Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?



Czy talenty we Włoszech nie rozwijają się? W akademiach nacisk kładzie się na wygrywanie, a nie na nauczanie piłki nożnej

3 kwietnia 2026, 10:22, Redakcja Aktualności
Czy talenty we Włoszech nie rozwijają się? W akademiach nacisk kładzie się na wygrywanie, a nie na nauczanie piłki nożnej

Rozczarowanie było tak silne, że natychmiast zdominowało myśli o tym, jak i z kim spróbować wydostać się z tego długiego tunelu, który trwa już od trzech mundiali. Duże wrażenie zrobiły też słowa prezesa Graviny o konieczności przebudowy systemu. W tym momencie nasuwa się jedno pytanie: a gdybyśmy wygrali w rzutach karnych, czy przeszlibyśmy płynnie do świętowania, uścisków, łez wzruszenia, zapominając o "przebudowie" systemu? I dlaczego nie zrobiono tego wcześniej? Trzeba uznać pewną rzeczywistość: nasz problem to przede wszystkim kryzys talentu. Nieprzypadkowo praktycznie każdy, od Yamala w dół, ma przynajmniej jednego młodego zawodnika o wyższej jakości, a nawet Bośnia może liczyć na kreatywnego osiemnastolatka, jak Alajbegović. A my za każdym razem rozpamiętujemy czasy Baggio, Tottiego, Del Piero. Z przekonaniem, że nic nie da się zrobić, bo taki jest nasz los – podsumowuje w analizie Alessandro Vocalelli (La Gazzetta dello Sport).

Los, który każe nam podziwiać Yıldıza, Soulé, Nico Paza, pochodzących z innych środowisk piłkarskich. Ograniczamy się do myślenia, że to kwestia przypadku. Oczywiście talentu nie da się stworzyć w laboratorium. Można go jednak wspierać i rozwijać. Od dziś znów zacznie się mówić o zgrupowaniach – oczywiście lepiej je organizować niż nie. O ośrodkach federacyjnych – oczywiście lepiej je mieć niż nie. O obcokrajowcach – wrzucając wszystko do jednego worka, choć problemem nie są dobrzy zagraniczni piłkarze, lecz fakt, że wiele klubów sprowadza ich masowo z Europy i świata: to kosztuje znacznie mniej niż szkolenie własnej młodzieży.

Młodzież
Nie chodzi o wygrywanie, lecz o naukę

Resztę robi błędnie rozumiana rola, jaką przypisuje sobie wielu trenerów w piłce młodzieżowej, przekonanych, że trzeba wygrywać krajowe ligi, bo to dobrze wygląda w CV. Lepiej więc narzucać schematy i ustawienia, zamiast "tracić czas" na rozwijanie indywidualnych umiejętności, które wymagają wysiłku i cierpliwości. W ten sposób talent zostaje zamknięty w dwóch godzinach treningu fizycznego. Spróbujcie pomyśleć, ile razy Totti dotykał piłki, grając na ulicy czy na zwykłym boisku, a ile razy robi to dziś dziecko, które ogranicza się do dwóch treningów tygodniowo. Czasy i nawyki się zmieniają, ale właśnie dlatego musi zmienić się nasze podejście. W innych krajach na poziomie młodzieżowym, na przykład, zrezygnowano z tabel ligowych.

Dlatego od dziś znów zacznie się mówić o ludziach, stanowiskach, o rzeczach już wcześniej omawianych, bez uznania, że mamy do czynienia z kryzysem talentu: jakości, która decyduje o różnicy między przeciętną, dobrą a znakomitą reprezentacją. Potrzebne są osoby potrafiące ustalać priorytety, ponieważ, jak słusznie mówił Walt Disney, najważniejsze jest mieć pomysł i pracować nad nim, aż zacznie działać. Być może warto też spróbować zaangażować nasze kluby, które (co zrozumiałe) są wrażliwe na kwestie finansowe.

