Christopher Nkunku może nadal być jednym z kluczowych zawodników Milanu także w przyszłym sezonie: istnieje kilka czynników, które – jak donosi środowe wydanie La Gazzetta dello Sport – mogą poważnie sprzyjać jego pozostaniu w barwach Rossonerich.
Kontuzja Ekitiké oraz niezbyt udany sezon Kolo Muaniego otworzyły jedno miejsce w 26-osobowej kadrze Didiera Deschampsa na wyjazd do Stanów Zjednoczonych, związany z udziałem w mistrzostwach świata, które rozpoczną się za nieco ponad tydzień. Christopher Nkunku był z pewnością jednym z zawodników branych pod uwagę przez selekcjonera, jednak nieuchronny spadek formy Milanu w rundzie rewanżowej oraz znakomita europejska kampania Matety pod wodzą Glasnera sprawiły, że powołanie otrzymał napastnik Crystal Palace. Po bolesnym ciosie, jakim była kontuzja tuż przed rozpoczęciem mundialu w Katarze, przyszło kolejne rozczarowanie – brak powołania, który szczególnie dotknął zawodnika noszącego numer 18 w Milanie.
8 goli i 3 asysty we wszystkich rozgrywkach we Włoszech czynią go trzecim piłkarzem Milanu pod względem udziału przy bramkach, ale jego sezon był wszystkim, tylko nie łatwy. System 3-5-2 Massimiliano Allegriego znacząco ograniczył jego potencjał, zwłaszcza przez brak fizycznie silnych partnerów wokół niego. Dodatkowo proces adaptacji oraz jego charakter nie pomagały w odnalezieniu się w nowym środowisku. Najlepszy okres Nkunku przypadł na przełom grudnia i lutego, później jednak sposób zarządzania zespołem przez trenera z pewnością nie pomógł zahamować jego regresu. Przebłyski dobrej gry przeplatały się z gorszymi momentami, zaufanie szkoleniowca było zmienne, a ostatecznie stracił szansę na udział w mundialu, mimo że w rundzie rewanżowej był najlepszym strzelcem Rossonerich.
Glasner i Rangnick zawsze cenili jego umiejętności, Pochettino bardzo chciał sprowadzić go do Chelsea, a Milan nie ma potrzeby sprzedawać go za kwotę niższą od jego rzeczywistej wartości. Drogi Nkunku i Rossonerich wydają się więc coraz mocniej ze sobą związane – przynajmniej na kolejny sezon. Choć przy obecnej sytuacji w klubie nie pozostaje nic innego, jak czekać i mieć nadzieję.


Imo przy Rangnicku i normalnym trenerze udałoby się go odbudować. No jest dynamiczny, dobry technicznie i dużo widzi, ale cholernie nierówny. No i od dawna nie mieliśmy dobrego wykonawcy karnych, a w Serie A sypie się ich akurat dużo.
Wszyscy tam parodiowali grę, ale jego postawę zapamiętałem w nadmiarze.
W takim meczu stać jak kołek w polu i przybrać minę cierpiętnika, to jest totalny brak ambicji.
Ale to Leao jest problemem.
Na nich możemy zarobić jakkolwiek a na Nkuku nie zbyt
Zresztą i tak podziwiam jego liczby konkretnie ile razy udało mu się wymusić karnego
W sytuacji gdzie trener ciebie nie chciał i nie ma schematów ataku jest to coś
ps. na ostatnich MŚ Francji zabrakło skutecznych egzekutorów karnych, czy będzie powtórka z rozrywki?
Glasner dobrze prowadzil Matete ktory ww styczniu jedną noga juz byl w Milanie, odejdzie leao… to wyglada to na 3-4-2-1…
—————Mateta—————
—Pulisic—————-Nkunku-
I jeszcze Rabiot (jak zostanie) i Fofana do Francuskiego kompletu…
.