Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?



LGdS: Füllkrug, antidotum Milanu na "małych"

19 stycznia 2026, 10:29, Redakcja Aktualności
LGdS: Füllkrug, antidotum Milanu na

Naprzód jak przez kalkę. Minimalnym (i jak najbardziej zasłużonym) zwycięstwem. Mecz Milanu z Lecce przypominał ten, który Inter rozegrał kilka dni wcześniej: ten sam stadion, to samo zimno, ten sam rywal. Długi impas, trochę cierpienia, liczne okazje, Falcone broniący wszystko, wynik, który nie chce się otworzyć, i narastająca nerwowość. U Chivu w pewnym momencie z ławki podniósł pięciu zawodników, w tym Lautaro i Pio Esposito, a właśnie ten ostatni przesądził o losach spotkania w 78. minucie. I tak samo Allegri, z wciąż obolałym Leão, wczoraj, chcąc przełamać remis, dokonał pierwszych dwóch zmian: Loftusa-Cheeka i Füllkruga. Pierwszy był o krok od gola, drugi strzelił go w 76. minucie.

Znaczenie środkowego napastnika. Silnego fizycznie, umiejącego walczyć bark w bark, który trzyma się pola karnego i którego trudno przewrócić. A najlepiej jeszcze potrafiącego grać głową – jak Niemiec sprowadzony w styczniowym oknie transferowym, który może okazać się przydatny do rozwiązywania takich sytuacji, zwłaszcza przeciwko osławionym "małym" zespołom, z którymi Milan stracił aż 11 punktów. To gra luster i odniesień, te mistrzowskie derby: Allegri wygrywa tymi samymi wyborami co Chivu, a Chivu zwycięża również w stylu Allegriego.

Trzy wyniki 1:0 zdominowały tę kolejkę ligową w wykonaniu trzech gigantów: dystanse pozostały bez zmian, ale nieprawdą jest, że nic się nie wydarzyło, bo te zwycięstwa nie były takie same. Inter z Udinese, mimo że wciąż marnuje zbyt wiele okazji, strzelił gola i kontrolował mecz. Największym problemem byli rywale, zwłaszcza Napoli, którzy wciąż liczą 11 małych Indian, padających jeden po drugim pod ciężarem kontuzji. Milan wczoraj rozegrał przyzwoitą pierwszą połowę, ale z odsetkiem błędów (w podaniach, przyjęciach i strzałach) zbyt dużym, by przycisnąć uporządkowane Lecce do muru. Co więcej, podopieczni Di Francesco próbowali też kilku wypadów i potrafili wywołać dreszcze na San Siro. Brakuje Modricia (nawet tego mniej wyrazistego z ostatniego okresu), nie dlatego, że Jashari zawodzi (wręcz przeciwnie), ale dlatego, że Chorwat jest jak magnes, który sprawia, że inni grają lepiej. Gdy go nie ma, widać to bardzo wyraźnie. Druga połowa była momentami oblężeniem, aż do gola – kluczowego, by utrzymać się w pościgu, także w kontekście tego, co przyniesie następna kolejka: Inter u siebie z Pisą, potem Juventus – Napoli i Roma – Milan, mecze, które odbiorą punkty tym, którzy gonią. Zwiększenie straty wczoraj wieczorem mogło więc być niebezpieczne.

Tymczasem plan Allegriego toczy się dalej w swojej prostej, diabolicznej logice: najpierw zbudować bezpieczną poduszkę nad piątym miejscem (Milan zyskał trzy punkty nad Juventusem, pokonanym przez Cagliari, i ma teraz siedem punktów przewagi), a potem nadal deptać po piętach Interowi Chivu. W tygodniu Max będzie gotowy z popcornem, by oglądać w telewizji europejskie starcia rywali: Inter podejmie potężny Arsenal na San Siro, Napoli zagra w Kopenhadze, Juventus zmaga się z problemem Mourinho, a w czwartek Roma podejmie Stuttgart w Lidze Europy. Jak dużą różnicę to zrobi, dowiemy się w przyszłą niedzielę. Na razie jednak Milan wciąż jest na swoim miejscu, i to nie dzięki szczęściu, lecz w pełni zasłużenie. rośnie przekonanie (otoczenia i drużyny), a nisko zawieszony profil Allegriego staje się coraz trudniejszy do traktowania poważnie.


R E K L A M A





12 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Conceição
Conceição
19 stycznia 2026, 20:05
Ewidentnie brakowało zawodnika o jego charakterystyce w naszej drużynie. Poprzednio robiliśmy zmiany ale nie dawały one nowych rozwiązań, z wejściem Füllkruga, możemy zagrać inaczej. A nawet jeśli gramy tak samo "dosrodkowujac do upadłego" to przynajmniej jest na kogo.

Bramka to jedno. Ale od razu widać wygrane w powietrzu piłki w okolicy 16 rywali, plus prawie miał asysty i odwrócił losy poprzedniego meczu. Także bedzie dobrze, byle był zdrów bo nasi napastnicy mają pecha w tym temacie.
2
mufi
mufi
19 stycznia 2026, 17:58
Nam są potrzebni właśnie tacy Diavolo :) a nie panienki w stylu Lią...........
1
Victor Van Dort
Victor Van Dort
19 stycznia 2026, 17:19
Pamięć kibica jest jak pamięć złotej rybki z akwarium? Nie, kibice pamiętają 8miejsce i zero pucharów ale szybko sie nudzą, nie lubią czekać. RedBird wybrał Maxa bo Milan MUSI być w top4, drugi rok z rzędu bez LM oznaczało by całkowity upadek RedBird'owego Milanu. Max jest pragmatykiem, patrzy na temat chłodno. Piękna gra? Zapomnij, u Maxa wszystko jest zaplanowane, nawet szaleństwo. "Widziały gały co brały", w chwili jego zatrudnienia piękna gra zeszła na odległy plan i to było oczywiste, że idziemy po jak najlepszy wynik w lidze i nic innego żadne puchary, superpuchary nas nie interesuja. Ten sezon jest bardzo dobry, zespół jest zespołem, jest jakiś pomysł nawet jeśli on gwałci swą brzydotą oczy widza. Niektórzy powinni zejść na ziemię bo bujanie w obłokach nie zmieni spraw na ziemi. Jak w poprzednim sezonie byliśmy pośmiewiskiem (8miejsce) to była tragedia i powód do narzekania na zespół za to w tym sezonie przynajmiej Milan bierze udział w rozgrywce i liczy się w niej, to dużo cenniejsze niż efektowna ale nieefektywna gra.. Wbrew obiegowym opiniom to co kibice otrzymują jest uczciwe, może i nieciekawe albo przykre ale uczciwe, mi to pasuje, bo taka jest włoska piłka, zawsze taka była, tylko że dawniej mieli masę utalentowanych piłkarzy.. Niemcy chcą dominować, Brazylia oczarować, Hiszpania chce strzelać a Włosi chcą nie tracić. Wszystko jest na swoim miejscu. Jak korporacje na dobre przejmą piłka to na pewno w piłce przyszłości będzie padało znacznie więcej bramek 3:5, 6:2, 8:4 to będą standardowe rezultaty, nie wiem czy za 10 czy za 30lat ale schemat zawsze jest taki sam, więcej i więcej czyli mniej.
1
KKAC
KKAC
19 stycznia 2026, 15:59
Widać że chce a to ważne widać że nie zraża się byle czym i mimo kontuzji gra bo mu zależy , widać że ma niezłe umiejętności i oby się rozwinął i z pożytkiem dla obu stron i stał się częścią zwycięskiego Milanu. Na razie jeszcze poczekam na odtrąbienie pełnego sukcesu ale jest nadzieja.
0
savicevic88
19 stycznia 2026, 15:15
Był piękny Francuz czas na "brzydkiego" Niemca xD

A na serio, trzymam za niego kciuki bo widzę, że mu się chce (jeszcze xD)
2
Pavlović31
Pavlović31
19 stycznia 2026, 14:38
Nicklas to jest gość, swój chłop, mój ziomek.
1
ósmy
19 stycznia 2026, 12:31
Ja tam poczekam z trzeźwym osądem jeszcze minimum te dwie kolejki z Romą i Bolonią.
Wtedy dopiero będzie można ocenić przydatność-nie tylko na tych maluczkich.
Odnaleźć się w polu karnym to sztuka rzetelnej 9-tki.
Ale umówmy się, że środkowi Lecce zostawili go praktycznie samego, niepilnowanego w polu karnym.
Takiego chłopa potrzebowaliśmy, niech pomału się wdraża. Za kilka kolejek będziemy bardziej świadomi.
Natomiast sam Fullkrüg zasiał nam podstawy do wiary lepsze jutro..
Forza Milan, forza Fullkrüg.
Edytowano dnia: 19 stycznia 2026, 12:35
1
kabo
kabo
19 stycznia 2026, 11:31
Jeśli dostaniemy się do LM w przyszłym sezonie, to idealnie gdyby został Fullkrug + dodać Vlahovica dp ataku kosztem Gimeneza i Nkunku. A Camarda na kolejne 1-2 lata na wypozyczenie.

Niestety Gimenez, pomimo szczerych chęci za bardzo nie dojezdza w Serie A więc pewnie poleci w lato.
0
boguc69
boguc69
19 stycznia 2026, 12:33
obecny sezon Flacho to porażka, a tani w utrzymaniu by nie był
1
savicevic88
19 stycznia 2026, 15:16
Vlaho do Barcy, Lewy do Juve xD
0
boguc69
boguc69
19 stycznia 2026, 11:20
byłem sceptyczny, i to bardzo... jednak gołym okiem widać, że daje nam zupełnie nowe rozwiązania w ataku. no i najważniejsze, że nie czekał na 1 gola tak długo jak Nkunku
2
Pavlović31
Pavlović31
19 stycznia 2026, 14:36
Ja z kolei wierzyłem że to będzie dobry transfer, przez jego cechy i mental ale kiedy dowiedziałem się o historii kontuzji to trochę zacząłem wątpić. Na razie jest nieźle ale poczekajmy bo sezon jest długi.
2









PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI