DAZN Italia wyemitował najnowszy odcinek programu "Open VAR", w którym omówiono kontrowersyjne sytuacje sędziowskie z ostatniej kolejki Serie A. Gościem był Mauro Tonolini, członek CAN Serie A, który podsumował pracę sędziów. W kwestii meczu Sassuolo – Milan i kontaktu Gabbia – Laurienté, który mógł skutkować rzutem karnym dla gospodarzy, ale nie został tak oceniony ani przez sędziego, ani przez VAR: "Maresca prowadził to spotkanie z wysokim i akceptowanym progiem interwencji. Laurienté próbuje zająć pozycję, rozszerzając także prawe ramię; dochodzi do kontaktu na plecach, ale niewystarczającego do podyktowania rzutu karnego. Ocena boiskowa była prawidłowa, potwierdzona także przez VAR Mazzoleniego i AVAR Paganessiego" – wyjaśnił Tonolini.

Druga sytuacja, w drugim polu karnym, dotyczyła skrzyżowania nóg Koné i Nkunku. Również tutaj nie odgwizdano faulu: "Maresca jest w bardzo dobrej pozycji i właściwie ocenia zdarzenie. Spójność i konsekwencja, także w odniesieniu do poprzedniej sytuacji. Kontakt absolutnie nie kwalifikuje się do podyktowania rzutu karnego".

Zanim Cheek i Nkunku wpadli w pole karne to ja i pół stadionu wiedziało, że będzie padolino xD
Kto ich tego uczy, co ich do tego skłania, po co to robią?
Debilizm w najczystszej postaci.
Padalino albo ja nie faulowalem Tomori :)
Najlepszym przykładem na to jest Theo. Jak odpalał pendolino i utrzymywał się na nogach to było na 90% pewne, że będzie gol a jak zaczął udawać to już nawet jak go wycięli to sędzia traktował to jak udawanie i nie gwizdał tego bo arbitrzy zaczęli go traktować jak aktora.
To jest cyrk taki że aż ręce opadają.
A już nawet nie chce mówić o naszych uderzeniach głową przy wrzutkach... większość to istna kompromitacja odkąd odszedł Giroud