Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?



Last Dance

24 maja 2026, 00:36, Ginevra Główne newsy
Last Dance

W przededniu przewidywanej, kolejnej rewolucji w klubie, drużyna Massimiliano Allegriego przystąpi do ostatecznej, najważniejszej potyczki kończącego się sezonu 2025/26. Zakończenie tej kampanii znaczna większość czerwono-czarnej społeczności przyjmie z ulgą. Trzeba jednak wykonać ten ostatni krok w postaci zwycięstwa u siebie nad Cagliari, które zapewni Milanowi udział w kolejnej edycji rozgrywek Ligi Mistrzów. Dla kogo starcie z Sardyńczykami będzie "ostatnim tańcem" w barwach Milanu? Znaków zapytania jest wiele, tymczasem trzeba dokończyć dzieło...

Meta jest już bardzo blisko, pozostał do wykonania ostatni krok. Wygrana z Cagliari postawi kropkę nad "i". Każdy inny wynik to konieczność oglądania się na rywali, której Milan musi za wszelką cenę uniknąć. Od awansu do Ligi Mistrzów zależy bardzo wiele, presja ciążąca na zawodnikach Max Allegriego, którzy ostatnio na San Siro radzili sobie - delikatnie mówiąc - słabo, jest ogromna. Jak mówił jednak trener na konferencji prasowej, wynik w meczu z Cagliari liczy się jeszcze bardziej niż zwykle. Dla części ekipy, w tym dla samego Allegriego, może to być także finałowy występ w czerwono-czarnych barwach. Rywale prowadzeni przez Fabio Pisacane zapewnili sobie utrzymanie w Serie A niedawnym zwycięstwem nad Torino. Nie przyjadą jednak do Mediolanu tylko asystować. Rossoneri po pokonaniu w poprzedniej kolejce Genoi mają jednak swój los we własnych rękach oraz wsparcie około 74 tysięcy fanów, którzy przez cały sezon wiernie towarzyszyli ekipie Allegriego, także w tych gorszych chwilach. Czas by za to wsparcie odpłacić w najważniejszym momencie.     

Walka o awans do Ligi Mistrzów przeciwko Cagliari nie najlepiej się kojarzy kibicom czerwono-czarnych. W 2021 roku Milan w przedostatniej kolejce Serie A mierzył się z Sardyńczykami, którzy, podobnie jak teraz, dopiero co wywalczyli utrzymanie. Rossoblu wyrwali bezbramkowy remis na San Siro, zmuszając zespół Piolego do walki o wszystko z Atalantą w ostatniej kolejce. Wtedy zakończyło się happy endem, oby teraz było tak samo...  

Massimiliano Allegri zamierza postawić na podobny skład do tego, który oglądaliśmy ostatnio w Genui. Z tego względu Rossoneri powinni wyjść w swoim klasycznym ustawieniu 3-5-2 z Mikiem Maignanem w bramce oraz trójką defensorów: Fikayo Tomori, Matteo Gabbia i Strahinja Pavlović. Na prawym wahadle Alexis Saelemaekers wydaje się mieć przewagę nad Zacharym Athekame, natomiast w środku pola nie zobaczymy jednak od pierwszej minuty Luki Modricia, mimo że początkowo można było się tego spodziewać. Zamiast Chorwata ma zagrać Ardon Jashari, obok Youssoufa Fofany i Adriena Rabiota. W ataku ma się pojawić ten sam wyjściowy duet co w Genui, czyli Christopher Nkunku i Santiago Giménez, choć Bebote rywalizuje jeszcze o miejsce z Niclasem Füllkrugiem.

Cagliari przystąpi do ostatniego meczu sezonu bez presji związanej z walką o utrzymanie, ale z zamiarem godnego zakończenia rozgrywek. Drużyna Fabio Pisacane jest w dobrej formie - w ostatnich sześciu spotkaniach zdobyła 10 punktów i zapewniła sobie utrzymanie z dorobkiem 40 punktów. Na San Siro zabraknie Semiha Kılıçsoya, który za zgodą klubu wrócił do Turcji z powodów rodzinnych, a także kontuzjowanych Leonardo Pavolettiego, Riyada Idrissiego, Luki Mazzitellego i Michaela Folorunsho. Do kadry wraca natomiast Mattia Felici po zerwaniu więzadła krzyżowego, a dostępny będzie również Gennaro Borrelli. O miejsce w ataku od pierwszej minuty walczy jeszcze Andrea Belotti, ale najważniejszą postacią ofensywy pozostaje Sebastiano Esposito, który po golu z Torino ma na koncie siedem trafień w sezonie. W środku pola kluczową rolę odgrywa Gianluca Gaetano, ustawiany przez Pisacane jako cofnięty rozgrywający.

Mecz ostatniej, 38. kolejki rozgrywek Serie A pomiędzy Milanem a Cagliari rozpocznie się w niedzielę o godzinie 20:45 na stadionie San Siro. Rossoneri zaprezentują się po raz pierwszy w nowych strojach przygotowanych na kolejny sezon. Sędzią głównym tego spotkania będzie Marco Guida z Pompejów. Transmisja w polskie stacji Eleven Sports 3. Zapraszamy! 