Nagroda
Także finansowa

Można by na przykład ustanowić coroczną Złotą Piłkę od naszej Federacji, przyznawaną włoskim zawodnikom do lat 20, którzy rozegrali co najmniej 20 meczów w sezonie. Atrakcyjna nagroda: 5–10 milionów euro do zebrania od sponsorów, oraz promocja zwycięzcy mogłyby stać się silnym bodźcem dla klubów, by poświęcać więcej czasu i uwagi talentom oraz dawać im przestrzeń, której dziś we Włoszech im brakuje. Czy to kosztowny pomysł? Być może, oczywiście możliwe są wyjątki i korekty. Ale zacznijmy wyobrażać sobie konkretne rozwiązania. I zastanówcie się też, ile kosztowały nas trzy mundiale, które oglądaliśmy z boku, nie robiąc nic. Macie jakąś kwotę w głowie? Teraz zadajcie sobie to samo pytanie: czy to naprawdę drogi pomysł?


R E K L A M A





28 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
adi_avanti
adi_avanti
3 kwietnia 2026, 16:19
W 2010 na mundialu w RPA i w 2014 w Brazylii - reprezentacja Włoch nie wyszła z grupy, po czym w 2018 odpadła w barażu ze Szwecją...

Coś było nie tak ale prawdziwa katastrofa nastąpiła w 2022 i kompromitacja w barażu z Macedonią. Całe Włochy łapały się za głowę - dziennikarze, kibice, działacze, piłkarze... Pamiętam ten wstyd, te debaty publiczne, biczowanie.

i co? Cztery lata stracone na myślenie co by tu zrobić. Minęły cztery przeklęte lata i historia powtórzyła się co do Joty!

Wszystkie silne reprezentacje z Europy zagrają na Mundialu. Nikomu innemu takie wpadki jakoś nie przytrafiają się. Śmiem nawet twierdzić, że w Mistrzostwach zagra kilka kadr słabszych niż Italia (mówię o Europie, bo system kwalifikacji premiował wielu słabeuszy z innych kontynentów). Ale sami sobie Włosi zgotowali ten los. Z Macedonią i BiH odpadliśmy nie tylko jakością piłkarską. To po prostu nie miało prawa się przytrafić.
Edytowano dnia: 3 kwietnia 2026, 16:33
1
hyrus13
hyrus13
3 kwietnia 2026, 16:26
W sezonie 05/06 w Serie A było ok. 170 piłkarzy zza granicy. Dzisiaj jest ponad dwa razy tyle.
1
k__f__c
k__f__c
3 kwietnia 2026, 14:58
Tam reprezentacja i talenty gdzie włoskie kluby w Europie
0
boguc69
boguc69
3 kwietnia 2026, 14:15
największym problemem są od wielu, wielu lat pieniądze!

spójrzmy na Milan - właściciel jest tak zafiksowany na dochody z LM, że wymaga od trenera zajęcia aż 4 (!!!!) miejsca w lidze, byleby się do tych dochodów dobrać. w ten sposób wychodzimy czasem na mecze 11ką bez ani jednego Włocha, bo liczy się wynik. trener ma tak zabetonowany mózg, że dla niego istnieją zwycięstwa tylko jednym golem, często wyszarpane jakimś cudem w ostatnich minutach lub dowiezione na megafarcie. nie ma miejsca na wygrane po 4:0 - 5:0, gdzie możnaby w trakcie meczy na boisko wpuszczać młodych Włochów i dać się im oswajać z boiskami Serie A

duże włoskie kluby powinny brać przykład z "trójcy" holenderskiej i portugalskiej, które co roku wprowadzają do składów utalentowaną młodzież i co roku biją się na krajowym podwórku o trofea. to samo Barcelona... czy my doczekamy sytuacji, gdy w meczu Milanu na boisku pojawią się w tym samym momencie odpowiednicy np Yamala, Pedriego, Gaviego, Cubarsiego, Balde...? raczej nieprędko, o ile jeszcze w ogóle

w mniejszych klubach wygląda to tak, że ściąga się hurtowo chłopaków z całego świata licząc, że choć 1-2 wypali i pójdzie dalej za gruby hajs, bo w takim przypadku drużyna ma zrobiony budżet na cały sezon. i tak co roku to samo

jak to było w piosence "It's all about the Benjamins baby"
0
hyrus13
hyrus13
3 kwietnia 2026, 12:34
Czytając o tym, że od małego liczy się wygrana we Włoszech, zastanawiałem się, co oni pieprzą. Jeśli od małego liczy się wygrana, to jest to w człowieku zaszczepione na całe życie. I na końcu możesz nie mieć umiejętności, ale wyprujesz sobie żyły, żeby wygrać. A tu tego nie ma. Więc na pewno nie są nastawieni na wygrywanie.

Przywołany Totti nie pykał na ulicy, bo chciał rozwijać warsztat, tylko chciał wygrywać. I jeśli mamy do czynienia z talentem, to on nie potrzebuje spędzać, nie wiadomo ile czasu nad techniką, bo mu to łatwo przychodzi. I grając, żeby wygrać, nauczy się tego wszystkiego. A jak będzie beztalenciem jak Rino, to musi wszystko nadrabiać ciężką pracą, motywowany wygraną.

Tu naprawdę nie jest problemem, to jak są szkoleni, choć może i coś w tym jest. Prawie całe pokolenie, które miało teraz stanowić o sile kadry (Romagnoli, Caldara, Conti, Chiesa, Berardi) zostało zniszczone przez kontuzje. Kolejni wysypują się z powodu strasznych dla piłkarza urazów kolan: Scalvini, Leoni. Może wypadałoby się pochylić nad tym problemem, bo to przez obecne szkolenie tak się sypią?

I jak zawsze napiszę, błędem jest wypuszczanie Włochów z Serie A. Reprezentacja przed to zatraca swoją tożsamość.
Edytowano dnia: 3 kwietnia 2026, 12:36
0
biedrus
biedrus
3 kwietnia 2026, 13:25
Z tym wygrywaniem to chodzi o coś innego - chłopak ma chcieć wygrać, a nie trener. Trener, który chce sobie budować CV na tabelach nie myśli o szkoleniu piłkarzy. On zamiast uczyć ich grać, będzie uczył ich cwaniactwa,oszukiwania, grania na czas itd., bo tak łatwiej
2
hyrus13
hyrus13
3 kwietnia 2026, 16:00
Przecież włoski futbol to kwintesencja cwaniactwa,oszukiwania, grania na czas. W ten sposób osiągnęli największe sukcesy. Ale przy tym mieli genialnych piłkarzy: Baggio, Totti, Del Piero to byli najlepsi piłkarze na świecie! Do tego najlepsi na świecie obrońcy. Teraz nie ma nic, bo w lidze grają wszyscy tylko nie Włosi.
1
Paolo03
Paolo03
3 kwietnia 2026, 12:14
Według mnie problem leży w braku umiejętności do wprowadzania talentów do pierwszych drużyn.
Mamy w Serie A sporo młodych graczy którzy potencjałem nie grzeszą. Głównie to kluby z górnej półki jak Napoli, Milan wolą grac kimś po 30 roku życia a młodym założyć kaganiec żeby tylko nie dryblowali i podawali na alibi do najbliższego kolegi. W ten sposób kastruje się młodych a do tego jeszcze konieczny maraton po wypożyczeniach.
1
biedrus
biedrus
3 kwietnia 2026, 13:14
No właśnie, za dużo tych co potencjałem nie grzeszą, więc z czego wybierać?
1
kusniak_22
kusniak_22
3 kwietnia 2026, 11:08
Zacznijmy od tego, że Włosi starszego pokolenia mieli coś czego dzisiaj nie ma, zawziętość, walka, charyzma, jak ktoś nie dojeżdżał techniką to potrafił nadgonić walecznością. Tam był mental zwycięzców. Dzisiaj piłkarzyki to modelki na trawie, fryzurka, tatuażyk poza boiskiem torebeczki itp. to pokolenie porażki jeśli chodzi o mental.
Szczerze to Tonali to jeden z niewielu w kadrze, co wie po co jest na boisku.
7
biedrus
biedrus
3 kwietnia 2026, 13:13
Tonali nauczył się walczyć, bo obstawiał:)
2
zuperhero
zuperhero
3 kwietnia 2026, 13:55
przede wszystkim to jest zjazd czysto jakościowy, ci piłkarze są piłkarsko 2 półki niżej i czy będą wypruwać sobie żyły czy nie to nie ma możliwości żeby osiągali dobre wyniki
1
Vol'jin
Vol'jin
3 kwietnia 2026, 10:43
Narzekaj na wyniki
działanie nagroda za wynikozę



Pomysły jak Silvera jak walczyć z tankowaniem poglębiajac to :)
Edytowano dnia: 3 kwietnia 2026, 10:45
0
Milanboy
Milanboy
3 kwietnia 2026, 11:08
Dobra, a jakie ty masz pomysły?
1
Alessio_re6
Alessio_re6
3 kwietnia 2026, 11:56
Więcej trenerów z mentalnością RDZ czy Fabregasa. To jest efekt winikozy, stawiania na wynik ponad rozwój. Taki przykładowy "sukces" Michniewicza na MŚ pokazuje, jak ludzie mają zaburzony obraz piłki. Tamten turniej nie dał nic. Jedynie niesmak z uczestnictwa. Zaś Turniej i część eliminacji Sousy dały zawodników, którzy w kadrze błyszczą/mają fajną pozycję.
1
hyrus13
hyrus13
3 kwietnia 2026, 12:44
Z tym Sousą to cię @Alessio poniosło.

@Milanboy
Mój pomysł jest prosty. Mocne przymknięcie ligi dla zawodników spoza UE: np. 1 piłkarz na sezon (nawet w przypadku transferów w obrębie ligi) w dodatku nie jakiś no name, tylko reprezentant drużyny narodowej (jak to było kiedyś w PL przy ubieganiu się o pozwolenie na pracę).

Docelowo znaczne zwiększenie liczby Włochów i wychowanków w kadrze, bez bawienia się, w to, że ktoś jest wyszkolony we Włoszech bo kilka lat tu trenuje. Oczywiście nie z dnia na dzień.
1
Alessio_re6
Alessio_re6
3 kwietnia 2026, 12:53
Zdecydowanie nie. Sousa dał dobry kierunek. Miał świadomość, że Polacy słabo bronią i trzeba dać im grać w piłkę. Skrajny Michniewicz osiągnął wyłącznie dzięki fenomenalnej formie Szczęsnego, bo broniliśmy dalej słabo, ale za to graliśmy brzydko.

Takie zmiany jak proponujesz, spowodują jeszcze większy wzrost cen Włoskich zawodników. Kluby, piłkarze i przede wszystkim agenci, zyskają na tym. Byle jacy piłkarze, będą kosztować jeszcze więcej i przyniesie to skutek odwrotny do zamierzonego. Kiedyś, gdy piłka była mniej profesjonalna, to przynosiło efekty.
Edytowano dnia: 3 kwietnia 2026, 13:02
0
hyrus13
hyrus13
3 kwietnia 2026, 12:59
Ale po co kupować, jak można szkolić, a przy okazji przywiązywać zawodnika do klubu.

Dzisiejsze przepisy doprowadziły do tego że prawie 70% piłkarzy w Serie A to obcokrajowcy. Parma wręcz robi marketing z tego, że grają tam przedstawiciele różnych krajów. To jest chore i trzeba to wypalić gorącym żelazem.

Co do kosztów. Przypomnij sobie ile kosztował Tonali, a ile Jashari.
Edytowano dnia: 3 kwietnia 2026, 13:01
1
Alessio_re6
Alessio_re6
3 kwietnia 2026, 13:04
Ale szkolenie nie jest problemem, tylko wprowadzanie do seniora, a istnieje mentalność, że liczy się wynik, a nie gra czy rozwój.
0
hyrus13
hyrus13
3 kwietnia 2026, 13:15
Liczą się pieniądze. Wciąż działacze we Włoszech, ale też w Polsce, uważają, że taniej jest kupić murzynka, który nic nie gwarantuje niż wyszkolić juniora. I ok, nawet jak ten murzynek okaże się talentem, to tyle go będą widzieli, bo przyjdzie oferta z Anglii, obwiążą go wstążką i sami zapanują do samolotu. Junior, który od dziecka jest w klubie, zupełnie inaczej podchodzi do przedłużania kontaktów itp. Trzeba kluby przymusić do szkolenia i korzystania z wychowanków, bo efekty outsourcingu widzimy w Lidze Mistrzów i eliminacjach do MŚ.

