Kontynuowana jest niemoc Milanu w ofensywie, gdzie dwaj podstawowi napastnicy (Christian Pulisic i Rafael Leão) w meczu z Juventusem oddali tylko jeden strzał (zresztą bardzo niecelny, autorstwa Portugalczyka). Napastnicy Rossonerich nie strzelili gola od bardzo dawna: cała drużyna zdobyła zaledwie jedną bramkę w ostatnich czterech meczach. Bardzo rozczarowujący wynik. Są też istotne różnice w porównaniu z Interem: 80 bramek Nerazzurrich wobec 48 Milanu, czyli różnica 32 goli. Liczby, które pokazują, a wręcz krzyczą, że w Milanie potrzebna będzie rewolucja w ataku. Allegri ma trudności, gdy formacja nie funkcjonuje. Zresztą wczoraj Juventus wprowadził Yıldıza i Vlahovicia, podczas gdy on był zmuszony sięgnąć po Niclasa Füllkruga i Christophera Nkunku.
Kolejnym ważnym sygnałem jest odrzucenie Santiago Gimeneza, który już na Bentegodi ryzykował zmianę chwilę po wejściu na boisko. Wczoraj w ogóle nie pojawił się na murawie. To komunikat trenera do klubu w stylu "sprzedajcie go". I jednocześnie sygnał dla zawodnika: "nie myśl, że zostaniesz".
Milan ostatecznie wywalczył punkt, który pozwolił nie zostać wyprzedzonym przez Juventus i który pomoże w spokojnym awansie do Ligi Mistrzów. Od przyszłego lata będzie potrzebne znacznie więcej. Trzeba wyraźnie poprawić grę – był to brzydki mecz, z tylko jednym strzałem w światło bramki (Rabiota w pierwszej połowie) oraz poprzeczką Saelemaekersa. Juventus próbował zrobić nieco więcej.
Konieczna będzie też duża praca na rynku transferowym. Kluczowe będzie sprowadzenie kilku zawodników: nowego podstawowego obrońcy, nowego prawego pomocnika (środkowego pomocnika), co najmniej jednego nowego podstawowego napastnika, a być może nawet dwóch. I do tego także nowy lewy wahadłowy. Mówiono: "ktokolwiek zamiast niezaangażowanego Theo Hernándeza". A jednak Pervis Estupiñán nie prezentuje odpowiedniego poziomu, a Davide Bartesaghi jest młody, ma prawo do błędów i kilka już popełnił. Innymi słowy: czterech–pięciu podstawowych zawodników do wymiany. W oknie transferowym będzie sporo do zrobienia – podsumowuje w poniedziałek CalcioMercato.

Milan oddał jeden strzał w meczu niecelny i jeden w poprzeczkę.
Przecież to jest żałosne.
XG Milanu nie przekracza 1 w każdym meczu i to o czymś świadczy.
Wczoraj 0,65, a z mocarnym Hellasem 0,85.
Allegri kastruje każdego napastnika i to jest problem
1,41......
dziękuję, do widzenia..
My chyba powinniśmy mieć dwóch DS, jeden od kupowania i jeden od sprzedaży
Większym wzmocnieniem byłby ktoś pokroju Boatenga, bo przynajmniej potrafił się przebić kilka razy przez obrone rywali.
My gramy tak ospale i przewidywalnie, że Giroud za którym tęsknimi nie dałby rady.
Już prędzej Ibra, który potrafił coś zrobić z piłka, a także uderzyć z dystansu...
"NAPASTNIK" to bardzo ogólne pojęcie. Fullkrug też jest napastnikiem, który kompletnie tutaj nie pasuje. Gimenez też niestety, ale i Leao chociaż jego umiejętności pozwoliły mu przetrwać ten marazm i ma jakieś statystyki.
Mimo wszystko nawet jak kupimy jakas 9tke do ataku to ktoś do rotacji powinien być.. Gimeneza zostawił bym na jeszvze jeden sezon. Tak żeby po uporaniu się z kontuzja zaczął pracować nad formą bo zapewne w tym sezonie juz jej nie znajdzie.. Na pewno miałby motywację żeby dać z siebie wszystko bo inaczej za rok juz poleci..
Sorloth,Gimenez i Camarda lub Colombo? Skończmy już z tymi próbami Leao lub Puliego na szpicy bo tylko ich kastrujemy tam..
oby nie wpadli na pomysł z Keanem, ostatnio coś tam pyskował, jakiemuś włoskiemu streamerowi dodatkowo to ma polskie korzenie to zaczął się do Polski sapać