Nie jesteśmy jeszcze na mecie, ale Milan próbuje wykonać decydujący atak. Gdyby rywalizacja o Leona Goretzkę była wyścigiem kolarskim, mówiłoby się o poważnej próbie ucieczki, podczas gdy pozostali zawodnicy na razie gonią. Rossoneri są przekonani, że dopną swego i sprowadzą do Włoch 31-letniego pomocnika, któremu wygasa kontrakt z Bayernem Monachium. Aby to osiągnąć, przedstawili ofertę trzyletniego kontraktu o wartości około 5 milionów euro za sezon. Z otoczeniem Goretzki, z którym trzy dni temu odbyła się intensywna rozmowa, omawia się także możliwość dodania opcji przedłużenia o kolejny rok. To jeszcze nie jest przesądzone, ale postępy są wyraźne. Czy to wystarczy? Niemiecki piłkarz wybierze swoją przyszłość w najbliższych tygodniach, jeszcze przed końcem sezonu i mistrzostwami świata, rozważając także inne oferty (uwaga na MLS...). Wśród nich jest propozycja Juventusu, który może ponownie podnieść stawkę: w Turynie istnieje bowiem chęć odpowiedzi na ruch Milanu. W jaki sposób? Oferując pensję na poziomie 6 milionów. Zanim jednak zwiększy ofertę, Stara Dama musi przeprowadzić dodatkowe analizy, ponieważ wśród wolnych zawodników priorytetem pozostaje Bernardo Silva, który odchodzi z Manchesteru City. Technicznie rzecz biorąc, jeden nie wyklucza drugiego, ale pod względem finansowym podpisanie obu będzie trudne. Podsumowując: na razie Juventus się nie ruszył. Nadal jest w peletonie, a Milan liczy, że tam pozostanie, umożliwiając ucieczkę – podsumowuje czwartkowe wydanie La Gazzetta dello Sport.
Goretzka jest priorytetem transferowym Milanu do środka pola i pierwszym wyborem Massimiliano Allegriego, który chciałby dodać do składu zawodników o międzynarodowej renomie, zgodnie ze znaną już teorią "jedenastu Rabiotów". Obecny pomocnik Bayernu byłby odpowiednikiem Francuza po drugiej stronie rozgrywającego, którym (według nadziei Allegriego i zarządu) nadal będzie Luka Modrić. Trójka w środku pola Goretzka – Modrić – Rabiot z pewnością nie miałaby problemów z doświadczeniem w zarządzaniu ewentualnym powrotem Rossonerich do Ligi Mistrzów. A pod względem techniczno-taktycznym tworzyliby idealne zestawienie dla potrzeb trenera: dwóch fizycznych graczy typu mezzala, zdolnych do wchodzenia w pole karne, ale też dobrze czytających grę w defensywie, oraz maestro, jakim jest Chorwat.
Ale jakiego Goretzkę znalazłby Milan? W wieku 31 lat reprezentant Niemiec stracił miejsce niekwestionowanego podstawowego zawodnika w Monachium, grając mniej, zwłaszcza w Lidze Mistrzów, którą wygrał w 2020 roku. To zrozumiałe, biorąc pod uwagę wyjątkowy poziom Bayernu prowadzonego przez Kompany'ego. W lidze jednak zaczynał w pierwszym składzie aż 21 razy w 30 kolejkach i w całym sezonie praktycznie nie miał problemów zdrowotnych. Krótko mówiąc, Goretzka jest w pełni sprawny i gotowy do gry. Co więcej, mimo lekkiego spadku formy, wciąż pozostaje filarem reprezentacji Niemiec prowadzonej przez Nagelsmanna (jego byłego trenera w Bayernie), z którą w czerwcu rozegra swój trzeci mundial.
Allegri przedstawił jednak klubowi także inne nazwiska do środka pola. Bardzo podoba mu się Ismaël Koné z Sassuolo, reprezentant Kanady, który zdobył już sześć bramek w swoim pierwszym sezonie w Serie A. Neroverdi pozyskali go zeszłego lata z Marsylii na płatne wypożyczenie (2,5 mln euro) i praktycznie pewne jest, że przed lipcem wykupią go za 10,5 mln euro. Łącznie daje to 13 mln euro i jest bardzo prawdopodobne, że aby go sprzedać, klub z Emilii zażąda około dwa razy tyle. Warto też obserwować sytuację Nicolò Fagiolego, obecnie w Fiorentinie, ale już wcześniej trenowanego (i wprowadzonego do pierwszego składu) przez Allegriego w Juventusie. Viola chcieliby jednak zatrzymać swojego rozgrywającego. Na szczycie listy życzeń trenera Rossonerich widnieje jednak jedno nazwisko zapisane pogrubioną czcionką: Leon Goretzka. A Milan jest gotowy spełnić jego oczekiwania.

Swoją drogą najbliższe mercato będzie ciekawe - Goretzka czy Bernardo Silva do wzięcia za darmo to łakome kąski.
Mamy sporo pomocników a jeszcze trzeba pamiętać o powrocie Musaha czy Benka. Będzie trzeba pozbyć się tej dwójki powracającej i poświęcić jednego z pomocników dodatkowo.
Loftus według mnie pierwszy do odstrzału.
Fofana I Ricci tez swoje kosztowali ale nie pieniądze graja tylko zawodnicy w formie. Modric czy Rabiot są mniej wyceniani z powodu ich wieku. Gdyby każdy patrzył na daną wycenę zawodnika to Chelsea powinna bić się o mistrzostwo w każdym sezonie a każdy wie jak to wygląda.