Przewidywane składy:

AC MILAN (3-5-2): Maignan – Tomori, Gabbia, Pavlović; Saelemaekers, Ricci, Jashari, Rabiot, Bartesaghi; Gimenez, Nkunku.

CAGLIARI CALCIO (4-4-2): Caprile – Zappa, Mina, Dossena, Obert; Palestra, Adopo, Gaetano, Deiola; Esposito, Borrelli.


R E K L A M A





18 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Diavo
24 maja 2026, 19:57
Kaj sklady :D
0
Boro
Boro
24 maja 2026, 19:59
Skład już podany. Taki sam jak przewidywany.
0
jarek2572
jarek2572
24 maja 2026, 18:40
Dobra, oficjalnie Salah jest do wzięcia :D.
0
boguc69
boguc69
24 maja 2026, 19:20
od 1 stycznia był, a odejście oficjalnie potwierdził już 2 miechy temu
0
gieksa51
gieksa51
24 maja 2026, 16:02
Też uważam że gramy z drużyną która o nic nie walczy , jeżeli tego nie wygramy gładko , ładnie i przyjemnie to znaczy że nie zasługujemy na LM i wtedy po meczu powinni wszyscy polecieć do wywalenia automatycznie .
1
zuperhero
zuperhero
24 maja 2026, 13:25
nie ma możliwości że milan zaliczy wpadkę, gładkie zwycięstwo, pełna kontrola.
przecież nie może być inaczej, prawda?
0
boguc69
boguc69
24 maja 2026, 15:25
ostatnie nasze zwycięstwo więcej niż jednym golem to 01.03; panuje optymizm...
0
mmielczar123
24 maja 2026, 12:01
Nadszedł dzień dzisiejszy...

Jeśli wywalimy się na ostatniej prostej, to czeka nas kolejny smutny sezon z LE, bez poważnych wzmocnień i z odejściami kluczowych graczy. Jeśli jednak uda się dowieźć top 4, a przy okazji pozbyć Furlaniego, zmniejszyć rolę Moncady i odsunąć Zlatana od klubu, to byłoby naprawdę pozytywne zakończenie tego ciężkiego sezonu. Sam nie do końca wiem, co myśleć o ewentualnym pozostaniu Maxa, ale chyba postawiłbym w końcu na stabilizację nawet kosztem tego, że trzeba będzie się przemęczyć jeszcze jeden rok. Jeśli dadzą Tare i Allegriemu pracować w spokoju nad mercato, to wyjdziemy na tym lepiej niż na kolejnej rewolucji.

Oby dzisiaj udało się dowieźć zwycięstwo, żeby nie trzeba było patrzeć z niepokojem na pozostałe spotkania. Przy remisie sytuacja nie wyglądałaby aż tak tragicznie, bo wówczas tracimy LM jedynie w 3/27 scenariuszach, czyli wygrana Romy i Juve (wynik Como bez znaczenia). To oznacza, że w przypadku jakiejkolwiek straty punktów przez którąś z tych dwóch ekip, mamy pewne top 4 (jeśli min. zremisujemy). Jeśli przegramy, to sytuacja mocno się komplikuje, bo wówczas musimy liczyć na 2 z 3 warunków - porażka Romy, brak zwycięstwa Juve, brak zwycięstwa Como. Mam nadzieję, że po prostu zrobimy swoje i nie będziemy musieli oglądać się na innych, ale różnie bywa.
1
boguc69
boguc69
24 maja 2026, 13:03
przy naszym remisie wynik Como nie jest bez znaczenia, bo jeśli wszyscy nasi 3 rywale wygrają, to z małej tabeli Milan - Juve - Como do LM wejdzie właśnie Como

osobiście nie miałbym nic przeciwko graniu i wygranej w LE, skoro może taka Atalanta to dlaczego nie Milan???
1
mmielczar123
24 maja 2026, 13:08
Chodziło mi o to, że jeśli Roma i Juve wygrają, to bez względu na wynik Como, wypadamy poza top 4. W takim przypadku: Como wygrywa - wchodzą do LM, Como nie wygrywa - wchodzi Juve.
1
Zuber
Zuber
24 maja 2026, 17:58
Odejścia kluczowych graczy? To my takich mamy? xD
1
dupczynsky
dupczynsky
24 maja 2026, 11:28
cagliari 16, beedzie sie bronic, u siebie gramy, byc moze przegralismy wszytskie takie mecze. Jeden plus ze im nie powinno zalezec i to moze uratowac milan, co da nam kase ale wstyd w europie
0
Ultras_milanu
Ultras_milanu
24 maja 2026, 09:59
A ibra sie bawi u nas w polsce xd , mecz gral ktory utworzylo xtb , borek byl jego trenerem
1
k__f__c
k__f__c
24 maja 2026, 09:10
Gładkie 2:2
1
Gianni Comandini
Gianni Comandini
24 maja 2026, 08:54
2-0.
0
ósmy
24 maja 2026, 08:43
La Grande Dance Macabre.
0
misiek007e
misiek007e
24 maja 2026, 08:09
Czarno to widzę, nie spodziewam się dobrej gry, oby chociaż udało się szczura strzelić i dociągnąć 1 bramką przewagi
2
Zbanowanyx3
Zbanowanyx3
24 maja 2026, 07:02
Oby wygrali, a po meczu Allegri oglosil odejście...
7









PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI