Poczyniono już (właściwe) kroki naprzód w rozmowach z Gilą i jego agentem. W odpowiednim czasie, czyli po finale Pucharu Włoch, dojdzie także do pierwszego oficjalnego kontaktu z Lazio. Negocjacje w sprawie sprowadzenia hiszpańskiego obrońcy do Milanello nie są łatwe, ale Milan spróbuje na wszelkie sposoby pokonać konkurencję, szczególnie ze strony Juventusu i Napoli, ale także Interu. Z via Aldo Rossi płynie jasny sygnał: nie dla licytacji, które podbiłyby cenę byłego zawodnika Realu Madryt, ale jednocześnie klub chce zrobić wszystko, by zawodnik założyć czerwono-czarną koszulkę w przyszłym sezonie. Dla gracza przygotowano kontrakt na cztery lata plus rok opcji, zaczynający się od 3 milionów euro plus bonusy, ze stałą częścią rosnącą z roku na rok. Milan skorzysta z ulg podatkowych wynikających z tzw. Dekretu Wzrostu, z którego Gila nadal korzysta (przyjechał do Włoch w 2022 roku), co oznacza niższe podatki. Mały bodziec, który jednak nie zrobi różnicy, jeśli Lotito, jak można się spodziewać, zacznie od bardzo wysokiej wyceny. Dla jasności: powyżej 30 milionów euro. Hiszpan ma kontrakt ważny do 30 czerwca 2027 roku, ale fakt, że na początku przyszłego sezonu pozostanie tylko rok umowy, raczej nie skłoni prezesa Lazio do obniżenia ceny (historia na to wskazuje). Tare tymczasem wykonał już część pracy przy samym obrońcy, którego to on sprowadził do Rzymu, zostawiając Realowi 50% od przyszłej sprzedaży. To kolejny powód, dla którego Lotito nie zamierza sprzedawać go po promocyjnej cenie ani na razie akceptować rozliczeń z udziałem innych zawodników.
Jeśli Gila to nazwisko, na którym Allegri i zarząd są zgodni, by wzmocnić defensywę, to w środku pola trener chciałby doświadczenia i przywództwa Goretzki. Leon nie będzie jedynym wzmocnieniem drugiej linii, bo odejść mają zarówno Fofana, jak i Loftus-Cheek, ale w oczekiwaniu na decyzję Modricia, czy zostanie jeszcze rok (na co liczą działacze Milanu), czy odejdzie po sezonie, wprowadzenie do zespołu Niemca byłoby ważnym zastrzykiem jakości i zwycięskiej mentalności przed kolejną edycją Ligi Mistrzów. Forma Goretzki, który wczoraj wszedł z ławki w pierwszym półfinale przeciwko PSG, jest niższa niż kilka lat temu, ale wciąż pozostaje zawodnikiem absolutnie solidnym. Kolejny... jak Rabiot. Leon od 30 czerwca będzie wolnym zawodnikiem, a kontakty z Milanem były bardzo częste. Piłkarz wykazał zainteresowanie przeprowadzką do Mediolanu, by spróbować sił w Serie A po doświadczeniu w innym wielkim i utytułowanym klubie jak Bayern. Ma także oferty z Premier League, ale na ten moment Milan uważa, że jest na prowadzeniu i czeka na koniec sezonu, by doprecyzować jego przyszłość. Oczywiście przed wyjazdem na mundial z reprezentacją Niemiec.
Jak wspomniano, środek pola będzie musiał zostać przebudowany, ponieważ według planów Milanu zarówno Fofana, jak i Loftus-Cheek są przeznaczeni do sprzedaży przy odpowiednich ofertach. Francuz był w styczniu sondowany przez Galatasaray i Fenerbahçe, ale nie jest zainteresowany transferem do Turcji. Warto natomiast zwrócić uwagę na oferty, które jego otoczenie otrzymało już od Tottenhamu (w przypadku utrzymania) oraz Aston Villi. Fofana kosztował Milan 25 milionów euro (z bonusami) i klub nie uważa, by jego wartość spadła. Anglik, były zawodnik Chelsea, ma kontrakt do 30 czerwca 2027 roku: początkowo wydawało się, że zostanie przedłużony, jednak wyraźny spadek formy w rundzie rewanżowej oraz żądania płacowe nie niższe niż obecne 4 miliony euro netto skłaniają zarząd do rozważenia ofert. W Premier League Loftus ma swoich zwolenników, a Milan nie będzie żądał wygórowanej kwoty, byle tylko obniżyć poziom wynagrodzeń.

To fajny rezerwowy
Robić im miejsce, szukać nowych stadionów.
dobry jest odklejeniec
no rozumiem, ze z checia bys powiedzial tak prosze szefa obnizcie mi zarobki tak prosze szefa dla dobra narodu
Modric w Realu wyglądał w ostatnim sezonie b. dobrze.
Gorezka wygląda na zmęczonego i gra przeciętnie.
Gila na duże tak.