Po katastrofalnym poprzednim sezonie, w tym roku Milan wrócił do walki o czołowe miejsca, a duża część zasług z pewnością należy do Massimiliano Allegriego, który latem powrócił na ławkę trenerską Rossonerich po kilku latach przerwy. Efekty jego pracy są widoczne dla wszystkich: szkoleniowiec z Livorno przywrócił bowiem zawodnikom poczucie przynależności, dyscyplinę oraz wiarę we własne możliwości.
Jak donosi piątkowe wydanie Corriere della Sera, w ostatnich dniach nie brakowało plotek o możliwym odejściu po zakończeniu sezonu i wszyscy kibice Milanu zadają sobie to samo pytanie: co zamierza zrobić Max? Allegri koncentruje się wyłącznie na boisku i na niedzielnych derbach Mediolanu, jednak jego pragnieniem jest pozostanie w czerwono-czarnych barwach. Oczywiście po zakończeniu sezonu spotka się z klubem, aby dokonać szerokiej oceny sytuacji, ale trener nie zmienił zdania i chce kontynuować swoją drugą przygodę na ławce Milanu.
Allegri, który ma kontrakt do 2027 roku z opcją przedłużenia do 2028 roku i zarabia 5 milionów euro rocznie, dobrze wie, że w letnim oknie transferowym trzeba będzie zrobić wiele, zwłaszcza jeśli Milan wróci do Ligi Mistrzów. Grając co trzy dni, kluczowe będzie poszerzenie kadry także o doświadczonych zawodników, którzy potrafią od razu zrobić różnicę i pociągnąć za sobą kolegów z drużyny, także tych młodszych – tak jak w tym roku zrobili to Adrien Rabiot i Luka Modrić. Dwie ostatnie kampanie transferowe nie do końca go przekonały (na przykład nie jest tajemnicą, że w styczniu prosił o obrońcę, który ostatecznie nie został sprowadzony), dlatego, przy zachowaniu podziału ról, chciałby mieć większy wpływ na budowę zespołu na przyszłość.
Z kolei piątkowe wydanie La Gazzetta dello Sport dodaje, że wynagrodzenie Maxa Allegriego ma w przyszłym sezonie wzrosnąć do 6 milionów euro (w związku z kwalifikacją do Ligi Mistrzów). Awans do tych prestiżowych europejskich rozgrywek jest głównym celem sezonu, zarówno ze względów sportowych, jak i finansowych. Europejskie przychody pozwoliłyby bowiem klubowi reinwestować na rynku transferowym i jeszcze bardziej wzmocnić skład. Klub zdaje sobie sprawę, że aby na stałe rywalizować na najwyższym poziomie, potrzebne będą kolejne kroki na rynku transferowym. Celem nie jest jedynie spełnienie oczekiwań trenera, ale przywrócenie Milanowi roli jednego z głównych bohaterów zarówno w Serie A, jak i w Europie.

Jeśli Allegri będzie chciał Vlaho to przy rozsądnej pensji 4-5 mln € netto brać gościa.
Wątpię żeby ktoś dał jemu kontrakt na poziomie 7-8 netto, ewentualnie Arabia.
Ja już bym nie zwalał wszystkiego na Giorgio, bo wydaje mi się, że najczęściej to tam jest tak - Tare jedno, Allegri drugie, Furlani trzecie. I tylko do siły argumentu w danym momencie okazuje się, na czyim zdaniu stanie.
"Chodzi o Lukę Modricia. Według doniesień chorwacki pomocnik, który obecnie jest związany z Milanem, mógłby wrócić do Madrytu, ale już nie jako piłkarz.
Allegri miałby widzieć go w swoim sztabie szkoleniowym. Modrić pełniłby rolę łącznika między nową drużyną a historią klubu, pomagając wprowadzać młodszych zawodników w realia Realu Madryt.
Drugim warunkiem włoskiego szkoleniowca ma być sprowadzenie Adriena Rabiota. Francuski pomocnik jest ważną postacią w zespole Milanu i Allegri chciałby mieć go również w swojej drużynie w Madrycie."
Cos co powinno być normalnością w takim zespole czyli ze trener dobiera potrzebnych zawodników u nas jest tylko złudna iluzja..