gracza, a mercato prowadzi klub".

Milan w ostatnich latach stracił 137 goli. Jak pan pracuje nad poprawą tego aspektu?
"Praca nad tym ma sprawić, że będziemy bardziej uważni w fazie defensywnej. Mam nadzieję, że jutro nie stracimy gola, ale nadrobienie takiego deficytu bramek, to nie jest kwestia kilku tygodni. Potrzeba trochę cierpliwości, ale jestem pewien, że to poprawimy".

Jak wyjaśnić różnice między sparingami a meczami oficjalnymi?
"Z Cremonese stworzyliśmy wiele okazji, oddaliśmy dużo strzałów. Straciliśmy dwa gole po dośrodkowaniach, przy których byliśmy ustawieni całą formacją, ale popełniliśmy błędy. Gracze Bari oddali na naszą bramkę cztery strzały, a Maignan musiał dwa razy dobrze interweniować. Już w Perth mieliśmy trzy-cztery sytuacje ze strony drużyny, która miała techniczne ograniczenia. Po meczu z Bari widziałem sygnały alarmowe. Z Cremonese w kontratakach i przerywaniu akcji rywali zagraliśmy dobrze, ale przy golach zawiedliśmy. W sobotę nie spodziewaliśmy się straty gola, to już z Bari więcej ryzykowaliśmy. Takie rzeczy się zdarzają".

Czy rozmawiał pan z Rabiotem?
"Nie, od czasu wakacji nie. Adrien to chłopak, do którego jestem przywiązany. To zawodnik Marsylii. Jesteśmy związani emocjonalnie, bo pracowaliśmy razem".

Czy to prawda, że nie jest pan zadowolony z tego, jak idzie mercato?
"Nieprawda. Jestem przyzwyczajony do współpracy z klubem i dla mnie zawodnicy, których trenuję, są najlepsi".

Czy potrzebny jest jeszcze jeden środkowy obrońca?
"Nie wiem, czy to konieczne, ale musimy stworzyć warunki do odnoszenia zwycięstw. A kiedy mówię o fazie defensywnej, mam na myśli całą drużynę. Musimy wygrywać".

Jakie ma pan plany na atak jutro?
"Musimy odpowiednio podejść do meczu, z wielkim szacunkiem do rywala. Oni mają ogromny entuzjazm, rozegrali świetny mecz w Genui. Di Francesco sprawia, że jego drużyny grają dobrą piłkę. My musimy dorównać rywalom i biegać jak oni, a wtedy górą będą nasze umiejętności techniczne – nad tym musimy pracować".

Czy Leão, Pulisic, Saelemaekers i napastnik mogą grać razem?
"To zależy od nich. Jeśli będą w pełni dyspozycyjni, można zrobić wszystko. Jestem szczęśliwy, że trenuję tę grupę zawodników, bo pracują ciężko i z zaangażowaniem. Jutro, bardziej niż o ładną grę, chodzi o zwycięstwo".

Czy były jakieś incydenty z Álexem Jiménezem?
"Spóźnienia zdarzają się wszystkim, raz jednym, raz drugim. Nie mam nic przeciwko Álexowi, to dobry zawodnik. Absolutnie nic się nie wydarzyło".

Czy kiedykolwiek prosił pan klub o Vlahovicia?
"Nie, bo Dušan jest piłkarzem Juventusu. Z klubem rozmawiałem o charakterystyce zawodników i możliwościach. Jeśli przyjdą gracze o innych cechach, dostosujemy się".


R E K L A M A




23 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
plotek
29 sierpnia 2025, 15:14
Allegri: "Przeciwko Lecce bardziej niż o ładną grę, chodzi o dołożenie piachu do chodzącej betoniarki"

Byle tylko 3pkt były xD
1
karp_fso
29 sierpnia 2025, 11:59
Wydaje mi się, że Allegriemu zawsze chodzi o zwycięstwo niż o ładną grę, ale ok.
0
Rogo1989
Rogo1989
29 sierpnia 2025, 12:15
To póki co nie wychodzi ani jedno ani drugie
4
jarek2572
jarek2572
29 sierpnia 2025, 11:10
Jak my z taką kadrą nie będziemy na koniec sezonu w top3, to będzie tylko i wyłącznie jego wina.
1
suseljestem
29 sierpnia 2025, 18:24
Jak będzie dalej wystawiał Loftusa Ćwika to może do końca sezonu nie dotrwać. Kto wie, może już na początku października będzie walczył o posadę
0
Rogo1989
Rogo1989
29 sierpnia 2025, 10:21
No beton.... Jashari jako regista? Ten potrafi zabić ofensywność zawodnika. Gość grał w bloku 3-osobowym w Belgii i wyglądał bardzo dobrze. A ten chce go wcisnąć przed obronę. To po co jest Ricci w takim razie? Tutaj samo się ciśnie, żeby grać 4-3-3. Fakt, że Szwajcar wypada na dłużej, ale betona nie da się czytać. Conceicao wróć.....
Edytowano dnia: 29 sierpnia 2025, 10:38
2
Corsa
29 sierpnia 2025, 10:00
Najbardziej obawiam się, że Max już w połowie sezonu udowodni jak bardzo nie nadaje się do Milanu, a zarząd i tak nic z tym nie zrobi. Przez wzgląd na wysoki kontrakt będą go uparcie trzymać minimum te dwa lata, nawet jeśli sytuacja w tabeli zrobi się tragiczna.

Dla mnie Allegri to tylko taka trochę lepsza wersja Mazzarriego czy D'Aversy. Świetną kadrą potrafi dobrze zarządzać, ale zbudować coś od podstaw to nie ma mowy.

Nie mogę przetrawić, że RB zdecydował się właśnie na niego. To będzie największy błąd tego okienka.
Edytowano dnia: 29 sierpnia 2025, 10:01
2
najsu
29 sierpnia 2025, 10:08
Mam bardzo podobne odczucia, tym bardziej moja niechęć do jego zatrudnienia wzrosła po informacji, że czekał na wolną posadę w Interze i my byliśmy dopiero 3 wyborem.

W perspektywie 38 meczy raz 90 minut, to naprawdę nic przyjemnego oglądać zespół Maxa, a nie ma co ukrywać, ogląda się piłki ma sprawiać przyjemność, chyba że ktoś jest masochistą.
0
elszyc22
29 sierpnia 2025, 15:55
Też się zgadzam. Tylko pytanie kto lepszy z dostępnych opcji był wtedy. Zwłaszcza że chciano Włocha.
0
zubo
zubo
29 sierpnia 2025, 09:39
Zawsze chodzi o wygraną. A przy okazji jak już wygrywasz to kawałek ładnej piłki. W ten sposób budujesz pewność siebie, wzrasta morale i rośnie forma. Życzę powodzenia
0
muamba_kabumba
muamba_kabumba
29 sierpnia 2025, 09:31
Max pod Twoim dowództwem to chyba nikt na ladna gre nie liczy. Jak nie bedziesz usilnie forsowal swojej taktyki czesto promujacej wyrobnikow to juz bedzie ok.
Edytowano dnia: 29 sierpnia 2025, 09:32
0
Fushnikov
Fushnikov
29 sierpnia 2025, 09:15
Widzę to tak. Ani ładnej gry ani pozytywnego wyniku nikt się nie spodziewa, reszta to będzie niespodzianka,szok i niedowierzanie xD btw. Lecce to bardzo trudny teren ^^
1
nokoments
29 sierpnia 2025, 08:22
Przynajmniej nie kłamie xD
1
Endriu
29 sierpnia 2025, 06:15
Max to trener przeszłości. Zobaczycie będzie gorzej niż z Portugalczykami!!!
1
savicevic88
29 sierpnia 2025, 04:30
Pięknie się to czyta
0
Paolo03
29 sierpnia 2025, 01:32
Wywiad z którego niczego, kompletnie niczego człowiek się nie dowie.

Ogólne gadka ze grupa Maxa jest super, musimy grac razem i wygrywać. Ciao.
1
ósmy
29 sierpnia 2025, 07:44
Toż to cały Allegri w wywiadach prasowych i na konferencjach.
Akurat tutaj niczym nie zaskakuje.
0
Piotrek1899
29 sierpnia 2025, 09:21
Tak. Inni trenerzy na konferencjach od razu podają skład i wszelkie niuanse taktyczne xdxdxdxd
0
Vol'jin
29 sierpnia 2025, 01:17
Jak by to ator powiedział

Zaczyna się urazy i allegrismo
0
Jaca23
Jaca23
29 sierpnia 2025, 01:03
Jakby z Cremonese ładnie grali XD

Jak jutro nie wygrają to zrobi się gorąco, bo potem przerwa na reprezentacje, Bologna, fizyczne i niewygodne Udinese, a następnie Napoli, Juventus i Viola.
2
Masa
Masa
29 sierpnia 2025, 00:49
Maksiu my to wiemy, nikt od Ciebie nie oczekuje joga bonito, po prostu to wygrajcie
1
LaMancha 98
29 sierpnia 2025, 00:37
Zwycięstwa i w miarę ładna gra na dłuższą metę idą ze sobą w parze Max xd.
Czasy gdzie typowo siermiężna gra pozwalała wygrywać minęły bo piłka na przestrzeni ostatnich 20 lat niesamowicie się wyrównała i cytując klasyka "nie ma już słabych drużyn", teraz każdy przeciwnik jak pozwolisz mu grać może cię zaskoczyć.
Przepychanie i wygrywanie wyrównanych meczy to ważna umiejętność i każda dobra drużyna musi to potrafić ale takie mecze mogą stanowić 20 procent w sezonie a nie większość (jeżeli Allegri liczy że zawsze strzelimy pierwsi gola a później to dowieziemy grając na stojąco i oddając inicjatywę rywalowi to powodzenia xd) bo w taki sposób to Max polecisz w listopadzie a my zobaczymy Ligę mistrzów jak świnia niebo xd
1
Von Strauss
29 sierpnia 2025, 09:02
Znaczy, da się wygrywać nie grając ładnie. Możesz męczyć bułę mając 99% posiadania - i usypiając wszystkich od przeciwnika, przez kibiców po sędziego - strzelić tylko jedną bramkę w 90 minucie, nie pozwalając przeciwnikowi na oddanie choćby jednego strzału. Ale jeszcze nikt nie wymyślił tak nudnej i jednocześnie skutecznej taktyki (xD)
0









PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI