Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?



MN: Piłka nożna jest bardzo prosta, nie komplikujcie jej

16 stycznia 2026, 18:58, Redakcja Aktualności
MN: Piłka nożna jest bardzo prosta, nie komplikujcie jej

Kilka danych na temat wczorajszego wieczoru: Milan wygrał; Milan jest drugi w tabeli, 3 punkty za Interem, po rozegraniu dwudziestu kolejek (po tym jak w zeszłym sezonie zajął ósme miejsce); Milan jest pierwszą drużyną, która wygrała w tym sezonie w Como; Milan strzelił Como 3 gole: u siebie drużyna Fàbregasa do wczoraj straciła łącznie tylko 4 bramki; Milan oddał 4 strzały celne, zdobywając trzy gole, a Como oddało 6 strzałów celnych, zdobywając jedną bramkę; Mike Maignan zanotował 8 interwencji, niektóre imponujące, wobec tylko jednej interwencji Jeana Buteza, bramkarza Como; Milan wygrał – podsumowuje w artykule MilanNews.

Przypomnienie kluczowych danych z wczorajszego meczu, który Milan wygrał 1:3 na stadionie Stadio Giuseppe Sinigaglia, odrabiając straty dzięki występom na poziomie mistrzowskim Mike'a Maignana i Adriena Rabiota, jest konieczne po tym, jak po końcowym gwizdku można było przeczytać w różnych mediach społecznościowych (i nie tylko) komentarze niektórych kibiców Milanu rozczarowanych zwycięstwem swojego zespołu. Chciałoby się powiedzieć: niemal smutnych. Drużyna Milanu i Allegri zostali przez tłum przy klawiaturach oskarżeni o zbrodnię zwycięstwa bez ładnej gry. A jednak trzy punkty i tak zostały zdobyte. Pojawia się więc pytanie: czym właściwie jest ładna gra? Czy naprawdę w piłce nożnej, w sporcie, tworzenie większej liczby sytuacji bramkowych jest ważniejsze niż wywiezienie zwycięstwa? Czy naprawdę można mówić o szczęściu, jeśli Mike Maignan, bramkarz i kapitan Milanu, opłacany po to, by pełnić na boisku jedną z jedenastu ról, ma wyjątkowo udany dzień? To tak, jakby (zachowując odpowiednie proporcje i absolutnie nie porównując tych zawodów) powiedzieć, że to tylko szczęście, gdy chirurg pomyślnie przeprowadza skomplikowaną operację, bo wykonał wszystkie etapy prawidłowo. On po prostu wykonuje swoją pracę i robi to dobrze.

Milan przeciwko Genoi oddał 33 strzały, a przeciwko Fiorentinie w ciągu 25 minut stworzył trzy gigantyczne okazje, które mogły ustawić mecz. A jednak nie zostały one wykorzystane, ponieważ Rossonerim zabrakło cynizmu i zasłużyli na remis. Jest jedno zdanie Allegriego, wypowiedziane na konferencji prasowej przed meczem Como – Milan, które dobrze podsumowuje przekaz: "Na 'gdyby' i 'ale' nigdzie się nie zajedzie. Każdy ma tyle punktów, na ile zasługuje. Każdy ma do czego się przyczepić... 'Gdyby Pulisic strzelił 3 gole we Florencji...' Ale ich nie strzelił".

Milan wygrał, bo Maignan zagrał dobrze, wykonując swoją pracę, czyli broniąc; ponieważ Rabiot zagrał dobrze, robiąc nawet trochę więcej niż zwykle – zdobywając decydującą dublet. To wystarczyło i to wystarcza Milanowi, by cieszyć się drugim miejscem. Nie oznacza to, że Milan jest drużyną idealną, wręcz przeciwnie, marginesów do poprawy jest wiele i Allegri jako pierwszy podkreśla to za każdym razem. Nie oznacza to też, że Como zagrało źle tylko dlatego, że przegrało, wręcz przeciwnie. Wczorajszy mecz był wart trzech punktów i te trzy punkty zdobył Milan, który był lepszy od Como, ponieważ wygrał, a w piłce nożnej, jak w sporcie w ogóle, rywalizuje się po to, by zwyciężać. Cytując jeszcze raz Maxa: "Piłka nożna jest bardzo prosta, nie komplikujcie jej".


R E K L A M A





42 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Victor Van Dort
Victor Van Dort
18 stycznia 2026, 16:42
Najprościej jak umiem. Futbol się zmienił, piłka stała poprawna politycznie, stała się biznesem korporacyjnym. A jak korporacje się za coś biorą, to po to, by dać ci minimum i wmówić, że to "ekslusive premium max". Przeładowany kalendarz redukuje wszystko co kibic kocha, algorytm morduje piękno i nieprzewidywalność gry, koniec końców zrobił się z tego zwykły bieg na wyniszczenie. Kontuzje się sypią, forma faluje, a zawodnicy (wszyscy) cały czas są przemęczeni tak jak by grali bez żadnego odpoczynku od kilku lat, mniej więcej od pandemii covid. W latach 90tych Opta to było kilku zapaleńców którzy oglądajac mecz ręcznie zapisywali statystyki. Dziś Opta to firma dostarcza statystyk za 2 miliardy waluty rocznie, a głównym klientem są... kluby. Dziś wszystko jest rozpisane, przeliczone, monitorowane i przygotowane, trasa którą po boisku ma poruszać się piłkarz jest ściśle określona przed meczem, nie ma miejsca na fantazje, gra robi się nie tyle fizyczna co lekkoatletyczna. Na tabletach na żywo obserwują te statystyki i pyk, jak w grze top menadżer czy jakiś inny menadżer dosłownie widzą zielony pasek zamienia się w żółty, że ich prawy obrońca ma spadek energii do 60%, to wjeżdża zmiana. Pewnie w niektórych klubach już zaprzęgli jako doradców AI do analizowania statystyk na żywo i tworzenia sugestii w czasie meczu, dla trenera. Czym tu się podniecać, gdzie ci magicy jak Ronaldinho? Gdzie jest następny Juninhio ? Nie ma, bo gra została przetworzona jak podgardle na parówki i zrobiła się robotyczna, nie ma wolności bo wolność dla korporacji to oznaka, że konieczna jest optymalizacja by ani jedno euro które da się zarobić nie zostało pominięte. To więzienie. Milan gra tak jak gra, bo jadą w trybie oszczędzania baterii, tu chodzi tylko o to by dojechać w okolice mety i jeśli forma przyjdzie na ostatnie 10kolejek to wtedy jedzie się siłą rozpędu. Inter też wszedł w tryb oszczędzania zasobów. Ponieważ większość klubów SerieA ma kapitał północnoamerykański, już prawie wszyscy się do tego dostosowali. Wyrównana liga owszem, ale czy to jest jakiś wysoki poziom, zdecydowanie nie. Leao się męczy, nie może być inaczej, Pioli jest trenerem starej daty daje wolność, jeśli masz takich piłkarzy jak Leao czy Theo który udowodnił że potrafi przebiec z piłką 3/4boiska i strzelić bramkę, to im dajesz wolność bo to są piłkarze którzy mają pierwotna dzikość i wywalone na schemay. Dziś większość trenerów na to nie pozwala a przynajmniej nie wykazują entuzjazmu dla takich indywidualnych popisów. Więc to nie tak, że Milan nie stać na grę ładna dla oka, mogli by tak grac ale w przy tych warunkach rywalizacji to nieopłacalne na dłuższą metę. Nie opłaca się grać na maxa. Dla Red Bird liczy się top4 tylko to, mistrzostwo niekoniecznie bo może być tym czego na tym etapie by chcieli. Zdobycie mistrzostwa aktywuje klauzury, premie, dodatki, okazję do renegocjacji umów i takie tam, niekoniecznie jest to finansowo opłacalne z punktu widzenia tylko bieżącego zysku. Milan ma zbyt wąski skład by oczekiwać intensywności, oni muszą ta ekipa dopchać ten wóz do mety.
0
Tanger
Tanger
17 stycznia 2026, 10:31
Czasem wygrywasz 2-0 oddając 2 strzały w meczu. Czasem przegrywasz 0-2 oddając 20 strzałów, podczas gdy przeciwnik trafił 2x z karnego. O wyniku decyduje to, ile razy ktoś wpakuje piłkę do siatki i to najważniejsze prawidło piłki nożnej.

Jest takie powiedzenie "Jeszcze się taki nie urodził, kto by wszystkim dogodził". Allegri kimś takim zdecydowanie nie jest i nie będzie.

Szczerze mówiąc, sam już od wielu miesięcy oglądam mecze tak, że włączam stream, który leci sobie gdzieś w tle, a zwracam uwagę jedynie na niektóre akcje. Dlaczego? Bo to po prostu okropnie nudne. Jak wykłady na studiach prowadzone przez mówiących jednostajnie leśnych dziadków, na których człowiek walczy z samym sobą, żeby nie zasnąć. Inaczej oglądało się mecze dla Leao w sezonie mistrzowskim, kiedy były fajerwerki w ofensywie, a inaczej ogląda się mecze dla Pavlovicia, który dostaje w łeb od przeciwnika za cenę czystego konta.

W sumie to nawet dziękuję Allegriemu, że tak "zbrzydził" Milan, bo jak Cardinalex będzie majstrował przy składzie latem, bo praktycznie żadnego gracza nie będzie mi szkoda. Osobiście życzę Leao, żeby go sprzedali, bo z Maxem będzie się męczył. I tu bez złośliwości, bo po prostu ta 2 do siebie nie pasuje.
0
Rafał0209
Rafał0209
17 stycznia 2026, 09:00
Obie strony mają racje narzekający bo na tą grę nie idzie patrzeć i są powody do strachu i lęku że tak dalej być nie może bo czuć że to może się w końcu rozpaść, ( ale uwierzcie że malkomentom zależy na klubie równie bardzo jak optymistom) myśle że samemu Allegriemu nie o taką postawę chodzi, bo stary Allegri to lubił mieć kontrolę od 1 do 90 minuty. a nie biegać rozpaczliwie za wynikiem, jak i optymiści bo wystarczy spojrzeć na tabele a ta prawdę powie 2 miejsce w lidzę i drugie miejsce w strzelonych bramkach jak na betona defensywnego to się broni. ale prawdą jest że nasze kłótnie przez lata są tak naprawdę o nic. z tym właścicielem nic się nie zmieni raz będziemy zajmować 2 miejsce innym 5 raz będziemy pięknie grać raz brzydko, ale zawsze kręcić w koło bez większych ambicji sportowych na coś więcej. smutne ale prawdziwe.
5
Milanboy
Milanboy
17 stycznia 2026, 07:37
Tymczasem zmarł Rocco Commiso.

Ehh, Viola ma tragiczna passe :(
0
Michał92
Michał92
17 stycznia 2026, 10:36
O kurde :(
1
palonettoACM
palonettoACM
17 stycznia 2026, 00:38
KURAAAA!!!!!!!!!
Kur aaaaa !!!!!!!!!!!!!!! Co tam się dzieje !!!!!!!! To jest k...a „trener” ????? „Milan” ?????????? To są maszyny bez polotu bez ataku bez NICZEGO !!!! Piłkarze ślepo wybijający lagę na oślep !!!!! K...a !!!!!! Jak tak można !!!!!!! Boli mnie serce boli mnie cała klatka piersiowa trzęsę się i ryczę jak widzę to 1:0 i murowanie bramki !!!!!! Mordercy DNA Milanu !!!!!
Chcecie takiego futbolu wciąż ????? Który zezwala na takie rzeczy wręcz rozkazuje grać na czas od 20. minuty ???????
Kur aaaaaaaa !!!!!!!!!!
I zarząd, który pozwala na śmierć ofensywy, zamiast na jej ratunek ???? Wszyscy wiecie jakie męczarnie oglądamy i co się dzieje dookoła na San Siro !!!!!! HALMA !!!!!!

- tak właśnie widzę wszystkich krytyków Allegriego. Cofnijcie się do Fonseki i zaufajcie procesowi. xDD
6
DACM1988
DACM1988
17 stycznia 2026, 06:25
Wole brzydki Milan walczący o mistrza niż piękny Milan walczący o nic. Moim zdaniem z tym co ma do dyspozycji trener odwala kawał dobrej roboty i ja osobiście bardzo to szanuję. Z obecną obroną grać hura ofensywę to samobójstwo. Forza Max !!!!
Edytowano dnia: 17 stycznia 2026, 06:28
8
hyrus13
hyrus13
17 stycznia 2026, 10:15
Fonseca to był trener, pomysł na grę, atrakcyjny, ofensywny futbol, Leao dzięki niemu osiągnął przecież szczyt formy.
0
MilanHomer
MilanHomer
17 stycznia 2026, 10:18
DACM
Podpytam, kiedy ostatnio był pięknie grający Milan, walczący o nic?
Bo tekst jest przerobiony z tego o Hiszpanii, ale tam naprawdę była dobra, świetna gra, a wyniki mizerne.

Ostatnim pięknym Milanem, był ten pocovidowy Piolego, na koniec już u Stefka była kiszka.
Wcześniej nie wiem chyba Carletto dopiero.

Chodzi mi o grę w dłuższej perspektywie, a nie w kilku, kilkunastu spotkaniach w sezonie, bo w ten sosób musiałbym Montellę, czy innego Seedorfa podciągnąć.

Wychodzi na to, że jak Milan gra pięknie to jest top, a jak brzydko to różnie bywa :)
0
Tanger
Tanger
17 stycznia 2026, 10:35
Anyway. Byle tabela się zgadza i byle na koniec było top 4.

Kurczę, chyba upodabniam się do Cardinale xD
1
DACM1988
DACM1988
17 stycznia 2026, 11:19
MilanHomer

Każdy chciałby mieć ciastko i zjeść ciastko. Cieszmy się z tego co mamy.
0
Gerada
16 stycznia 2026, 23:59
Jak nie jestem fanem "stylu" Allegriego, tak szanuję to co robi on i jego Milan. Max jest dobrym trenerem. Absolutnie nie moim wymarzonym, ale jak najbardziej dobrym. To dużo po poprzednich wynalazkach.

Kibicowałem w latach 90 i na początku tego tysiąclecia Milanowi - więc, to nie jest kwestia "pamiętam tamten Milan, więc nie mogę zadowolić się tym co jest teraz", - a taka retoryka wydaje się powszechna.

Jakby dziś biegali gracze z tamtego Milanu w swoim primie, to bym pewnie czasami kręcił nosem i narzekał na tempo i minimalizm. Milan przecież byłby ekipą skazaną na wielkość, więc byłaby tylko kwestia w jakim stylu po trofea będzie sięgał.

Ale w realiach kiedy jesteśmy kadrowo wyraźnie za jedną ekipą, subiektywnie uważam, że też za drugą, a od kilku innych mamy kilka lepszych jednostek, ale już głębią kadry aż tak nie możemy szarżować. Dodatkowo przeszliśmy przebudowę i gramy pierwszy sezon z "nowym projektem" - oczekiwanie "samograja" i wygrywania absolutnie wszystkich meczów brzmi dla mnie abstrakcyjnie i niedorzecznie.

Finalnie - koncepcja i pomysł trenera są weryfikowane WYŁĄCZNIE w jeden sposób - wynikami. Gdyby Milan w tym momencie zamienił się z Como na miejsca to serio ktoś wierzy, że na cześć Maxa byłyby peany i okrzyki uwielbienia bo Milan gra tiki takę i jest 6 w tabeli z zaledwie 5 punktami straty do strefy Champions - od której osiągnięcia zależy małe "być albo nie być" dla tego klubu, który od dawna nie jest już finansowym hegemonem jak 20+ lat temu?

I zanim ktoś powie, ze Como to nie ta półka - no nie ta, ale gra najładniejszą piłkę w całej lidze, a przecież o tym rozmawiamy - że ma być ładnie. Dlatego zestawiam nas z najładniejszą ekipą.

Ja pomysłów Maxa niektórych ni w ząb nie rozumiem. Wyglądają na głupie i marnujące potencjał jednostek i zespołu. Ale - cytując klasyka - jak coś jest głupie ale działa to nie jest głupie.

A póki co argumenty przeciw są takie jak były przez calutką kadencję Pioliego czyli "już za chwilkę zaczniemy wszystko przegrywać" "w następnym meczu to już weryfikacja". Czarnowidztwo, które odbywa się na zasadzie "sto trzynaście razy zapowiadałem, ze w końcu przestanie nam iść i sto trzynaście razy niestety temu Milanowi się udało. Zaczynam się niecierpliwić, ale sto czternasta weryfikacja na pewno wreszcie pokaże, że to fatalny projekt..."
8
Rocker
Rocker
16 stycznia 2026, 23:36
Skoro piłka nożna jest bardzo prosta, to nad czym myśli trener przygotowując kolejny mecz?
1
Levy11
Levy11
16 stycznia 2026, 23:28
Oglądałem wczoraj tylko pierwszą połowę. Powiem szczerze oczy krwawiły jak biegaliśmy za piłką. Jak te łepki z Como sobie pykali, ale co z tego wynikło nic. Milan przetrwał czy na szczęściu czy na czymś innym, jakie to ma znaczenie? Wygraliśmy na trudnym terenie i to jest ważne. Czy ktoś będzie pamiętał, że Como miało 700 podań czy 70% posiadania piłki NIE. Ładnie się to z boku ogląda piłka chodzi od nóżki do nóżki, ale najważniejszy wynik idzie w świat. Z takimi zespołami, które mają tylko młodych gra się uważnie i niech sobie pykają, a wystarczyło trochę twardziej zagrać jak Salemakers przy pierwszej bramce i co się dzieje. Como gra fajnie, ale tym młodym brakuje cwaniactwa, które mają lepsze ekipy. Popatrzyłem w terminarz i wyszło jedno: Como wygrał tylko z Juve, remisy z Napoli i Atalantą to wszystko u siebie, a resztę przegrali. To pokazuje, że przed nimi długa droga. Jestem za tym by weszli do Ligi Konferencji i tam coś pokazali. Tylko pytanie brzmi co będzie ze składem? Paz odchodzi na 100%, a to 50 procent potencjału Como.
0
ACMarek
ACMarek
16 stycznia 2026, 22:59
Są tacy co powiedzą że Nkunku strzelił dwa karne i dwie na pusta to się nie liczy. XD
2
Bandon
16 stycznia 2026, 22:43
Rozwala mnie to gadanie, że mamy szczęście xd no jak każdy ma szczęście i pecha. Gdybyśmy nie mieli pecha, to wygralibyśmy z Juventusem. Gdybyśmy nie mieli pecha, to Pulisić i Leao byliby zdrowi. Gdybyśmy nie mieli pecha, to sędzia, by nas nie przekręcił na karnego na Fulkrugu. Gdybyśmy nie mieli pecha, to Pulisić by miał hattricka z Violą. Można tak pisać bez końca. Mamy drugie miejsce, bo na to zasługujemy. Jeśli ktoś mi chce powiedzieć, że przez szczęście ograliśmy całą czołówkę, to jest wyjątkowym malkontentem.
1
Trefniś
Trefniś
16 stycznia 2026, 22:35
Jeden z nielicznych momentów, gdy prasa sportowa napisała coś z sensem.

