Selekcjoner reprezentacji Stanów Zjednoczonych, Mauricio Pochettino, w rozmowie z ESPN zaprzeczył, jakoby spotkał się z Milanem w sprawie obsady stanowiska trenera, choć nie zaprzeczył, że mogli to zrobić jego przedstawiciele. Podkreślił jednak, że jest w 100% zaangażowany w pracę z reprezentacją USA przed mistrzostwami świata (kontrakt 54-letniego Argentyńczyka obowiązuje do końca nadchodzącego mundialu).
Mauricio Pochettino odpowiedział zdecydowanym "nie", gdy zapytano go, czy spotkał się z Milanem, który niedawno zwolnił trenera Massimiliano Allegriego po tym, jak klub nie zakwalifikował się do przyszłorocznej Ligi Mistrzów. Zapytany jednak, czy jego przedstawiciele spotkali się z Milanem, Pochettino odpowiedział: "Moi przedstawiciele? To możliwe, ponieważ muszą wykonywać swoją pracę". "Zawsze mówimy, że kończymy kontrakt w lipcu po mistrzostwach świata. Oczywiście pojawiają się propozycje i... oczywiście spotykałem się z różnymi ludźmi, z różnych klubów. Ale to po prostu rozmowy, ponieważ mamy przyjaciół w świecie futbolu. Mamy znajomych wszędzie, a moi przedstawiciele pracują dla mnie, aby znaleźć najlepsze możliwości na przyszłość. To normalne". "Gdyby jakiś klub przyszedł i powiedział: 'Mauricio, chcemy cię, ale musisz zacząć jutro', odpowiedziałbym: 'Przepraszam, jestem związany z reprezentacją USA'".

Wszystko ok, albo ten albo ten ale oboje mogą zacząć pracę dooiero po mundialu, a wtedy to już za późno
Iraola -> Jaissle (+Rangnick) -> Pochettino, a kto wie jakie nazwiska zaczną się pojawiać w kolejnych dniach xd
Zaryzykujcie już z tymi Niemcami. Jaissle to spora niewiadoma, ale Rangnick powinien jakoś ogarnąć bajzel po Giorgio i spółce.
Pewnie skończy się na kolejnym pachole wykonującym rozkazy z góry i trenerze, który nie przetrwa do końca sezonu, ale czego oczekiwać po Zlatanie.