W ostatnich dniach w mediach pojawiła się informacja o możliwym powrocie do Milanu Thiago Silvy, 41-letniego brazylijskiego obrońcy, który rozpoczynał swoją europejską karierę właśnie w barwach Rossonerich i z którym łączy go bardzo silna więź emocjonalna. Choć w ostatnich godzinach pogłoski te straciły na sile, dziś z Brazylii, a dokładniej z dziennika O Globo, napływają nowe doniesienia dotyczące statusu zawodnika z rocznika 1984.
Według tamtejszej prasy Thiago Silva rozważa w grudniu odejście z Fluminense, klubu, do którego wrócił i którego jest kapitanem. Jego kontrakt wygasa wprawdzie dopiero w czerwcu 2026 roku, ale stoper chciałby zbliżyć się do rodziny mieszkającej w Europie, dla której niedawno kupił dom w Londynie. Scenariusz zakładałby rozwiązanie umowy z brazylijskim klubem i ponowny wyjazd do Europy, aby zakończyć karierę w ciągu sześciu miesięcy. Następnie, w perspektywie trzech lat, Thiago chciałby rozpocząć ścieżkę trenerską. Anglia, Francja i Włochy to kraje, które mogłyby być realnymi opcjami.

Często wręcz odwrotnie.
Ma to też związek z tym , że jak się jedzie na wakacje to ma się budżet ukierunkowany wyraźnie na "odpływ", a jak się gdzieś człowiek zastanie to kombinuje tak aby budżet wzrastał. Stąd często błędna perspektywa wspaniałego miejsca.
tak?
Pomijając tę kwestię to na pół roku by się przydał ktoś z takim doświadczeniem w obronie.
Robinho własnie miał transfer, więc pewnie w tym sezonie już jest "klepnięty".