Świat wydawał się pełen pewników jeszcze miesiąc temu: Chivu zostanie w Interze także w przyszłym sezonie, Gasperini nadal będzie trenował Romę ("nie darzą się sympatią, ale jak mógłby odejść po zaledwie roku?"), Allegri będzie pierwszym pewniakiem Milanu. W sprawie Chivu, pełen spokój. W przypadku pozostałych... cóż. Massimiliano Allegri jest coraz bardziej wiarygodnym kandydatem na selekcjonera reprezentacji, w klasycznym scenariuszu współczesnego futbolu, zmiennego jak kwietniowe niebo. Wpłynie na to sto różnych czynników: wybory piłkarzy w wyborach FIGC, ewentualny trzeci rywal dla Abete i Malagò, zainteresowanie Antonio Conte. Pierwszym krokiem jest jednak zrozumienie, czego chce Allegri? – takie pytanie zadaje Luca Bianchin na łamach La Gazzetta dello Sport.
Dlaczego warto zostać w Milanie?
Teoretycznie rozumowanie jest proste. Allegri ma dobre powody, by zostać w Milanie. Mediolan to dla niego miejsce szczególne, jeden z trzech wierzchołków trójkąta – z Turynem i Livorno – na którym zbudował swoje życie. A Liga Mistrzów, do której Milan chce wkrótce wrócić, to środowisko, którego Maxowi bardzo brakowało w ostatnich latach, idealne wyzwanie, by kontynuować odbudowę rozpoczętą w ostatnich miesiącach. Tak, ale reprezentacja? Jest w jego planach życiowych, lecz rok 2026 nie jest najłatwiejszym momentem, by wejść w struktury federacji. Idealnie Allegri mógłby założyć marynarkę z czterema gwiazdkami za dwa, cztery lub sześć lat.
Po co iść do reprezentacji?
Jednocześnie są argumenty przemawiające za kadrą. Reprezentacja jest bardzo pociągająca, a Allegri na papierze wydaje się stworzony do tej roli: nie jest obsesyjnie skupiony na pracy na boisku, potrafi zarządzać presją jak mało kto i najlepiej prowadzi drużynę w najważniejszych meczach. To wyzwanie mogłoby naznaczyć jego życie: każdy trener dorasta, oglądając mundial, a jeśli może przeżyć go od środka, nie trzeba go długo namawiać. Sytuacja w Milanie nie jest teraz idealna: przyszłość wymaga zaplanowania, wiele kwestii trzeba wyjaśnić wewnątrz klubu, jeśli chce się przeżyć lato z jasnym projektem i wspólną wizją.
Co jest w głowie Allegriego?
Czas będzie kluczowy. Prezes federacji zostanie wybrany 22 czerwca – późno, jak na realia piłki nożnej. Wcześniej, znacznie wcześniej, Allegri odbędzie najważniejsze spotkanie dotyczące sezonu 2026/2027 z Milanem. Kiedy? Zaraz po ewentualnym awansie do Ligi Mistrzów – o ile ten awans nastąpi. Na tym spotkaniu będzie mowa o przyszłości i Max najpewniej zażąda pracy nad jasnym projektem, z określonymi rolami i planem wzmocnienia zespołu. Szuka zawodników wysokiej klasy, z międzynarodowym doświadczeniem. Ci, którzy wskazują, że jego pierwszymi celami są środkowy napastnik, środkowy obrońca i prawy mezzala, nie mylą się zbytnio. I co dalej? Wszystko rozstrzygnie się w równowadze sił i pragnieniach. Kluczowe pytanie brzmi: kto (przyszły prezes federacji czy obecny Milan) naprawdę będzie chciał Allegriego najbardziej?
Z kolei MilanNews poinformował we wtorek wieczorem, że na dziś wolą Massimiliano Allegri jest pozostanie w Milanie. Trener jest zadowolony z powrotu do Milanello i ceni atmosferę, jaka wytworzyła się w drużynie: Max wielokrotnie w trakcie sezonu podkreślał, że grupa, którą ma do dyspozycji, stoi na bardzo wysokim poziomie zarówno pod względem ludzkim, jak i zawodowym. Między zawodnikami, Allegrim i jego sztabem panuje harmonia.
Nie da się jednak ukryć, że szkoleniowiec oczekuje wsparcia ze strony klubu, zwłaszcza jeśli chodzi o transfery. Letnie okno – cofając się, bo zimowe praktycznie nie istniało – pokazało, że z odpowiednimi piłkarzami, szczególnie cenionymi przez trenera (Luka Modrić i Adrien Rabiot), zaczęły pojawiać się przesłanki, że sytuacja może się odmienić. Jeszcze w poprzednim sezonie sytuacja była zupełnie inna: ósme miejsce i napięta atmosfera w klubie. Trener oczekuje więc, że latem w Casa Milan zostanie zrozumiana potrzeba sięgnięcia po określony profil zawodników, aby podnieść ogólny poziom drużyny – nie tylko sportowy – i realnie walczyć o trofea, zamiast jedynie bez przekonania dryfować w okolicach pierwszej czwórki tabeli.

Chyba tutaj ludzi mocno ponosi…
Od trzech miesięcy nasze najważniejsze ogniwa (Leoś, Pulicis, Snickers) grają kompletny piach a i tak jakoś się trzymamy…. Widać że mamy kryzys i to dość mocny, ale Max jakoś potrafi tym zarządzać, a Wy chcecie tutaj jakiegoś żółtodzioba a Cesca albo kogoś podobnego, który po prostu mówi atakować…
Mamy fachowca, który wyciąga nas z dna które na nas nachodziło już od trzech sezonów, a Wy chcecie go oddać?
Oby dostał jakieś realne wzmocnienia i gramy w LM jakoś, żeby chociaż wyjść z fazy ligowej…
Inna sprawa, że Max nie dostał czego chciał, co chwile wychodzą jakieś nowe informacje o tym że nie był informowany o transferach, czy nawet nie wiedział o naszym zainteresowaniu Mateta, dopóki nie stało się to głośne.
Także zmiana trenera może to faktycznie nic nie dac, jeżeli kolejny będzie musiał borykac się z tym samym dziadostwem.
Tylko pewne kropki się nie łączą - nad naszymi ogniwami, które grają piach jest trener, który nie potrafi temu zaradzić (jak i pozostałym składem, gdzie nawet Rabiot przestał grać). Tu można narzekać na zarząd, transfery, stadion czy trawę, ale nie zmieni to faktu, że na koniec tych 11 chłopa wychodzi na murawę na wytrenowanej podstawie przez trenera i jego zmotywowaniu - i to nie działa w ogóle. Przecież my na Parmie(!) straciliśmy 5 pkt.
Co do wychodzenia z dna to też ciężko stwierdził, ponieważ ani trochę nie gramy lepiej czy ładniej - czy skłamię jak napiszę, że gramy na farcie w tym sezonie?
Gdybać oczywiście można co jakby w klubie były normalne wahadła zamiast Alexisa i Bartesaghiego czy półśrodków w ataku, ale grając bez pucharów, odpadając w Superpucharze i Pucharze Włoch miał Max aż nadto czasu, żeby dostosować taktykę do tego co ma - to on poszedł w drugą stronę i dopasował zawodników do swojej taktyki.
Na tyle, że w przypadku braku awansu do LM będą rozpatrywane inne kandydatury. Na dziś przewijają się nazwiska Italiano i 'DAmico:)
W sumie to szanuje. Ibra/Furlani/Memcada sa do wykopania z tego klubu. tak jak Napisal Rossu, zmiana trenera moze nie dac wiele.
Jak zwolnia Maxa to mozemy sie dowiedziec duzo rzeczy o tym calym guvnie.
2. Dogadac Carlo na przejęcie drużyny po mundialu z brazylia.
3. Tassotti niech zacznie jeżeli Brazylia będzie dalej grac
4. Transfery pod Carlo pls.
"Wszystko zależy od końcowego rezultatu, jeśli będzie awans do LM to powinien zostać"
Już taki Pioli został za miejsce w lidze, przy słabej grze i wyszło, że został zwolniony o sezon za późno. A jego słaba gra to zalążek tego co dziś oglądamy. Albo zespół gra dobrze i trener kontynuuje projekt, albo gra źle/coraz gorzej i rener leci ze stołka. Idąc twoim tokiem rozumowania Michniewicz powinien zostać, bo wyszedł z grupy.
Zgoda, ze zmiana trenera co parę miesięcy nie wpływa dobrze na grupę. Patrz Widzew. Transfery w lidze jakbyś porównał wydatki MCity i Milanu. A gra i miejsce w lidze, dyplomatycznie powiem, średnie. gdyby Milan zajmował 8 miejsce, przy identycznej grze to też byś nie zwalniał Maxa, bo to za dużo zmian?
"Poszerzenie kadry jest koniecznością oczywiście to musi być zrobione z głową, musi być jakaś wizja i spójna jej realizacja."
Tu też zgoda. natomiast musimy rozpatrzeć, co w naszej sytuacji znaczy kadra na nowy sezon. Optymistycznie zakładając LM na nowy sezon to poza poszerzeniem kadry potrzebujemy ją wzmocnić. Czy mamy na to fundusze? Co gdy nasze finanse pozwolą na zakupienie np 6 graczy po 20 mln, A Allegri będzie chciał 6 doświadczonych graczy typu Goretzka, bo nie potrafi rozwijać młodych zawodików?
I tu jest pies pogrzebany. Jeżeli Max zostanie, to już w lecie szykują się kwasy w biurach. Jak koledzy kibice wielokrotnie zauważyli, i kolega LaMancha 98, Max nie umie rozwijać zawodników. Dlatego to zawsze, przez te wszystkie lata w Juventusie szukał zawodników starszych i ogranych, doświadczonych, których nie musiał uczyć grać w piłkę. Bo zwyczajnie tego nie potrafi. A my teraz nie ściągniemy 6 zawodników pokorju Rabiota, bo tylu potrzebujemy. Przyjdzie 3 moze doswiadczonych, nie więcej. Przy grze w LM potrzebujemy w pierwszej kolejności poszerzyć kadrę, a nie stać nas wydać 200 baniek na wzmocnienie i poprawę połowy kadry. I możecie tupać nożką, że Milan musi. Według właścicieli, nie musi.
Na linii Tare też będą kwasy za lato. Tare mu szykował kadre pod 4-3-3 a Max się wypiął na koniec. To nie poprawia współpracy.
@Von Strauss
Ty masz chyba syndrom sztokholmski. Nie ma innego trenera, który poprawi grę zespołu? Trenerów jest mnóstwo. Tak jak nie ma piłkarzy niezastąpionych tak samo nie ma trenerów niezastąpionych. Niedawno Rujaic, trener z polskiej ligi rozpracował Maxa taktycznie. Chivu, nazywany przez nas wuefistą w lecie nie wie, że nie da się ograć ofensywnie więc gra ofensywnie i nabija ilość bramek. fabregas bez doświadczenia z Como robi ofensywną grę. Podejrzewam też, że gdyby Milan rozgerał mecze z TOP5 każdej ligi to też by dostał teraz w cymbał i tamci trenerzy okazali by się lepsi. Atalanta Juricia (1,18) grała kiepsko i defensywnie. Tez pewnie mówili, że no kto za niego? A przyszedł Palladino, z mniejszym doświadczeniem trenerskim i kręci tam teraz 1,90. Jak to możliwe?
W lecie pewnie połowa z nas dała by się pokroić za Arne Slota. Poprzedni sezon kapitalny. Wydał 300 baniek na 3 zawodników do ofensywy. I co? Zaczął ich wystawiać na nie swoich pozycjach i nie potrafią grać. Coś mi to przypomina...
Kompany? kariera trenerska to 1,7 w Anderlechcie, 1,53 w Burnley. Podejrzewam, że nikt o zdrowych zmysłach by w Milanie nie chcał. A teraz zrobił maszyne ofensywną w Bayernie 2,42.
Co chcę przez to powiedzieć. Nie zawsze super nazwisko musi się sprawdzić, nie zawsze transfery za miliony poprawią grę zespołu. A czasem nieoczywisty wybór jest strzałem w 10. Najważniejsze zadanie ma teraz Igli Tare, on musi wiedzieć jakich ma piłkarzy, jakich może kupić i jakiego trenera potrzebują. Niekoniecznie musi to być Klopp.
O ile uważam, że zatrudnienei Allegriego było decyzją dobrą na tamten moment, to teraz decyzją dobrą bedzie szukaniem kogoś, na kolejny cykl trenerski, kto zespół będzie rozwijał. Bo z Maxem czekają nas kwasy i degrengolada.
Niestety ta poprawa gry zapewne wiązałaby się z niższa pozycją w lidze.
Ale Palladino>Jurić i to każdy, kto oglądał zespoły przez nich prowadzone (albo choć spojrzał na statystyki xd) to powie. To, że Ty pytałeś kto za niego, nie znaczy, że każdy to robił. Mnie dziwiło, że Jurić w ogóle w Atalancie się znalazł.
Ale ja cały czas powtarzam - daj nazwisko trenera, który poprawi grę zespołu, który przyjdzie do Milanu w takiej a nie innej fazie "budowy", z taką kadrą, właścicielem i dyrektorami. Nikt z was nie podaje żadnego sensownego nazwiska - bo De Zerbi, Glasner, Bosz, itd. to nie są trenerzy, którzy cokolwiek poprawią.
Wsadzenie jakiegokolwiek trenera do Bayernu (czy innego PSG) i patrzenie na statystyki to jak danie dziecku, które zaczyna pić bez smoczka Bboxa do picia. Metodą prób i błędów napije się, nie wychlapie i będzie zadowolone. Daj takiemu dziecku zwykły kubek - a będziesz mieć wszystko ochlapane, wody się nie napije, a Ty będziesz wycierać. Bayern jest bboxem, Milan jest zwykłym kubkiem.
Tare poleci z Allegrim tak by the way^ Zresztą Tare może sobie działać skoro i tak jego pomysły mogą zostać zablokowane przez Furlaniego z kochankami jak to bylo z Xhaką i wzięto Ricciego. Czy ruchy po Cisse, Matetę były po za kompetencjami Tare/Allegriego ;]
Akurat zastąpienie Juricia byle kim było łatwe bo gość się spalił po Torino, a Palladino byl wolny bo się przeliczył latem, że znajdzie szybko pracę po rezygnacji w pracy w Fiorentinie
Właśnie z trenerami to jest taka sprawa, że ciężko ich wpasować do drużyny. Często ludzie patrzą na wyniki jakie osiągali. Ale duże znaczenie ma też to jakim się jest człowiekiem pod względem charakteru i jaką grupę musisz prowadzić. Wymieniasz tu Bosza, De Zerbiego czy Glasnera i oni moim zdnaiem mają tutaj dokładnie takie same szanse żeby wygrac wszystko, albo przegrać wszystko. Nie da się znaleć trenera, który daje 100% pewności. Pioli był zwalani przez pół internetu w dniu podpisania kontraktu i absolutnie nic nie przemawiało za nim, a dał scudetto. Wybrać trenera do dryżyny, bo jego zespół grał dobrze lub źle, albo wygrał coś lub nie wygrał to cholerne uproszczenie. Możesz natomiast przyjąc kilka punktó, które trener powinien spełniać. Np mam kadrę pod 4-3-3 szukam trenera, który lubi tą taktyką grać, bo wiem, ze nie dokonam 10 transferów. Miałem trenera, który nie lubił rozmawiać z piłkarzami i wiem, że woleliby kgoś bardzije otwartego to znów parę nazwisko z notesu wykreslam. Itd. Pioli był dobrym wujkiem, ale za bardzo i za dużo, więc zawodnicy potrzebowali kogoś z jajami., a nie znowu wesołka, który dalej ich by klepał po plecach, bo by się rozlenieiwli jeszcze bardziej niż Theo/Leao. Zakładamy miejsce w TOP4 i LM to zawężamy pole poszukiwań do kogoś, któ już pucharach grał i wie co to znaczy trenowac pod grę co 3 dni,a nie będzie się tego uczył na Milanie. I niech to będzie choćby LE czy LK. Tutaj mógłby przyjść Klopp i by zajał 3 miejsce, a może przyjść Italiano i zrobi majstra.
@Vol`jin
Co do kadry pod 4-3-3 nie do końca się z Tobą zgodzę. Prawy orborńca to Athekame, od biedy Alexis, grywał na prawej stronie też Tomori. Stoper doświadcozny? Doświadczonych jest kilku wspomniany Tomori, już nie jeden sezon na poziomie Serie A, Pavlovic przychodził z Salzburga, a nie Koeln czy Mainz więc też jakieś doświadczenie ma. Aczkowliek ja osobiście wolałbym brać Buongiorno. Włoch i ograny we Włoszech. DeWinter jako 1do1 za Thiawa. Zgodziłbym się z Tobą gdyby to było: brak stopera, który podniesie jakość drużyny. Co do 9 to zgoda. Plany pewnie były na rotowanie Gimenezem i Nkunku, ale francuż to dla mnie żadna 9. Z drugiej strony, skoro Allegri jest takim świentym trenerem za jakiego się uważa, i chcial zmienić pozycję Leao ze skrzydłowego na napastnika (mimo, iż 3 trenerów przed nim próbowało i żodyn nie umioł), to niech zmieni pozycję Nkunku i nauczy go grać w ataku :) To takie proste :)
Tare bym tak szybko nie zwalniał. Gość ma ponad 10letnie doświadczenie pracy na stanowisku dyrektora w Serie A. A ocenianie jego pracy po 2 okienkach przy trenerze, który psuje drużyne jest niewymierne. Po za tym fajnie pozarabiał na niektórych zawodnikach co akurat w naszym przpadku jest upgradem. Często gęsto tutaj się oddawało zawodników za darmo, albo bezcen.
Może i oczy krwawią, ale ja wolę taki pragmatyzm, niż kompromitujące wyniki jak te z poprzedniego sezonu.
Ja bym tam spróbował ze Slotem, który będzie wolny w lecie. Chłop pewnie wolałby zostać w Anglii, ale można spróbowac skusić. Ale w Premier League w przyszłym sezonie mocne i bogate kluby z aspiracjami będa szukały nowych szkoleniowców. Manchester United, Chelsea, może też i Manchester City, Newcastle - więc taki Slot, czy Maresca będą mieli dosyć mocne warianty do zakotwiczenia w nowych klubach PL.
Ale idźmy drogą holenderską -
Peter Bosz. Który od trzech sezonów (odkąd podjął pracę w PSV), to deklasuje tą Ligę. Mistrz Holandii 2024,25,26 (19 pkt na drugim Feyenoordem). Gra . szybką i żywiołową piłkę - na wskroś ofensywną. Nie obawia się wprowadzać młodych graczy. Rozwinął Bajraktarevicia, Boadu, Saibari, wcześniej Tillmana, którego sprzedali za 35 mln do Bayeru, ustatkował krnąbrnego Langa. Ale też nie obawia się stawiać na weteranów - Perisić, Plea.
Wczesniej prowadził takie duże firmy jak BVB, czy Bayer Leverkusen.
Bosz ma umowę do 2028, ale może warto ściagnąć takiego mniej oczywistego, ale już doświadczonego trenera, który leje Juventus w LM.
Glasner - Eintracht i Crystal Palace pewnego poziomu nie przeskoczyły z nim. Eintracht zdobył LE, kończąc na 11 miejscu, a Crystal Palace za niego zaczęło spadać w tabeli.
Nie widzę szans na Marescę, Slota, a tym bardziej Kloppa czy nawet Conte (chyba, że się zepnie z ADLem i będzie chciał zostać we Włoszech, ale to nasi agenci specjalnej troski niekoniecznie będą go chcieli).
Wolisz nic nie zmieniać ? Dzięki, ale ja wolę zaryzykować niż patrzeć na ten antyfootbal i udawać, że wszystko jest ok. Max to przeciwieństwo piłki nożnej. Chłop odbiera radość ludziom i piłkarzom. Nie chcę na to dłużej patrzeć nie ma mowy.
radość to właśnie Furlani z tego klubu wyssał, a nie Allegri, ale jak ci pasuje cyrk z zeszłego sezonu to proszę bardzo
Spoko rozumiem ja się nie zgadzam. Zmiany są potrzebne moim zdaniem. Może tym razem wybiorą lepiej, bo przyszłość z Maksem nie dziękuję. Jak mam oglądać to coś co nasz trener nazywa piłką nożną to wolę odpuścić sobie i nie oglądać wcale jego Milanu.
Nasz sezon wygląda tak:
- początek sezonu słaby
- od połowy września do mniej więcej końca października naprawdę solidna gra (łącznie około półtora miesiąca)
- od początku listopada do końca roku nierówna gra, raz lepiej raz gorzej ale wciąż akceptowalnie
- od początku roku 2026 do dnia dzisiejszego naprawdę słaba gra a czasami wręcz fatalna (mecze z Lazio i Romą na Olimpico to chyba jedne z gorszych spotkań jakie widziałem, już nie chodzi o wynik ale o styl i nastawienie od 1 minuty, do tego wiele innych bardzo słabych meczy z tym ostatnim z udine na czele.
Do tego dodajmy sobie to co zrobił Max z niektórymi naszymi piłkarzami, wykastrował zupełnie Leao i Pulisicia i przez 9 miesięcy nie stworzył żadnego pomysłu na grę ofensywną.
Następna sprawa, Max nikogo nie rozwinął, ciężko powiedzieć że jakiś zawodnik przez rok z Maxem stał się lepszy (na siłę można podciągnąć Pavlovicia).
Ja uważam że powinniśmy po sezonie podziękować Maxowi za miejmy nadzieję zrobienie top 4 i rozstać się w zgodzie.
Jeżeli zostawimy Maxa to za rok nie będzie już tu ani Pulisicia ani Leao ani żaden inny kreatywny zawodnik, a Max oczywiście w dobrych intencjach będzie forsował 352, najlepiej z 41 letnim Modriciem i 39 letnim Lewandowskim, w pomocy postawi na siłowych Rabiota i Goretzke, a duet z Lewym utworzy ulubieniec Maxa, król techniki Vlaho xd, niezapomnijmy oczywiście o zapewniającym równowagę Alexisie, a na końcu wszyscy wspólnie będziemy się zastanowić dlaczego to się nie udało i dlaczego wygląda to na boisku aż tak topornie xd
1) brak innego trenera, który poprawi grę zespołu
Kogo z trenerów Milan może ściągnąć, by gra zaczęła wyglądać dobrze? Klopp? Conte? Nawet jakby oni chcieli - to właściciel nie ma chęci ani budżetu na to.
I to jest główny powód. Wymieniać dla samej wymiany, z Furlanim jako zarządzającym i RB jako właścicielem? To skończymy z kolejnym Maślakiem, Conceicao albo innym portugalskim Giampaolo.
Allegri nie jest wirtuozem. Allegri jest betonem. Ale póki nie mamy możliwości wyboru trenera, który realnie podniesie poziom - to lepiej nie ryzykować z kolejnymi Amorimami, De Zerbimi czy innymi Mottami. Bo za rok znowu skończymy poza top 4 i z potrzebą sprzedaży w celu korekty budżetu.
Obiektywnie nie stać nas na transfery po 100 baniek i jedyna droga do rozwoju prowadzi przez rozwój zawodników i tych młodszych i już tych trochę ogranych, Allegri nigdy tego nie potrafił i już się nie nauczy.
Na rynku zawsze będzie trochę trenerów na których można zwrócić uwagę np. Maresca co robił niezła robotę w Chelsea, może Fabregas będzie dostępny, nie wiadomo co z Slotem, a moze i ten Amorim co go wymieniłeś nie byłby najgorszy.
Ja powiem ci tak rozumiem że można być zwolennikiem Maxa bo on zawsze tak zwane minimum zrobi ale ja już nigdy się do niego nie przekonam bo za długo śledzę jego piłkę i nie mogę na to patrzeć xd, dla mnie każdy z jakimś nowym nowoczesnym spojrzeniem byłby lepszy bo chociaż daje nadzieję na coś pozytywnego ale jak będzie zobaczymy to tylko nasza kibicowska dyskusja
Jak skończyło by się z Fonsecą, gdyby dłużej pracował? Pewnie tak jak teraz w Lyonie, czyli marnie. To przeciętny trener, który oprócz, dominującego w Ukrainie, Szachtara nie odniósł żadnych większych sukcesów.
Amorim to pewne 3-4-3 jakby co ;)
Fabregas się nigdzie nie ruszy - ma udziały w Como, w którym jest trenerem i do tego bogatych właścicieli. Plus dajmy mu zagrać w pucharach jeden sezon przed rzucaniem na głęboką wodę - chyba pamiętamy jak Mottę wszyscy chcieli, a siedzi bez klubu już równy rok.
@Jaca23
Lyon z powodów finansowych prawie spadł z ligi - to na ile ich pozycja jest adekwatna to by musiał się wypowiedzieć ktoś kto zna ligę francuską i głębie składu. Do tego tam jest 4 pkt między 3, a 7 miejscem (są na 5), więc jakieś puchary będę mieć dla podreperowania finansów.