Nic dodać nic ująć.
0
maciejdadela
maciejdadela
16 stycznia 2026, 22:23
Pewnie że narzekamy bo chcemy aby były i 3 punkty i ładna gra :) natomiast myślę że nam malkontentom nie chodzi o posiadanie piłki na poziomie 90%, o 25 strzałów i to celnych ale o to że my czasem nie możemy wyjść ze swojej połowy, że ciężko dostrzec akcję itp. Naturalnie że wygrana się liczy i zwycięzców się pamięta a nie ładne akcje ale właśnie te akcje są też potrzebne aby wygrywać.
0
MrCostacurta
16 stycznia 2026, 22:21
Czyli rozumiem że poprzeczka Brescianiniego, spojenie Paza, czy karny Stanciu to "efekt dobrze wykonanej pracy" Milanu, a nie fart?
2
mrmorganx3
16 stycznia 2026, 22:23
trochę szczęścia też jest potrzebne
0
hyrus13
hyrus13
16 stycznia 2026, 21:23
Coś można jeszcze dodać? Czytając komentarze, okazuje się, że wiele. Gdyby się zdarzyło, że wygramy scudetto, to oczekuję, że dzisiejsi malkontenci jak kupią nowe koszulki to pierwsze co zrobią, to odprują drugą gwiazdkę, bo na nią nie zasługujemy. Nie z taką grą!
9
Vol'jin
16 stycznia 2026, 21:32
i znowu będziemy najsłabszym mistrzem
6
Sebolinho10
Sebolinho10
16 stycznia 2026, 21:53
@Vol'jin


Najsłabszy mistrz? A co to takiego? Mistrz to mistrz. Jeśli się uda wygrać to będzie oznaczać że byliśmy lepsi od innych. Proste i logiczne.
2
Jaca23
Jaca23
16 stycznia 2026, 21:15
Niespodzianki nie ma, każdy kto znał Maxa wiedział, że gra będzie tak wyglądała. Narzekanie? Drugie miejsce w tabeli po 20 kolejkach. Polecam sobie sprawdzić jak sytuacja wyglądała rok temu. Allegri dostał zadanie skończyć w top4 i wszystko wskazuje na to, że tak będzie chociaż trzeba się pilnować, bo jest 5 ekip, które powalczą o te miejsca. Hejterzy szczekają, a karawana jedzie dalej. Forza Max i po LM, a później będziemy myśleć co dalej.
7
daro12555
daro12555
16 stycznia 2026, 21:29
Nie gramy w puchrach jakby przyszło te 8 meczów dodatkowo zagrać nie było by tak różowo z punktami ,Napoli bez pucharów zdobyli mistrzostwo ale jak doszły puchary mimo wzmocnienia już tak różowo nie jest .
1
Majki85
Majki85
16 stycznia 2026, 20:24
Równie dobrze mógł być do przerwy 3:0 i byłoby po zawodach, a kto wie czy grające wtedy na większym luzie Como nie zrobiłoby tego co z Torino.
Maignan wykonał swoją robotę? Okej, ale jeżeli to zrobił w tak efektowny sposób to znaczy że inni nie odrobili zadania dopuszczając do tyłu okazji bramkowych.
Wczoraj nam się udało. Inn razem może być tak że poniesiemy porażkę której będziemy się długo wstydzić.
Ja nie wymagam tego że będziemy Barceloną czy drugim Bayernem, ale grajmy tak jak w drugiej połowie. Skutecznie ale i też w takich meczach nie pozwalajmy na aż taka dominację, jaka miała wczoraj że strony Como w pierwszych 45 minutach. Druga zaś połowa była nie tylko właśnie skuteczna ale również mądrze zarządzana i gdyby nie kiksy Tomoriego którego strona hulał młody skrzydłowy Como, to nie byłoby zbyt wielu szans dla gospodarzy na bramkę.
Edytowano dnia: 16 stycznia 2026, 20:25
0
Rafał0209
Rafał0209
16 stycznia 2026, 20:10
Mamy kadrę top 3 w lidzę, mamy najmocniejszego zawodnika w postaci braku pucharów, zajmujemy 2 miejsce, to co mam skakać do góry ohy ahy słać, kiedy oczy krwawią widząc grę zespołu. widzę postawę drużyny i w wielu spotkaniach mieliśmy więcej szczęścia niż rozumu. to mam udawać że tak nie jest i wszystko ok bo mamy 4pkt przewagi nad 5 miejscem Huraaa. spuszczanie się nad tym Allegrim kiedy beton wylewa z ekranu a on sam ma drugą pensje w lidze no faktycznie robi wielkie rzeczy. bo powinien gdzieś w środku tabeli z tym terminarzem pensją i kadrą plasować.
1
Corsa
Corsa
16 stycznia 2026, 19:27
Z całym szacunkiem do Maxa, ale gramy praktycznie to samo co za Portugalczyków, dalej panuje chaos i nie ma powtarzalnych/składnych akcji.