Natomiast ja się tu produkuję, a chętnie przeczytam jakie Ty widzisz sposoby na przywrócenie Włochom dawnego blasku.
0
Alessio_re6
Alessio_re6
3 kwietnia 2026, 14:39
Nie, działacze nie uważają, że taniej kupić niż wyszkolić. Szkolenie jest tańsze, ale wymaga więcej czasu i odejścia od mentalności w której wynik sam w sobie jest bogiem.
Ja napisałem jaki sposób byłby skuteczny w mojej opinii. Ale no niestety, Ty widzisz problem tam gdzie moim zdaniem go nie ma i w drugą stronę. Określanie piłkarz zza granicy, jako problem, to to samo co narzekanie, że przykładowo Ukraińcy zabierają Polakom pracę. Oczywiście jest to gówno prawda, ale wpisuje się w jakąś chorą narrację, więc będzie to powielane i utrwalane. Piłkarze zza granicy nie są problemem. Problemem jest podejście do osiągania wyniku. Szkoda, że Mistrzostwo Europy osiągnięte piękną grą, nie dało nikomu do myślenia.
0
k__f__c
k__f__c
3 kwietnia 2026, 14:57
Co ma piernik do wiatraka i sytuacja na polskim rynku pracy do włoskiej kopanej?
0
Alessio_re6
Alessio_re6
3 kwietnia 2026, 15:30
Sporo. Identyczna mentalność.
0
zuperhero
zuperhero
3 kwietnia 2026, 15:36
@hyrus13
taka blokada obcokrajowców doprowadziłaby do spadku poziomu serie a->jeszcze gorszych wyników w europie, jeszcze mniej widzów->dalsza degradacja poziomu zespołów

realnym problemem jest/było? promocyjne opodatkowanie zawodników z poza włoch, tak że de facto trzeba było płacić corocznie karę w wysokości kilku mln euro, za włoskiego piłkarza. dodatkowo wiadomo ogólna degrengolada we włoszech na poziomie polityczno-gospodarczym generuje znacznie większe koszty operacyjne działania klubu.
1
Vol'jin
Vol'jin
3 kwietnia 2026, 15:49
Też nie do końca, nie ma dektretu wzrostu to i Włosi w pucharach przestali grać

Teraz go nie ma a włoskie kluby dalej maja podejście sprzedać gracza zagranicę niż do rywala. Vide Lookman czy Ederson

Przede wszystkim mentalność ale to trzeba wymagać od wszystkich. Działaczy, trenerów kończąc na kibicach bo sami potraficie też zjechać 20-21 latka bo zrobi bląd

Żadne odgórne przepisy o mlodziewcach etc nie pomogą a mogą jeszcze bardziej zaszkodzić
3
hyrus13
hyrus13
3 kwietnia 2026, 15:56
zuperhero

Powiedz mi co lidze daje obecność takich piłkarzy jak Joseph Liteta, Sadik Fofana, Fali Candé, Oumar Ngom, Saba Sazonov? Co lidze włoskiej dawał Paweł Dawidowicz?

Ja nie mówię, żeby rezygnować z piłkarzy zza granicy. Mówię, żeby ściągać takich, którzy realnie podnoszą poziom, a takich jest zdecydowana mniejszość.
1
zuperhero
zuperhero
3 kwietnia 2026, 16:15
bo życie nie jest 0-1kowe, a jest grą prawdopodobieństw. szanse że transfer wypali to nie jest wysoki %, czasem pewniak zrywa sobie więzadła lub dostaje blokady psychicznej i staje w miejscu, a czasem jakiś placek ściągnięty za frytki z gruzji zjada ligę na śniadanie(pzdr Kvara). oczywiście idąc tokiem twojej zawsze skutecznej analizy wstecznej, łatwo jest wskazać niewypały i tych którzy są wartością dodaną do ligi ale w rzeczywistości, to jest w dużym stopniu loterią, więc twoja lista nie ma kompletnie sensu.
0
hyrus13
hyrus13
3 kwietnia 2026, 16:20
Ja nie wiem czy to niewypały. Podałem ci kilka losowych nazwisk i sam uznałeś, że to niewypały. Jedynym „pewniakiem” był Dawidowicz, reszta to pierwsze z brzegu, egzotyczne nazwiska.

Naprawdę wyjechałeś z przykładem Kvary? Przecież zanim przyszedł do Napoli to był chłopak, o którym mówiło pół Europy, a ty go zrównujesz z jakimiś typami, których wypisałem. Dodaj jeszcze do tego Leao i Pulisicia. Szanujmy się.
1









PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI