Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?



Kolejna historyczna klęska Włoch. Trzeci mundial z rzędu bez Azzurrich

31 marca 2026, 23:50, Redakcja Aktualności
Kolejna historyczna klęska Włoch. Trzeci mundial z rzędu bez Azzurrich

Po raz trzeci z rzędu Włochy nie zagrają na mundialu. Po 120 bardzo intensywnych minutach, zakończonych wynikiem 1:1, ostatecznie górą była drużyna Bośni i Hercegowiny, która wygrała w karnych 5:2. Mecz w Zenicy dla Azzurrich zaczął się dobrze – w 15. minucie Kean wyprowadził zespół Gattuso na prowadzenie, wykorzystując błąd bramkarza Vasilja. W 41. minucie Bastoni popełnił jednak faul jako ostatni obrońca i został wyrzucony z boiska. Mimo gry w osłabieniu Kean, Pio Esposito i Dimarco mieli okazje na podwyższenie wyniku, ale w 79. minucie Tabaković doprowadził do wyrównania. W dogrywce działo się niewiele, więc o wszystkim zadecydowały rzuty karne: Pio Esposito spudłował, Cristante trafił w poprzeczkę, podczas gdy Bośnia nie pomyliła się ani razu i awansowała na mundial. Dla reprezentacji Azzurri oznacza to kolejne cztery lata czekania (ostatni raz zagrała w fazie finałowej w 2014 roku). To kolejny poważny krok wstecz dla włoskiego futbolu.

BOŚNIA I HERCEGOWINA – WŁOCHY 1:1 (KARNE: 5:2)
[0 – 1] 15' Moise Kean
[1 – 1] 79' Haris Tabaković

Rzuty karne: Tahirović (BiH) – gol, Esposito (W) – nad poprzeczką, Tabaković (BiH) – gol, Tonali (W) – gol, Alajbegović (BiH) – gol, Cristante (W) – poprzeczka, Bajraktarević (BiH) – gol


R E K L A M A





45 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
GWIDON1979
GWIDON1979
1 kwietnia 2026, 18:06
Już sobie wyobrażam Bastoniego na każdym stadionie jak będzie miło .......wygwizdywany.
Ale nie jest mi go szkoda-karma wraca za Kalulu
0
boguc69
1 kwietnia 2026, 14:46
Bośna wygrała w karnych 5:2... to jest news godny 1 kwietnia hahah XD
0
Juzio
Juzio
1 kwietnia 2026, 14:10
Bośnia gniotła ich niemiłosiernie w przewadze. Fart, że do dogrywki dociągnęli
0
k__f__c
k__f__c
1 kwietnia 2026, 12:11
Fabregas na selekcjonera
0
Shevc
Shevc
1 kwietnia 2026, 10:38
Karma wróciła do Bastoniego ale niestety pokarała całe Włochy.
3
D53
D53
1 kwietnia 2026, 09:17
Jakby Camarda grał i był w dobrej formie, to by przeszli.
A tak serio, to tam nie ma drużyny ani zawodników na jej stworzenie.
0
patoo_07
patoo_07
1 kwietnia 2026, 08:26
Oby Despacito, Bastoni i reszta interowców podupadła psychicznie na następne dwa miesiące, to może jeszcze nam oddadzą to mistrzostwo.
8
Von Strauss
Von Strauss
1 kwietnia 2026, 08:48
I teraz nagle brak piłkarzy powołanych do reprezentacji Włoch będzie zbawieniem XD
6
bolik
bolik
1 kwietnia 2026, 08:20
Można pisać, jakie to słabe są Wlochy jakie mają problemy w szkoleniu itd. ale nikt mnie nie przekona, że Bośnia ma lepszą drużynę. Takie spotkania pokazują jak ważna w piłce jest głowa. Wlosi od początku mieli pełne gacie, nikt nie chciał brać gry na siebie, przed karnymi mógłbym postawić wszystkie oszczędności, że przegrają.
3
Von Strauss
Von Strauss
1 kwietnia 2026, 08:59
Do tego do karnego postawiono na początek Pio, który chyba jeszcze żadnego karnego w seniorskiej piłce nie strzelił (w juniorach owszem), który był obsrany podchodząc do strzału a wykonanie to mem na poziomie Zazy 2016 xD Może jakby Dolar wyciągnął choć jednego karnego to by uwierzyli, ale po Tonalim postawiono Cristante (2 gole z karnego, 3 przestrzelone) - z czym do ludzi? xD
0
Dusiek
1 kwietnia 2026, 09:33
Coś jak z naszą reprezentacją. Tylko nie ma oczywiście co porównywać jakości indywidualnej kopaczy naszej reprezentacji, a włoskiej.
Mimo to, mentalnie obie reprezentacje nie uciągnęły wagi swoich meczów.
0
bolik
bolik
1 kwietnia 2026, 09:38
Tylko jednak między naszą a Szwecją nie ma wielkiej róznicy piłkarskiej, a jeśli to może nawet na korzyść Szwecji.

Inną sprawą jest, że ten system baraży jest bez sensu. Jestem pewny, że Włosi, a pewnie i my grając u siebie przeszli by.
1
hyrus13
hyrus13
1 kwietnia 2026, 11:02
Włosi osiągnęli poziom, gdzie człowiek się zastanawia, czy obecnie reprezentacja Polski nie jest od nich lepsza.

Umówmy się, Urban żadnym geniuszem nie jest, a szybko poukładał drużynę, która wcześniej grała tak, że oczy krwawiły. To jest chłop, który ma prawie 30 lat doświadczenia w różnych sektorach szkolenia. Warto postawić na jakiegoś doświadczonego trenera, niekoniecznie z wielkim nazwiskiem i workiem medali, ale na boga nie na Rino, który nic nie osiągnął, a trenerką zajmuje się od niedawna.
1
hyrus13
hyrus13
1 kwietnia 2026, 07:59
Włosi to zawsze była chimeryczna drużyna, ale teraz mamy zapaść i dziurę pokoleniową. Pokolenie Bonucciego swoje zrobiło, skończyli karierę z wygranym Euro. Ich mieli zastąpić Romagnoli, Rugani, Conti, Berardi, Chiesa, Belotti i paru innych chłopaków. Posypało się wszystko. Jednych zniszczyły kontuzje, Ruganiego zniszczył Juventus.

Zbudować nowe pokolenie będzie ciężko, moim zdaniem problemem jest to, że Włosi wyjeżdżają z Serie A, a ich miejsce zajmują piłkarze wątpliwej jakości. Fajnie jak do Włoch przyjeżdżają piłkarze pokroju Pulisicia, ale takich jest mało, większość to tuzy, które w ekstraklasie nie robiłyby różnicy.

I teraz taki Coppola, zamiast budować pozycję w kraju woli zmieniać kluby i ligi co pół roku. Calafiori, zamiast wymiatać w topowej włoskiej drużynie, wybrał Arsenal, Sandro sami wypchnęliśmy. Takich zawodników na przestrzeni lat było więcej.

Trzeci przerżnięty Mundial i szczerze mówiąc, nie liczę na żadną refleksję. Jest w pytę, jutro zaczniemy myśleć o Euro '28.
3
Von Strauss
Von Strauss
1 kwietnia 2026, 09:06
Pokolenie Bonucciego oszukało system, bo Euro to oni wyciągnęli w trochę mało uczciwy sposób.
Już tamto pokolenie miało swoje braki, a teraz po protu robi się coraz gorzej - zostają nawyki starych wyg, umiejętności brak - a Marotta nie poczaruje, żeby sędzia pomógł ;P
0
hyrus13
hyrus13
1 kwietnia 2026, 10:56
Co masz na myśli, pisząc "w trochę mało uczciwy sposób"?

Natomiast zgoda, nie było to pokolenie idealne, ale w kluczowym momencie wyszło to, co Włosi robili zawsze, byli drużyną turniejową.

Co do tego, że jest coraz gorzej pełna zgoda. Jednak są chłopaki, na których można coś zbudować. Calafiori, Palestra, Pio są przyszłością kadry. Tonali i Barella jeszcze mają przed sobą sporo grania. Natomiast pierwsza trójka to nie są gracze pokroju Nesty, Zambrotty, czy w nawet Gilardino, bo ten jak miał 21-22 lata to w lidze ładował ponad 20 bramek w sezonie.
0
k__f__c
k__f__c
1 kwietnia 2026, 12:08
Jakoś nie odnoszę wrażenia zeby Tonali tracił na tym że gra poza Serie A
1
hyrus13
hyrus13
1 kwietnia 2026, 15:31
Tonali nie traci, Varratti też nie tracił. Za to liga traci, a w konsekwencji cały włoski futbol.
0
OnlyACM_
OnlyACM_
1 kwietnia 2026, 07:54
Ostatnio fajny film na youtube ogladalem... W tym roku w maju mija równo 20 lat od wybuchu calciopoli. Włosi do dziś nie mogą sie podnieść po tym. Juve w 2006 roku mial najlepszą umowę sponsorską w Europie z fimą Tamoil. Milan jakos dociągnał i jeszcze trzasnał Lige Mistrzów 2007 ale potem juz tylko spadek. Inter w 2010 roku wygrał LM ale w wyjsciowej 11 nie grał zaden Włoch. SerieA jak i reprezentacja po 2006 roku tylko spadek zalicza i taka jest prawda
Edytowano dnia: 1 kwietnia 2026, 08:01
3
Trefniś
Trefniś
1 kwietnia 2026, 07:46
Bastoni merda - zakała Włoch.
1
Rafał0209
1 kwietnia 2026, 05:39
Jak się to wszystko stoczyło i posypało, jeszcze niedawno cel Włoch to zdobyć MŚ a cel takiego Milanu czy juve to wygranie LM, dziś Reprezentacja marzy by w ogóle pojechać na Mundial a takie kluby jak Milan czy Juve by zagrać w LM.
4
Fushnikov
Fushnikov
1 kwietnia 2026, 07:11
Inni się rozwijają a oni? Oni dalej żyją 2006r
2
Victor Van Dort
Victor Van Dort
1 kwietnia 2026, 01:26
Zdegenerowana i sfeudalizowana struktura FIFA, działająca jak klasyczna mafia nastawiona wyłącznie na drenaż kieszeni kibiców dla maksymalizacji własnego zysku kosztem dycypliny, po raz kolejny udowodniła, że wielki futbol zginął pod butem bezdusznego monopolu. Te rzekome święta sportu dziwnym zbiegiem okoliczności zawsze splatają się z globalnymi kryzysami. Mundial w Rosji i wojna, Katarze naznaczony pandemią, teraz przychodzi czas na mistrzostwa Trumpa w 2026 roku w cieniu dużego i poważnego zagrożenia konfliktem światowym, co układa się w aż nazbyt czytelny ciąg zdarzeń prowadzący nas prostą drogą do gigantycznego krachu gospodarczego w okolicach 2029 roku, przy którym wielka depresja z lat 1929-1933 będzie jedynie niewinną igraszką. Europa wykazuje się tu niewytłumaczalną biernością, dając się bezkarnie okradać i marginalizować, zamiast solidarnie rzucić papierami i stworzyć własną, niezależną organizację zarządzającą dyscypliną, ucinając patologiczny system, w którym głosy potęg takich jak Anglia, Niemcy czy Francja ważą dokładnie tyle samo, co głosy mikroskopijnych federacji pokroju Samoa Amerykańskiego czy Montserratu. Pięknie brzmiące (One Association, One Vote) to fasada dla systemowej korupcji. Ta utopijna zasada równego głosu została cynicznie przekształcona przez następców Seppa Blattera w idealne narzędzie korupcyjne i budowanie nietykalnych bloków głosujących w Afryce, Azji czy na Karaibach, gdzie za ułamek budżetu europejskiego giganta kupuje się dozgonną lojalność działaczy, co w konsekwencji doprowadziło do absurdalnego rozdmuchania turnieju do 48 drużyn. Lider, który zapewni sobie poparcie szefów tych regionalnych struktur (np. poprzez obietnice dotacji, programów rozwojowych czy inwestycji w infrastrukturę), zyskuje lojalność całego bloku. Dla małej federacji z Karaibów dotacja rzędu kilkuset tysięcy dolarów to budżet, który zmienia wszystko, podczas gdy dla federacji europejskiej jest to kwota marginalna. Na tej sztucznej inkluzywności najbardziej cierpi poziom sportowy, bo podczas gdy w Europie solidne reprezentacje muszą toczyć bratobójcze boje i wyrzynać się nawzajem w morderczych eliminacjach, z peryferii futbolu na turniej jadą ekipy będące po prostu najlepszymi wśród najgorszych, co zamieni fazę grupową w nudny, przewidywalny piknik i kalkulację dla najsilniejszych. Paradoksalnie ta pazerność FIFA uderzy rykoszetem w samych organizatorów i księgowych federacji, ponieważ brak awansu takich nacji jak Włochy czy Polska oznacza odcięcie od turnieju rynku liczącego łącznie około stu milionów ludzi i zastąpienie ich niespełna piętnastomilionową populacją Szwecji i Bośni, co z czysto marketingowego i finansowego punktu widzenia jest dla gospodarzy potężną klapą, nawet jeśli Szwedzi i Bośniacy w pełni zasłużenie wywalczyli te awanse na boisku. W przypadku Włochów nie ma jednak mowy o przypadku czy pechu, a zrzucanie winy na trenera to rażące spłycanie problemu, bo Italia płaci dziś po prostu rachunek za dekady systemowych zaniedbań, ślizgania się na dawnej chwale i bezrefleksyjnego życia przeszłością. Włosi muszą zrozumieć, że nie wystarczy tylko machać rękami, trzeba się wziac do cięzkiej i niewdzięcznej pracy. Reprezentacja Polski z kolei, mimo bolesnego braku awansu, potrafiła zaskoczyć pozytywnie i wreszcie dać kibicom autentyczne widowisko oraz emocje, stojące w jaskrawej opozycji do katarskiego antyfutbolu pod wodzą Czesława Michniewicza aka 711 i jego legendarnej taktyki lagowania na oślep przez bite dziewięćdziesiąt minut. Obwinianie sędziego o porażkę ze Szwecją czy tradycyjne użalanie się, gadanie że byliśmy lepsi ale przegraliśmy, to mentalność przegrywów, której należy się wyzbyć, bo choć Urbanowi czy poszczególnym piłkarzom można wytykać błędy, to ostatecznie przegrała cała drużyna, wykazując się po prostu niską kulturą taktyczną i brakiem umiejętności chłodnego regulowania tempa gry. Polacy narzucili zbyt wysokie tempo i dwukrotnie doprowadzając do remisu sprawiali wrażenie zbyt zadowolonych z samego faktu dogonienia wyniku, przez co Szwedzi bezlitośnie nas wyczekali, zachowali więcej sił na końcówkę i zadali decydujący cios który pozbawił nas złudzeń. Warto chyba zauważyć że to oni trzykrotnie wychodząc w tym meczu na prowadzenie tak naprawdę dyktowali warunki gry choć optycznie Polska wyglądała na zespół o wyższej kulturze gry. Choć bolesne jest to, że wraz z końcem kariery reprezentacyjnej Lewandowskiego kończy się pewna epoka, a drużyna z Euro 2016 pozostanie niedoścignionym szczytem naszych możliwości, to przynajmniej tym razem zachowano odrobinę rozsądku nie dymisjonując trenera po jednej porażce. Koniec końców nie ma jednak czego żałować, bo bojkotowanie tego napędzanego chciwością turnieju w kraju laureata pokojowej nagrody FIFA będzie teraz dla wielu kibiców z Polski i Włoch znacznie łatwiejszą i w pełni naturalną decyzją.
4
hyrus13
hyrus13
1 kwietnia 2026, 06:45
Włosi w grupie dostali lanie od Norwegów, a w barażu wyjaśniła ich Bośnia. Większy Mundial to 4 miejsca ekstra dla Europy, a mimo to, będzie bez „nacji jak Włochy czy Polska”, bo gra tam banda frajerów (chociaż Polska pozostawiła po sobie pozytywne wrażenie).

Argument, że 100 mln ludzi nie będzie oglądać turnieju… No to trzeba dać dzikie karty Indiom, Chinom, Indonezji i Bangladeszowi, będzie baza pod trzy miliardy.
2
Victor Van Dort
Victor Van Dort
1 kwietnia 2026, 19:11
@hyrus13 Gratuluję zastosowania metody tzw. chochoła (straw man fallacy). Zamiast odnieść się do moich trudnych pytań o korupcyjny system głosowania (Samoa vs. Niemcy) czy drenaż kieszeni kibiców, zignorowałeś ten wielowątkowy wywód łączący geopolitykę, krytykę struktur FIFA i analizę ekonomiczną. Maksymalnie uprościłeś temat, wybierając najłatwiejszy do zaatakowania fragment i zniekształcając go tak, by postawić się w pozycji „realisty” pilnującego zasad przed „aroganckim Europejczykiem”. Tymczasem ja punktowałem właśnie to, że sport zginął pod butem monopolu. Wygląda na to, że przeczytałeś tekst powierzchownie, wyłapując słowa klucze, ale ignorując ich kontekst i mój krytyczny stosunek do FIFA. Potwierdza to Twoje złośliwe i absurdalne „rozwiązanie” o dzikich kartach dla Indii czy Chin – walczysz z argumentem, którego nigdy nie podniosłem.
0
LaMancha 98
1 kwietnia 2026, 01:06
Włosi od conajmniej 10 lat popadli w mentalny dołek i nie potrafią się z tego wydobyć. Dodajmy do tego włoski beton czy to w federacji czy to na ławce trenerskiej i mamy to co mamy. Do tego to ustawienie 352 które od lat u nich nie działa a oni i tak to męczą (znajome?xd) kiedy ostatnio Włosi zagrali jakiś ciekawy mecz z średnim/dobrym rywalem, zawsze jedno wielkie męczenie buły.
Oczywiście można narzekać że Włosi mają trochę przeciętnych zawodników ale kurde jest też trochę naprawdę dobrych graczy, Donnaruma, Bastoni, Buongiorno,Udogie, Di Marco, Palestra, Tonali, Barella, Locatelli, Kean, sporo solidnych doświadczonych ligowcow, kilku młodszych ciekawych graczy jak choćby Leoni, Scalvini, Esposito, Ricci, Bartesaghi i wielu innych (przecież Włosi 2/3 lata temu wygrywali turnieje u17 czy u19), naprawdę nie da się tego logicznie wytłumaczyć.
Włosi to może nie jest teraz kadrowy top, ale zawodników mają na tyle dobrych że spokojnie mogli by zagrać w ćwierćfinale mundialu i tam z pozycji underdoga powalczyć z jakąś Francja czy Argentyną, a nie od lat odpadać i męczyć się z Bośniakami, Macedończykami czy Irlandczykami którzy czystą jakością piłkarską nie mają podjazdu nawet do obecnej nie najmocniejszej generacji Włochów.
Edytowano dnia: 1 kwietnia 2026, 01:07
1
hyrus13
hyrus13
1 kwietnia 2026, 06:49
Przede wszystkim Włosi nie mają drużyny. Jest kilku piłkarzy, na których drużyna się powinna opierać, ale ostatni raz Włosi mieli drużynę jak wygrywali Euro. Brakuje liderów wg mnie. Barella to świetny piłkarz, ale ma minę jak by się miał zaraz popłakać, Sandro chce, ale nie wygląda żeby miał wielkie przełożenie na szatnie.
0
Lipido
Lipido
1 kwietnia 2026, 00:49
Nie rozumiem. Z całym szacunkiem do osoby Gattuso ale jako trener nie miał żadnych kompetencji aby obejmować reprezentację. Finał jest taki jaki widzimi.
1
Victor Van Dort
Victor Van Dort
1 kwietnia 2026, 01:32
