"Ucieczka z Carnago" – może brzmi to nieco mniej sugestywnie niż tytuł hollywoodzkiego filmu, ale z czasem może stać się coraz bardziej prawdopodobnym scenariuszem. Carnago to, obok Cassano Magnago i Cairate, gmina, na której terenie znajduje się Milanello. A ucieczka jest realnym zagrożeniem dla kilku zawodników z kadry Rossonerich. Niekoniecznie tych, którym kończą się kontrakty. To fabuła, która może stać się rzeczywistością, jeśli w najbliższym czasie coś się nie wydarzy (choć nawet to mogłoby nie wystarczyć). Przez "coś" należy rozumieć odbudowę pionu sportowego i finansowego, czyli silnika każdego klubu piłkarskiego. Obecnie Milan pod względem zarządzania jest pustą skorupą, co wywołuje niepewność i zagubienie zarówno wśród piłkarzy, jak i osób reprezentujących ich interesy. Brakuje nie tylko działaczy odpowiedzialnych za kadrę i transfery, ale także kogoś, kto mógłby wyznaczyć ogólny kierunek działania. Pustka zwykle rodzi chaos, a chaos nie jest najlepszym sposobem na zatrzymanie zawodników. Zwłaszcza tych najważniejszych. Mowa przede wszystkim o czterech nazwiskach: Mike Maignan, Luka Modrić, Adrien Rabiot i Rafael Leão. Różne sytuacje, scenariusze i oczekiwania, ale wspólne ryzyko: wszyscy czterej mogliby odejść podczas jednego okna transferowego – podsumowuje La Gazzetta dello Sport.
Podsumowując: rewolucja mogłaby objąć nie tylko zarząd i trenera, ale także samą drużynę. A byłyby to bardzo istotne pożegnania, bo mówimy o piłkarzach będących wizytówką klubu. Trudnych do zastąpienia, jeśli zajdzie taka potrzeba. Wystarczy spojrzeć na przykład Leão. Jego historia z Milanem dobiegła końca – to dla wszystkich jasne. Rafa od dłuższego czasu notuje regres, a rozstanie mogłoby wyjść na dobre obu stronom. Ale nawet biorąc to pod uwagę, na lewym skrzydle powstałaby ogromna luka. Leão był jednym z filarów Milanu ostatnich lat; w niemal trzystu meczach zdobył 80 bramek i zaliczył 65 asyst. Zawsze był twarzą projektu, zawodnikiem, wokół którego budowano resztę zespołu.
Od ataku przechodzimy na drugi koniec boiska, bo najnowsze doniesienia dotyczą Maignana. Teoretycznie spośród całej czwórki to właśnie on powinien być najbardziej odporny na plotki i pokusy, ponieważ kilka miesięcy temu przedłużył kontrakt do 2031 roku. W praktyce jednak mówi się o możliwym powrocie zainteresowania ze strony Juventusu, który próbował go pozyskać już rok temu, gdy jego podpisu pod nową umową jeszcze nie było. Na razie są to jedynie hipotetyczne scenariusze, ale sam fakt ich pojawienia się jest znaczący: gdyby sytuacja organizacyjna Milanu była normalna, prawdopodobnie nie byłby to temat do dyskusji. Maignan jest jednym z najważniejszych i najbardziej wpływowych zawodników w szatni – jego odejście wysłałoby kolejny bardzo negatywny sygnał.
Taką samą dwoistość ma Modrić: z jednej strony jego niepodważalny wkład na boisku, z drugiej pewnego rodzaju rola gwaranta. Innymi słowy: sama jego obecność daje poczucie bezpieczeństwa, bo Luka nie wybiera klubów przypadkowo. Oczywiście fiasko projektu sportowego, odejście trenera i brak stabilnych punktów odniesienia w zarządzie stawiają go w najgorszej możliwej sytuacji przed podjęciem decyzji dotyczącej kolejnego sezonu. Chorwat jeszcze nie zdecydował, ale z każdym dniem szala coraz mniej przechyla się w stronę optymizmu.
A obok niego w środku pola teoretycznie powinien grać Rabiot. Tutaj sytuacja jest jeszcze inna, ponieważ Francuz zgodził się na transfer do Milanu głównie po to, by ponownie współpracować z Massimiliano Allegri, a logika podpowiada, że jego nastawienie się nie zmieniło. Oczywiście pozostaje kwestia kontraktu obowiązującego do 2028 roku, ale czy miałoby sens zatrzymywanie zawodnika wbrew jego woli, jeśli nie widzi już wystarczających podstaw, by zostać? Maignan, Modrić, Rabiot i Leão – trzy z czterech formacji drużyny mogłyby zostać dotknięte potencjalnymi, niezwykle bolesnymi odejściami, których skutki trudno byłoby zniwelować, gdyby doszło do nich jednocześnie. Piłka jest teraz po stronie właścicieli Milanu. Gerry Cardinale zajmuje się również biznesem związanym z przemysłem filmowym: to do niego należy zadanie, by zamienić "Ucieczkę z Carnago" na tytuł o znacznie bardziej atrakcyjnym wydźwięku.

wg mnie swoje dzieło powinien zatytułować "Titanic", dawajcie wasze propozycje
A teraz to nie wiem, jakiś gniot z oceną 5,3 na filmwebie ;-)
"Sami Swoi"
Za Mirabelliego:
" Nie ma mocnych"
Dzisiaj to jest:
"Kochaj albo rzuć".
Muppety na Manhatanie
2. Czas Apokalipsy
3. Parasite
4. Człowiek w ogniu (który sam rozniecił)
5. Dzień Świra
6. Za kilka dolarów więcej
7. Miś
"CL Dezerterzy"
A już płynąc sobie szerzej:
"Czy leci z nami pilot?" (obecna sytuacja klubu)
"Spokojnie, to tylko awaria" (rok pracy Maxa A.)
"Kolacja dla palantów" (awantura między Zlatanem a Allegrim)
"Czy jest tu panna na wydaniu?" (poszukiwanie nowego zbafffcy na ławkę trenerską)
"Strzelając śmiechem" (konkurencyjność Milanu na rynku transferowym i nasze oferty za piłkarzy z ważnymi kontraktami)
"Zniewolony. 7 Years a Slave" (Rafa Leáo's true story)
"Aż poleje się krew" (charakterystyka boiskowego zaangażowania Leáo)
"Never ending story" ( budowa nowego stadionu)
"Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?" (łowca goli, Santi Gimenez, uciekający od piłki)
"Człowiek, który wiedział za dużo" (Sandro Tonali wygrywający u bukmacherów)
"Człowiek, który wiedział za mało" (kompetencje menedżerskie Zlatana Ibrahimovicia)
"Ptaki" (jakie amerykańskie i czerwone zwierzęta penetrują odbyty kibiców ACM?)
No i na koniec (bo mógłbym tak długo, a nie chcę się rozkręcać):
do wszystkich tych (w tym trochę i do mnie), którzy mają nadzieję, że nowy reset pod rządami RedBird przywróci Milanowi choćby cień dawnej wielkości:
"To JEST kolejna komedia dla kretynów"...