Różnica polega na tym, że w tym sezonie posiadamy świetnego Rabiota i Modricia, oni w dużej mierze robią różnicę i dają to, czego zabrakło w ostatnich sezonach.

Co by nie mówić Milan ma niezłą kadrę, szczerze uważam, że Juve czy Roma wyglądają przy nas gorzej. Mike, Puli, Leao potrafią przesądzić o losach spotkania i na tym właśnie bazujemy, na sporadycznych przebłyskach danego zawodnika.

Jak narazie dopisuje nam szczęście, moim zdaniem pozycja w tabeli przekłamuje nieco stan faktyczny i boleśnie to odczujemy jak fart nas nagle opuści. Podobnie było w ostatnich sezonach Padre, niby łapali się do czwórki, ale było w tym dużo przypadku.

Drugie miejsce nie pozwala na narzekanie, ale chyba wszyscy są zgodni, że gra wygląda bardzo słabo i nie daje kibicom żadnej radości. No nie podoba mi się taki Milan i tyle.
2
Trzesuaf
Trzesuaf
16 stycznia 2026, 19:41
Nie, jest jednak ciut lepiej, w obu przypadkach oczy krwawią, ale u Allegriego z nudy, a u Concesao z piachu. Tutaj widać jakieś schematy i zamysł taktyczny. A Fonseca to był zupełnie inny styl niż betony, chaos, z którego czasem się coś fajnego urodziło. Porównywać można np. Concecao, Gattuso i Allegriego i może końcówkę Pioleła.
3
Corsa
Corsa
16 stycznia 2026, 19:48
@Trzesuaf, Max to zupełnie inna liga niż Portugalczycy, faktycznie zmiany widać, ale szczerze oczekiwałem czegoś więcej.

Zamysł taktyczne niby jest, ale ogranicza się głównie do przyczajenia się i kontry. Jeśli ofensywne drużyny rozczytają to i zmienią podejście, to będziemy bić głową w mur, jak przy starciach z cieniasami.
0
House_vol.2
House_vol.2
16 stycznia 2026, 21:04
Gramy to samo, ale pozycja w tabeli zupełnie inna. Do tego ciągłe problemy zdrowotne w ataku. Milan nie ma kadry ma Scudetto, a jednak wciąż się liczy w tej walce. Może i gra brzydka, ale najważniejsze to wrócić do Ligi Mistrzów i wtedy wzmocnić kadrę. Ten sezon to praktycznie budowanie od zera, po tragicznym sezonie z Portugalczykami na ławce.
1
Sebolinho10
Sebolinho10
16 stycznia 2026, 22:13
Moim zdaniem trochę przesadzasz. 19 meczów ligowych bez porażki to nie jest przypadek. Praktycznie każdego z czołówki raz już ograliśmy. Problem jest ze słabszymi zespołami gdzie nie ma takiej motywacji jak na mocne ekipy. Nie tracimy tylu bramek co w zeszłym sezonie. Mamy drugą najskuteczniejszą ofensywę w lidze. Sorry ale zbyt długo to trwa żeby nazywać to fartem. Taka jest po prostu taktyka Allegriego. W Juve było to samo. Gra może nie jest piękna, ale jest wystarczająco skuteczna. Pamiętajmy że celem nr 1 jest powrót do LM. W zespole są spore braki. To że jesteśmy w grze o mistrzostwo to jest taki bonus, bo przed sezonem nikt takiego scenariusza nie zakładał. W zeszłym sezonie na tym etapie mieliśmy bodajże 12 pkt mniej i zajmowaliśmy 7 miejsce. Dodatkowo chyba było aż 8 porażek, teraz mamy tylko jedną. No sorry ale nie można powiedzieć że jest to samo, bo jest zdecydowanie lepiej. Już teraz mamy tylko 20 pkt mniej niż za cały poprzedni sezon. Skład zły też nie był. Mieliśmy fenomenalnego Reijndersa, był Theo, był Abraham który coś tam strzelał, Pulisic, Leao, Obrona nic się nie zmieniła po za odejściem Thiawa.

Gra wygląda kiepsko, ale wystarczająco skutecznie. Tak naprawdę nam potrzeba solidnego obrońcy, ponieważ nasze straty wynikają w głównej mierze z indywidualnych błędów Fofany czy Tomoriego. Brak sensownego zmiennika dla Saelemakersa. Gra może się nie podobać, oczy mogą krwawić, ale osobiście wolę zwycięstwa 3-1 po beznajdziejnej grze, niż porażki po pięknym widowisku.
Edytowano dnia: 16 stycznia 2026, 22:15
1
Zuber
Zuber
17 stycznia 2026, 09:47
Zgadzam się z Tobą, tylko my mamy jeden wielki problem. My nie posiadamy w kadrze ani jednego obrońcy, który potrafi grać dobrze piłką, więc póki tego nie zmienimy to nie ma opcji na granie ładnej piłki dla oka. Oprócz Modricia nie mamy żadnego pomocnika, który potrafi zagrać ładną piłkę tzw. "ciasteczko". Rabiot jest kapitalny w wychodzeniu spod pressingu, Modrić ma swoje lata, a nasz trzeci pomocnik to jest zazwyczaj jakiś kasztan co się kopie po czole, patrz RLC i Fofana. Wahadła to jest w ogóle jakiś nieśmieszny żart. Alexis na początku sezonu jeszcze coś tam pokazywał, ale teraz wrócił do poziomu tego ziomka, którym był przed dwoma sezonami. Wyniki jak na moje oko są i tak ponad stan i trochę tuszują braki w naszej kadrze, więc za to mega plus dla Maxia. Przód mamy piekielnie dobry, ale przez to jaka jest kaszana w dwóch innych formacjach nie mamy jak tego wykorzystać, bo zmiana formacji na trójkę z przodu, którą powinniśmy moim zdaniem grać jest póki co niemożliwa z kadrą jaką mamy, bo wtedy sypie się cały tył. My się po prostu murujemy największą ilością zawodników jaką możemy to zrobić i tylko dzięki temu to jeszcze działa i nie tracimy nie wiadomo jakiej ilości bramek. Broniąc taką ilością graczy i tak potrafimy tracić głupio bramki. Największy kamyk do ogródka dzbanów z zarządu to jest oddanie Theo, wiedząc że będziemy grać wahadłami. Gościu by niszczył lewą stronę patrząc na to, że Leao nie wchodziłby mu w paradę i biegał bliżej środka pola.
0
ponczek
ponczek
16 stycznia 2026, 19:22
Wszystko OK, ale to porównywanie interwencji Mike'a do udanej operacji przeprowadzonej przez chirurga jest co najmniej głupie (??). Wiadomo, że Allegri ostatnimi laty stylem nie błyszczał, ale był skuteczny i zdobywał scudetto z Juve. I nie miałbym nic przeciwko, gdyby i u nas tak było w tym sezonie. Sęk w tym, że spinamy się i w większości wygrywamy mecze z topem (poza remisem z Juve), a oddajemy punkty w meczach, które w teorii powinny być wygrane bez większych problemów. Brak koncentracji, gonienie wyniku, walka o remis z dołem tabeli nie wystawia i trenerowi i zawodnikom dobrego świadectwa. Zwłaszcza, że nie mamy wymówek w postaci ciężkiego terminarza, kilku frontów rozgrywkowych itd. Zupełnie serio, 2 gwiazdka jest naszym obowiązkiem w tym sezonie, a gramy po najmniejszej linii oporu. Inter powinien oglądać nasze plecy, a jest odwrotnie... Po tylu latach posuchy brzydką grę biorę w ciemno, byleby szły za tym 3 pkt., ale remisy z dużo niżej notowanymi rywalami są dla mnie nieakceptowalne.
2
Vol'jin
16 stycznia 2026, 19:27
Ta kadra może/powinna walczyć o scudetgo co robi. Ale to Inter MUSI wygrać tak jak rok temu i tylko od nich znów zależy czy przegrają scudetto w lidze kosztem ówczesnego Napoli czy nie

