Z deszczu pod rynnę... Tak póki co wygląda wejście w nowy sezon ligowym Milanu. Było niedobrze, zaczęło się jeszcze gorzej - od porażki z beniaminkiem Cremonese. Chaotyczne mercato, do tego problemy z urazami ważnych graczy. Nie wygląda to dobrze i trudno w tej chwili o optymizm. Czy drużyna Maxa Allegriego jest w stanie odwrócić negatywny trend i wlać otuchę w serca kibiców? Na pewno wyjazd do Lecce to nie jest łatwa przeprawa...
Podobno nie kopie się leżącego, ale los Milanu nie oszczędza. Dzień przed meczem wyjazdowym z Lecce gruchnęła wiadomość o poważnym urazie Ardona Jashariego, który wypada z gry na kilkanaście tygodni. Do pełnej dyspozycji nadal nie wrócił Rafael Leão, a do tego Christian Pulisic również nie jest w pełni sił. Na zapleczu trwają nerwowe ruchy podczas mercato. Trener Massimiliano Allegri robi dobrą minę do złej gry, ale nie wie, kogo będzie miał do dyspozycji na następny dzień, bo pod koniec sierpnia nadal odchodzą zawodnicy, a w kadrze wciąż brakuje kilku ważnych elementów. Trudno w takich warunkach wypracować jakąś elementarną stabilizację. Przed Rossonerimi zatem ciężkie zadanie.
Na boisku Stadio Via del Mar zobaczymy Milan prawdopodobnie w zestawieniu 3-5-2 z trójką obrońców Tomori - Gabbia - Pavlović. W ataku Santiago Gimeneza ma wspierać tym razem rzucany na różne pozycje Alexis Saelemaekers, zaś na prawym wahadle ma wystąpić wyjątkowo Yunus Musah, który był jedną nogą poza klubem, ale uraz Jashariego może zmienić plany klubu. Powołania nie dostał Alex Jimenez, również na wylocie z Mediolanu. Ławka rezerwowych prezentuje się nadzwyczaj skromnie, z Chukwueze (także kandydat do odejścia) i Riccim jak jedynymi wartościowymi zmiennikami.
Prawdziwą ironią losu, dopełniającą obrazu rozpaczy byłaby sytuacja, w której Milan zostałby skarcony w Lecce przez swojego flagowego wychowanka, wypożyczonego do ekipy z Apulii Francesco Camardę. Odejście Nikoli Kristovicia do Atalanty sprawiło, że Eusebio Di Francesco może posłać młodego Włocha do boju przeciwko Milanowi. W Lecce nie zobaczymy na boisku Filipa Marchwińskiego oraz Gaby Jeana, leczących urazy. Z drużyną przed meczem nie trenowali także Hamza Rafia i Balthazar Pierret, którzy również nie będą do dyspozycji trenera Di Francesco. Ze znanych twarzy, które będą chciały zaszkodzić Milanowi, w ekipie Lecce jest jeszcze Riccardo Sottil, który w poprzednim sezonie był na półrocznym wypożyczeniu w ekipie Rossonerich.
Początek meczu 2. kolejki rozgrywek Serie A nowego sezonu 2025/26 pomiędzy Lecce i Milanem w piątek o godzinie 20:45 na Stadio Via del Mar. Sędzią głównym tego spotkania będzie Livio Marinelli z Tivoli. Transmisja w polskiej stacji Eleven Sports 2.
Przewidywane składy:
AC MILAN (3-5-2): Maignan – Tomori, Gabbia, Pavlović; Musah, Loftus-Cheek, Modrić, Fofana, Estupiñán; Gimenez, Saelemaekers.
US LECCE (4-3-3): Falcone – Danilo Veiga, Gaspar, Tiago Gabriel, Gallo; Coulibaly, Ramadani, Berisha; Tete Morente, Camarda, Banda.
Forza Milan
Zarzad i niektorzy kibice robia z niego kozła ofiarnego, glownego winnego słabej obrony z zeszlego sezonu, a on sie jedynie dostosowal do tego co bylo. W praktyce natomiast jak obrona skladala sie z Tomori-Kjaer albo Tomori-Kalulu na srodku w czworce obroncow to milan nie tylko wygral scudetto ale tez miał statystycznie jedna z lepszych obron w lidze. Sezon pozniej obrona wokol Tomoriego miala wice mistrza. Calabria byl kapitanem.
Od kiedy natomiast portugalczycy zaczeli sie bawic z trojka w obronie, stawiac na wolnych i nie ogranych Pavlovica i juz kilka razy odsuwanego Gabbie, zaczely sie problemy, wywalenie Calabrii to esencja zenady tego zarzadu. i skonczylo na 8 miejscu w lidze.
Nie rozumiem dlaczego Allegri to kontynuuje, moze zarzad chce wywalic Tomoriego. Ale przynajmiej ja widze wiekszy problem w statycznosci i powolnosci dwoch podobnych w charakterystyce stoperow. Pavlovic-Gabbia powinni walczyc o jedno miejsce w dwojce stoperow. A nie byc pewniakami w trojce. Tomori powinien grac w srodku jak juz sie oparli ba trojke a nie byc zapchajdziura na prawej.
Akanji brzmi niezle (choc pewnie pojdzie za kasa) ale tu widze problem, ze brakuje wlasnie takich szybkich i zwinniejszych stoperow jakimi byli Kalulu czy Thiaw. A nie statycznych powolnych wież. Tomori wg mnie powinien byc nie zastpiony w ukladaniu jedenastki, jako lider wokol ktorego buduje sie nowa obrone Milanu z Allegrim.
A mam wrazenie ze de Winter czy hasla typu Akanji to zamiast wzmocnic obrone budowana wokol Tomoriego, maja go wypchnac. Zeby dalej grali gabbia i pavlovic. Nie widze tego na dluzsza mete. Sprzedaz kalulu za niecale 16 mln to jeden z najglupszych transferow Milanu jakie pamietam. Calabria tez - zenada tak sie zachowac wobec kapitana z xxx iloscia wystepow - dla pol rocznego trenera. No comment.
To że z Kjaerem i Kalulu stworzył świetne duety, to fakt, ale to było kilka lat temu.
Co do Pavlovićia, to gość ma takie brakie atletyczno techniczne, że nigdy nie będzie topowym stoperem.
Nie wiem co kierowało jego zakupem.
Zresztą tamte okienka to była tragedia do kwadratu.
Co do reszty, może poza chęcią udupenia Tomoriego pełna zgoda.
Pavlović ma handicap bo jest lewonożny i tyle. A widocznie ani Gabbia czy Tomori nie czują się komfortowo w tej części boiska
a Calabrię to pięknie rynek zweryfikował
Przydałoby się tak szczerze.
Rozumiem, że gramy gówno, mamy gówniany wynik z kolejki otwarcia, ale na Boga. Jeśli w tym meczu przegrwamy to sezon już jest stracony? Nie warto o nic walczyć?
Maxa lubimy, nie jest sam
Przez cały mecz robota wre
Max z całym sztabem do pracy się rwie
Max budowniczy wszystkiemu zaradzi
Max budowniczy, nie jest sam.
Tak, damy radę!
Nie moge zrozumiec dlaczego oni az tak rozmonrowali tez zespol w dwa lata. Zaczynamy trzeci sezon po scudetto! Ktore wygrala obrona:
Theo, Tomori, Kalulu, Calabria.
Z czego Kalulu zostal oddany za drobne rywalowi (ktory skonczyl sezon nad Milanem) calabria wywalony za darmo praktycznie. Teraz Tomori w roli zapchajdziury uzywany i wypychany z klubu. :/ wtf?
#forza milan&gieksa
Cóż skład nie dziwi, ale prawdziwa odpowiedź tego jak będzie wyglądał Milan przyjdzie po powrocie Leao, bo jeśli Allegro faktycznie będzie Portugalczyka wystawiać na szpicy, a za nim Puli, to może od razu jak dla mnie pakować mandżur i wyjeżdżać do Toskanii. Tylko, że to nie ja a on ma mistrzostwa Włoch.
Ech a pavlovic, to jest mówić obiektywnie, najbrzydziej poruszający się zawodnik jakiego miałem okazję widzieć przez ponad 20 lat oglądania piłki.
Nie sprawdzi w takim sensie ze na boisko wyjdziemy w innym składzie XD
W najgorszych snach nie zakładałem, że w drugiej kolejce nowego sezonu będę musiał patrzeć na taki skład wyjściowy...
Saelemaekres receptą na problemy, to się nie dzieje...
Tak, czy inaczej zaczynami wyścig zółwi do pucharów :D Forza Milan!