W ciągu zaledwie czterech minut Serbia odwróciła losy meczu w Bačkiej Topoli, a wszystko zapoczątkował Strahinja Pavlović spektakularnym golem z przewrotki! [WIDEO!] Serbski stoper niedawno zdobył piękną bramkę w barwach Milanu przeciwko Torino i wydawało się nierealne, że kiedykolwiek, albo przynajmniej w najbliższym czasie, przebije ten "pocisk" z San Siro. Jednak już dziesięć dni później trafił jeszcze efektowniej – tym razem w reprezentacji Serbii.
W 66. minucie zadziałało zgranie byłych kolegów z Salzburga: po dośrodkowaniu Aleksy Terzicia Pavlović przewrotką (nożycami) umieścił piłkę w siatce, doprowadzając do wyrównania. Na trybunach w Bačkiej Topoli wciąż trwała euforia, gdy Ognjen Mimović posłał świetne dośrodkowanie, a Aleksandar Mitrović zdobył gola na pełne odwrócenie wyniku. Cztery minuty wystarczyły, by obraz gry Orłów był znacznie lepszy niż przez wcześniejszą godzinę meczu. Ostatecznie drużyna Veljko Paunovicia pokonała Arabię Saudyjską 2:1 (0:1) i tym triumfem zakończyły marcowe zgrupowanie.
SERBIA – ARABIA SAUDYJSKA 2:1
[0 – 1] 8' Abdullah Alhamddan
[1 – 1] 66' Strahinja Pallović [KLIK!]
[2 – 1] 70' Aleksandar Mitrović

Szkoda naszego meczu bo naprawde dobrze gralismy
...idealne określenie.
Że jest jakoby drewniany.
Gość jest dość wysoki i koorydynacja wizualna może wprowadzać w błąd.
Ale osoby bez wirusa korono dziewico eliotowskiego widzą że Pavlo jest :
- dobry technicznie
- z dobrą koordynacją ( mimo dużego wzrostu)
- z dobrym strzałem
- panującym nad piłką graczem ( nie nerwowym)
- i mega walecznym... za co go warto kochać.
A że z przewrotki lub woleja czasami jepnie to tylko bonusik.
Konformizm jest niefajny.