Są relacje zawodowe, które stają się czymś więcej, które ewoluują. W Neapolu niedawno widzieliśmy już zwycięski duet, który doprowadził klub do czwartego mistrzostwa Włoch. Gdy Antonio Conte dopiero co przybył pod Wezuwiusz, musiał rozwiązać problem Osimhena. Napastnik będący symbolem mistrzowskiego zespołu Spallettiego był skonfliktowany zarówno z klubem, jak i z otoczeniem. Conte nie próbował zmieniać biegu wydarzeń – po prostu dał do zrozumienia, że w jego miejsce chce Lukaku, idealnego napastnika do swojego stylu gry – podsumowuje poniedziałkowe wydanie La Gazzetta dello Sport.
Massimiliano Allegri nie objął jeszcze oficjalnie stanowiska w Napoli, a już nie brakuje trudnych kwestii do rozwiązania. Najnowszym problemem jest De Bruyne, a sprawa wybuchła dokładnie w dniu, w którym Billy Gilmour doznał kontuzji kolana, która wykluczy go z gry na co najmniej dwa miesiące. A Anguissa? Cóż, jego relacje z Conte były już bardzo napięte. Nie pożegnał się z kibicami na Stadio Maradona, jest niezadowolony i czeka na odpowiednią ofertę. Krótko mówiąc, w środku pola jest sporo tematów do przemyślenia. A właśnie w tej strefie gra ulubieniec Maxa. Wszystkie drogi prowadzą do Adriena Rabiota. Jeśli pojawią się odpowiednie warunki, Napoli spróbuje przeprowadzić zdecydowany atak transferowy. Na razie sprawa znajduje się jednak dopiero w początkowej fazie.
Na razie Allegri musi najpierw rozwiązać kwestię swojego kontraktu, uwolnić się od Milanu, a następnie podpisać dwuletnią umowę z opcją przedłużenia o trzeci sezon, która zwiąże go z Napoli. Dopiero później przyjdzie czas na dokładne omówienie rynku transferowego i niemal pewne jest, że nazwisko Adriena Rabiota ponownie pojawi się na stole.
Dla Maxa to idealny pomocnik: silny fizycznie i świetny technicznie, klasowy, dynamiczny i wytrzymały. Potrafi równoważyć grę zespołu, agresywnie odbiera piłkę, a jednocześnie znakomicie wbiega bez futbolówki w pole karne. Strzela gole i kreuje sytuacje kolegom, organizuje grę, ale umie też stanowić solidną zaporę przed linią obrony. Ma ogromne doświadczenie międzynarodowe i zdolność do zmieniania układu sił w drużynie. Allegri bardzo chętnie sprowadziłby go do zespołu, ale najpierw trzeba zrozumieć, jaka będzie przyszłość Anguissy i De Bruyne. Budżet płacowy trzeba bowiem ograniczyć, a Adrien nadal zarabia bardzo dużo: w Milanie w tym sezonie otrzymał 3,5 mln euro netto, a od przyszłego sezonu jego podstawowa pensja wzrośnie do 4 mln. Napoli może sobie na to pozwolić, ale nie przy jednoczesnej obecności Anguissy i De Bruyne w kadrze.
Rozmowy z Milanem nie są dziś łatwe po rewolucji na najwyższych szczeblach klubu. Rabiot czeka, by zrozumieć, jak rozwinie się sytuacja, ale jest otwarty na kolejną przeprowadzkę. Tym bardziej jeśli pojawiłaby się możliwość ponownego połączenia sił z „tatą Maxem”. Nikt lepiej od Allegriego nie wie, jak bardzo umiejętności Adriena przydałyby się nie tylko Napoli, ale każdej drużynie walczącej o najwyższe cele.
Doskonale zdaje sobie z tego sprawę również dyrektor sportowy Giovanni Manna, który współpracował z Allegrim i Rabiotem jeszcze w czasach Juventusu. Manna także jest wielkim fanem Francuza. Chciał sprowadzić go do Napoli już dwa lata temu, gdy do klubu przychodził Conte, ale brak gry w Lidze Mistrzów sprawił, że nic z tego nie wyszło. Latem ubiegłego roku Napoli miało kompletną linię pomocy, natomiast w tym roku konieczne będą zmiany. I pierwszym nazwiskiem na liście życzeń jest właśnie Rabiot.
Rabiot trafił do Milanu pod koniec ubiegłego okna transferowego, po konflikcie z Rowe, który „zmusił” go do opuszczenia Marsylii. Transfer został przeprowadzony błyskawicznie, a zawodnik zgodził się nawet na obniżkę wynagrodzenia, by przyspieszyć finalizację transakcji. Wpływ Allegriego okazał się silniejszy niż brak europejskich pucharów.
Łatwo sobie wyobrazić, że gdyby Max zadzwonił, miałby w głowie Adriena uprzywilejowaną pozycję. Najpierw trzeba jednak przekonać Milan, który wydał na niego 10 milionów euro i mógłby zażądać dwa razy tyle, by zgodzić się na jego odejście. To kwestia odpowiednich układów i właściwego momentu, jak często bywa w piłce.
Na razie są jednak wszystkie składniki potrzebne do rozpoczęcia negocjacji. Z Rabiotem obok Lobotki i McTominaya Allegri miałby do dyspozycji pomoc już teraz gotową do rywalizacji zarówno w lidze, jak i w Lidze Mistrzów. Pozostaje jeszcze porozmawiać z De Bruyne i przekonać go do zaakceptowania tego nowego wyzwania. Być może po to, by znów wspólnie czerpać radość z gry.

Jprdl. Co za pasozyt. Trener powinien byc jak klub nie dostal sie do LM to powinien w Tv ogladac. >:[
Jak wszyscy kluczowi zawodnicy odejdą i zostaniemy z odpadami, których nikt nie chce, to na bank wygrzebiemy się z gówna w jeden sezon.
Żeby udało się zatrzymać chociaż po jednym ważniaku w każdej formacji. Najlepiej Pavlovicia, Rabiota i... eeeee z ataku to w sumie nikogo nie żal.
Od kiedy Rabiot ma 3,5-4 mln netto? Zarabia 5+1,25 w bonusach. Co za bzdury są tu czasem powielane to masakra. Chyba nikt nigdy nawet nie pisał o tak małej pensji Francuza.
https://www.capology.com/club/ac-milan/salaries/
Nie widzę ŻADNYCH argumentów, żeby puszczać Rabiota, tym bardziej do Napoli. Jeśli rzeczywiście będzie chciał odejść, bo nie ma LM i nowy projekt mu się nie spodoba to z pewnością weźmie go ktoś z zagranicy. Zdecydowanie nie powinniśmy wzmacniać bezpośredniego rywala tak klasowym graczem.
Kupić Mijnansa z AŻ Alkmaar.
Może wypożyczyć Reijndersa z MC. Chłopak chce więcej grać.
Tylko jak uciekną nam wszystkie 'gwiazdy' i nie przyjdzie poważny trener i ds to kto tu będzie chciał przyjść...
Odpowiadając: jeśli Napoli zaproponuje BARDZO odpowiednie warunki, Milan spakuje Rabiotowi kanapki do tornistra, założy buty i wyślę do taty Maxa.
Czy byłoby mi szkoda? Wielkim miłośnikiem Adriena nie jestem, ale byłaby to niewątpliwa strata bardzo dobrego zawodnika i to przy równoczesnym wzmocnieniu ligowego rywala. Ale może faktycznie lepiej wydoić od Napoli ile się da, żeby potem nie trzymać w składzie obrażonego piłkarza, który ze złośliwości zawiśnie na kontrakcie?
Terracciano
De Winter, Gabbia,Bartesaghi
Alexis,Ricci,Jashari,Estupinan
Pulisic,Gimenez,Nkunku
Pod względem sportowym rozmieniliśmy się na drobne, jest ciągła transformacja transformacji na transformacji. Ile można?