Massimiliano Allegri zwrócił się we wtorek do drużyny przed rozpoczęciem treningu. Zwołał wszystkich na siłownię: cały skład, sztab, dyrektorów. Chciał, by każdy był zaangażowany w ten trudny moment. Mówił tylko trener. Ton spokojny, ale stanowczy. Ani razu nie podniósł głosu, odwołując się do poczucia odpowiedzialności, które wszyscy w Milanie muszą mieć. Z szacunku dla klubu i kibiców.
Trener dał do zrozumienia, że byłoby śmiertelnym grzechem nie awansować do Ligi Mistrzów po ogromnej pracy wykonanej przez większą część sezonu. Próbował trafić w odpowiednie tony i obudzić swoich zawodników, wymagając od wszystkich maksymalnego zaangażowania w ciągu tygodnia i aż do końca sezonu. Zagrają tylko ci, którzy pokażą pełne poświęcenie, głód i chęć osiągnięcia celu. Na spotkaniu był także Luka Modrić, który wrócił do Milanello wciąż z opuchlizną po operacji kości jarzmowej. Chorwat nie pojawi się na boisku w końcówce sezonu, ale będzie obecny w szatni jako przykład dla wszystkich.
Szkoleniowiec Milanu wypowiedział szczere i pełne zaangażowania słowa, mając nadzieję, że drużyna zrozumiała, jak ważne jest odpowiednie zakończenie sezonu ligowego. Wtorkowy trening przebiegał z dużą powagą i determinacją, ale też z poczuciem spokoju, które Massimiliano Allegri stara się wpajać swoim zawodnikom niezależnie od sytuacji i trudności – poinformował we wtorek wieczorem Sky Sport.

Może takie Alexisy i inny Bartesaghi wykrzesaliby z siebie coś więcej.
Z drugiej strony trener przed ważnym meczem musi prosić i motywować zawodowych piłkarzy zarabiających miliony o poświęcenie i zaangażowanie.
Mogą być nawet zdenerwowani - tylko zapomina się, że te miliony zarabiają za wykonywanie swojego zawodu, a jak się patrzy na mecze od kwietnia to naprawdę niektórzy się powinni zastanowić nad zmianą kariery.
No to starają się w ciągu tygodnia i na mecz w weekend już siły nie mają bidoki.
Może lepiej było im powiedzieć aby starali się w weekend a nie w tygodniu?
"W szatni przed meczem wygłosiłem przemowę przyprawiającą o gęsią skórkę, jedną z moich najszczerszych w życiu. Byłem pewien, że przejdziemy dalej. Zamiast tego drużyna nic nie zdobyła i niewiele zrobiła na boisku. Tam zdałem sobie sprawę, że to, co dawałem, już nie wystarczało. Chemia się załamała."
Od 2023 ten człowiek się tylko kompromitował. Równie dobrze mógł powtarzać durnoty typu "zagraliśmy dobre 4 minuty" xDD
Sam stracił szatnie i szacunek piłkarzy, to jeszcze wymyślił sobie przemowę rodem z Braveheart xDD
"cenzura"? W czym Ty napisałeś, że mieli mieć wszystko? :P
Mądry Włoch po szkodzie. Trzeba było dać zakaz w lutym.
- Somsiad ma scudetto, dorobił się złodziej.
A co jakbysmy zagrali z Gimenezem i Fullem na szpicy, Leao i Puli na skrzydlach? chyba gorzej juz nie moze byc?
Pomożemy xD
A spier.. dziadu!!!!!!