Z całym szacunkiem ale trochę nie rozumiesz kontekstu, bo pozycję selekcjonera Italii nie tylko nikt się nie bił ale każdy lepszy terener rękami i nogami wzbraniał sie i odmawiał federacji czując pismo nosem. Rino wielkim trenerem nie to wszyscy wiedzieli podjął się bardzo niewdzięcznego zadania a teraz będzie ponosił tego konsekwencje. Zatrudnienie Gennaro Gattuso na stanowisku selekcjonera reprezentacji Włoch w czerwcu 2025 roku odbyło się w atmosferze narodowego kryzysu i było ruchem ratunkowym po dymisji Luciano Spallettiego. Powody: Brak chętnych z topu. Profil „Strażaka”.Presja czasu.Niskie wymagania finansowe. Gattuso przejął zespół w momencie najniższych notowań, wykonując zadanie, którego bardziej utytułowani trenerzy po prostu się przestraszyli.
4
Vol'jin
1 kwietnia 2026, 06:52
W czerwcu to by kogoś znakeźli, ale w październiku to nikt tego objać nie chciał
1
MagicMilan83
MagicMilan83
1 kwietnia 2026, 00:35
Mi pozostaje kibicowanie Holandii. Trzecia repra po Polsce i Italii.
0
Vol'jin
1 kwietnia 2026, 00:32
Gravina z oświadczeniem jak w wodociągach kieleckich
2
Von Strauss
Von Strauss
1 kwietnia 2026, 09:13
Dobry przekaz leci?
0
suseljestem
suseljestem
1 kwietnia 2026, 00:20
Niedługo kończę 18 lat, a nie pamiętam ani jednego meczu Włoch na Mundialu. Przecież to brzmi jak jakaś abstrakcja.
Edytowano dnia: 1 kwietnia 2026, 00:20
2
M3TR0
M3TR0
1 kwietnia 2026, 00:26
Powiem Ci więcej, przez ostatnie 18 lat które zyjesz na świecie, Milan nie znaczył praktycznie nic. To że kibicujesz temu klubowi świadczy albo o Twoim jakimś niespotykanym przywiązaniu do tego klubu albo po prostu jesteś masochistą xd
6
suseljestem
suseljestem
1 kwietnia 2026, 13:06
M3TR0
Tata jest kibicem Milanu od ok. 1990 roku, to w sumie główny powód czemu zainteresowałem się akurat tym klubem, a oglądanie highlightsów El Shaarawyego pewnie też się do tego przyczyniło xd
0
filipacm
filipacm
1 kwietnia 2026, 00:02
To jest dramat. I niestety, ale Gattuso nie popisał się jako trener reprezentacji. Curacao na mundialu, a Włoch nie będzie xdd
1
Vol'jin
31 marca 2026, 23:57
Jeszcze niech Euro 2032 im zabiorą :)
3
AdrianoGalliani
AdrianoGalliani
31 marca 2026, 23:52
Trzeba będzie kibicować Czechom albo Japonii.
2
OnlyMilan2003
OnlyMilan2003
1 kwietnia 2026, 00:00
Chorwacja lepszy wybór
2
Ultras_milanu
Ultras_milanu
1 kwietnia 2026, 00:02
Portugali za rafalkiem i zeby ronaldo wkoncu mundial zdobyl , albo za francja za Mikem , rabiotem , fofana i niunkiem jak ci 2 ostatni zostana powolani wgl
1
Vol'jin
1 kwietnia 2026, 00:04
pomijając naszych Francuzów to kibicowanie Deschampowi się nie godzi ;]
3
Pavlović31
1 kwietnia 2026, 00:27
Na pewno przeciwko Szwecji będę kibicował i może będę kibicował temu Curacao, a tak bo będą jajca. Bo tak to bardzo przykre co się dzieje, że Polska nie awansowała, Włochy i w ogóle cała ta piłka nic nie warta.
Aha no i naszym chłopakom z Milanu będę kibicował.
Edytowano dnia: 1 kwietnia 2026, 00:27
1
Von Strauss
Von Strauss
1 kwietnia 2026, 09:14
Vol'jin

Przeciwko Argentynie można kibicować nawet Deschampowi ;)
0
k__f__c
k__f__c
1 kwietnia 2026, 12:11
Tylko Iran
1









PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI