Trener Massimiliano Allegri wypowiedział się po porażce z Napoli:
Oczekiwania wobec atakujących były większe?
"Przeczuwałem, że to może być zablokowany mecz. Napoli na niewiele pozwala rywalom, są groźni, gdy mają przestrzeń do szybkiego ataku. W pierwszej połowie nie mieliśmy wielkich kłopotów w defensywie, poza strzałem Spinazzoli i kontrą Giovane. W drugiej połowie sytuacja była podobna. W takich meczach trzeba umieć w decydującym moment przechylić szalę na swoją stronę".
Dwie porażki w ostatnich trzech meczach: trzeba oglądać się za siebie?
"Trzeba uważać na Como, Juventus, Romę i Atalantę, która wróciła do gry. Ważne było zdobyć punkty, ale nie można tracić spokoju".
Czy drużynie brakowało odwagi? Może trzeba było ją pobudzić zmianami?
"Nie mam czarodziejskiej kuli. Füllkrug zagrał dobre spotkanie, Nkunku też. Pulisic wrócił późno z kadry, Leão pauzował dwanaście dni i miał za sobą dwa niepełne treningi. Piłkarze to nie maszyny, które się włącza i od razu działają. Zwłaszcza Rafa zmagał się z różnymi urazami. Zawsze chciał być do dyspozycji. Teraz w sobotę ważny mecz, ale sezon się wtedy nie kończy, więc trzeba zachować spokój i opanowanie".
Napoli bardziej wierzyło w zwycięstwo?
"Mógłbym powiedzieć, że tak, skoro wygrali... To są mecze, które wygrywasz, jeśli masz po swojej stronie ten decydujący moment. My technicznie mogliśmy zrobić więcej, zwłaszcza w ostatniej fazie naszych akcji".

Leao w 10 minut na skrzydle zrobił więcej akcji niż na ataku przez cały sezon.
maxikaz też nie maszyna, nikt mu nie włączy innowacji taktycznych
Gramy kolejny mecz którego jedyne założenie to nie przegrać. Co to było za ustawienie? 352, 3421, 361, 451 czy co?
Jak my mamy stworzyć okazję na bramkę jak atakujemy w najlepszym wypadku 3 graczy, Fullkrug, Nkunku i Rabiot, a czasami nawet i 3 w ataku nie było.
Wczoraj chyba większość oglądała Inter, od początku chęć zwycięstwa, wachadłowi cały czas zaangażowani w atak, Barella i Zieliński cały czas szukający miejsca z przodu, dobra współpraca napastników itd, ale przedewszystkim po strzeleniu na 2:1 cały czas gra po kolejne bramki a nie murowanie.
Co w tym samym czasie robi Max?
Tu już nawet nie chodzi o dzisiejszy mecz, wchodzimy w kluczowy etap sezonu, na farcie wygrywamy derby, mamy spokojną przewagę 6/8 pkt nad 5 miejscem, w kolejnej kolejce Inter traci punkty a my bez większej presji możemy zagrać z Lazio bo w zasadzie tylko możemy zyskać, i co gramy? Kompletne nic. Dziś to samo przystępujemy do meczu z 6 pkt przewagi nad 5 miejscem, nie mamy nic do stracenia, można zagrać ofensywnej bo wygrana w zasadzie zapewnia nam pewne top 4, a my co robimy? Znowu kompletnie nic, zero chęci zangażowania więcej piłkarzy w ataku, zero chęci podjęcia jakiegoś ryzyka, nic normalne zero. Gola zawsze można stracić, mecz można przegrać ale mając skład lepszy od 95 procent ligi chyba jednak można czegoś wymagać, a my nie ważne czy gramy z Como, Napoli, Interem czy z Cremonese czy Udinese to zawsze wygląda to tak samo.
Możemy sobie wymienić wszystkich ofensywnych graczy w lato ale jestem 100 procent pewny że z takim stylem gry możemy kupić Mbappe, Lautaro, Yildiza, Yamala, Dembele i wielu innych ale pod Maxem i tak będziemy grać na 1:0 xd