Francesco Camarda doznał kontuzji barku, a moment, który obecnie przechodzi, jest z pewnością ważny i trucny. 17-letni napastnik, którego właścicielem jest Milan i który przebywa na wypożyczeniu w Lecce, jest jednym z tych profili, które klub z Mediolanu bardzo poważnie bierze pod uwagę zarówno w kontekście teraźniejszości, jak i przyszłości. Leczenie kontuzji barku jest więc kwestią, którą Rossoneri uważnie monitorują – poinformował serwis MilanNews.
Wciąż jesteśmy na etapie rozmów i analiz, ale nie można wykluczyć, że po osiągnięciu porozumienia między Milanem a Lecce Camarda może wrócić do Mediolanu, aby proces leczenia i rehabilitacji był prowadzony przez sztab medyczny Milanu. Nie oznacza to braku zaufania do sztabu Lecce, wręcz przeciwnie, oba kluby rozmawiają o tym, jak najlepiej zarządzić całą sytuacją, biorąc pod uwagę również specyfikę wypożyczenia ustaloną latem (Lecce ma prawo wykupu, a Milan opcję odkupu).
Camarda bardzo dobrze odnalazł się w Salento i do tej pory zanotował 19 występów w Serie A, rozgrywając 634 minuty. Zdobył jedną bramkę i zaliczył jedną asystę, a także strzelił cztery gole w czterech meczach reprezentacji do lat 21. W niedzielny wieczór, z powodu kontuzji barku, nie będzie do dyspozycji trenera Eusebia Di Francesco, jednak nie można wykluczyć, że właśnie przy okazji tego spotkania oba zarządy (prawdopodobnie również w obecności otoczenia zawodnika) podejmą ostateczną decyzję dotyczącą tego, kto, gdzie i w jaki sposób będzie prowadził proces rehabilitacji Camardy po urazie barku. Jeśli będzie to Milan, wypożyczenie będzie musiało zostać przerwane, a kluby będą musiały następnie uregulować kwestie finansowe i biurokratyczne.
Warto przypomnieć, że Francesco Camarda jest wypożyczony do Lecce z opcją wykupu ustaloną na 3 miliony euro oraz opcją odkupu za kwotę 4 miliony euro. Klub z Mediolanu zobowiązał się również do zapłaty 75 000 euro za każdy występ oraz 100 000 euro za gola.

Włosi w ostatniej dekadzie wykreowali może z 5 mocnych zawodników z pola, a napastnika praktycznie od czasów Balotellego i na siłę Immobile, które też był silny tylko na własnym podwórku. Z Camadry także nic nie będzie - pogódźcie się z tym i nie budujcie przyszłości klubu na mrzonkach.
Ja się pytam gdzie są Cutrone, Barrow (wiem, że nie był Włochem), Paloschi, Lucca, Gnoto, Colombo. Pinamonti uwaga ma już 26 lat i jego maksem jest Genua. Daniel Maldini w tym roku skończy 25 lat i raczej też zjedzie do bazy w jakimś Udine albo niżej.
Nie wspomnę nawet o naszych wielkich talentach,o których nikt już nie pamięta, ale byli mocno grzani jako piłkarze, których trzeba ogrywać w pierwszym składzie jak Tiago Dias, Lazetic, Nasti, Roback, Tsadjout (więcej nie pamiętam, ale praktycznie co rok pojawia się jakaś nadzieja i to ma już być to).
UWIERZCIE MI, NIE CHCECIE SPRAWDZAĆ GDZIE OBECNIE GRAJĄ.
Fajnie, że Bartesaghi strzelił dopietę, ale to też będzie nasz Ignazio Abate (max). Włosi obecnie szkolą solidnie, ale tylko solidnie, światowa czołówka daleko im odjechała.
Włochy nadal są silne kolektywem co pokazują wyniki młodzieżówek, ale pojedynczy piłkarze mogą być wartością dodatnią najwyżej w średniakach Serie A.
Czyli gra średnio 33 min!
Do tego zdobył JUŻ jedną brankę i zaliczył JUŻ jedną asystę
3 gole w Serie B :]
Co??? XDDD
Wydaje się, że już powinien się pokazywać w Lidze w tym wieku.
I się pokazuje. Milan ciekawie skonstruował formułę wypożyczenia, natomiast nie do końca trafił z zespołem.
Może ten uraz barku jest nieprzypadkowy, a Lecce wykorzystując okres mercato ma na oku innego napastnika, i chce się dogadać z Milanem, który znajdzie Camardzie inny klub.
Ja wciąż w niego wierzę, patrząc na starszego o dwa lata Pio z Interu.
https://x.com/NicoSchira/status/2012118996095848773