Milan jest gotowy rozstać się z Rafaelem Leão. Musi jednak pojawić się oferta w granicach 45–50 milionów euro, której na razie nie ma. Portugalczyk ma kontrakt do 2028 roku, z pensją opiewającą na około 7 milionów rocznie. Na pewno nie ma jednak woli, by pozbyć się go za wszelką cenę, czyli mówiąc wprost – sprzedać za bezcen. Jedynymi realnymi kierunkami pozostają wciąż zasobny rynek Arabii Saudyjskiej, Premier League – z możliwością, że jakiś klub, być może nie z absolutnej czołówki, spróbuje go odbudować – oraz opcja Barcelony, która już wcześniej się nim interesowała, ale obecnie nie wydaje się szczególnie zdeterminowana w jego pozyskaniu. Możliwe, że znajdzie się w gronie kandydatów do zastąpienia Marcusa Rashforda, w przypadku coraz bardziej prawdopodobnego powrotu Anglika do Manchesteru United, ale raczej nie jest na szczycie listy.
Podsumowując: całkiem jasne jest, że Rafa nie wywołuje wielkiej rywalizacji między klubami chcącymi go pozyskać i w dużej mierze sam jest temu winny. W Weronie popisał się świetną asystą do Adriena Rabiota, ale poza tym prezentował poziom typowy dla jego obecnego sezonu. Allegri stara się nim zarządzać, zarówno pod względem ludzkim, jak i taktycznym, niczym dobry ojciec rodziny, wspierając go nawet wtedy, gdy musi tłumaczyć, dlaczego to właśnie on najczęściej schodzi z boiska przed czasem. Gwizdy na San Siro potwierdziły również, że cierpliwość kibiców Milanu się wyczerpuje.
Mimo to przekonanie, że Milan mógłby łatwo się go pozbyć, jest dalekie od rzeczywistości. Mowa przecież o napastniku, który był ważną postacią w ostatnich latach klubu, a także w tym trudnym sezonie (naznaczonym kontuzjami i spadkami formy) zdobył 9 bramek i zaliczył 3 asysty, grając na pozycji, do której nie był przyzwyczajony. Mundial z reprezentacją Portugalii będzie dla niego świetną okazją do odbudowy formy, a wtedy w Mediolanie zdecydują, czy dać mu kolejną szansę, czy też przyjąć oferty, które, w przypadku dobrych występów na najważniejszym turnieju, mogą napłynąć licznie pod adres via Aldo Rossi.

Gdyby ploty o zainteresowaniu różnych klubów (m.in Bayernu) były prawdziwe, to po zeszłym sezonie mielibyśmy transfer out razem z/zamiast Tijjaniego.
Leao bronią liczby ale nie każdy ściąga zawodnika na podstawie tabelek z Excela, a jak spojrzy się na jego chimeryczność na boisku czy brak skupieniana na piłce (rafa to taki piłko-prawie-muzyk) to juz tak kolorowo nie ma i raczej nikt z topki się za niego nie weźmie, a też odpowiednio wyrobionego nazwiska na tłuste bity (tony dolarów) z arabami to moim zdaniem chłopak nie ma.
Po zakupie kompletnie niepotrzebnego nam Nkunku za rekordowe pieniądze tym ludziom nie można zaufać
Nie raz nie dwa pisalem, ze jestem fanem jego talentu ale coz talent to tylko 10 procent daru od Boga a reszta to ciezka praca. I tu jest wlasnie pies pogrzebany :/
Fajnie bo mozna go idealnie zestawic/porownac do swojego slawnego rodaka poniewaz oboje wyszli ze szkolki Sportingu. Gdzie Leao byl uznany za duzo wiekszy talent. I gdzie teraz jest albo byl Ronaldo a gdzie Leao? Chyba wiecej pisac nie potrzeba...
W takim trybie w jakim funkcjonuje nigdy nie wskoczy na topke, a jego brak zaangażowania wpływa też na resztę zespołu. Jego zachowanie irytuje, pojawiają się konflikty, mentalnie to nie pomaga ani jemu, ani reszcie drużyny.
Zdecydowanie wolę trochę mniej utalentowanego pilkarza, który za to nadrobi zaangażowaniem i pociągnie swoim charakterem kolegów do walki. Futbol to gra zespołowa i czasami niektorzy gracze potrafią sprawić, że reszta daje z siebie te 10% więcej., inni wprost przeciwnie.
Oczywiście Rafał to nie jest przyczyna całego zła w naszej drużynie, to wciąż gościu który robi lepsze liczby niż wiekszosc kolegów, jednak cała ta aura wokół tego chłopaka zespołowi nie pomaga, a nie tacy jak on odchodzili z klubów, które później wskakiwały na wyższy poziom.
Kogoś tu nie powinno być … tylko pytanie, kogo ??
Mimo wszystko za mniej niż 80 mln nie ma co go sprzedawać
Poza tym uważam, że Portugalczyk lepiej spisywałby się mając obok typową 9tke, bo sam się na tę pozycję kompletnie nie nadaje.
Stefano mu kazał biegać za napastnikiem na 10 :P
Dlaczego mnie to "uwiera"? Bo jeśli to LGdS czy inne Tutto bzdury to inaczej się czyta takie artykuły. I wiadomo wtedy, że na 99% nie ma w tym nawet ziarenka prawdy. A sam klub i Leao zapewne nic o tym nie wiedzą, że Portugalczyk jest w ogóle na sprzedaż...
To kompleksowe opracowanie bazujące na doniesieniach z kilku źródeł. Wszystko zaczęło się od wczorajszych (wieczornych) informacji Matteo Moretto. Później podchwyciły to inne media (CalcioMercato) i tak dalej (w tym serwisy traktujące typowo o Milanie). Dziś jest też oczywiście wzmianka w La Gazzetta dello Sport.
Jasne, ok. Ale teksty bez źródeł mega trudno się czyta. W tego typu artykułach DUŻO ważniejsze od samej treści jest to, kto takie newsy rozpowszechnia. Dużo dzienników włoskich ma znakomitą większość artykułów wyssaną w 100% z palca.
Wystarczy do akapitu dodać "Jak donosił wczoraj Matteo Moretto, a za nim także inne media branżowe"...
Tylko taki zawodnik żyje z wrzutek w pole karne.
Kto mu będzie robił miejsce jak sprzedadzą Rafę.
Nkunku, Pulisica?
Już z Theo zrobiliśmy ten błąd nie potrafiac skutecznie go zastąpić odpowiednim następcą.
No jak to kiedy? Po przejściu do innego klubu, jak lekarz na pytanie co z tym zrobić powie - operacja. Przecież nikt teraz nie będzie w Milanie operował zawodnika, który jest na sprzedaż xD