W połowie marca, miesiąca, który według niego "decyduje o całym sezonie", Max Allegri prowadzi drużynę będącą w wyraźnym rozwoju, a przede wszystkim posiadającą najlepszą defensywę w lidze, coś, co we Włoszech od zawsze było synonimem wysokich miejsc w tabeli. 20 straconych bramek w 28 meczach ligowych nie jest absolutnym rekordem, ale istnieje jeszcze bardziej znacząca statystyka: Milan będzie jedyną drużyną, która zakończy sezon bez straty gola z Interem, który ma zdecydowanie najsilniejszy atak. Niewidzialny medal, ale o bardzo konkretnym znaczeniu.
Powody, dla których doszło do takiej sytuacji, były widoczne w derbach, meczu, w którym Milan popełnił tylko jeden błąd, przy niewykorzystanej okazji Mychitariana. Tylko w tych kilku sekundach nieporozumienia między De Winterem a Tomorim zespół Rossonerich ryzykował utratę bramki. Poza tym defensywa była praktycznie perfekcyjna. Brakowało Matteo Gabbii, który w ostatnich latach wypracował sobie rolę lidera defensywy, ale jego funkcję z powodzeniem przejął De Winter, zawodnik, w którego Allegri wierzył bardziej niż kibice kręcący nosem. Ostatecznie trener miał rację, tak samo jak w przypadku Pavlovicia, który zaliczył serię występów na bardzo wysokim poziomie. Serb ma cechę, której nie ma żaden inny obrońca Milanu: potrafi zamienić odbiór w defensywie w potężne wyjście do kontrataku. Jego progresja z piłką jest trudna do zatrzymania dla przeciwnika, który nieuchronnie musi pozwolić mu na przyspieszenie na pierwszych 15–20 metrach. Grupa środkowych obrońców składa się więc z czterech zawodników walczących o trzy miejsca w zależności od potrzeb. Zdarzało się też w sytuacjach awaryjnych korzystać z Bartesaghiego jako trzeciego stopera. Chłopak ma do tego warunki fizyczne, ale musi jeszcze nauczyć się kilku sztuczek rzemiosła. Mógłby wtedy stać się kolejną alternatywą.
Oczywiście ta statystyka defensywna wzmacnia etykietkę "wynikowca", która od zawsze krąży wokół Allegriego, ale sam zainteresowany zawsze pozostawał obojętny wobec tego stereotypu. Zgromadził w gablocie wiele trofeów i otrzymywał kontrakty z najwyższej półki. A więc to on ma rację. Poza tym nie jest przecież wadą być w czymś bardzo dobrym – w tym przypadku w organizacji gry defensywnej. Kolejny ważny sygnał z derbów: Inter ani razu nie zdołał dośrodkować do Pio Esposito (spostrzeżenie kogoś, kto zna się na strzelaniu goli, jak Bobo Vieri). Rozpędzony Dimarco został ograniczony dzięki poświęceniu niezwykle cennego Saelemaekersa, natomiast Estupiñán po raz kolejny obnażył ograniczenia swojego vis-à-vis Luisa Henrique. Jak to się stało, że ekwadorski skrzydłowy był tak dobry po wcześniejszym katastrofalnym okresie? Proste: posłuchał wskazówek swojego trenera, którego gest zadowolenia po decydującym golu był wart więcej niż tysiąc słów.
W styczniu Allegri chętnie przyjąłby jeszcze jednego obrońcę. Poprosił o niego jako o drugi punkt na liście zakupów, zaraz po środkowym napastniku. Rozważano wielu zawodników: mówiło się o Gili z Lazio, Muharemoviciu z Sassuolo, Circati z Parmy, Joe Gomezie (obserwowanym już latem, który ostatecznie pozostał w Liverpoolu), Tiago Gabrielu z Lecce, Axelu Disasim z West Hamu oraz Diogo Leite z Unionu Berlin. W ostatnich 48 godzinach pojawiały się nawet najbardziej nieprawdopodobne nazwiska. W tamtym miesiącu kilka profili podobało się również Allegriego, ale warunki ekonomiczne były nie do przyjęcia. Inni byliby jedynie niepotrzebnym obciążeniem dla budżetu płacowego. Allegri wzruszył ramionami i wrócił do pracy z tym, co miał (i ma). A ponieważ na tej materii zna się bardzo dobrze, w połowie marca jego drużyna ma najlepszą defensywę w lidze.

Provedel musi się poddać operacji barku, i prawdopodobnie sezon się dla niego juz skończył.
A juz na pewno nie zagra z nami za tydzień.
Lotito w zimie sprzedał drugiego bramkazra Mandasa do Bournemouth, i teraz musi grac młodym Mottą, którego na cito ściągneli z Reggiany.
Wzmocnienia w lato to obowiązek by top 4 było bezpieczne a i by w Lm można bylo dojść do jakiejś 1/18 np.
Napastnik typu Żiru do pary z jakimś szybkim drugim napastnikiem czyli Puli/Leao.
SO- doświadczony obronca cos a'la Kjear który będzie emanował spokojem, doświadczeniem i nie będzie podatny na kontuzje
Lewy wahadlowy najlepiej ktos na miarę Theo z najlepszych lat.
Wtedy myślę że możemy realnie włączyć sie do walki o mistrza.
Marzy mi się tak wygranie kilka razy z rzędu serie a jak Allegri z juve.. myślę że wzial bym to nawet kosztem odpadania w lm po pierwszych meczach fazy play off xd
A drużyny beniaminka póki co strzeliły nam 7 bramek.
A poważnie, betonowa gra daje efekt skutecznej defensywy, ale przydałoby się mieć do tego jeszcze na tyle dobrze obstawione pozycje, żeby i do przodu dało się grać.
Za jakieś 100 lat będzie "nie od razu stadion zbudowano" :>