Słaba pierwsza połowa w wykonaniu Milanu. Na wyróżnienie zasługują pierwsze minuty, kiedy Milan zaatakował i zmusił Lecce do obrony. Nawet udało się trafić do bramki Falcone za sprawą uderzenia głową Gabbii, po dośrodkowaniu Modricia z rzutu rożnego, ale sędzia anulował trafienie, bo dopatrzył się przewinienia w ataku włoskiego stopera. W kolejnych minutach Milan miał duże problemy, żeby stworzyć sobie dogodną okazję. Próbowano kilku zagrań za obronę chociażby do Loftusa-Cheeka. W 8' było to podanie od Modricia, ale Loftus-Cheek nie opanował piłkę w starciu z Gasparem. W 32' Anglik otrzymał dogranie z głębi pola w szesnastkę, ale jego strzał głową był niecelny. W 34' dostał kolejne podanie za obronę, tym razem od Alexisa, ale raz, że przy opanowaniu piłki pomógł sobie ręką, a dwa - Falcone wydarł mu piłkę spod nóg. W 36' Gimenez dośrodkowuje z lewej strony w pole karne, na zamknięciu jest Musah, który piłkę zgrywa głową na piąty metr, a tam już Loftus-Cheek także głową uderza, ale Falcone ponownie staje na wysokości zadania. Aktywny był także Alexis, ale jego akcje nie przyniosły konkretów. W 16' próbował przedzierać się w pole karne i minął dwóch rywali, ale kolejni stworzyli już zaporę nie do przejścia. W 45+3' jeszcze Gimenez próbował nożycami strzelać, ale obrońcy zablokowali. Po chwili Gimenez miał najlepszą okazję, kiedy po dograniu od Fofany znalazł się sam na sam z Falcone, ale posłał piłkę obok słupka bramki. Jeśli chodzi o Lecce to ograniczało się do kontrataków, choć najgroźniejsze okazje mieli po błędach milanistów. W 11' zamieszanie w polu karnym, po którym Pierotti znalazł się kilka metrów od Maignana z ostrego kąta, jednak nie strzelał a szukał podania, które zablokował Pavlović. W 22' strata Estupinana i Lecce ruszyło z kontrą, w której miało nawet czterech graczy w okolicach pola karnego Milanu, ale Pierotti za długo zwlekał z oddaniem piłki. Ostatecznie uderzał jeden z jego kolegów, ale uderzenie wyblokował Tomori. W 42' Kaba uderzał z lewej strony pola karnego szukając dalszego słupka, ale piłka poleciała wysoko nad bramką. Po chwili dwie próby graczy Lecce z prawej strony, najpierw Kaby a później Veigy, ale w obu przypadkach piłki zostały posłane za wysoko. Do przerwy bezbramkowy remis.
Milan długo wchodził w drugą połowę. W pierwszym kwadransie nie potrafili przejąć inicjatywy. Były co prawda strzały Estupinana zza pola karnego czy głową Gimeneza, ale to incydentalne raczej okazje. Natomiast gospodarze w 49' mogli wyjść na prowadzenie. Stulić zgrał w polu karnym do Kaby, a ten z bliska uderzył, ale na szczęście źle trafił w piłkę, z którą poradził sobie Maignan. W 60' do bramki Falcone trafił Gimenez, jednak po wideoweryfikacji okazało się, że był on na pozycji spalonej w momencie podania od Alexisa. Chwilę wcześniej dobry odbiór zaliczył Estupinan, rozegrał do Loftusa-Cheeka a ten następnie na prawą stronę do Modricia w pole karne, ale temu uciekła piłka. W 64' Alexis przejmuje piłkę na połowie boiska, rusza przed siebie, ale na 20-25 metrze fauluje go Gaspar. Do rzutu wolnego podchodzi Modrić, dośrodkowuje w pole karne a tam Loftus-Cheek strzałem głową pokonuje Falcone. Tym razem nie było podstaw do anulowania gola. W 70' Gimenez podaje do Fofany przed polem karnym a ten bez zastanowienia oddaje strzał, który do boku paruje jednak Falcone. W 75' dobra kontra Milanu wyprowadzona przez... Pavlovicia, który przed polem karnym Lecce podaje do Gimeneza, ale ten popełnia błąd przy przyjęciu piłki, przez co ta mu odskakuje i obrońca zdążył interweniować. W 77' obudziło się na chwilę Lecce. Podanie w pole karne do Stulicia a ten z trudnej pozycji oddaje strzał po ziemi. Maignan paruje piłkę na rzut rożny. W odpowiedzi z narożnika pola karnego uderza Ricci, ale Falcone również staje na wysokości zadania. W 85' Coulibaly podaje na 11 metr do Stulicia, jednak ten źle przyjmuje piłkę, która trafia do Maignana. Była to groźna sytuacja, gdyż napastnik gospodarzy miał w tej sytuacji sporo miejsca wokół siebie. W 86' wznowienie przez Maignana, na połowie Lecce nieporozumienie na linii Gaspar-Veiga, dzięki czemu piłkę przejmuje Pulisic i pędzi z nią na bramkę, a po chwili już cieszy się z bramki pokonując Falcone. W 90' Milan mógł podwyższyć prowadzenie. Na połowie boiska Pulisic podaje prostopadle do Balentiena, który rusza lewym skrzydłem, schodzi w pole karne, jednak jego uderzenie jest mocno niecelne. Do końca meczu nic się nie wydarzyło już i sędzia odgwizdał koniec. Po wpadce z Cremonese, Milan częściowo odkupuje winy pokonując Lecce 2-0.
US LECCE (4-3-3): Falcone; Veiga, Tiago Gabriel, Gaspar, Gallo; Coulibaly, Ramadani (81' Helgason), Kaba (63' Berisha); Pierotti (63' Sottil), Camarda (46' Stulić), Morente (82' N'Dri)
Rezerwowi: Fruchtl, Samooja, Ndaba, Siebert, Sala, Stulic, Berisha, N'Dri, Sepulveda, Helgason, Banda, Kouassi, Sottil, Maleh
AC MILAN (3-5-2): Maignan; Tomori, Gabbia, Pavlovic; Musah, Loftus-Cheek (76' Ricci), Modric, Fofana, Estupiñan; Saelemaekers (77' Pulisic), Gimenez (87' Balentien)
Rezerwowi: Terracciano, Pittarella, Ricci, De Winter, Pulisic, Chukwueze, Athekame, Blentien, Bartesaghi
Bramki: Loftus-Cheek 66', Pulisic 86'
Żółte kartki: Gaspar 64'
Arbiter główny: Livio Marinelli
Miejsce: Stadio Via del Mare-Ettore Giardiniero
"Walnij tak mocno w mój łeb jak możesz, może właśnie do bramki"
Modrić asysta … bravo
Może dostał dwie żółte, musżę zobaczyć
Tyle kupiono i nic? :)