Milan wygrał kolejne derby Mediolanu: to już 5 zwycięstw w ostatnich 7 meczach, w których Rossoneri ani razu nie przegrali. Od czasu gdy Pioli odwrócił trend, miejskie derby od pewnego czasu mają czerwono-czarne barwy. To powody do satysfakcji dla klubu, drużyny i kibiców, nawet jeśli nie są to trofea. Zwycięstwo było zasłużone: w pierwszej połowie Milan zrobił więcej, a ogólnie Maignan był praktycznie bezrobotny. Oczywiście przy stanie 1:0 mecz może się zmienić: Inter wywierał większą presję, ale nie stworzył naprawdę wielkich zagrożeń.
Końcowa sytuacja z ręką Ricciego wywołała wiele kontrowersji. Różni eksperci od analizy sędziowskiej twierdzą, że to nie był karny, inni – że był. To więc sytuacja z pogranicza interpretacji, ale nieporównywalna z ręką Bissecka, która w zeszłym roku kosztowała Nerazzurrich rzut karny. Obrońca Interu wtedy powiększał obrys ciała i rozkładał rękę, natomiast Ricci ją cofa. To zupełnie przeciwne dynamiki, których nie da się właściwie ocenić, jeśli patrzy się tylko na zamrożone klatki. Cofnięcie ręki słusznie prowadzi do decyzji, by pozwolić grać dalej.
Mimo wszystko Milan zrobił więcej, aby wygrać. Siedem punktów straty to jednak zbyt dużo, by realnie myśleć o odrobieniu strat w walce o scudetto. Są mecze, w których Inter może jeszcze stracić punkty: z Atalantą, Como czy Romą, ale nie ma obecnie perspektyw, by drużyna Chivu doznała psychologicznego załamania. Być może Milan nabierze rozpędu po tym zwycięstwie, ale trudno uwierzyć, że będzie w stanie wygrać serię meczów. Rozczarowań jest wiele, podobnie jak punktów straconych z mniejszymi zespołami. Wystarczyłoby zwycięstwo z Parmą, by dziś mieć tylko 4 punkty straty i zdecydowanie lepsze perspektywy.
Gol Estupiñána i asysta Fofany – to niespodzianki derbów, podczas gdy Leão zaprezentował się słabo. Tak czy inaczej Allegri zrobił decydujący krok w stronę awansu do następnej Ligi Mistrzów. To świetna praca trenera, który w bezpośrednich starciach jest znakomity – podsumował portal CalcioMercato.

Mam nadzieje, ze do tego zalamania wlasnie doszlo i bedziemy je obserwowac w meczu z Atalanta.
Cieszy 7:0 w derbach.
Do CL się doczłapiemy.
W sensie gdy rozkładał nogi i wypinał poślady przed wężem zza miedzy? xDD