Według informacji portalu MilanNews, Strahinja Pavlović doznał w środowym meczu z Como (w wyniku bardzo mocnego nadepnięcia przez przeciwnika) bezpośredniego urazu o dużej sile uderzenia lewej nogi, z rozległym krwiakiem tkanek miękkich oraz obrzękiem krwotocznym kości strzałkowej, bez przerwania jej warstwy korowej. Mówiąc prościej: bardzo silne nadepnięcie, za które sędzia Maurizio Mariani nie uznał za stosowne pokazać nawet żółtej kartki. U Serba wystąpiło obfite krwawienie, ale na szczęście badania nie wykazały złamań, choć Pavlović obecnie wyraźnie utyka i najpewniej nie będzie mógł wystąpić w niedzielnym meczem z Parmą.

Wczoraj kolejna krew.
Nasz Predator:)
Ale brak konsekwencji za ten faul jest przykry.
Może gdyby nazywał się Bastoni?
Coś trzeba zrobić z tymi przepisami, bo sędziowanie nie może wyglądać tak, jak w tym sezonie. Na pewno wprowadziłbym:
1. Var przy drugiej żółtej
2. Var na żądanie trenerów
3. Szybka weryfikacja Var wszystkich rzutów rożnych i autów bez konieczności latania sędziego głównego do monitora. W przypadku, gdy szybka ocena nie byłaby możliwa, podtrzymujemy pierwotną decyzję sędziego i gramy dalej, ale w sytuacjach oczywistych, powinien pójść szybki sygnał i korekta decyzji.
4. Surowsze kary za symulowanie.
5. Walka z grą na czas. Wprowadzili przepis o tym, że bramkarz ma 8(?) sekund na wybicie piłki. To samo można byłoby zrobić z autami, wolnymi z własnej połowy itd. Zastanowiłbym się również nad zatrzymywanym czasem gry, który całkowicie wykluczyłby grę na czas, tylko pytanie, czy nie byłaby to zbyt radykalna zmiana.
Co do innych zmian:
Symulowanie - obligatoryjnie żółta kartka.
Odkopnięcie/zabranie/blokowanie piłki po gwizdku - obligatoryjnie żółta kartka (wyjątek kiedy jest to naturalny odruch niemal równo z gwizdkiem - a poza tym: Nie twoja to nie rusz)
Przy DOGSO - zamiast czerwonej kartki, trener drużyny broniącej ma prawo wybrać stratę gola z automatu zamiast straty zawodnika. Aktualnie karanie czerwoną kartkę za odebranie "szansy na gola" to kara znacznie większa niż strata gola. Jest to bez sensu.
Var przy drugiej żółtej, stałych fragmentahc itp powinien być oczywisty, tak jak mówisz. powiem więcej - WSZYSTKO, co jest oczywistym błędem sędziego, a VAR zdąży wychwycić powinno być komunikowane arbitrowi. Co to za tłumaczenie, że widać błąd, ale akurat tego to naprawiać nie można...?
EDIT: A, i do obsługi VARu powinni być inni sędziowie niż boiskowi - szersza kadra. Do każdego meczu delegowanych powinno być 5 czy 7, szkolonych wyłącznie do obsługi sytuacji przy powtórkach i VAR, a nie boiskowych działań. W KAŻDEJ analizowanej sytuacji głosowanie jak "ława przysięgłych", gdzie boiskowy ma po prostu DWA głosy na 7 czy 9 możliwych i po prostu rozstrzyga remisy.
Problem w tym, że tutaj za ostateczne decyzje nadal by odpowiadał arbiter główny i gdybyś np. wczoraj dalej miał Marianiego (albo np. Fabbriego), to mimo VAR decyzja mogłaby dalej być taka, jaka była. Trzeba na tyle uprościć przepisy i je usystematyzować tak, by jak najbardziej wyeliminować uznaniowość danej sytuacji przez sędziego, np. każda ręka nie przy ciele to przewinienie (a nie tak jak teraz - czy było blisko od zagrywającego zawodnika, czy była szansa uniknięcia, czy powiększyło obrys ciała itp.). I wprowadzić realne kary dla sędziów, np. pierwszy duży błąd - zawieszenie na miesiąc, drugi - 3 miesiące, trzeci - do końca sezonu.
Ad. 4
Tutaj to w ogóle powinny być kary zawieszenia, tak jak za normalne czerwone kartki.
Ad. 5
Ja od dawna jestem za tym, by zrobić 2x30 minut i zatrzymywanie czasu gry, bo już od kilkunastu lat mnie krew zalewa jak widzę, jak niektóre drużyny potrafią grać na czas.
Kompromisem byłoby, żeby sędziowie doliczali w miarę normalnie czas do każdej połowy jak to było chyba w Katarze na Mundialu - w końcu i tak jest VAR, który może monitorować bez problemy ile jest przestojów w grze i na tej podstawie powinno się doliczyć do każdej połowy, a nie mamy "widzimisie" sędziego.
Myślę, ze zatrzymywanie czasu przejdzie prędzej czy później bo to jest absolutny must have żeby ta dyscyplina w niedalekiej przyszłości nie umarła. Praktycznie wszystkie inne sporty mają zatrzymywany/nieregularny czas gry i jakoś transmisje z nich sa prowadzone.
Poza tym - oczywiście nikt nie mówi o 2x45. Bardziej 2x30.
Dolcizanie jak w Katarze czy coś = absolutnie niczego nie rozwiązuje. Nadal sędzia subiektywnie dolicza. A jeśli znajdziemy metodę na doliczanie obiektywne to będzie równe z tym jakby czas zatrzymywano...
Moim zdaniem już coraz bardziej środowisko zmierza do zatrzymywania czasu i pojawia się coraz większy nacisk na władze, więc to jest kwestia czasu.
Niestety 90% spraw, które sprawiają, ze piłka przestaje być atrakcyjna, to właśnie to, że zrobiono z tego cyrk, w którym dużo lepszym graczem jest ten, który potrafi się turlać i opóźniać grę niż Messi w swoim primie...
DOGSO - wybór między straconym golem a zawodnikiem? no kaman, aż szkoda komentować
żółte kartki za niesportowe zachowania - tu dałbym jakiś inny kolor, żółta kartka za ściągnięcie koszulki (co i tak jest głupotą) nie może być równa żółtej kartce za brutalny faul
dolicznie czasu przez sędziego - w Katarze bodaj w meczu Iranu z Angolami do jednej z połów było doliczone chyba z 15 czy 17 minut... gra 2x25-30 minut co do sekundy, jeśli chcą leżeć i symulować, wybijać auty po 30 sekund to niech sobie siedzą na boisku i po 3h, sami się prędzej czy później ogarną, że lepiej tą godzinę poświęcić na siedzenie przed lustrem czy nagrywanie filmików na tiktoka
Faul na Pavloviću (Atak podeszwą na łydkę w miejscu gdzie nie ma ochraniacza).
"Faul" Fabregasa na Saleamakersie - tu w zasadzie bezdyskusyjnie czerwona kartka + zawieszenie dla Hiszpana na 3-5 spotkań (działanie rażąco niesportowe).
"Zabawne", że w okresie kiedy jest taka napięta rozmowa o egzekwowaniu przepisów i prawidłowym stosowaniu VARu - Serie A rozgrywa JEDNO spotkanie i i tak, nie da się tego wyegzekwować poprawnie...
Pewien nie jestem, ale wydaje mi się, że VAR dotyczy tylko zawodników, więc takiego "przewinienia" trenera nawet jakby chciał, to nie mógłby sprawdzić.
CzatGPT przytacza, że protokół VAR stosuje się do sytuacji z bezpośrednią czerwoną kartką, niezależnie czy dotyczy ona gracza na boisku czy kogokolwiek ze sztabu.
Oczywiście za czataGPT pokroić się nie dam, ale z reguły pozwala mi znajdować odpowiednie artykuły w przepisach itp, jak coś chcę na szybko znaleźć.