Liga Mistrzów albo śmierć. OK, to trochę przesada. Ale ciągłe odniesienia Massimiliano Allegriego – niemal jak mantra – do powrotu Milanu do liczącej się Europy mają solidne podstawy. Nie chodzi tylko o prestiż czy osobistą satysfakcję. Najbliższa przyszłość Rossonerich zależy bowiem także, a może przede wszystkim, od zajęcia miejsca w pierwszej czwórce obecnej Serie A. Powód jest łatwy do zrozumienia: dwa lata bez dochodów gwarantowanych przez Ligę Mistrzów mocno odbiłyby się na klubie. Nie tylko na finansach: Milan ma uporządkowane księgi i wystarczające rezerwy, by pokryć ewentualne straty, ale także na rynku transferowym.
Udział w najważniejszych rozgrywkach kontynentalnych przyniósłby do klubowej kasy dziesiątki milionów euro (szacunkowo między 60 a 70 mln). To pieniądze, które pomogłyby (również) wzmocnić kadrę, na przykład częściowo sfinansować przyjście topowego napastnika i podstawowego obrońcy albo po prostu pozwolić podnieść limit płac, choćby poprzez zakontraktowanie wolnych zawodników wysokiej klasy, takich jak Leon Goretzka, bardzo pożądany profil do środka pola. Czy Niemiec z Bayernu Monachium wybrałby Milan, gdyby ten nie grał w Lidze Mistrzów? Wątpliwości są jak najbardziej uzasadnione. Nie dotyczyłoby to natomiast Roberta Lewandowskiego: polski snajper, który niedawno uchylił drzwi klubowi z via Aldo Rossi, jeśli pozostałby w Europie, z pewnością chciałby występować na najważniejszej scenie. Milan bez Champions League nie byłby dla niego tak atrakcyjny.
Na razie są to rozważania na temat rynku transferowego, ale brak gry w najbardziej prestiżowych rozgrywkach mógłby mieć też negatywny wpływ na pozostanie obecnych zawodników. Weźmy Christiana Pulisica, 27 lat i kontrakt ważny do 2027 roku (2028, jeśli aktywowana zostanie opcja klubu): czy Amerykanin, będący w najlepszym wieku piłkarskim i bez podpisanej jeszcze nowej umowy, zgodziłby się zostać w Mediolanie bez udziału w Champions League? To samo pytanie można zadać wobec innych gwiazd, od Rafaela Leão po Lukę Modricia. Czy Chorwat – mający skończyć 41 lat we wrześniu – byłby zadowolony z zakończenia kariery bez udziału w turnieju, który wygrywał aż sześć razy jako kluczowy zawodnik? Wątpliwości są w pełni uzasadnione.
Nawet zakładając brak niezadowolenia, Milan bez Ligi Mistrzów byłby bardziej podatny na ataki innych gigantów na rynku transferowym. Powód jest prosty: żeby kupować, trzeba sprzedawać. Trochę jak ostatniego lata, gdy klub zainwestował duże kwoty, ale też sporo zarobił na sprzedaży zawodników. Różnica? W 2025 roku Milan wiedział, że nie zagra w europejskich pucharach, natomiast dziś, zajmując na przykład piąte miejsce, trafiłby do Ligi Europy. To zmusiłoby działaczy do poszerzenia kadry, która już teraz jest nieco za wąska, by sprostać grze co trzy dni. A jeśli nie odejdą gwiazdy, warto zwrócić uwagę także na młodych, takich jak Davide Bartesaghi, których sprzedaż zapewniłaby znaczący zysk kapitałowy.
Dochodzi jeszcze niewygoda gry w czwartki: w ostatnich pięciu latach, z wyjątkiem Bayeru Leverkusen (sezon 2023/2024), żadna drużyna, która wygrała jedną z pięciu czołowych lig Europy, nie grała równocześnie w Lidze Europy ani Lidze Konferencji. Przypadek? Być może. A może nie. Milan wolałby tego nie sprawdzać na własnej skórze. Aby tego uniknąć, wystarczy utrzymać przewagę nad rywalami, takimi jak Juventus czy Como, w ostatnich siedmiu kolejkach Serie A.

https://www.facebook.com/opowiemciopilce/posts/marek-citko-inter-mediolan-mia%C5%82-na-transfer-i-m%C3%B3j-trzyletni-kontrakt-10-milion%C3%B3w/1285697800027807/
ja żałuję, że Berlusconi poskąpił 10mln funtów na Boruca
https://igol.pl/milan-nadal-chce-boruca/
Nie znasz mnie gościu, więc nie przypisuj mi cech które sobie wymyśliłeś.
W czasach przedinternetowych istniały normalne gazety i wszystkie zgodnie pisały o tym, co następuje ,( co jako kibic Milanu od 40 lat bardzo dobrze pamiętam.)
"Baggio, Weah, Citko?
Materiał archiwalny
Gazeta Wyborcza jar, Łódź 1996-10-28 1003 znaki
Amilcare Ferretti, przedstawiciel najbogatszego klubu świata AC Milan, przyjedzie na mecz Ligi Mistrzów Widzew - Steaua Bukareszt, by oglądać Marka Citkę."
Reszta artykułu za płatnym dostępem
O zainteresowaniu Interu, Leeds i Blackburn są kolejne artykuły, ale z grudnia 96 i stycznia 97. Milan był pierwszy.
2. Citko był serio przymierzany do hałaśliwego somsiada i Blackburn, bo jak sam mówił, były z nimi rozmowy konkretnych o pieniądzach
3. "był serio przymierzany do Milanu, przynajmniej takie były wtedy plotki" - "serio" i "plotki" w jednym zdaniu wzajemnie się wykluczają; albo coś było na serio, albo było tylko plotką
4. do Milanu "przymierzano" wtedy dziesiątki zawodników, w większości były to wymysły dziennikarskie (choć na pewno nie na taką skalę jak teraz)
5. słyszałem nieraz o ofercie Blackburn, coś tam obijało się o uszy o merdaczach ale nawet raz przez 37 lat kibicowania nie słyszałem o Milanie; a skoro Citko sam nie wymienia najlepszego europejskiego klubu z tamtego okresu w gronie klubów zainteresowanych, to takiego zainteresowania mogło po prostu nie być
6. nie mam pojęcia jakie to niby złe cechy ci przypisałem, no chyba, że chodzi o żartobliwe, zakończone ";-)" "kiepskie nastawienie uszu"
Giroud - był jednym z naszych najlepszych transferów w ostatnich kilku latach.
Tomori - po dziś dzień w zasadzie jest naszym podstawowym obrońcą (mimo wzlotów i upadków).
Pulisic - choć teraz jest bez formy, to jest chyba wciąż naszym najskuteczniejszym obecnie strzelcem i dał nam wiele razy, wiele radośći przez ostatnie sezony. Spłacił się całkowicie.
RLC - gość jest klockiem który w zasadzie połowe swojej kariery w Milanie spędził na L4 (230+ dni), ale w pierwszym sezonie z Piolim wyglądał ok i przypomnę że kilka goli dla nas zdobył.
O jakim szrocie zatem mówisz ??
Chyba że masz na myśli wypożyczonego Joao Felixa który był z nami mniej niż pół roku, albo Fernando Torresa lata świetlne temu - to wtedy tak - rzeczywiście dużo "szrotu" naściągaliśmy.
poza tym byli Nkunku, Bakayoko, Pasalić, van Ginkel, Essien, Crespo czy Dalla Bona
jeśli o Lewego faktycznie mamy konkurować z pasiastymi merdami to wystarczy, że nie zakwalifikują się do LM i już mamy przewagę, za 2 kolejki można to załatwić
Jak inni zawodnicy spojrzeliby na rozwój w tym klubie widząc że nawet Davide po świetnym sezonie, grający w podstawowym składzie za chwile jest sprzedawany?
Obawiam się jednak, że Allegri raczej swoich przyzwyczajeń nie zmieni i dostaniemy więcej tego samego czyli brzydką, siermiężną grę z okazjonalnymi przebłyskami.
I to z dużym hukiem i rumorem.
Porównania do Portugalczyków to nie śmieszny żart bo z nimi u sterów nie było ani ładnej gry ani wyników. Max przynajmniej nadrabia tym że jesteśmy w top 4 i spokojnie się zaakwalifikujemy do LM.
Furlani pokazał swoje ambicje z wyborami trenerami, naprawdę wasza wiara, żę cos się zmieniło jest śmieszna, zresztą widać to jak działa na rynku transferowym ze swoimi kochasiami Moncadą i Busardo z CAA Agency
Najpierw jak chcecie zmienić trenera, to pierwszy do wylotu powinien być Furlani
Jeżeli nie ma dostępnego Conte czy Kloppa (bo Pep to raczej nie trener na zespół za mniej niż 750 mln + 150 mln co sezon na transfery do czasu złożenia ekipy jakiej chce) to kogo wy chcecie wziąć, zwłaszcza gdy wyborem zarządza Red Bird rękoma Furlaniego?