Nie pogniewam się by się wywali w ciągu tygodnia w lidze i LM jak w minionym sezonie :) zero tituli
2
Corsa
Corsa
16 stycznia 2026, 19:40
Allegri w Juve z lat 2014-19, a w latach 2021-24 to zupełnie inna bajka. Przy zdobywaniu mistrzostw Max miał świetną kadrę, którą mógł dowolnie modelować pod swoją filozofię. Juve wtedy pokazywało skrajny minimalizm, ale wcale nie grało źle, wrecz przeciwnie, tam była całkowita dominacja, byli jak to mawiali komentatorzy "glamour".

Natomiast jego ostatni pobyt w Turynie już nie był tak kolorowy, bo i w kadrze brakowało jakości. Przy średnich zawodnikach Stara Dama okrutnie cieniowała, grali paskudnie, a do tego wcale dobrze nie punktowali, chłop był bezradny. Dlatego go zwolnili.

Dokładnie to samo widzę teraz w Milanie. Gramy straszny piach, ale lepsi zawodnicy pozwalają częściej wyrywać punkty. W tej chwili druga gwazdka wydaje się być w zasięgu, bo strata do Interu jest minimalna, ale zupełnie w to nie wierzę. Nie wierzę w tego trenera. Oby doczłapać do top4 i będzie ok.
0
ponczek
ponczek
16 stycznia 2026, 20:11
Ogólnie jak słyszę "Top 4" to dostaję alergii i mam wysypkę. Jeśli nadrzędnym celem Milanu jest co sezon top 4 to ja chyba przestaję wierzyć w ten klub. Nie wiem jak Wy, ale okres kiedy zakochałem się w tym klubie to czas, kiedy Milan zawsze grał o trofea. Czy LM, czy scudetto, czy CI, nie ważne, liczyły się triumfy w danych rozgrywkach. W ostatnim roku przegrany final CI z Bologną w fatalnym stylu. W tym sezonie CI i SC odpuściliśmy zupełnie. Nie mamy pucharów europejskich. Zasranym obowiązkiem tej drużyny jest gryzienie trawy w Serie A i walka o tytuł. Jeśli celem będzie top 4 to nic się nie zmieni, bo przy odrobinie farta cel zostanie osiągnięty i wszyscy będą mieli wymówkę. Jak mierzysz nisko, to latasz nisko. Nie takiego Milanu chcę.
2
Jaca23
Jaca23
16 stycznia 2026, 21:19
Scudetto naszym obowiązkiem po 8 miejscu w poprzednim sezonie? Dość spore wymagania.

Corsa
Nie przypominaj tego Juventusu "glamour", bo mi się Święcickim odbija :D
1
boguc69
17 stycznia 2026, 11:02
ja też zakochałem się w Milanie, który lał wszystkich i wszędzie, a przed zdobyciem kolejnych trofeów powstrzymywał nas... Galliani XD

top 4 to hasło dla księgowego, ale nie dla mającego ambicje piłkarza i kibica Milanu!!!
1
kozik___13
kozik___13
16 stycznia 2026, 19:16
To proste - Como prowadziło grę tak jak to robiły inne drużyny z czołówki. Milan potrafi bronić i kontratakować. Te nasze zasieki w obronie wyglądają czasem dramatycznie na poziomie jakiegoś Lecce ale póki co taka gra przynosi nam mnóstwo punktow
5
savicevic88
16 stycznia 2026, 19:08
Można się rozwodzić czy wolimy Milan ładny dla oka a niekoniecznie wysoko w tabeli czy Milan brzydki, cyniczny z miejscem w czubie...

Dla mnie osobiście najlepszym wyjściem byłby Milan grający efektownie i efektywnie xD

Daleko nam jeszcze do bycia cyniczną drużyną, ten cynizm jest dopiero w powijakach.
0
Vol'jin
16 stycznia 2026, 19:06
Cały mój "Milan" zamknięty w „gdyby" ;]

https://www.youtube.com/watch?v=rAtKr_nsZSs
Edytowano dnia: 16 stycznia 2026, 19:07
2









PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI