Zwycięstwo Romy nad Fiorentiną jeszcze bardziej rozpaliło walkę o Ligę Mistrzów w Serie A. Milan (67), Juventus (65), Roma (64) i Como (62): cztery kluby rywalizują o awans do najważniejszych europejskich rozgrywek. Rossoneri, zajmujący trzecie miejsce w tabeli, są najbliżej celu: drużynie Allegriego brakuje sześciu punktów, czyli dwóch zwycięstw, w ostatnich trzech kolejkach. Milan zmierzy się z Atalantą, Genoą i Cagliari.
Jest też Juventus, czwarty w tabeli, który w niedzielę został zatrzymany przez Hellas Werona: Bianconeri potrzebują ośmiu punktów, by ponownie zakwalifikować się do Ligi Mistrzów. Zespół Spallettiego, na trzy kolejki przed końcem, musi bronić zaledwie jednopunktowej przewagi nad Romą, która ma gorszy bilans bezpośrednich spotkań zarówno z Milanem, jak i Juventusem. Uwaga także na Como, szóste w tabeli i nieco bardziej oddalone, ale wciąż w grze. Drużyna Fàbregasa, wygrywając trzy pozostałe mecze z Hellasem Weroną, Parmą i Cremonese, może osiągnąć poziom 71 punktów. Taki dorobek, przy założeniu że Lazio wygra Puchar Włoch, może oznaczać "tylko" awans do Ligi Konferencji.
KALENDARZ PORÓWNAWCZY (mecze rozgrywane u siebie zapisane wielkimi literami):
Kalendarz Milanu: ATALANTA, Genoa, CAGLIARI
Kalendarz Juventusu: Lecce, FIORENTINA, Torino
Kalendarz Romy: Parma, LAZIO, Hellas Werona
Kalendarz Como: Hellas Werona, PARMA, Cremonese.
Milan ma zatem prosty cel: zdobyć 6 punktów. Przy dwóch zwycięstwach Liga Mistrzów dla Rossonerich stanie się matematycznie rozstrzygnięta (nie będzie trzeba polegać na innych wynikach).

I już ta druga kandydatura mi się nie podoba.
Kto wie, jakby wtedy Rafa trafił do Paryża zamiast Gruzina to też by tak zapierdzielał.
My nie gramy nawet na 30% swojego potencjału a Jufki bez Moggiego czy Marotty już nie wygrywają tyłu meczy po karnych z dupy.
Nie znam dokładnych statystyk ale jestem bardzo ciekaw ile wygraliśmy meczy grając bez Leao w pierwszym składzie a ile z nim w wyjściowej 11.
I nie mam nic do Portugalczyka ale na siłę na atak można go wystawiać w Fifie a nie w realnym życiu gdy ten ma mentalność " trzeba się bawić " i granie na 9 rozbija go mentalnie.
Tak samo ile więcej wygranych meczy byśmy mieli gdyby Pulisic nie marnował 100% sytuacji bramkowych.
Odkąd wrócił po kontuzji to póki mi się nie nudziło liczyć było ich 8.
8 - przecież to jest dramat.
*) czyli ostatnie mecze, sezon i plany na przyszłość.
Oby tylko grał do końca De Winter zamiast Tomoriego
Bo albo Allegri zostanie.
Albo będzie kolejna frajerska rewolucja.
Zagwarantuje LM dla Milanu, ale odejdzie bo "reprezentacja go potrzebuje".
Także uratował Milan i teraz idzie za patriotycznym obowiązkiem.
W pierwszej części sezonu wiele zwycięstw wynikało z kompletnego farta. Liczbę kreowanych sytuacji w każdym meczu można by było policzyć na palcach jednej ręki.
Była cała masa zwycięstw z przewagą jednej bramki.
Do tego kosmiczna forma Maignana wielokrotnie ratowała nam tyłek.
W drugiej połowie sezonu, niestety fart się skończył a kiedy na 90 minut meczu atakujesz przez 5 minut a pozostały czas grasz byle nie stracić i niczego nie kreujesz, no to nic dziwnego, że nasz atak jest kompletnie bez formy i jakiegokolwiek zgrania. Pulisic, Leao to cienie samych siebie, cofneli się w rozwoju. Nie wiem jakim cudem Modric wciąż gra z takim zaangażowaniem, niemal każdy mecz. Szkoda tylko, że nawet on ma ten hamulec na atakowanie i u nas jest totalnym defensywnym.
Także tego...
Oglądać taki paździerz, a koleś będzie pobierał 6 mln.
Amator Chivu za 2,5 mln wyjaśnił wszystkich tych włoskich bossów trenerki.juz 3 kolejki przed końcem sezonu.
Gdyby nie ta końcówka sezonu która ewidentnie wymyka się zespołowi, to Max swoja rolę odegrał dokładnie tak jak oczekiwał od niego zarząd. Jeżeli wygra (jakimś cudem :D) najbliższe 2 mecze, to nie ma szans na zwolnienie.
Pojawi się pewnie śpiewka o tym że to długofalowy projekt, że nie można ciągle zmieniać trenera/składu/taktyki (jakiej taktyki?!) więc Max musi zostać żeby kontynuować swoje dzieło... zniszczenia.
Max bądź tak łaskawy i oddal się jak najszybciej z tego klubu !!
Pozdrawiam
Jeśli gwarantem jest lepsza gra pod wodzą innego trenera to chyba wolę lecz takiej gwarancji nie ma.
A pomyśle że jeszcze przed derbami był marzenia o mistrzostwo...
Nie widzę powodów, aby miało być inaczej pod Allegrim.
A potem tłumaczenie, że byliśmy na dobrej drodze, ale pechowe okoliczności sprawiły, że nie podołaliśmy.
Potem sprzedamy Leao i Pulisica jako ofiary złożone na ołtarzu niepowodzenia.
I Allegri zacznie nową krucjatę w nowym sezonie z nowym drewnem na nowych kontraktach.
Tylko stary problem z Allegrismo pozostanie ten sam.
Jeśli ta, to potrzebujemy 7 punktów